x_adam 16.09.06, 11:07 Dla wszystkich którym zbrakłoby deski nr 3, no i dla wszystkich którzy chcą tu na jaki kolwiek temat porozmawiać bądź coś ogłosic Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: :-))) Re: Deska ogłoszeń nr 4:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 11:11 Ok. Ogłoszenie nr 1. Zakochałam sie 7 lat temu i ciągle bez zmian. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :-))) Re: Deska ogłoszeń nr 4:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 12:09 Jeszcze nie całkiem ale to dopiero 7 lat, całe życie przed mną. Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Deska ogłoszeń nr 4:) 16.09.06, 11:19 x_adam napisał: > Dla wszystkich którym zbrakłoby deski nr 3, no i dla wszystkich którzy chcą tu > na jaki kolwiek temat porozmawiać bądź coś ogłosic zrobiłem błąd w 1 słowie powinno być "jakikolwiek". Piękne ogłoszenie na początek, mam nadzieje że jesteś bardzo bardzo szczęśliwa:)) Odpowiedz Link Zgłoś
kiki1102 Re: Deska ogłoszeń nr 4:) 16.09.06, 11:28 Nie może być ,następna deska...super:))Witam wszystkich. Dzień wspomnienie lata... ps.cały czas jestem chociaż Wiecie,tak mi ciągle mało... Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Łajcik!!!!!!! 16.09.06, 14:36 Odpisałam!!! :-) Też masz @!!! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam :::))) 16.09.06, 15:24 Chociaż przez los uczuć w wicher codzienności rzuceni Żyjemy niby wśród ludzi a jednak osamotnieni Wiedzcie jednak że wasze serca kiedyś się spotkają Wasze usta się złączą a serca pokochają Może znajdziecie się na forum „Romantica”:) Gdzie żar ludzkich uczuć codziennie tyka Może spotkacie się w szkole a może pod kościołem A może w tramwaju ja sam ją kiedyś widziałem I przyjdzie miłość i nas odmieni- jak pisał poeta Może da nam ciastko, może sałatkę a może kotleta Może whisky w barze albo kawę zamówi nam w budce Wiedzcie jednak jedno to przyjdzie nastąpi to wkrótce :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
duszka2 Re: Deska ogłoszeń nr 4:) 16.09.06, 15:03 phi a po co te deski, wszystkie płoty w okolicy zrywacie...?;-) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Deska ogłoszeń nr 4:) 16.09.06, 15:30 duszka2 napisała: > phi a po co te deski, wszystkie płoty w okolicy zrywacie...?;-) Tak dla nas jest łatwiej i wszystkie wypowiedzi są skupione w jednym miejscu, zamiast publikowania oddzielnych wątków Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Deska ogłoszeń nr 4:) 16.09.06, 15:49 I ewentualnego śmiecenia na jakichś wątkach poważnych. Tu mozna pisać o wszystkim, co przyjdzie do głowy. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
duszka2 Re: Deska ogłoszeń nr 4:) 16.09.06, 16:42 czyli trzeba duzo czytać aby coś wybrać...chyba wole podział tematyczny;-) Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: Deska ogłoszeń nr 4:) 16.09.06, 17:23 Nie, bo tu są wypowiedzi typu: wyszłam z psem, masz @, idę spać, ewentualnie czasami coś mocniej się rozwinie ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: Deska ogłoszeń nr 4:) 16.09.06, 19:21 no widzisz Duszko2, teraz wiemy, że się pojwiłaś ;)))) i o to chodzi ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
gszesznica Re: Deska ogłoszeń nr 4:) 16.09.06, 19:24 uwaga uwaga szukam zgugionego "ja" nagroda za doreczenie :) Odpowiedz Link Zgłoś
gszesznica Re: Deska ogłoszeń nr 4:) 16.09.06, 19:24 gszesznica napisała: > uwaga uwaga > szukam zgugionego "ja"---zgubionego:))) > > nagroda za doreczenie :) Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: Deska ogłoszeń nr 4:) 16.09.06, 19:25 nie może być AJ?? tylko takie mamy na składzie, weekend jest w końcu ;)) a jaka nagroda? kotów w worku nie bierzemy ;P Odpowiedz Link Zgłoś
gszesznica Re: Deska ogłoszeń nr 4:) 16.09.06, 19:26 nagroda bedzie bardzo wartosciowa.. obiecuje.. Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: Deska ogłoszeń nr 4:) 16.09.06, 19:29 to już budzę psa żeby pomógł szukać ;)) nie dla nagrody oczywiście, no skądże znowu, tak dla satysfakcji :DDD Odpowiedz Link Zgłoś
gszesznica Re: Deska ogłoszeń nr 4:) 16.09.06, 19:30 tygryska_28 napisała: > to już budzę psa żeby pomógł szukać ;)) > > nie dla nagrody oczywiście, no skądże znowu, tak dla satysfakcji :DDD > rozumiem:))dziekuje za pomoc..pieskowi tez dziekuje:) mam nadzieje ze sie zgodzi:)) Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: Deska ogłoszeń nr 4:) 16.09.06, 19:35 ten mega śpioch? nie wiem czy go dobudzę, chociaż zrobił się ruchliwszy bo przyszła pora spaceru ;)) a jakies namiary na miejsce zgubienia? wiesz, noc ciemna to daleko szła nie będę... Odpowiedz Link Zgłoś
gszesznica Re: Deska ogłoszeń nr 4:) 16.09.06, 19:40 tygryska_28 napisała: > ten mega śpioch? a co to za rasa? nie wiem czy go dobudzę, chociaż zrobił się ruchliwszy bo > przyszła pora spaceru ;)) > > a jakies namiary na miejsce zgubienia? wiesz, noc ciemna to daleko szła nie > będę... nie pamietam dokladnie..zrobmy ogolnopolskie poszukiwania:) Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: Deska ogłoszeń nr 4:) 16.09.06, 20:37 rasa zmieszana, lekko podstarzała ;) oj to będzie trudno znaleźć... trzeba ludziki zwerbować ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
wiarusik Re: Wiarusik.. ! 16.09.06, 19:31 Poyebało Cię??? Nie rób mi tego... >:( Postaram się jeszcze dziś dać odpowiedź,ale Ty musisz też swoje wyjaśnić. Odpowiedz Link Zgłoś
gszesznica Wiarusik 16.09.06, 19:39 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=48725885 znalazlam Ci kolezanke..no jeszcze jedna kolezanke:)) Odpowiedz Link Zgłoś
yes22 Re: Wiarusik 16.09.06, 20:13 Zaraz zaraz, to ile już niby tych koleżanek jest? Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Czy u Was też tak zimno?? 16.09.06, 21:15 brrrr..... siedzę pod kocykiem, okno zamknięte, skarpetki na nogach, sweterek, ogólnie ciepłe ubranko, gorąca herbata i marznę :(((( A niektórzy mogą sobie w takich sytuacjach zapalić w kominku... Heh, idę po świeczki ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Czy u Was też tak zimno?? 16.09.06, 21:17 Ja mam odwrotnie - u mnie są okna otwarte. Czy Ty, Tygrysko, nie zaziębiłaś się? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: Czy u Was też tak zimno?? 16.09.06, 21:19 nie wiem, kicham, prycham, zimno - myślisz że...?? hmm... niedobrze... Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Czy u Was też tak zimno?? 16.09.06, 21:22 Weż aspirynkę na noc. Jeszcze brakło chorej Tygryski. :-( Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: Czy u Was też tak zimno?? 16.09.06, 21:23 oj tam, trochę spokoju byście mieli ;) niestety aspirynka nie dla mnie ;)) gorąca kąpiel i spać ;) A co Ty wymyśliłaś z tą śmiałością??!! Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 21:48 Czas ujawnic swe prawdziwe oblicze a co Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 21:50 nie tylko Ty ;) A nieśmiałość podobno można pokonać ;)) Tylko ja chyba jeszcze nie wiem jak ;)) Ale dużo znajomych osób twierdzi podobnie jak Sokółka, że jaka tam nieśmiałość u mnie. Ja mam odmienne zdanie na ten temat. Ale może mylę jakieś objawy? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 21:52 tygryska_28 napisała: > nie tylko Ty ;) > > A nieśmiałość podobno można pokonać ;)) Tylko ja chyba jeszcze nie wiem jak ;)) > Ale dużo znajomych osób twierdzi podobnie jak Sokółka, że jaka tam nieśmiałość > u mnie. Ja mam odmienne zdanie na ten temat. Ale może mylę jakieś objawy? ;) > Może mylimy nieśmiałość z zakochaniem:))) Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:00 > > Może mylimy nieśmiałość z zakochaniem:))) > Oooo... wtedy to ja już z nieśmiałości nie wychodzę poza ramę ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:09 Tygrysko, świat bierze się garściami, a nie kroplami. Do ludzi podchodź tak samo. Wszystko dla nich - i oni tak samo oddadzą Tobie. Chociaż monetka, którą płacą, nie zawsze jest warta jej podniesienia, ale większosć z nich jest warta. Ludzie są warci serca, a serce - warte ludzi, moze być złamane, ale nie przestało być nim - tym sercem, świadczącym o człowieku. Jest tylko do naprawy. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:16 Narazie nie jest do naprawy :(( Ja już oddałam im wszystko, całe serce i teraz właśnie cierpię... Nie byli warci mojego serca ale o tym dowiedziałam się za późno... Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:26 tygryska_28 napisała: > Narazie nie jest do naprawy :(( > Ja już oddałam im wszystko, całe serce i teraz właśnie cierpię... > Nie byli warci mojego serca ale o tym dowiedziałam się za późno... > Ale co z tego popadłaś na jakieś jednostki, a jednostki to nie ogól Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:29 he, he... te "jednostki" to większość moich znajomych ;))) Brali i hmm... i tylko brali a ja naiwna na to pozwalałam... ;)) ehh... Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:31 tygryska_28 napisała: > he, he... te "jednostki" to większość moich znajomych ;))) > Brali i hmm... i tylko brali a ja naiwna na to pozwalałam... ;)) > ehh... > Co konkretnie brali, twoją dobroć??? Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:33 no można tak powiedzieć. dobroć, pomoc, zaangażowanie. widzisz, ja potrafię dać z siebie bardzo dużo i naiwnie liczę na to, że ludzie się chociaż troszkę czasami odwdzięczą kiedy będę tego potrzebowała ;) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:36 tygryska_28 napisała: > no można tak powiedzieć. dobroć, pomoc, zaangażowanie. > widzisz, ja potrafię dać z siebie bardzo dużo i naiwnie liczę na to, że ludzie > się chociaż troszkę czasami odwdzięczą kiedy będę tego potrzebowała ;) To zalezy jacy ludzie, mnie tez sie tak kiedyś nawet całkiem niedawno wydawało, przekonałem sie jednak ze kiedy ja miałem problemy to wszyscy wieli ode mnie jak od zadżumionego Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:38 dokładnie o tym mówię, ja byłam na każde zawołanie, ale kiedy to ja potrzebowałam dobrego słowa jakoś ich nie było... Czułam się wtedy zaskoczona - naiwna jestem i głupiutka ale teraz już wiem, że nie mogę oczekiwać od ludzi tego co sama im daję... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: * Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 22:44 Nie trzeba byc na każde skinienie kazdego człowieka. Trzeba wiedzić komu warto pomagać a kto i tak nie potarfi tego uszanować i zmarnuje nasze starnia. Rzeczywiście byłas głupia tak postepując i może dlatego ludzie Cię olewają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: * Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 22:46 Wypowiedź dla Tygryski. Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:46 Byłam głupia i nadal jestem. Tylko za późno się zorientowałam, jak zwykle. teraz już to wszystko wiem, ale taka jestem i trudno to zmienić. to jest we mnie. No cóż, nie każdy może być silny... ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: * Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 22:50 Za późnos ię zorientowałas że jesteś głupia, bo tak wynika z Twojej wypowiedzi. Nic na to nie porsadzimy ale warto starć się by to zmienić, Niektórym się trochę udaje. Próbuj. Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:52 Nie wiem czy nieufność wobec wszystkich ludzi jest dobrym rozwiązaniem, ale narazie nie potrafie przyjąć innej postawy. Próbuję żyć normalnie, bez wspomnień, bez przeszłości. No patrz, nie da się. Może kiedyś... Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:53 tygryska_28 napisała: > Nie wiem czy nieufność wobec wszystkich ludzi jest dobrym rozwiązaniem, ale > narazie nie potrafie przyjąć innej postawy. > Próbuję żyć normalnie, bez wspomnień, bez przeszłości. No patrz, nie da się. > Może kiedyś... Da sie nie mysl o przeszłości, pomysl o przyszłosci Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 23:02 No myślę o przyszłości - nie ma ich tam!!!! a mieli być, zawsze... Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 23:04 Są, tylko ich jeszcze nie znasz. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 23:05 tygryska_28 napisała: > No myślę o przyszłości - nie ma ich tam!!!! a mieli być, zawsze... Ale jest Sokółka, ja, Monnia, justiz, khinga, wiarusik, a to jest kompanija kul:) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Dobra moze jest na forum jakiś laryngolog:) 16.09.06, 23:07 Dobry najlepiej, musi sie moim nosem zająć Laryngolog na gwałt potrzebny:))) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Może być laryngolożka 16.09.06, 23:27 Nie znam, ale mam domowe sposoby na ból gradła. Chcesz? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Może być laryngolożka 16.09.06, 23:31 white.falcon napisała: > Nie znam, ale mam domowe sposoby na ból gradła. Chcesz? :-) to nie na ból gardła..Gardło mam zdrowe. Moja przypadłość nazywa sie Deviatio septi nasi ... Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Może być laryngolożka 16.09.06, 23:40 Adamie to ty zapewne chrapiesz jak śpisz (przez tą krzywą przegrodę) ?;) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Chrapanko :-) 16.09.06, 23:48 A jak to się pisze poprawnie? Ktoś wie? Bo ja lubię chrapać, a raczej chrumkać we śnie. Mój Tato tak chrumkał, a ja mam to po nim. Moja Mama mi to powiedziała i trochę wstydzę się tego. Normalnie człowiek niby powienien we śnie cicho spać, a nie chrumkać, a ja chrumkam. Nie mam kłopotów z zatokami, czy przegrodą nosową, tylko sobie tak pochrumkuję, a czasem - jak ukłdam się na wznak - to chrumkam bardziej. Mozna pozbyć się tego w jakiś sposób? Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Chrapanko :-) 16.09.06, 23:50 white.falcon napisała: > A jak to się pisze poprawnie? Ktoś wie? Bo ja lubię chrapać, a raczej chrumkać > we śnie. Mój Tato tak chrumkał, a ja mam to po nim. Moja Mama mi to powiedziała > > i trochę wstydzę się tego. Normalnie człowiek niby powienien we śnie cicho > spać, a nie chrumkać, a ja chrumkam. Nie mam kłopotów z zatokami, czy przegrodą > > nosową, tylko sobie tak pochrumkuję, a czasem - jak ukłdam się na wznak - to > chrumkam bardziej. Mozna pozbyć się tego w jakiś sposób? Są specjalne smoczki:)) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Chrapanko :-) 16.09.06, 23:51 Nie inwestuję w to, bo to ponoć szkodzi zębom, a zęby Sokółka ma ładne. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Chrapanko :-) 16.09.06, 23:54 white.falcon napisała: > Nie inwestuję w to, bo to ponoć szkodzi zębom, a zęby Sokółka ma ładne. :-) Tylko intensywne codzienne całowanie pomoze ci na chrapanie:) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Chrapanko :-) 17.09.06, 00:19 x_adam napisał: > Tylko intensywne codzienne całowanie pomoze ci na chrapanie:) > Nie ufam reklamom. A chrapać, a raczej chrumkać nie przestanę, bo to jest niezależne ode mnie, samo z siebie wychodzi. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Chrapanko :-) 17.09.06, 00:30 > Nie ufam reklamom. A chrapać, a raczej chrumkać nie przestanę, bo to jest > niezależne ode mnie, samo z siebie wychodzi. :-) U nas się mówi "Chrąchanie":)) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Chrapanko :-) 17.09.06, 00:32 white.falcon napisała: > Tyż ładnie. :-) Nu masz slicznie:) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Chrapanko :-) 17.09.06, 00:37 A zawsze i na wszystko mawiam "nio" - z odpowiednią intonacją. Nie jestem gadatliwa. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Chrapanko :-) 17.09.06, 00:56 white.falcon napisała: > A zawsze i na wszystko mawiam "nio" - z odpowiednią intonacją. Nie jestem > gadatliwa. :-) Czyli po prostu bardziej sie "wypisujesz" niz mówisz? Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Chrapanko :-) 17.09.06, 01:07 Tak, pisać umniem, a mówić - z tym trudniej, bo z natury gadanego nie mam. Mówię z akcentem cholera wie, jakim, bo część osób uznaje go za rosyjski, a część - za teatralny. Mocno akcentuję "ł" przedniojęzykowe i nie potrafię pozbyć się tego, bo wychodzi mi wtedy nie naturalnie. Kresy Wschodnie, niestety i spadek po rodzinie. Żebym po Babci odziedziczyła słuch muzycny, ale fortepian zastrzegł, że tacy, jak ja są niepożadani, więc nie pcham się. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Chrapanko :-) 17.09.06, 01:16 white.falcon napisała: > Tak, pisać umniem, a mówić - z tym trudniej, bo z natury gadanego nie mam. > Mówię z akcentem cholera wie, jakim, bo część osób uznaje go za rosyjski, a > część - za teatralny. Mocno akcentuję "ł" przedniojęzykowe i nie potrafię > pozbyć się tego, bo wychodzi mi wtedy nie naturalnie. Kresy Wschodnie, niestety > > i spadek po rodzinie. Żebym po Babci odziedziczyła słuch muzycny, ale fortepian > > zastrzegł, że tacy, jak ja są niepożadani, więc nie pcham się. :-) Sie nie przejmuj Sokółko ja też z "tamtejszych" sie wywodze i akcentuje Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Chrapanko :-) 17.09.06, 01:18 Sokółko takie ł jak w filmach przedwojennych? baaardzo mi sie podoba:) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Może być laryngolożka 16.09.06, 23:49 monnia3 napisała: > Adamie to ty zapewne chrapiesz jak śpisz (przez tą krzywą przegrodę) ?;) Mmmm ponoć się duszę:)) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Może być laryngolożka 16.09.06, 23:52 Dobrze, że nie wynosisz mebli we śnie lub nie tańczysz na balkonie, irytując sąsiadów. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Może być laryngolożka 16.09.06, 23:57 x_adam napisał: > monnia3 napisała: > > > Adamie to ty zapewne chrapiesz jak śpisz (przez tą krzywą przegrodę) ?;) > Mmmm ponoć się duszę:)) > To chyba oznacza bezdech? a to juz należy leczyć...bo grozi niedotlenienie mózgu ale ty jestes zdrowy jak...uniwersal soldier;) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Może być laryngolożka 17.09.06, 00:00 monnia3 napisała: > x_adam napisał: > > > monnia3 napisała: > > > > > Adamie to ty zapewne chrapiesz jak śpisz (przez tą krzywą przegrodę > ) ?;) > > Mmmm ponoć się duszę:)) > > > To chyba oznacza bezdech? a to juz należy leczyć...bo grozi niedotlenienie mózg > u > ale ty jestes zdrowy jak...uniwersal soldier;) > Eee na razie nic nie wskazuje na bezdech, no jasne jak uniwersal, uniwersal połaniecki:) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:45 A ja zostałam kiedyś sama. Nie mam Przyjaciół z pewnego okresu czasu, bo mnie zostawili, a uważałam ich za Przyjacieli. Przezyłam to, jak i to, że nikt oprócz mojej Mamy nie wspierał mnie w trudnych dla mnie chwilach, nie pisał codziennie listów - takich normalnych, nie mailowych. Moja Mama, pracując, będąc 500 km ode mnie je pisała dzień w dzień i dzięki nim kiedyś wstałam na nogi. A potem znalazłam ludzi... Ech, inna bajka. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:49 white.falcon napisała: > A ja zostałam kiedyś sama. Nie mam Przyjaciół z pewnego okresu czasu, bo mnie > zostawili, a uważałam ich za Przyjacieli. Przezyłam to, jak i to, że nikt > oprócz mojej Mamy nie wspierał mnie w trudnych dla mnie chwilach, nie pisał > codziennie listów - takich normalnych, nie mailowych. Moja Mama, pracując, > będąc 500 km ode mnie je pisała dzień w dzień i dzięki nim kiedyś wstałam na > nogi. A potem znalazłam ludzi... Ech, inna bajka. :-) A ja zostałem sam nie szukam na siłę ani przyjaciół ani miłości,znalazłem to forum i bardzo fajnych ludzi chodz są ze 200 km ode mnie, ale jest tak jak bym ich widział Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:50 x_adam napisał: > white.falcon napisała: > > > A ja zostałam kiedyś sama. Nie mam Przyjaciół z pewnego okresu czasu, bo > mnie > > zostawili, a uważałam ich za Przyjacieli. Przezyłam to, jak i to, że nikt > > > oprócz mojej Mamy nie wspierał mnie w trudnych dla mnie chwilach, nie pis > ał > > codziennie listów - takich normalnych, nie mailowych. Moja Mama, pracując > , > > będąc 500 km ode mnie je pisała dzień w dzień i dzięki nim kiedyś wstałam > na > > nogi. A potem znalazłam ludzi... Ech, inna bajka. :-) > > A ja zostałem sam nie szukam na siłę ani przyjaciół ani miłości,znalazłem to > forum i bardzo fajnych ludzi chodz są ze 200 km ode mnie, ale jest tak jak bym > ich widział hehehehehe mam nadzieję że są wyrozumiali i wybaczą że napisałem "chodz" zamiast "choć":)))) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:52 Bo my tu jesteśmy literkami, ale ludźmi. My już nie jesteśmy obcy, bo znamy się na tyle, na ile pozwalamy poznać się. A to jest dużo - nie jesteśmy tłumem, tylko osobami, konkretnymi, mniej lub bardziej lubianymi. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: * Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 22:55 Miełam kidyś bardzo poważne problemy w życiu i wacale nie liczyłam na pomoc innych. Znajomi sami przychodzili z pomocą, załatwiali chociaz ich nie prosiłam bo bylo mi głupio kogoś fatygować. Od czego zależy postępowanie innych ludzi wobec nas? Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:58 Gość portalu: * napisał(a): > Miełam kidyś bardzo poważne problemy w życiu i wacale nie liczyłam na pomoc > innych. Znajomi sami przychodzili z pomocą, załatwiali chociaz ich nie prosiłam > > bo bylo mi głupio kogoś fatygować. > Od czego zależy postępowanie innych ludzi wobec nas? Od nich samych, ich dobrej woli, charakteru, środowiska. Jak nas widzą, oceniają.. Pogratulować wypada znajomych Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:36 Dobro nie bierze się, tylko daje, a potem patrzy się, czy dobrze się dało i postępuje sie podług tego, czy było warto. Nie wyrzuca się ludzi na śmietnik tylko dlatego, ze nie są warci naszych uczuć - myśli się nad tym, czy my swoje uczucia potrafimy im dać. Nie mozna być głupio bezinteresownym, trzeba myśleć i nie uszczęśliwiać innych tym, co nie jest przez nich pożadane. Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:42 Ja ich nie wyrzuciłam - to oni mnie... I to bardzo dosłownie... A czy nie są warci moich uczuć? Oczywiście, że są tylko że zobaczą to kiedy może być już za późno... Dlaczego to tak boli ciągle!!!!!!!!!!! Wcale nie jest lepiej z każdym dniem. Cholera. Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:42 white.falcon napisała: > Dobro nie bierze się, tylko daje, a potem patrzy się, czy dobrze się dało i > postępuje sie podług tego, czy było warto. Nie wyrzuca się ludzi na śmietnik > tylko dlatego, ze nie są warci naszych uczuć - myśli się nad tym, czy my swoje > uczucia potrafimy im dać. Nie mozna być głupio bezinteresownym, trzeba myśleć i > > nie uszczęśliwiać innych tym, co nie jest przez nich pożadane. To sie tylko wydaje tak Sokółko. Latami robiłem coś bezinteresownie bo zawsze ktoś mnie prosił i potrzebował, byłem zawsze w nocy o północy. A kiedy mi się posypało w pewnym momencie życie i to cholernie sie posypało. Nagle zostałem sam w tyglu. Każdy się odwrócił, zwiewał gdzie pieprz rośnie, dzis jestem juz bogatszy o te doswiadczenia, i nie dam z siebie jelonka zrobić. Przyjaciół sie poznaje w biedzie, a pseudoprzyjaciół nie problem znaleźć Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:49 Skądś to znam. Z własnego doświadczenia, ale wierzę, ufną wiarą księdza Twardowskiego, że znajdę takich, którzy mnie nie zawiodą i którzy odpłacą szczerą monetką na to, co mogę im z siebie zaofiarować. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:50 x_adam napisał: Przyjaciół sie > poznaje w biedzie, a pseudoprzyjaciół nie problem znaleźć Tylko dlaczego musimy przez tych pseudo tak cierpieć kiedy uważaliśmy ich za przyjaciół... Chyba każdy ma takie doświadczenia. Niektórzy trochę świeższe, niektórzy już zabliźnione ale wszyscy jednakowo bolesne... Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:52 tygryska_28 napisała: > x_adam napisał: > > Przyjaciół sie > > poznaje w biedzie, a pseudoprzyjaciół nie problem znaleźć > > > Tylko dlaczego musimy przez tych pseudo tak cierpieć kiedy uważaliśmy ich za > przyjaciół... > > Chyba każdy ma takie doświadczenia. Niektórzy trochę świeższe, niektórzy już > zabliźnione ale wszyscy jednakowo bolesne... Wiesz co najlepiej to olej bo skwadraciejesz jak sie zaczniesz jeszcze tym przejmować.. Zaczelas nowe zycie poznalas nowych ludzi, zaczelas cos nowego Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:58 Nie zaczęłam niczego nowego. Przepraszam, jesteście bardzo mili ale dziś tu, a jutro może Was nie być albo mnie bo będziemy mieli mniej czasu czy inne sprawy. Nie zadzwonię do Ciebie: przyjedź bo mi źle. Odległości na to nie pozwalają. Przepraszam, rozkleiłam się totalnie. Nie poradzę sobie chyba narazie. Bardzo mi pomagacie, ale przychodzą takie dni jak ten i każdy naprawiony kawałeczek układanki rozpada się na jeszcze kilka mniejszych... Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Ciii nie rozklejaj sie Tygrysko 16.09.06, 23:02 ciiii nie rozklejaj sie tygrysko, bedzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 23:02 Tygrysko, kup sobie w trakim razie kabaczka, a jak nie będzie - to arbuza, ale całego. Powiem Ci, co dalej, jak go kupisz (wydatek żadny). :-) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 23:03 white.falcon napisała: > Tygrysko, kup sobie w trakim razie kabaczka, a jak nie będzie - to arbuza, ale > całego. Powiem Ci, co dalej, jak go kupisz (wydatek żadny). :-) Hmmm a to ciekawe a dlaczego nie ananasa:))) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 23:06 Ananas nie pasuje, Tygryska nie jest Murzynem. Dysproporcja rasowa by wystąpiła. Rasistką nie jestem, ale do Tygryski ananas nie pasuje. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:54 Nie wiem, Tygrysko. Nie mam odpowiedzi na to pytanie, które powinnam chyba zadać ludziom, którzy mnie zostawili. A mi się bardzo nie chce, bo byłabym dla nich wyrzutem sumienia. Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:32 Jednak przekonałaś sie o tym:) I teraz bedziesz postepowała troszkę inaczej...na pewno bardzo nieufnie... Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:35 Bardzo nieufnie. Może za bardzo ale tego nie wiem. Narazie jestem baaaardzo ostrożna bo jeszcze boli i każdy ruch powoduje cholerny ból. A czy się czegoś nauczyłam? To się okaże... Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:39 Ostrożności nigdy za wiele... Ja jeszcze tak bardzo nie zostałam zraniona przez znajomych(mam nadzieję, że nie będę), ale jestem także baaardzo nieufna...czasami jest to cholernie denerwujące! Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Bardzo dobra deska :-) 16.09.06, 22:56 Każdy może mówić to, co mu leży na duszy i nie rozwala komuś wątka. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: * Re: Bardzo dobra deska :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 22:58 Czyli wypowiedzi zostały wcześniej napisane, a teraz tylko są wklejane? Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Bardzo dobra deska :-) 16.09.06, 23:00 Nie, każdy pisze to, co mu zagra w myślach. Można napisać, że idzie sie kupić kotu jedzenie i nikt pretensji o to nie będzie miał. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 dzień dobry-:))) 17.09.06, 10:42 Witam w to piękne słoneczne przedpołudnie:) ja właśnie robię sobie śniadanko...grzaneczki z ciabatki z pomidorkiem,mozarellką i bazylią:) Miłej niedzieli wszystkim romantykom:) Odpowiedz Link Zgłoś
khinga dzień dobry-:))) 17.09.06, 11:00 Dzień dobry w ten piekny poranek:))) Słoneczko pieknie świeci:)) To chyba już jego ostatki:(( Dlatego po obiadku ide na dłuuuugi spacerek nad morze:) P.S. Moniu, w nocy padł mi net i nie miałam szans na wejście:(( Dziekuje, ze chciałaś po mnie podjechać,ale tak,jak mówił Adam-mieszkam na Pomorzu:) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: dzień dobry-:))) 17.09.06, 11:11 khinga napisała: > Dzień dobry w ten piekny poranek:))) > Słoneczko pieknie świeci:)) To chyba już jego ostatki:(( > Dlatego po obiadku ide na dłuuuugi spacerek nad morze:) > > P.S. Moniu, w nocy padł mi net i nie miałam szans na wejście:(( > Dziekuje, ze chciałaś po mnie podjechać,ale tak,jak mówił Adam-mieszkam na > Pomorzu:) > A ja ide zaraz po południu trochę pograć w siatkówkę, potem sie zobaczy może też się przespaceruję tu i tam:) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: dzień dobry-:))) 17.09.06, 11:30 khinga napisała: > To może mi potowarzyszysz?:))) > Oczywiście z przyjemnością, poprosze tylko swojego wewnętrznego dżina zeby mnie na latającym dywanie przemieścił:), albo sam jako Dżony Wróż, się teleportuje nad morze w miejsce gdzie będziesz spacerować:))) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: dzień dobry-:))) 17.09.06, 11:07 To w te pędy wpraszam sie do ciebie na śniadanie, bo mi sie nie chce robić swojego:).Dorzucisz coś w bonusie na deser?:) Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: dzień dobry-:))) 17.09.06, 11:38 Hej, a ja już daaawno po śniadanku ;) I po spacerze z psem i wielu innych rzeczach a teraz chyba pójdę spać ;)) Miłego dnia... Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon A pożartujmy trochę:-) 17.09.06, 15:04 Jakoś smętni ostatnio jesteśmy. Kto zna jakiś kawał, którego nie publikowali w prasie? Może być z życia wzięty. Bo jak nikt nie powie, to opowiem o tym, jak w wieku pięciu lat spaliłam stodołę z sianem do spółki z koleżanką i nikt nie wykrył, że to dwie grzeczne dziewczynki zrobiły. Przyznałam się dopiero wtedy, gdy miałam 15 lat Mamie i spowodowałam wielkie zdziwienie, pomieszane z jakąś atencją chyba. Piromanem nie zostałam, bo więcej nic podobnego nie zrobiłam poza wleceniem na głowę do sadzawki w towarzystwie tejże koleżanki Lilki, ale to inna bajka. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: A pożartujmy trochę:-) 17.09.06, 15:15 Smętni? No tak, coś o tym wiem ;) To polecam obejrzeć coś, pokazał mi to wczoraj chrześniak... www.maxior.pl/?p=index&id=32298&0 amerykański kabaret... z tego śmieją się czternastolatkowie ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 coś radosnego ;)) 17.09.06, 15:21 Tamta strona otwiera się, może trzeba odświeżyć ;) A jeżeli chcesz się pośmiać to zajrzyj na pocztę i powiedz co to jest?? ;)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: A pożartujmy trochę:-) 17.09.06, 16:53 white.falcon napisała: > Jakoś smętni ostatnio jesteśmy. Kto zna jakiś kawał, którego nie publikowali w > prasie? Może być z życia wzięty. Bo jak nikt nie powie, to opowiem o tym, jak w > > wieku pięciu lat spaliłam stodołę z sianem do spółki z koleżanką i nikt nie > wykrył, że to dwie grzeczne dziewczynki zrobiły. Przyznałam się dopiero wtedy, > gdy miałam 15 lat Mamie i spowodowałam wielkie zdziwienie, pomieszane z jakąś > atencją chyba. Piromanem nie zostałam, bo więcej nic podobnego nie zrobiłam > poza wleceniem na głowę do sadzawki w towarzystwie tejże koleżanki Lilki, ale > to inna bajka. :-) hehehheh Nie byłem wcale gorszy od ciebie Sokółko. W wieku lat dziesięciu spaliłem kanapę, i prawie cały pokój dom ocalał dzieki przytomnej interwencji babci bo ja podpaliwszy zwiałem z miejsca zbrodni do lasu, błakałem sie po nim pare godzin z daleka patrzyłem na kłeby dymu co sie unosiły , wreszcie powiedziałem raz kozie śmierć, tata czekał juz z konkretnym pasem, ło matko jak ja wtedy dostałem Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Szaleńcy... 17.09.06, 16:59 ja myślałam, że Sokółka chce czegoś wesołego a tu takie rzeczy... Dlaczego ja byłam takim grzecznym dzieckiem??!! i tak mi zostało... Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Szaleńcy... 17.09.06, 18:46 Odrazu szaleńcy. Hiiiii. :-) Ja byłam bardzo grzeczna poza idiotycznymi pomysłami, na które wpadałam. Adam uciekł do lasu po podpaleniu kanapy, a ja kiedyś pokłóciłam się z Mamą (nie pamietam, o co) i uciekłam w kukurydziane pole. Dopiero wieczorem wróciłam do domu i dostałam kolejną burę za to, że nie wiedziano, gdzie mają mnie szukać. Tak nieszczęśliwa nie czułam się nigdy więcej, a miałam wtedy sześć lub siedem lat. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: A pożartujmy trochę:-) 17.09.06, 18:42 Witaj Sokółko:) ja nie miałam takich przygód;) ale jak miałam 6 lat to z bratem młodszym dwa lata wybrałam sie w zimę u mojej babci nad zalewem zegrzyńskim popływać na krach;) dopiero po latach zdałam sobie sprawę z zagrozenia jakie wynikało z mojego ,,pomysłu,, podryfowania na wodzie:))) najrozsądniejsza to nie byłam ale nic nam sie nie przydarzyło na szczeście...ale drzewniej to zimy bywały...metrowe zaspy w śniegu i budowanie igloo-:) super zabawa Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: A pożartujmy trochę:-) 17.09.06, 18:50 Hej, Moniu! :-) Chyba dlatego nic się nie stało, bo nie wiedziałaś, że może. Teraz byś chyba nie zaryzykowała jeżdżenia na krach. ;-) Rzeczywiście, kiedyś zimy były magiczne, a teraz - żenada. Poza tą ubiegłą nie przypominam sobie, bym cieszyła się mrozem i śniegiem. Trudno cieszyć się mokrym czymś, co pada z góry i błotem pod nogami. Też pamiętam zaspy, śnieżki, bałwana i robienie orła na śniegu. A jeszcze jeżdżenie na nartach, na łyżwach. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: A pożartujmy trochę:-) 17.09.06, 18:56 taaa dzieciństwo zawsze tak pięknie wspominać..i te zapachy z kuchni...trzaskajacy ogień w kuchni u babci,kot mruczący mi do snu,spanie pod pierzyną:) a latem już w troszkę innym wieku oglądanie zachodu słońca nad jeziorem,kumkanie żab pieczenie kiełbasek na kiju i patrzenie sobie w oczka z pierwszą miłością;)a czasem kapiel przy świetle księżyca...ech młodości dodaj mi skrzydeł:))) Odpowiedz Link Zgłoś
justiz Re: A pożartujmy trochę:-) 17.09.06, 19:16 A ja byłam bardzo "żywym" dzieckiem, energia mnie rozpierała! W zw. z tym od bardzo wczesnego dzieciństwa uprawiałam sporty (pierwsze było łyżwiarstwo) i chodziłam m.in. na "rysunki", bo miałam talent plastyczny (i to już chyba w wieku 4 lat!). A poza tym straszliwie rozrabiałam: też "zaliczyłam" podpalanko mieszkania mojej babci, chodziłam się "bawić" na torach, bo tam zawsze był świerzy piach. A poza tym, od wczenego brzdąca miałam predyspozycje wodzowskie(hehe) i w przedszkolu namówiłam syna pani drektor (to był chyba mój pierwszy chłopak), żeby w "męski" sposób przekonał jedną dziewczynkę, że ona nie powinna grać w przedstawieniu królewny Śnieżki, tylko ja! No i.. był głośny płacz... dziewczynki! ;-))) A poza tym byłam strasznie rozpieszczonym dzieciakiem.. Zimą, jak byłam np. chora i musiałam siedzieć w domu, to z zazdrością patrzyłam za okno na dzieci bawiące się w śniegu.. No to moi rodzice schodzili na dół i na takiej blasze z pieca, lepili mi śniegowego bałwanka i przynosili do domu, a potem stawialiśmy go za okno, albo na balkon! I to potem stało się zwyczajem, że miałam zawsze swojego "osobistego" bałwanka, udomowionego! hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 witaj Justiz:) 17.09.06, 19:20 jak minął dzień? ja dziś mam jakiś wilczy apetet...zjadłam 3 godz. temu obiad a teraz juz jogurt(fantazja gruszkowa),serek danio szarlotkę:) i nadal jestem głodna:)qrcze jeszcze jak na złość popsułam maszynke do popcornu:( chyba czas kupić mikrofalę;) Odpowiedz Link Zgłoś
justiz Cześć Monisiu :-) 17.09.06, 19:26 Samopoczucie mam kiepskie, to i apetytu brak. Niedzielę spędziłam rodzinnie, byłam u rodziców na obiedzie i musiałam też zająć się babcią.. Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 :))) 17.09.06, 19:29 Ojej a czemu samopoczucie nienajlepsze? :( ciekawe od kiedy ja taka optymistka;) ale stram sie robic dobrą mine do podłego stanu ducha...pocieszam samą siebie że jeszcze będzie przepięknie,jeszcze bedzie normalnie... Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Moniu :-) 17.09.06, 19:37 Jest coś takiego, jak maszynka do popcornu? Bo ja zawsze to robię na zwykłej żeliwnej patelni. Patelnia ma chyba tyle samo lat lub więcej, jak ja, a przywiozłam ją od Babci. Placki ziemniaczane, kotlety i iine pychotki na niej wychodzą świetnie, popcorn też. A mówisz o maszynce. Co to za wynalazek? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Moniu :-) 17.09.06, 19:40 Hi hi wrzuca sie do niej odrobinke masła i kukurydzę a popcorn taki jak w kinie;) tylko mniej słony;) Justiz wyśle ci fotke na której bedzie owoc...zgadnij jaki?;) Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Moniu :-) 17.09.06, 19:54 justiz napisała: > Nic nie doszło.. :-( Niestety...ale napisałam czemu:) sprawdż @ Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: A pożartujmy trochę:-) 17.09.06, 19:43 To tak, jak ja, Justiz! Ja z kolei w szkole wiecznie wmawiałam różne rzeczy koleżankom i kolegom. Raz udało mi się wmówić otoczeniu, że w kibelku siedzi wiedźma i tam nie wolno wchodzić. Złe we mnie wstapiło. Nie powiem, jaki był efekt tego mojego wmawiania, powiem tylko jedno, że dwóch kolegów i chyba też ze dwie koleżanki musiały lecieć do domów, by zmieniać majtki. A moja Mama musiała przyjść na rozmowę do nauczycielki. W latach późniejszych skutecznie wmówiłam dwóm koleżankom podróż samolotem. Były rozczarowane, gdy powiedziałam w końcu, że nigdzie nie lecimy. Nie mam pojęcia, jak mi udało sie takie coś, ale one w tą podróż do Grecji uwierzyły. Byłam straszna z tą moja wyobraźnią. Pomijam to, że jako małe dziecko czytałam na głos kotu książkę, łudząc się, że na tym skorzysta. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
justiz Re: A pożartujmy trochę:-) 17.09.06, 19:49 Ja miałam wiele swobody i do tego jestem jedynaczką, więc "tworzyłam" własny świat na wyobraźni - to dlatego byłam bardziej otwarta na inne dzieciaki, ciekawa wielu rzeczy i "przebojowa" (jak się to teraz mówi). Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: A pożartujmy trochę:-) 17.09.06, 19:55 Też jestem jedynaczką i może dlatego wyobraźnią wzbogacałam swój świat. A na pomysły - tak patrząc z perspektywy - wpadałam dzikie. Jak ze mną rodzina wytrzymywała - nie mam pojęcia. Powinnam pominąć milczeniem lekturę "Żywotów Świętych", którą to przed I komunią zaleciła mi Babcia. Tak mi było nieprzyjemnie czytać o jakichś obciętych częściach ciała i innych okropnościach (sadysta to chyba pisał), że wetknęłam książkę do pieca. Chciałam zapobiec temu, że inni to też przeczytają. Babcia książkę znalazła przy okazji rozpalania pieca i zrozumienia dla mojego postępowania nie znalazłam. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: A pożartujmy trochę:-) 17.09.06, 19:58 Czy rodzina nie załamywała rąk mówiąc: co z ciebie wyrośnie dziecko? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: A pożartujmy trochę:-) 17.09.06, 20:01 A może mi poradzicie jak w wątku zamieścić fotkę? mam taką ciekawostkę z działki:) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: A pożartujmy trochę:-) 17.09.06, 20:06 Szczerze mówię - nie wiem. Może Konrado80 wie, bo on z takimi rzeczami obyty. :- ) Odpowiedz Link Zgłoś
justiz Re: A pożartujmy trochę:-) 17.09.06, 20:04 Moja mama w chwilach słabości mówiła, że nie życzy mi gorszego dziecka niż ja, wystarczy, że będzie takie jak ja - to wtedy ją zrozumiem! :-DDD Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: A pożartujmy trochę:-) 17.09.06, 20:04 Załamywała. Tylko Dziadek mnie rozumiał, a ja do niego miałam atencję od małego berbecia. Dziadkowe słowo dla mnie było SŁOWEM i nigdy mnie nie zawiódł. On potrafił wyjaśnić, skąd mi to wszystko, co robiłam bierze się i dlaczego. Prababcia, która mnie wychowała, też wiedziała, choć nie usprawiedliwiała moich durnych pomysłów. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Cześć.. 17.09.06, 21:57 Zamieniasz się w Kłapouchego? Niby czemu? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Cześć.. 17.09.06, 22:00 white.falcon napisała: > Zamieniasz się w Kłapouchego? Niby czemu? :-) Hehehehe nie wiem moze chwilowy kryzys formy Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Cześć.. 17.09.06, 22:03 UUU, to fatalnie brzmi. Zaraz poszukam coś na ten kryzys. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Cześć.. 17.09.06, 22:03 white.falcon napisała: > UUU, to fatalnie brzmi. Zaraz poszukam coś na ten kryzys. :-) Aua nie bij tylko Sokółko:)) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Cześć.. 17.09.06, 22:11 Nie biję, bo nie umiem podnieść łapki na kogoś, kogo szanuję, ale zamieściłam coś śmiesznego do poczytania. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Cześć.. 17.09.06, 22:21 Adasiu czyżbyś za mało sypiał? albo przeforsowałes sie w bieganiu? ;)bo masz na mysli formę fizyczną mam nadzieję...? Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Na poprawę humoru :-) 17.09.06, 22:07 Prośba petentki: „Zwracam się z uprzejma prośbą o połączenie mnie w jedno z moim mężem, obecnie przebywającym we Francji i będącym obywatelem kurdyjskim. Prośbę swoją motywuję tym, że mamy małe dzieci…” [Piałam ze śmiechu. Niby jak to ja mam zrobić? Skleić ich butaprenem, bo nie jesteśmy agencją towarzyską i w takich jakichś dziwnych rzeczach nie będziemy uczestniczyć.] Protokół zatrzymania i wyznanie zatrzymanego: „Auto marki Mercedes, okradające, jak sądzę, wjechało na mnie, po czym wykonałem fikołka i uciekłem w stronę kałuży. Pić mi się nie chciało, więc biegłem w pole.” [Czy tam wszyscy byli trzeźwi – i ten, co spisał protokół i ten, co uciekał. Jak ktoś zobaczy okradającego Mercedesa, to na pewno było to to auto.] Wyrok Sądu: „Ob., Gruzji (taki, a taki) został zatrzymany podczas próby wręczenia łapówki ob. Białorusi (takiej, a takiej), powodując się zamiarem sprzeniewierzenia wymienionej i propozycji czynu nierządnego, polegającego na wręczeniu jej członka…” [Co on takiego zrobił???? I jak to do cholery wyglądało? Tu już nawet nie śmieszne, ale mocno ciekawe.] Notatka ze zdarzenia – zeznanie świadka: „… A potem ob. Gruzji Arystoteles (jakiś tam) kazał mi siedzieć i liczyć pieniądze, bo chodziło mu o to, bym zostawił podobizny na banknotach. I kazał je lizać. Okazałem sprzeciw, po czym Arystoteles zagroził mi je wetknąć nie w otwór gębowy, ale inny. Nie uszny, czy nosowy też, więc dalej je liczyłem …” [Co to ma być???? A nic – oficjalny dokument.] Takie "kwiatki" dostaję do ręki w pracy. :-) Poprawiłam trochę humor? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Hehehehehe 17.09.06, 22:13 Dobre:)), wiesz co na poczte ci wrzuce pismo jakie przyszło ostatnio do mnie, zachowaj tajemnice danych :) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Hehehehehe 17.09.06, 22:17 Nie ma sprawy. Ja takie rzeczy zaczęłam spisywać. Doprawdy ludzie mają kłopot ze słowem pisanym. Pomijam, że z mówionym czasem też. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Hehehehehe 17.09.06, 22:28 white.falcon napisała: > Nie ma sprawy. Ja takie rzeczy zaczęłam spisywać. Doprawdy ludzie mają kłopot > ze słowem pisanym. Pomijam, że z mówionym czasem też. :-) Sokólko wejdz na @ Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Hehehehehe 17.09.06, 22:33 O jejku. Więc nie tylko ja dostaję kretyńskie pisma od Szanownych Obywateli. Jeszcze coś - podobni czasem zgłaszają się do mnie jako petenci. Teraz mam na tapecie Panią Jankiną - mówię z nazwiska - bo ją chyba cała Warszawa i okoliczne województwa - zna. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Hehehehehe 17.09.06, 22:18 Sokółko:) to są prawdziwe fakty z twojej pracy? matko...przepraszam ale prawie sie popłakałam...ze smiechu:))) rewelacyjnie potrafisz rozśmieszyć i to tak...mimo woli;) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Hehehehehe 17.09.06, 22:21 Moniu, to są oficjalne dokumenty, które do mnie trafiają. Poprostu część z nich jest tak absurdalna, że nie umiem powstrzymać się od śmiechu. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Hehehehehe 17.09.06, 22:29 monnia3 napisała: > Sokółko:) to są prawdziwe fakty z twojej pracy? matko...przepraszam ale prawie > sie popłakałam...ze smiechu:))) rewelacyjnie potrafisz rozśmieszyć i to > tak...mimo woli;) Monniu to bys poczytała jakie do mnie pisma rewelacyjne przychodzą tobyś ze skarpetek wypadła ze śmiechu Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Hehehehehe 17.09.06, 22:32 Kurcze a skad wiesz ze właśnie siedzę w skarpetach?;))) hi hi i w cieplutkim szlafroczku frotte w misie:) a tak poważnie to zazdroszczę wam rozrywki w pracy:) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Hehehehehe 17.09.06, 22:35 To nie jest rozrywka, Moniu, to może tak wygladać. Potem taki człowieczek przychodzi do Ciebie i co masz z nim robić? Musisz rozmawiać, wytłumaczyć, choć tak naprawdę, to masz szczerą chęć zawołać karetkę, by go odwieźli do psychiatryka. Ja po rozmowie z takim jednym petentem lub petentka wracam ogłupiała, bo ich świat nie jest moim światem, a muszę zachować powagę. Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Hehehehehe 17.09.06, 22:38 monnia3 napisała: > Kurcze a skad wiesz ze właśnie siedzę w skarpetach?;))) hi hi i w cieplutkim > szlafroczku frotte w misie:) > a tak poważnie to zazdroszczę wam rozrywki w pracy:) tam rozrywka Do mnie napisała raz kobieta o umorzenie pożyczki, i nie przysyłanie monitów. Cytuję... "Co sie k..wa przypier..., przeciez spłacam wam k..wa za wieze i za meble, a wy chu... sie przypierd...Weź sie pan odp... z tymi pismami kto to kur.. widział zeby pismo bankowe kosztowało ku.. 17,25. Panie pan k..wa idz sie lecz na glowe i szukaj pan jeleni na rykowisku a nie kur... w moim domu Weź sie pan odp... Podpis klienta..." Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 żarty? 17.09.06, 22:40 Ojej Adasiu żartujesz chyba że ktos w taki sposób napisał?? to dla mnie niepojete... Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Jakie żarty Monniu 17.09.06, 22:46 Ludzie rozne rzeczy piszą, dobrze że ten papier jest cierpliwy hehehe. Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Hehehehehe 17.09.06, 22:42 To trzeba było jej odpisać w tym samym stylu: " Ty, k.... p..... co ty sobie wyobrażasz? Jak, k..... j....... nie zrobisz tego, to ruski las Ci pod nosem wyrośnie i nie bedzie się pytał, kim był ojciec. Ostatni raz Szanowną Panią uprzedzamy, bo jak nie - to licz schody pod domem, a i tak wylecisz." To jest akurat cytat z listu, który dostałam imiennie w pracy, ale dla tej petentki po przerobieniu nada się. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Hehehehehe 17.09.06, 22:50 white.falcon napisała: > To trzeba było jej odpisać w tym samym stylu: > > " Ty, k.... p..... co ty sobie wyobrażasz? Jak, k..... j....... nie zrobisz > tego, to ruski las Ci pod nosem wyrośnie i nie bedzie się pytał, kim był > ojciec. Ostatni raz Szanowną Panią uprzedzamy, bo jak nie - to licz schody pod > domem, a i tak wylecisz." To jest akurat cytat z listu, który dostałam imiennie > > w pracy, ale dla tej petentki po przerobieniu nada się. :-) hehehe dobre dobre ale niestety musze odpisywac "Mimo zrozumienia panskiej trudnej sytuacji niestety nie jestesmy w stanie przychylic sie do pani/pana prosby rownoczesnie informujemy iz dn...minął termin...itd" Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Hehehehehe 17.09.06, 22:57 Taki grzeczny jesteś? Bo ja - nie. Akurat moi petenci wiedzą, że lepiej mnie nie wkurzać, bo potem... nikt z nimi nie będzie rozmawiał. Przetestowali to na mnie i wolą miec poczciwą Sokółkę, niz postracha na recepcji. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Adam :-) 17.09.06, 23:07 Usmiałam się. Ja Cię w tym rozumiem, bo sama mam takie coś. To jest ten sam klimat, bo ja jeszcze miałam prośbę o "posadzenie mnie na kolanach u Prezesa". Kobieta chciała rozmowy z Prezesem, ale treść tekstu brzmiała mocno dwuznacznie. Myślałam, ze zejdę pod biurko ze śmiechu. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Hehehe:))) 17.09.06, 23:14 No ze mną raz negocjując pewna klientka mnie podrywać zaczęła, na oczach dyrektora, facet dosłownie myślałem że umrze ze śmiechu, mowiła do mnie "skarbie", słoneczko, misiaczku i patrzyła sugestywnie w oczy, śmiać mi sie chciało bo robiła to 62 letnia kobieta...A inni ze 3 dni sie pokładali pozniej ze smiechu w firmie ze mnie Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Hehehe:))) 17.09.06, 23:24 Moi petenci raczej tacy nie są. Islam do czegoś ich zobowiązuje jednak, choć dostałam kiedyś piękną różę od anonimowego petanta z kartką, że to w ramach podziękowania za to, że konkretnie udzielam informacji. Dotąd nie wiem, kim człowiek był. Ale gest był miły. To z takich sympatycznych spraw. Mniej sympatycznie jest, gdy Ci grożą. :-( Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Sokółko:) 17.09.06, 22:50 Zawsze jak oglądam sobie i słucham sandfantazy to nachodzą mnie wspomnienia bo ten kawałek dostałem kiedyś od znajomego jest piękny...poprawia mi nastrój i unosze się po nim w chmurach:) i jeszcze ten wyciszający mnie podkład muzyczny:))) Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Sokółko:) 17.09.06, 23:00 white.falcon napisała: > Jaki? Bo nie wkleiłaś. :-) Hi hi ten który masz w sygnaturce:))) Hhhmm ciekawe czy dali5 przyszedłby na nasze spotkanie? zapytasz? Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Moniu 17.09.06, 23:16 Jak tam negocjacje z ingerem ??. Przyjdzie czy nie?? Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Moniu 17.09.06, 23:35 Nie wiem jeszcze;) nie odpisal mi ...poczekamy:)) a ty tez jesteś go ciekaw?;) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Moniu 17.09.06, 23:37 monnia3 napisała: > Nie wiem jeszcze;) nie odpisal mi ...poczekamy:)) a ty tez jesteś go ciekaw?;) hehehe z przyjemnością go poznam Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Moniu 17.09.06, 23:40 Ja znam jego historię. I ta osoba mnie ciekawi. Mam wiele pytań do niego, choć, może lepiej, by pozostały bez odpowiedzi. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Moniu 17.09.06, 23:42 No no Skółko chyba na spotkaniu cie nie opuszczę na krok:)))rozmowom nie bedzie końca...cos tak czuję;) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Hehehehehe 17.09.06, 22:45 x_adam napisał: A jak odpieram telefony czy przyjmuje petentów to jest dopiero czad...Przyszli w czwartek do mnie jacyś z mieszkaniowym bo im monity wysyłałem. To że krzyczeli na pół korytarza to nic, ale jechało od nich że tak powiem jakimś gnojem, smród był taki ze wszyscy drzwi w pokojach pozamykali, a dziewczyna na sekretariacie, zatkała sobie nos gazetą i okno otworzyła...Ja cudem z trudem jakimś wytrzymałem,choc nos mi niewasko wykrecało ale jak poszli to wszyscy wietrzyli korytarz i sekretariat i pylili zapachy. Czesto tacy tam przychodza do nas, i czesto na takich w domach sie trafia podczas czynnosci Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Hehehehehe 17.09.06, 22:55 Ja wogóle chyba nie czuję zapachu. Jak są ludzie z nielegalnego przerzutu, to wiem, z czym jechali. Ataku kaszlu i łzawicy oczu dostałam jak byli pewnej zimy ludzie z Afganistanu. Nie szło z nimi rozmawiać, bo te kożuchy w cieple zaczęły cuchnąć wędzoną rybą i czort wie, czym. Pomijam skaczące pchły, świerzb, który bywa u petentów i grzybicę. Pierwsze, co robię w domu, po wejściu, to zmieniam ubranie. Pralka mi chodzi na okrągło. O myciu rąk nie wspomnę, bo myję je kilkanaście razy dziennie. Póki co niczym nie zaraziłam sie, ale naczelnik - tak. Poprostu po rozmowie z Hindusami podrapał sie w ramię i zaniósł pod skórę infekcję. Nikt nie potrafił zidentyfikować, co to jest, w Instytucie Chorób Tropikalnych też nie wiedzieli - jakieś bakterie, ale się wylizał z tego. Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Hehehehehe 17.09.06, 23:39 Sokółko nieżle zapytałas daliego5;) tylko ze trzeba było zadac to pytanie od siebie...moze by nie uciakł;))) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Hehehehehe 17.09.06, 23:42 On nie uciekł, Moniu, poszedł spać. Jeszcze trochę, a skompletujemy ludzi, którzy cos potrafią - juz mamy Adama i In-ger-a, piszących wiersze, Daliego, który rysuje, jeszcze kogos brak. Kogoś, kto buduje domy naszych marzeń. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Hehehehehe 17.09.06, 23:45 Budowniczego naszych marzeń i cichutko skrywanych pragnień trudno tak po prostu znależć...ale wierze w to że nasze trudy i złe dni kiedyś zaowocują w postaci szczęścia:) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Hehehehehe 17.09.06, 23:46 Każdemu jest to pisane, choć nikt nie wie, kiedy nastąpi. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Przyjdź do mnie nocą 18.09.06, 00:18 Zamknął dzień dziś swoje podwoje Przyjdź do mnie nocą będzie nas dwoje Przynieś pomarańczę swego uśmiechu i nieco uczuć w ust twoim kielichu Rozpuszczone złote włosy w księżycu migocą Daj mi ich dotknąć niech ręce me ozłocą Barwione diamentem kropelki twych oczu Chciałbym je znowu na ustach poczuć Przyjdź do mnie nocą zostań płomieniem radości Chwilą szczęscia trwającą pośród wieczności Bądź słodkim płatkiem westchnienia na ziemi Przyjdź do mnie nocą a razem popłyniemy Ku wyspom niebiańskim ku pocałunkom zmysłowym Ku miejscu gdzie zetkną się dwóch serc połowy Ku szczęściu co wspólne nasze ma imie Przyjdz do mnie nocą a ze mna popłyniesz 17.09.06 Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Przyjdź do mnie nocą 18.09.06, 00:23 Lza się w oku kręci...żal za czymś,tęsknota...ech... Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Przyjdź do mnie nocą 18.09.06, 00:25 I jakich wspaniałych Panów na tym forum mamy. Jeden rysuje pięknie, drugi pisze wiersze. Romantyzm jednym słowem. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Przyjdź do mnie nocą 18.09.06, 00:30 Dla duszy jednym słowem, bo ludzi odbieramy duszą. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Przyjdź do mnie nocą 18.09.06, 00:40 W pewnym stopniu. Serce można dać komuś - ale trzeba wiedzieć, komu. Bo ono jest wrażliwe i potrafi ciepieć gorzej, niż człowiek. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Przyjdź do mnie nocą 18.09.06, 00:44 Zeby się nie wyrywało samo to jeszcze pół biedy...i czasem posłuchało rozsądku...byłoby mniej cierpienia.Nie chcę więcej miec podcietych skrzydeł:( Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Przyjdź do mnie nocą 18.09.06, 00:48 My sami podcinamy sobie skrzydła, nikt inny. Pakowanie się w beznadziejne sytuacje lub przypisywanie innym tego, co nie jest prawdą - to chyba ludzkie. Inną bajką jest wychodzenie z tego, bo to boli. I w tym pomaga jednym - nadzieja, innym - Bóg (niezależnie, czy zwać go Buddą, czy Allachem, czy Jezusem). Każdy sam do czegoś musi dojść i w cos uwierzyć. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Przyjdź do mnie nocą 18.09.06, 00:54 Sokółko, czasem to za mało mieć nadzieję...potrzebne jest wsparcie drugiego człowieka:) potrzeba wyżalenia się,wypłakania...łzy czasem przynoszą ulgę ale dusza nadal cierpi... Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Przyjdź do mnie nocą 18.09.06, 01:03 Czasem zostaje tylko nadzieja, bo ból jest inną bajką. Z nim trzeba umieć żyć, mając nadzieję, że przejdzie. Nikt tego nie wie, jaki potrafi być, oprócz Ciebie - osobiście. Nieżyczę komukolwiek poznania bólu, bo to nie ma granicy, nie da się opisać ani w literach, ani w słowach. Fizyczny ból jest mocny, ale psychiczny go przerasta. Nikomu tego nie życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Dobranoc:) 18.09.06, 01:05 Idziemy do łóżeczek? Miłych snóe Sokółko:) jutro znów do pracy...ale tylko 5 dni i się spotkamy:))) Pozdrawiam cieplutko:)) Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 nowe wszystko?? 18.09.06, 10:33 Nowy tydzień, nowe wyzwania, nowe sprawy, nowi ludzie, stare smuteczki... Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Hej 18.09.06, 18:19 No niby tak - słoneczko zachodzić zaraz zacznie. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: już zaszło... 18.09.06, 19:36 Wcale mi się to nie podoba. Lato skończyło się. :-( Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: już zaszło... 18.09.06, 19:39 Ano, niestety... Chociaż i tak mamy ostatnio piękne i ciepłe dni... Tylko zmrok zbyt wcześnie przychodzi :( I nastraja tak bardziej dwójkowo a nie pojedynczo ;))) Jak tam Sokółko minął dzionek? Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: już zaszło... 18.09.06, 19:43 Sympatycznie, ostatnio zwróciłam uwagę na to, że kaliny i jarzębiny pod moim domem zaczerwieniły owocki. A to niechybna oznaka, że mamy tylko trochę czasu i dopadnie nas zima. A jak Twój dzień, Tygrysko? W porządku? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: już zaszło... 18.09.06, 19:46 W porządku, bez natrętnych petentów ;)) Oj tak, kasztany już ogromne i kolczaste w parku, jarzębiny czerwoniutkie a w parku kaczki pływają po stawie ;)) Zrobiłam sobie po pracy spacerek do domu, tak milutko i ciepło było... A teraz jeszcze spacer z psem tylko narazie nie będę go budziła ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: już zaszło... 18.09.06, 19:48 Już gromadzi tłuszczyk na zimę? Zwierzaki tak mają - przed zimą, a na jesieni śpią, kumulując tłuszczyk. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: już zaszło... 18.09.06, 19:49 Tłuszczyku to on ma nadmiar ;) a śpi bo staruszek jest... dziś Mama przyszła żeby go wyprowadzić w dzień to go budziła ;))) Ja wczoraj zresztą też, a potem taki nieprzytomny spacerował ;) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: już zaszło... 18.09.06, 19:50 Czyli jesień życia. A ile Dziadziuś ma latek? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: już zaszło... 18.09.06, 19:54 14 skończył ;) ano jesień... chociaż czasami zachowuje się jak młodzieniaszek ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: już zaszło... 18.09.06, 19:57 Solidny wiek. Czasem przypomina sobie dobre młode lata zapewne. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: już zaszło... 18.09.06, 20:00 Zapewne ;) Śmieszny jest bo kiedyś gdy przychodziliśmy do domu czekał przy drzwiach, a teraz wchodzi się do domu i sprawdza gdzie tym razem śpi pies ;) Czasami obudzi się od razu a czasami zdążę się przebrać, zrobić herbatkę i wtedy wychodzi zaspany ;) Rekordem było kiedy obudził się po godzinie od mojego przyjścia. Można go wynieść razem ze wszystkim ;)) he, he... pies obronny ;) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: już zaszło... 18.09.06, 20:05 Sąsiadka ma Kapsla - staruszka. Ma humorki w tym swoim starczym wieku, a że jest utuczonym Kapslem, to tak się turla na krótkich nóżkach, sapiąc z wysiłku. Kolejna Sąsiadka ma Kubę - złotego kota. Kot Kapslem gardzi, dając mu do zrozumienia, że koty, to nie psy. Mnie Kapsel ignoruje, natomiast Kuba - uwielbia. Jestem jedną z nielicznych osób, do której Kuba uwielbia przytulać się, milić i pokazywać, jaki jest "ą i ę". Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: już zaszło... 18.09.06, 20:27 No mój przyjazny nie jest, nigdy zresztą nie był ;) wiele znajomych osób ma pewne ślady po nim ;)) A koty - jakoś za nimi nie przepadam... Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: już zaszło... 18.09.06, 21:02 A ja jestem kociarą. Koty mają do mnie atencję i sympatię. Psy mniej, już nie mówię o ratlerkach - one na mnie reagują z niespotykaną agresją, a nic żadnemu nie zrobiłam. Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 witam:))) 18.09.06, 19:48 A ja lubię jesień...jest taka kolorowa,szeleszcząca i czasem pogodna;) Zaczynam nie wiedzieć czemu mieć coraz większą tremę prze sobotą...ale będzie ok prawda? :) Sokółko reni_mi jeszcze nie odpisał...:( Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: witam:))) 18.09.06, 19:50 Też lubię jesień, ale to jest zapowiedź zimy, więc jestem ostrożna z jej lubieniem. Nie miej tremy - jeszcze tyle czasu. :-) Może Inger gdzieś wyjechał? Mówił, że czas spędza w podróżach. Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: witam:))) 18.09.06, 19:55 Hhhmm szkoda...zawsze to sympatycznie jak wiecej rodzynków w cieście:))) ale jeszcze 5 dni to może się odezwie... Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: witam:))) 18.09.06, 19:58 To będziemy piekły jakieś ciasto tam?? ;))) z rodzynkami, mniam ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: witam:))) 18.09.06, 20:01 Ja mam nadzieję, że przypadkiem znów w knajpce upieką szarlotkę i znów im wyjdzie z formy, rozpadając się. Pani kelnerka okropnie nie chciała podać ciasta, bo uważała, że ono źle wypadnie na talerzu, ale w smaku było cudowne. :- ) Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Zjawy 18.09.06, 20:09 Tylko żebyśmy się poznali po nicach...;) będzie zabawnie...jak ktoś wejdzie nowy,podejdzie do stolika najbardziej gwarnego i sie przedstawi najpierw zapewne nick:) a potem imię...np.szybki wytrysk hi hi Romeo:))) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Zjawy 18.09.06, 20:11 Poznamy się, ja jakoś tego nie boję się. Chyba pod stolik ze śmiechu spadnę, jak przyjdzie Szybki i swoim zwyczajem powie: "No to bzykanko! Ja jestem Szybki, a Wy?". ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Zjawy 18.09.06, 20:21 Sokółko poczytałam sobie wiersze ingera:) rzeczywiście...coś w sobie mają...jakąś magię,zadumę...pokopiowałam sobie może wydrukuję żeby mi sie lepiej czytało...powinien je opublikować:) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Zjawy 18.09.06, 20:55 Ja wiersze Ingera mam wszystkie z netu. Specjalnie kiedyś zadałam sobie trud, by je znaleźć. Mi się podoba ich klimatyczność i emocje, które tak sobie od wiersza do wiersza falują. Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Zjawy 18.09.06, 21:11 white.falcon napisała: > Ja wiersze Ingera mam wszystkie z netu. Specjalnie kiedyś zadałam sobie trud, > by je znaleźć. Mi się podoba ich klimatyczność i emocje, które tak sobie od > wiersza do wiersza falują. Ja zapewne nie mam wszystkich...:( niektóre są bez tytułów...myślisz że podpisałby takie na zwykłej kartce? czy nie wypada drukować ot tak? Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Zjawy 18.09.06, 21:35 Ja go chciałabym namówić, ale ja tego mam cały wydruk i to jest ciężkie. Ja zebrałam chyba wszystko, także te - adresowane do Polyanny. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Zjawy 18.09.06, 21:39 white.falcon napisała: > Ja go chciałabym namówić, ale ja tego mam cały wydruk i to jest ciężkie. Ja > zebrałam chyba wszystko, także te - adresowane do Polyanny. :-) O to ja tego nie mam..nie dotarłam jeszcze do tych wątków...myślę że byłoby mu miło gdyby zobaczył że ktoś tak się interesuje jego twórczością:) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Zjawy 18.09.06, 21:50 Akurat o tym, że ja jego wiersze zebrałam - wie. Podesłałabym Ci jego starsze, ale tego jest dużo i zapcham Ci skrzynkę. Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Zjawy 18.09.06, 22:03 Hhhmm to może na moją prywatną? chętnie je przeczytam:))) uspokajają mnie jakoś....i może będę miała o czym podyskutować z autorem:) Odpowiedz Link Zgłoś
justiz Łajcik.. 18.09.06, 20:10 Witaj znów! Krótkie pytanko w wiedomej sprawie: jest OK, czy nie bardzo Ci się to widzi? jeśli masz coś więcej do powiedzenia, to pisz proszę na @. Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Justiz :-) 18.09.06, 20:14 Chyba jest OK! Nie włażę w tamten "krzak" - to musi samo sobie pójść. Szczególnie dlatego, że tamta Pani Osobistość jest niewiadomo kim. Troche spokojniej podejdźmy do sprawy. Jeśli nie uda się, to wtedy będziemy myśleć o innych możliwościach. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
justiz od Justiz :-) 18.09.06, 20:17 Ja mam tylko nadzieję, że jeśli ona ma potrzebę kogoś "bić" - to to będę już tylko ja! Jak będzie trzeba - to wysmaruję się.. (wiesz czym?) - jeśli to tylko pomoże! Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: od Justiz :-) 18.09.06, 20:20 Ejże, jak trzeba będzie, to niejedna osoba pójdzie z Tobą. Niezaogniajmy sytuacji, tylko zobaczmy, czy nie rozejdzie się po kościach. Jeszcze niechcący rozpieprzymy forum i to z powodu tylko jednej osoby (nie mam na myśli pewnego Pana). Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam A ja witam wszystkie panie ... 18.09.06, 20:19 Z mego dodatkowego miejsca pracy z góry przepraszam ze nie bede mógł wam odpisywac błyskawicznie, ale w miare czesto bede sie włączał w dyskusje,ale najpierw zrobie obchód, mam fajny czarny mundur:)) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: A ja witam wszystkie panie ... 18.09.06, 20:21 A takie cuś jak kominiarka masz? Bo jak nie, to może maskę przeciwgazową załóż. ;-D Jak nie sekret, to co chronisz? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: A ja witam wszystkie panie ... 18.09.06, 20:23 Adaś w czarnym uniformie zapewne wyglądasz jak conajmniej...komandos:) Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: A ja witam wszystkie panie ... 18.09.06, 20:23 mrau ;)) jak czarny kot? ;))) spokojnej pracki Adam. Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Rozumiem dziewczęta kochane:)) 18.09.06, 20:41 Żeście jeno uroczym hurtem wypiłyście do mego uroczego obrazka w wizytówce. Musze was przygotowac was na przerazenie mym widokiem w sobote, wiec musiałem zejść z przystojniaka Pawła Małaszyńskiego:)). Powiem ci niebawem Sokółko co chronię Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Rozumiem dziewczęta kochane:)) 18.09.06, 20:53 Uprzedzam ze nie chce robic za zjawe:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 ha, ha, ha... 18.09.06, 20:54 się ubawiłam, spadłam prawie z krzesła... wiesz co... Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: ha, ha, ha... 18.09.06, 20:56 Adam i zjawa? A niby to czemu? Jak tak dalej sobie napozwalamy, to z Adama zrobimy kominiarza. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Kominiarza??? 18.09.06, 21:00 Jak towarzystwa nie przywołasz do porządku, to nawet mundur zabierzemy. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Kominiarza??? 18.09.06, 21:01 white.falcon napisała: > Jak towarzystwa nie przywołasz do porządku, to nawet mundur zabierzemy. ;-) Przyjade w mundurze a wyjade w stroju "Adama":)) Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Kominiarza??? 18.09.06, 21:02 Sokółko ja cię nie znałam dotąd chyba:)))) trzymam was za słowo..hi hi tylko jak do domu wróci bidulek?;) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Kominiarza??? 18.09.06, 21:04 monnia3 napisała: > Sokółko ja cię nie znałam dotąd chyba:)))) > trzymam was za słowo..hi hi tylko jak do domu wróci bidulek?;) heheheh spoczko oczko wrócę Monisiu, a jak nie to rajskiego nagusa bedziesz musiała u siebie przechować :P:)) Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Kominiarza??? 18.09.06, 21:06 Hhhmm nie wiem czy sąsiedzi by to zdzierżyli:) u mnie w miarę spokojna okolica;) pożyczymy ci płaszcza jakowegoś;) i zapakujemy do samochodu:)a potem wywieziemy w siną dal...;) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Kominiarza??? 18.09.06, 21:09 monnia3 napisała: > Hhhmm nie wiem czy sąsiedzi by to zdzierżyli:) u mnie w miarę spokojna > okolica;) pożyczymy ci płaszcza jakowegoś;) i zapakujemy do samochodu:)a potem > wywieziemy w siną dal...;) I co na deszczu mnie zostawicie w tej sinej dali, ja tu na deszczu wilki jakieś..jak mawiał Adaś Miauczyński:) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Kominiarza??? 18.09.06, 21:10 Moniu, to jesteś lepsza ode mnie, bo ja tylko... sugerowałam zabranie mundurku. Ups, Adam nas przestraszy się. ;-D Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Kominiarza??? 18.09.06, 21:13 Ależ ja nie wiem o czym mówicie;) zaoferowałam tylko płaszcz i podwiezienie;) Adasiu pobobno ma być piękny,słoneczny wekend:))) z wilkami sobie poradzisz... Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Kominiarza??? 18.09.06, 21:22 Wilcy to przy nas mały pikuś. ;-DDD Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: ha, ha, ha... 18.09.06, 20:57 A bo jakieś wypisuje głupotki. To chyba noc tak nastraja... Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Tygryska 18.09.06, 21:02 A ciebie w jakim "opaskowaniu" zobaczymy?? w sobote?:)) Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: Tygryska 18.09.06, 21:12 Nie wiem Sokółko, nie wiem po prostu w jakiej będę formie... Różnie to bywa... A nie chciałabym Wam psuć miłego wieczoru ;)) dlatego nie obiecuję. Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Tygryska 18.09.06, 21:19 tygryska_28 napisała: > Nie wiem Sokółko, nie wiem po prostu w jakiej będę formie... Różnie to bywa... > A nie chciałabym Wam psuć miłego wieczoru ;)) dlatego nie obiecuję. wez tu nie ściemniaj tylko przyjezdzaj.... Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Tygryska 18.09.06, 21:11 tygryska_28 napisała: > a w ogóle mnie zobaczycie?? wszyscy na to liczymy Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: ha, ha, ha... 18.09.06, 20:56 tygryska_28 napisała: > się ubawiłam, spadłam prawie z krzesła... wiesz co... Aj noł aj noł hehe:) Ale gdybym tak za ducha porobił to zle by było??:) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: A cóż za jakieś "Krzaki":)) 18.09.06, 20:53 Nie mnie, tylko Justiz. Ja tam nawet nie odezwałam się, choć wkurzona też jestem. Ale gdybym wylazła, to na całego by się zaczęło. Siedzę więc cicho. Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: A cóż za jakieś "Krzaki":)) 18.09.06, 20:55 Ciii spokojnie tam krzakami sie przejmować. Co to za melodyjka jest w twojej wizytówce Sokółko:)) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: A cóż za jakieś "Krzaki":)) 18.09.06, 20:57 Nigdy nie obejrzałeś tego filmu? No zaskoczyłeś mnie - to malowanie piaskiem. :- ) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: A cóż za jakieś "Krzaki":)) 18.09.06, 20:59 white.falcon napisała: > Nigdy nie obejrzałeś tego filmu? No zaskoczyłeś mnie - to malowanie piaskiem. : > - > ) Jak to nigdy w twojej wizytówce obejrzałem:)) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: A cóż za jakieś "Krzaki":)) 18.09.06, 21:11 Mi się ogromnie podoba, że ktoś ma takie zdolności manualne. No i jest tam Sokółka. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: A cóż za jakieś "Krzaki":)) 18.09.06, 20:56 Jak ktoś mógł nadepnąć Justynce na odcisk? Kto śmiał?? Justiz sprwadż @ :) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: A cóż za jakieś "Krzaki":)) 18.09.06, 20:59 Niezupełnie Justiz, tylko komuś innemu, w czyjej obronie Justiz stanęła. Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: A cóż za jakieś "Krzaki":)) 18.09.06, 21:00 white.falcon napisała: > Niezupełnie Justiz, tylko komuś innemu, w czyjej obronie Justiz stanęła. A i troll nam Justiz atakuje Gdzie on jest wrrrr wrrrrrrrrr wrrrrrrrrrr wrrrrrrrrrrrrr wrrrrrrrrrrrr Dawać go!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: A cóż za jakieś "Krzaki":)) 18.09.06, 21:01 Mam nadzieję że się nie przejumje atakami fanatyczek? Sokółko a mówiłam wczoraj że super jest twoja sygnaturka:))) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: A cóż za jakieś "Krzaki":)) 18.09.06, 21:08 Ja sygnaturki nazywam "ogonem", a tą bardzo lubię. Bo wraz z muzyka jest bardzo miła. Przypadkiem na nią trafiłam. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Dobry wieczór... 18.09.06, 21:07 Nie wiem, czy dobry... Źle mi dzisiaj:-( Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Ooo Adam... 18.09.06, 21:10 x_adam napisał: > A cosik sie stanęło? W pracy mnóstwo obowiązków, smutno w duszy:-( Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Ooo Adam... 18.09.06, 21:12 khinga napisała: > x_adam napisał: > > > A cosik sie stanęło? > > W pracy mnóstwo obowiązków, smutno w duszy:-( > Mmmm zaraz coś wymyślimy kinguś:)) > Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Ooo Adam... 18.09.06, 21:13 x_adam napisał: > Mmmm zaraz coś wymyślimy kinguś:)) Mam nadzieję, że pomoże... Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Dobry wieczór... 18.09.06, 21:08 Witaj Kingo:) chodż usiądż wygodnie i powiedz jak ci pomóc...może przytulić?:) choć nie wiem czy moje wtulenie by coś zaradziło... Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Dobry wieczór... 18.09.06, 21:11 monnia3 napisała: > Witaj Kingo:) chodż usiądż wygodnie i powiedz jak ci pomóc...może przytulić?:) choć nie wiem czy moje wtulenie by coś zaradziło... Tak...brakuje mi tego....dziękuję Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: Dobry wieczór... 18.09.06, 21:09 khinga napisała: > Nie wiem, czy dobry... > > Źle mi dzisiaj:-( > Khinguś... (przytulam mocno) Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Dobry wieczór... 18.09.06, 21:12 tygryska_28 napisała: > Khinguś... (przytulam mocno) Dziekuję... Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Przytulanka dla Kingi:) 18.09.06, 21:17 twoja tesknota jest pełna nadziei Ubierze się w kolorach miłości Nadzieja też ją kocha Stara się pochwycić każdy promień słońca ogrzeje cie sobą i przygarnie na zawsze A gdzies nieopodal w marzeniu Zabiorę cie, miła, ze sobą daleko, tam, gdzie wschodzą gorejące słońca, gdzie rwąca miłość nad cichą rzeką i gdzie wieczory długie bez końca. zaprowadzę cie, przez szczęścia bramy ręka za rękę, w ciszy, bez słowa, gdzie każdy ranek w szczęściu powstaje, gdzie życie zaczyna się od nowa. Zabiorę cię miła, w bajeczne kraje, gdzie z gwiazd się sypią złote perełki, a wśród nich oczy twoje kochane, a w oczach twoich blasków iskierki. One rozkruszą najtwardsze skały, zamienią serca w płonące róże i z nich ułożą poemat cały, czytany w nocne sierpniowe burze. Zabiorę cię nie mówiąc o tym nikomu, tam zwyciężymy wszystkie cierpienia, w tamtej krainie i w naszym domu spełnią się wszystkie nasze życzenia > Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Przytulanka dla Kingi:) 18.09.06, 21:21 Brawo Adaś:))) na pewno się uśmiechnie:) Kingo prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Echhhhh..... 18.09.06, 21:22 ...piękne...takie prawdziwe... ....tylko kto mnie zabierze? Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Echhhhh..... 18.09.06, 21:24 Jak to kto? Królewicz na białym rumaku:))) marzenia są po to aby sie spełniały...;) Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Echhhhh..... 18.09.06, 21:30 Nie wierzę w królewiczów na bialym koniu... .....A marzenia nie spelniają się:-( Jak dlugo można czekac na ich spelnienie??? ...jak dlugo? wieki...? Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: Echhhhh..... 18.09.06, 21:32 wieczność... a my czekamy, naiwne, głupiutkie, i kiedy już się doczekamy okazuje się, że to nie to... I tak całe życie... ehh... i po co to wszystko??!! Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Echhhhh..... 18.09.06, 21:56 Juz nie czekam...samo przyjdzie...co ma byc to bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: Echhhhh..... 18.09.06, 21:59 Tego Ci życzę ;) żeby przyszło ;)) i zebyś nie musiała zbyt długo czekać ;)) Ja nie czekam, już nie przyjdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Echhhhh..... 18.09.06, 22:37 Tygrysko do Ciebie też przyjdzie...czasami potrzeba czasu. Niektórzy muszą po drodze troszkę pocierpieć,aby pewnego dnia kochać i być kochanym... Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Echhhhh..... 18.09.06, 21:24 khinga napisała: > ...piękne...takie prawdziwe... > > ....tylko kto mnie zabierze? > Sie znajdzie główka do góry:)) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Dobry wieczór... 18.09.06, 21:12 Khingo, zaraz czegoś poszukam dla Ciebie. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Dobry wieczór... 18.09.06, 21:16 Echhh, dziekuję...najlepiej smutnego:-( Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:15 Dziękuję bardzo...w sobotę sie odwdzięczę:) Juz sprawdzałam wyjazd z Gdańska. W Wawce będę 16.30:) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:17 Odsłuchaj to. :-) Powinno poprawić Ci nastrój. Polecam każdemu. :-) youtube.com/watch?v=w3mIVTalnZA&search=Loituma Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:19 white.falcon napisała: > Odsłuchaj to. :-) Powinno poprawić Ci nastrój. Polecam każdemu. :-) > > youtube.com/watch?v=w3mIVTalnZA&search=Loituma Hahahaha:-))) rzeczywiście uśmiechnęłam się:-)) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:21 To odsłuchaj jeszcze raz. Ci ludzie nagrali bardzo pozytywna piosenkę, a nazywa się "Ievas polka", czyli "Polka Ewy". :-) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Khingo :-) 18.09.06, 21:24 Spróbuj z nimi zaśpiewać. Tekst Ci moge powiedzieć, ale nie w rymach. A słowa: "Rab ca ca, parwi pardonga, Wirs parwilo de langu..." :-) Poprawi Ci humor. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Khingo :-) 18.09.06, 21:26 white.falcon napisała: > Spróbuj z nimi zaśpiewać. Tekst Ci moge powiedzieć, ale nie w rymach. A słowa: > > "Rab ca ca, parwi pardonga, > Wirs parwilo de langu..." :-) > > Poprawi Ci humor. :-) A to po fińsku czy jak??:) Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Khingo :-) 18.09.06, 21:28 Hahahaha :-))) Pozyczylam od koleżanki plytkę z muzyką afrykańską...piekna:) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Khingo :-) 18.09.06, 21:28 Wschodniofiński. Taka gwara ludzi, mieszkających na pograniczu z Karelią. Świat dla nas słabo znany. Możesz o tych ludziach wiedzieć przy okazji "zapomnianej wojny", gdy Rosja Sowiecka walczyła z Finlandią. Bardzo ładny język. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:17 Oooo to jeszcze będziesz miała troszke czasu na załatwienie hoteliku:) chyba że masz juz locum na nocleg?;) mogę cie zawieżć jeśli bedziesz tylko miała ochotę :) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:21 monnia3 napisała: > Oooo to jeszcze będziesz miała troszke czasu na załatwienie hoteliku:) chyba że > > masz juz locum na nocleg?;) mogę cie zawieżć jeśli bedziesz tylko miała > ochotę :) Ups to ja przybede najpozniej coś mi sie zdaje Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:22 Hmmmm najciekawsze wejście pewnikiem będziesz miał;) a o której to Jaśnie Pan zaszczyci stolicę? :) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:24 monnia3 napisała: > Hmmmm najciekawsze wejście pewnikiem będziesz miał;) a o której to Jaśnie Pan > zaszczyci stolicę? :) bardzo ciekawe zapewne, pewnikiem juz wszyscy bedziecie sie bawić w najlepsze, ok 19.30 sie zjawie, bo do 15 pracuje:)) Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:25 Pracoholik:))) to zmęczony będziesz i nie bedziesz miał siły...obtańcować wszystkie damy:))) hi hi Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:26 monnia3 napisała: > Pracoholik:))) to zmęczony będziesz i nie bedziesz miał siły...obtańcować > wszystkie damy:))) hi hi to mamy hmmm tańcować???:) Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:28 Ano...nie wiedziałeś?:)) tańce hulanki.....rozmowy:) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:29 Rozbieranie z munduru... ;-DDD Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:43 jedna z forumowiczek bedzie akurat w Wawie na koncercie i juz umówilyśmy się na jakies nocne tańce:) A Wy? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:23 No chyba nie każesz na siebie zbyt długo czekać wielbicielkom poezji?? ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:26 monnia3 napisała: > Oooo to jeszcze będziesz miała troszke czasu na załatwienie hoteliku:) chyba że masz juz locum na nocleg?;) mogę cie zawieżć jeśli bedziesz tylko miała > ochotę :) Hotelik chyba wcześniej zarezerwuję, bo to róznie bywa. Jeszcze nie wiem jaki. Moniu...poradzę sobie...chyba. Najwyżej zgubię sie w stolycy;) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:27 khinga napisała: > monnia3 napisała: > > > Oooo to jeszcze będziesz miała troszke czasu na załatwienie hoteliku:) ch > yba > że masz juz locum na nocleg?;) mogę cie zawieżć jeśli bedziesz tylko miała > > ochotę :) > > > Hotelik chyba wcześniej zarezerwuję, bo to róznie bywa. Jeszcze nie wiem jaki. > Moniu...poradzę sobie...chyba. Najwyżej zgubię sie w stolycy;) > nie zgubis sie nie zgubis:) Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:32 Ojjj różnie bywa...i jeszcze nie spotkam się z Wami:-( Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:35 khinga napisała: > Ojjj różnie bywa...i jeszcze nie spotkam się z Wami:-( > Uparte dziewczę:)) toż mówię...odboirę cię z...skąd? z dworca? i pojedziemy do wybranego hotelu...oczywiście jeśli będziesz chciała to cie zostawię i sobie odpoczniesz a spotkamy sie już w kafejce:) kurcze ale to dziwnie wygląda:) jakbym była adoratorem:))) Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:41 Moniu....mmmmm, brzmi intrygująco:) Szkoda, że nie jesteś facetem;)) Tylko zastanawiam się, jaki hotel. Który bylby najbliżej kafejki? Z powrotem może być gorzej...nogi mogą odmówić mi posluszeństwa;))) Jeszcze skontaktuję się z Tobą na @ w razie "bliższego" kontaktu. Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:43 Oki:) najbliżej to chyba będą trzej muszkieterowie...ale nie jestem pewna:) masz rację w drodze powrotnej to chyba nie będę już samochodzikiem;) Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:45 Noooo mam nadzieję:))) Musimy wypić"brudzia";))) Zawsze możemy jeszcze gdzieś zblądzić potańcować...hihi:)) Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:46 Hi hi nie wiem czy ja nie za wiekowa jestem na póżniejsze tańce;) ale Tygryska jest młódka to nas gdzieś zaprowadzi:) Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:50 Chyba jesteśmy w podobnym wieku. Hmm, mogę się mylić:) Myslę,że damy sobie radę, jak zbierzemy się wszystkie,a Adam bedzie naszym "bodyguardem:;))) Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:52 Taa tylko czy on sie podejmie takiego wyzwania? ;) może jeszcze jakiś romantyk się znajdzie?;) a jak nie..to będziemy się musiały zadowolić swoim (wyborowym) towarzystwem:))) Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:59 Racja, kobieta kobietę zawsze zrozumie:) Adam chyba zrobi to z przyjemnością...hmmm, trzeba Jego zapytać. Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 słucham??!! 18.09.06, 21:51 Chyba żartujesz!! Ja nawet nie wiem gdzie są jakieś miejsca do tańczenia w Wawce, nie gustuję w takich miejscach więc nie pytaj mnie ;)) W "publicznej" dyskotece byłam ze dwa razy w życiu (w szkole średniej) I wcale mi się tam nie podobało. Ja mogę Was ewentualnie zabrać do tawerny jakowejś z szantami ;))) tam też można potańczyć ;)) młódka... dziękuję ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: słucham??!! 18.09.06, 21:54 no problemi Kocie w paski:))) myślę że dojdziemy wszyscy do konsesusu:) Odpowiedz Link Zgłoś
kobietabezserca Re: słucham??!! 18.09.06, 21:55 wlasnie sobie Was slucham ... czytam znaczy! na deske sie wpisalam mimochodem! pozdrawiam KbS Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: słucham??!! 18.09.06, 21:55 A napluć na to - zatańczymy pod własne rytmy i rymy dookoła latarni. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: słucham??!! 18.09.06, 21:59 white.falcon napisała: > A napluć na to - zatańczymy pod własne rytmy i rymy dookoła latarni. ;-) Matko kochana:) Sokółko ale mnie zaskakujesz:) pozytywnie rzecz jasna:) uwielbiam spontanicznych ludzi:) szkoda że to nie lipiec...poszłybyśmy sobie do fontanny w ogrodzie saskim albo pod pałacem kult.:))) Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: słucham??!! 18.09.06, 22:05 Heh, to jest nas więcej spontanicznych babeczek:))) Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: słucham??!! 18.09.06, 22:07 khinga napisała: > Heh, to jest nas więcej spontanicznych babeczek:))) > Oczywiście babeczko:)))ciekawie sie zapowiada?;) Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: słucham??!! 18.09.06, 22:08 Ciekawie, ciekawie...jednak może nie zapeszajmy,hmmm... Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: słucham??!! 18.09.06, 22:15 khinga napisała: > Zatańczymy dookola latarnii;PP > Niezły pomysł niegdyś wypróbowałem..:) Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: słucham??!! 18.09.06, 22:00 white.falcon napisała: > A napluć na to - zatańczymy pod własne rytmy i rymy dookoła latarni. ;-) Dookoła latarni??!! No tak, Poznańska niedaleko :DDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: słucham??!! 18.09.06, 22:21 A co kogo obejdzie, jak ze 20 osób zacznie tańczyć dookoła latarni? Uznają, że to jakiś happening i tyle. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Szczerze mówiąc... 18.09.06, 21:43 ... no czasem mam ochotę pirzgnąć wszystko w kąt, choć sama zaczęłam. Ludzie mi na skrzynkę piszą listy z głupimi pytaniami, czy im zapewnię bezpieczeństwo. Jak to mam rozumieć? Wszyscy są dorośli i nie namawiam na spotkanie w lesie w nocy o północy, tylko w miejscu publicznym. Mam kogoś za rękę prowadzić? A teraz Khingo, Ty zaczynasz. Nie obraź się, ale tak nie można. Masz natychmiast poprawić humor. No, hop, hop. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Szczerze mówiąc... 18.09.06, 21:47 Sokólko,ale ja nic nie mówilam o tym,że czuje sie w niebezpieczeństwie. Jesteśmy doroslymi ludźmi i każdy sam za siebie odpowiada. Mój zly nastrój nie jest tym spowodowany:) ...ochrone już mam:D Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: Szczerze mówiąc... 18.09.06, 21:48 He, he... może to po mojej "reklamie" noclegu? ;))) Przecież to były tylko propozycje ;) Warszawa obfituje w hotele, można wybierać i przebierać ;)) Można także wysiąść z pociągu, przejść do knajpki i po spotkaniu wsiąść w pociąg powrotny ;) Stolyca wtedy nie będzie taka groźna ;) chociaż ten dworzec... Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Nie marudzę! Grrr! 18.09.06, 21:52 Tygrysko..nie mam powrotu,ale to nie ważne. Jadę by spotkać sie z Wami i dobrze się bawić. Poradzę sobie, przeciez nie jestem dzieckiem;) Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Ale to nie do Ciebie Khinguś!! 18.09.06, 21:54 Do tych którzy dręczą Sokółkę prośbą o ochronę ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Ale to nie do Ciebie Khinguś!! 18.09.06, 21:59 A najlepszy był list pt. "Czy mogę przyjść z Rodzicami?" Nie wierzyłam w to, co widzę na ekranie. Łapkami oczka przetarłam... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Ale to nie do Ciebie Khinguś!! 18.09.06, 22:01 Super..a rodzice w jaki wieku?;) Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: Ale to nie do Ciebie Khinguś!! 18.09.06, 22:01 A może to Forumowi Rodzice? ;))) he, he... rewelacja ;)) ja wezmę psa ;)) i babcię ;) Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Ale to nie do Ciebie Khinguś!! 18.09.06, 22:02 To chyba byl żart:) Bez przesady,looo matkooo:) White,a ile naliczylaś juz forumowiczów na spotkanie?:) Jeżeli orientujesz się oczywiście... Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Sokółko:) 18.09.06, 22:05 Chyba trzeba bedzie w piątek naprawdę zrobić listę taką na 100% kto deklaruje swoje przybycie:) tak tylko gwoli ścisłości...żeby nie zabrakło krzesełek:))) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Żółw :-) 18.09.06, 22:07 Z deklaracji wynika sztuk około 30-tu, ale kto wie, ile przyjdzie. Ja chyba w związku z deklaracją przyprowadzania Rodziców, pożyczę żółwia. Poczuję się raźniej chyba. Jak sądzicie, czy żółw jest wystarczająco groźnym zwierzem obronnym? ;-D Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Żółw :-) 18.09.06, 22:09 Oooo Boziu to musisz juz rano wyjść na spotkanie :PP Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: Żółw :-) 18.09.06, 22:09 Jest, szczególnie taki duuuży ;)) A żółwie mają zęby!! auć... ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Żółw :-) 18.09.06, 22:19 Boisz się Wółwia - tak ma na imię? To go nie pożyczę. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: Żółw :-) 18.09.06, 22:22 Weź, weź, będę go omijała szerokim łukiem ewentualnie ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Żółw :-) 18.09.06, 22:24 Ale on jakis taki niemrawy i chyba zębów nie ma. Nie najlepszy pomysł. To czym się będę bronić? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: A pazurki?? 18.09.06, 22:28 To prawda. Jeszcze Animalsi mną się zajmą. Lepiej wypożyczę od kolegi węża - takiego zielonego w czerwone paski. On mnie lubi - ten wąż, bo kolega mniej. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: A pazurki?? 18.09.06, 22:31 he, he... tylko niech Wiarusik nie przyprowadza chomików bo może się to źle skończyć ;PP Wiesz jak to jest z tymi wężami, wiją się, syczą i już jeden chomiczek mniej :PP Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: A pazurki?? 18.09.06, 22:39 No przecież Mamy nie przyprowadzę. A szczerze - no już takich pomysłów bym nie miała, gdy 35-letni facet pyta się o przyprowadzenie Rodziców. Mocno ciekawa jestem, co to za jeden. Odpowiedziałam dyplomatycznie, że nie uczestniczę w rozstrzyganiu takich problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:28 Ale ja serio mogę ci pomóc...mam autko co prawda niewielkie ale zmieścimy sie i bagaż:)) nie krępuj się...poznamy sie wcześniej;) to i lody zostaną przełamane;))) Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:34 Jaki tam bagaż? Mala torebeczka wystarczy;))) Dziękuję Moniu będę miala to na mysli:) Czeka mnie 5 godzin jazdy pociągiem. Widzę, że jednak się zdecydowalaś na spotkanko. Super! Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:36 khinga napisała: > Jaki tam bagaż? Mala torebeczka wystarczy;))) > Dziękuję Moniu będę miala to na mysli:) > Czeka mnie 5 godzin jazdy pociągiem. > > Widzę, że jednak się zdecydowalaś na spotkanko. > Super! Jakże bym mogła zaprzepaścić okazję poznania Was kochani:) Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:42 Tym bardziej, że jestes "na miejscu". Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Khinga zajrzyj na @ ;)) 18.09.06, 21:38 Dziekuję:) A calusa dostaniesz w sobotę:) Tygrysko...robilam to dziś caly dzień...same plynęly:-( Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: Khinga zajrzyj na @ ;)) 18.09.06, 21:42 Czasami trzeba... Naprawdę... na trochę pomaga ;) tylko kiedy ja spojrzałam na siebie w niedzielę rano w lustrze... he, he, nie było mi do śmiechu, tym bardziej, że wychodziłam wieczorkiem ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Khinga zajrzyj na @ ;)) 18.09.06, 21:54 Oj pomaga,pomaga... Ogóreczki świeże na oczka i po opuchliźnie. Randeczke mialaś? Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 he, he... 18.09.06, 21:58 taaa.... randeczkę... błahahahahahaha.... spotkanie z ludzikami ze studiów, stęskniliśmy się za sobą przez wakacje i nie wytrzymaliśmy do zajęć ;)) Od jutra zawsze w mojej lodówce ogóreczek ;))))) tak na wszelki wypadek ;) Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: he, he... 18.09.06, 22:04 Alez to nie śmieszne:)) A może jednak...tak zapytalam:) Ogóreczek zawsze sie przyda:)...nie tylko do oczu:DD :-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: he, he... 18.09.06, 22:07 Khinguś, śmieszne. Naprawdę. Randka - takie mocno obce słowo dla niektórych ;)) he, he... Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: he, he... 18.09.06, 22:10 No już dobrze,dobrze...nie zakpilam z Ciebie. Nie dąsaj się Tygrysko:) Dobrze, to spotkanie towarzyskie,lepiej? Nie ma co debatować, bo juz wszystko sobie wyjaśnilyśmy:) O! Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: he, he... 18.09.06, 22:14 No co TY! Za to mam się dąsać?? He, he... Jakbym miała za co... ;)) Ja po prostu mówię jak jest. Zdaję sobie z tego sprawę i nic z tym nie zrobię. Jest OK. Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam zdziebełko ciepełka:) 18.09.06, 21:44 Wiem, że miłość jest udręką Bo się wszystkiego od niej chce Ja pragnę mało, malusieńko A właściwie jeszcze mniej Ździebełko ciepełka W codziennych piekiełkach W wyblakłym na szaro obłędzie Różowa perełka, ździebełko ciepełka Znów wiem, że jakoś to będzie Gdy serce ukłuje przykrości igiełka I biedne się czuje, niczyje Ciepełka ździebełko Ździebełko ciepełka Wystarczy i nie wszystko przemija Ździebełko ciepełka Diamencik ze szkiełka Czułości kropelka na listku Ciepełka ździebełko Tkliwości światełko W twych oczach wystarczy za wszystko Nie chcę wichrów, burz, nawałnic Uczuć, w których spalę się Jesteśmy przecież łatwopalni Dla mnie najważniejsze jest: Ździebełka ciepełka... Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Fajne te deski ;)) 18.09.06, 22:07 Ja tak pierwszy raz...nie chcialam tak jakos sie wcinać. Nooo, fajne:))) Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: Fajne te deski ;)) 18.09.06, 22:08 Wcinaj się wcinaj ;) Zastanawia mnie ten ogóreczek ;))) Co by tu z niego jeszcze ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Fajne te deski ;)) 18.09.06, 22:12 I ja kobieta mam Tobie mówić???? ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: Fajne te deski ;)) 18.09.06, 22:15 :PP no wiesz, ja taka młoda i niedoświadczona ;PPPPPP no wiem, wiem ;) maseczka? Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Fajne te deski ;)) 18.09.06, 22:41 Też, też :PPPP Ja myślalam o jakiejś np. suróweczce ;))))) Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Fajne te deski ;)) 18.09.06, 22:08 khinga napisała: > Ja tak pierwszy raz...nie chcialam tak jakos sie wcinać. > Nooo, fajne:))) > Wcinać? a ja to niby co robię od 2-3 tygodni?:) gdyby nie oni to zapewne jeszcze bym siedxiała w kącie i ryczała jak bóbr..nie wiedząc co dalej począć ze sobą:) Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Fajne te deski ;)) 18.09.06, 22:13 Pisuje tu od dluższego czasu,ale na(?) desce jestem first raz. Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Fajne te deski ;)) 18.09.06, 22:16 No to pisz, bo to jest miejsce do rozmów bez tematu - nigdy nie wiesz, co wyniknie. Można wygłupiać się, żartować. Od tego jest deska - takie coś o charakterze Jonhy'ego Krounawera z Wietnamu. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: Mam pytanie 18.09.06, 22:16 Jacy Panowie??!! A to jacyś będą oprócz Ciebie? :PPP Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Mam pytanie 18.09.06, 22:17 tygryska_28 napisała: > Jacy Panowie??!! > A to jacyś będą oprócz Ciebie? :PPP cieee hehehehehehehe Ja i tak przybędę jak szpieg z krainy deszczowców :) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Mam pytanie 18.09.06, 22:18 Chyba dreszczowców, bo jak wpadniesz przez okno, terroryzując okolicę, to nie mówię, że nie rozpętam wojny obronnej. ;-D Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: Mam pytanie 18.09.06, 22:18 Co Ty ciągle z tym deszczem?? Ma być w sobotę piękna pogoda bo spędzę cały dzień na imprezie na wolnym powietrzu i nie mam zamiaru zmoknąć i zmarznąć ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Mam pytanie 18.09.06, 22:20 tygryska_28 napisała: > Co Ty ciągle z tym deszczem?? > Ma być w sobotę piękna pogoda bo spędzę cały dzień na imprezie na wolnym > powietrzu i nie mam zamiaru zmoknąć i zmarznąć ;)) z jakim deszczem tak mi sie jeno pomyka, moze przybedzie tajemniczy taki_jeden?:P Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: Mam pytanie 18.09.06, 22:20 wrrrrrr.... na pewno jeździ na rowerze dookoła jeziora i nie może się oderwać od tych kółek ;)) Nie liczyłabym na to ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Mam pytanie 18.09.06, 22:22 tygryska_28 napisała: > wrrrrrr.... > na pewno jeździ na rowerze dookoła jeziora i nie może się oderwać od tych > kółek ;)) > Nie liczyłabym na to ;)) ach czemubyś nie liczyła, może napisz posta w stylu "kochany taki_jeden czekam na ciebie na spotkaniu. Tygryska" Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: Mam pytanie 18.09.06, 22:23 hmm, nie będę kłamać. Bo ja nie czekam po prostu. Kochanie?? hmm... do nieznajomego?? he, he... Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Mam pytanie 18.09.06, 22:25 tygryska_28 napisała: > hmm, nie będę kłamać. Bo ja nie czekam po prostu. > > Kochanie?? hmm... do nieznajomego?? he, he... No wiesz w ramach ośmielania mozesz powiedziec kotuś Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Mam pytanie 18.09.06, 22:17 Zapowiedziało się coś około 15-stu, a ile przyjdzie??? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Mam pytanie 18.09.06, 22:18 white.falcon napisała: > Zapowiedziało się coś około 15-stu, a ile przyjdzie??? :-) eee to cała grupa chopa przybędzie...:) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Mam pytanie 18.09.06, 22:18 Jak znam zycie, to część to trusie i będą się bać. ;-D Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam No ba 18.09.06, 22:21 Mnie to kolana drżą juz od dwóch tygodni, aż rzepki do gardła skaczą:)) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: No ba 18.09.06, 22:23 A mi nie. Jak mnie wypchnęli przed kamerę, to chyba znieczuliłam się na banie czegokolwiek. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Mam pytanie 18.09.06, 22:38 white.falcon napisała: > Zapowiedziało się coś około 15-stu, a ile przyjdzie??? :-) A skąd tylu chłopa??? to chyba nie z naszego forum:) jak przyjdzie 5 to bedzie dobrze:) ale nie ubolewamy nad tym prawda? liczy sie jakość a nie ilość:))) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Mam pytanie 18.09.06, 22:44 A to nie wiesz, że nas czytają obcy? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Mam pytanie 18.09.06, 22:46 To tchórze:) Chociaż może mile nas zaskoczą:) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Mam pytanie 18.09.06, 22:47 Zależy. Ale i tak będę zadowolona, że Was zobaczę. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Mam pytanie 18.09.06, 22:49 Zależy, jak leży :P Ja też jestem zadowolona:-) No...juz homorek powoli wraca:) Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Mam pytanie 18.09.06, 22:56 khinga napisała: > Zależy, jak leży :P > Ja też jestem zadowolona:-) > > No...juz homorek powoli wraca:) > Hurrra:) a widzisz pisanie tutaj dobrze robi:) mozna zapomnieć o głupotkach....:))) Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Mam pytanie 18.09.06, 22:57 Wy mi dobrze robicie...tfuuuu...dzialacie na mnie ;))))) Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 hehehehehehe 18.09.06, 22:58 Zapominanie o głupotkach przy pomocy jeszcze większych głupotek, trzeba opatentować ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Mam pytanie 18.09.06, 22:58 khinga napisała: > Wy mi dobrze robicie...tfuuuu...dzialacie na mnie ;))))) > Hmmmm dobrze robimy powiadasz, działamy hmmmm:PP Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Mam pytanie 18.09.06, 23:00 A po Khinga pluje? Bo zaraz odplunę. ;-DDD Serio - o to chodzi, by w nieludzkim świecie zostać ludźmi. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Mam pytanie 18.09.06, 23:02 x_adam napisał: > Hmmmm dobrze robimy powiadasz, działamy hmmmm:PP Tak, bo homorek mi wrócil i już lepiej na duszyczce:) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Mam pytanie 18.09.06, 23:05 khinga napisała: > x_adam napisał: > > > Hmmmm dobrze robimy powiadasz, działamy hmmmm:PP > > Tak, bo homorek mi wrócil i już lepiej na duszyczce:) > > To dobrze że homorek wrócił Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Mam pytanie 18.09.06, 23:06 x_adam napisał: > > To dobrze że homorek wrócił Dzięki kilku ważnym slowom:) Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Mam pytanie 18.09.06, 22:59 Ulalaaa ale sie porobiło...a zaczęło się tylko od rozbierania z uniformu,kąpieli w fontannie czy przy latarni;) i tańcami przy własnym akompaniamencie:))) Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Khinga jak tam? 18.09.06, 22:27 ogóreczek się mrozi czy nie będzie potrzebny? ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Nikt mie nie kocha 18.09.06, 22:31 A poniewaz nikt mie nie kocha, a krótkofalówka coś popiskuje, to musze sie przejść na wachę na dach, zobaczyć co tam chłopaków boli. O! Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: Nikt mie nie kocha 18.09.06, 22:35 No patrz, nas też niektórych nie a po nocy po dachu nie łazimy z tego powodu ;))))) Uważaj na siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Nikt mie nie kocha 18.09.06, 22:44 Głupota okaże się. Coś obluzowało się, bo niby skąd na dachu czeczeńscy fundamentaliści? Chyba że chronisz bank, to uważałabym. Jak to jest zwykły biurowiec, to kto co komu chce ukraść - spinacze? Warto zajrzeć do takiego nic - małego schowka na dachu, bo może zainstalować się tam bezdomny i trzeba bedzie go pouczyć o obchodzeniu sie z ogniem. Niech siedzi, jeśli jest - upilnuje lepiej, niż Wy wszyscy razem wzięci, tylko pod warunkiem, że nie jest alkoholikiem. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Tygrysko on.... 18.09.06, 22:46 tygryska_28 napisała: > ogóreczek się mrozi czy nie będzie potrzebny? ;)))) juz sztywny jest :PPP Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 22:53 fu, jak możesz ;PPPPP nie będę nim nikogo biła :DDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 22:58 Chyba za dlugo przechowywalam go w...lodówce :DDD Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:00 Zamroziłaś?? Tylko się nie przezięb przez tego twardziela ;)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:04 Tugrysko jak możesz! ;)))))) Dlaczego mialabym sie przeziębić,hmmm?:P Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:05 Jedzenie bardzo zimnego ogórka jest niezdrowe :PPPP uważaj na gardło ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:06 Buahahahahahha :PPPPP Taaa, jutro będę miala powiększone migdalki ;))))) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:00 khinga napisała: > Chyba za dlugo przechowywalam go w...lodówce :DDD > to teraz go trzeba delikatnie stamtąd wyciągnąć:PP Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:03 I ogrzać jakoś...bo taki zmrozony to niesmaczny bedzie:)))) :PPPP Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:04 monnia3 napisała: Delikatnie poobracaj nim w dłoniach do buzi włóż:PP Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:05 x_adam napisał: > monnia3 napisała: > > Delikatnie poobracaj nim w dłoniach do buzi włóż:PP > Ja już dziś jadłam...obiadek;) a mizeria to na jutro ponoc ma być;) ze smietanką:PPP Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:13 khinga napisała: > Feee...nie lubię śmietanki:PP > A co lubisz kochana? jogurcik?;) Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:15 monnia3 napisała: > A co lubisz kochana? jogurcik?;) Oooo tak:)) Najbardziej bananowy:P Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:14 > Ja już dziś jadłam...obiadek;) a mizeria to na jutro ponoc ma być;) ze > smietanką:PPP > uważaj Monniu na tą śmietankę, by jeno białe ślady gdzieś nie zostały:PP Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:16 x_adam napisał: > > > Ja już dziś jadłam...obiadek;) a mizeria to na jutro ponoc ma być;) ze > > smietanką:PPP > > > uważaj Monniu na tą śmietankę, by jeno białe ślady gdzieś nie zostały:PP > Jakie ślady? całą sie wypija;) no chyba ze gdzieś przez nieuwagę kapnie...to wtedy problem ze zmyciem... Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:25 monnia3 napisała: > x_adam napisał: > > > > > > Ja już dziś jadłam...obiadek;) a mizeria to na jutro ponoc ma być;) > ze > > > smietanką:PPP > > > > > uważaj Monniu na tą śmietankę, by jeno białe ślady gdzieś nie zostały:PP > > > > Jakie ślady? całą sie wypija;) no chyba ze gdzieś przez nieuwagę kapnie...to > wtedy problem ze zmyciem... No widzę że Monniu iż jestes ekspertka w sztuce dokładnego zlizywania śmietanki z ogórków, to cenna umiejętność:) Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:05 x_adam napisał: > to teraz go trzeba delikatnie stamtąd wyciągnąć:PP ...żeby nie zrobić mu krzywdy :PP Jeszcze biedak się zlamie;)) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:06 khinga napisała: > x_adam napisał: > > > to teraz go trzeba delikatnie stamtąd wyciągnąć:PP > > ...żeby nie zrobić mu krzywdy :PP > Jeszcze biedak się zlamie;)) Mniemam iż ma twardy solidny trzon, jakby co delikatnie przytrzymuj:) > > Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:08 x_adam napisał: > Mniemam iż ma twardy solidny trzon, jakby co delikatnie przytrzymuj:) Dobrze mniemasz:) ...w tych sprawach jestem baaardzo delikatna:) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:09 khinga napisała: > x_adam napisał: > > > Mniemam iż ma twardy solidny trzon, jakby co delikatnie przytrzymuj:) > > Dobrze mniemasz:) ...w tych sprawach jestem baaardzo delikatna:) To dobrze, rozumiem więc że wyjątkowo delikatnie ściągniesz z niego skórke:) > Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:14 x_adam napisał: > To dobrze, rozumiem więc że wyjątkowo delikatnie ściągniesz z niego skórke:) Taaakkk...powoli i delikatnie zacznę od samej góry:) Hmm, choć ze skórką ma więcej witamin :P ....muszę się zastanowić;) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:16 > > Taaakkk...powoli i delikatnie zacznę od samej góry:) > Hmm, choć ze skórką ma więcej witamin :P > ....muszę się zastanowić;) Ależ oczywiście porozkoszuj się tą długością i tym smakiem, ponoć na górze samo dobro tkwi Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:18 x_adam napisał: > Ależ oczywiście porozkoszuj się tą długością i tym smakiem, ponoć na górze samo dobro tkwi Tam najwięcej witamin:) Eee, dlugość nie ważna..."nie ważna ilość ważna jakość" Adamie:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:21 > > Tam najwięcej witamin:) > Eee, dlugość nie ważna..."nie ważna ilość ważna jakość" Adamie:)))) taaa a ja myslałem że najfajniejsze detale tkwią w szczegółach;-), tak mnie uczą cały czas Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:25 x_adam napisał: > taaa a ja myslałem że najfajniejsze detale tkwią w szczegółach;-), tak mnie > uczą cały czas ...szczególy są bardzo ważne i należy im zawsze najwięcej czasu poświęcić:-)) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:25 khinga napisała: > x_adam napisał: > > > taaa a ja myslałem że najfajniejsze detale tkwią w szczegółach;-), tak m > nie > > uczą cały czas > > ...szczególy są bardzo ważne i należy im zawsze najwięcej czasu poświęcić:-)) > > Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Za wczesnie entera wcisnałem:)) 18.09.06, 23:27 khinga napisała: > ? > stad pusto było:P Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Za wczesnie entera wcisnałem:)) 18.09.06, 23:46 A już martwilam się:) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:27 > > nie > > > uczą cały czas > > > > ...szczególy są bardzo ważne i należy im zawsze najwięcej czasu poświęcić > :-)). Ponoć sam diabeł tkwi w tych szczegółach, i szkopuł też:) > > > > Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Zmiana u mnie 18.09.06, 23:32 Teraz ja ide sie do 3 nad ranem dachu pomarznąć. Śpijcie wszyscy dobrze. Sokółko, Monniu, Tygrysko, Khingo, Justiz:) Dobrej nocy wam zycze Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Zmiana u mnie 18.09.06, 23:44 Nie zmarznij. :-) I niech Ci jakaś gwiadka pouśmiecha się na niebie, tak, jak sądzę, wszystkie my. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Zmiana u mnie 18.09.06, 23:51 x_adam napisał: > Teraz ja ide sie do 3 nad ranem dachu pomarznąć. Śpijcie wszyscy dobrze. > Sokółko, Monniu, Tygrysko, Khingo, Justiz:) > Dobrej nocy wam zycze Dziękuję. Uważaj na siebie:-) Spokojnej nocki...dobranoc:) Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Sokółko :). 18.09.06, 23:01 Chyba sie nie zgorszyłaś przy naszej młodzieży? hi hi sorki że tak mówię ale my w podobnym chyba wieku;) czyli w kwiecie:))) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 22:53 khinga napisała: > tygryska_28 napisała: > > > ogóreczek się mrozi czy nie będzie potrzebny? ;)))) > > juz sztywny jest :PPP > pewnie taki twardy, obły z wypustkami:)) > Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:00 x_adam napisał: > pewnie taki twardy, obły z wypustkami:)) Bez wypustek:))) Natomiast dluuuuugi :PPP do surówki,jak znalazl;)) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:03 khinga napisała: > x_adam napisał: > > > pewnie taki twardy, obły z wypustkami:)) > > Bez wypustek:))) Natomiast dluuuuugi :PPP do surówki,jak znalazl;)) > Long dong CUCUMBER:)) > > Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:09 x_adam napisał: > > Long dong CUCUMBER:)) heh, gdzies to slyszalam:) Hmmm.... Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:10 khinga napisała: > x_adam napisał: > > > > > Long dong CUCUMBER:)) > > heh, gdzies to slyszalam:) Hmmm.... > > Hmmm taaa ciekawe gdzie:)) Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:12 x_adam napisał: > khinga napisała: > > > x_adam napisał: > > > > > > > > Long dong CUCUMBER:)) > > > > heh, gdzies to slyszalam:) Hmmm.... > > > > > Hmmm taaa ciekawe gdzie:)) > Adasiu bo jeszcze nam spadniesz z dachu z roztargnienia:) po takich ekscytujących wypowiedziach na temat warzyw:))) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:13 > > > Adasiu bo jeszcze nam spadniesz z dachu z roztargnienia:) po takich > ekscytujących wypowiedziach na temat warzyw:))) wtedy zatrudnie was jako moje opiekunki w szpitalu:) Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:14 x_adam napisał: > > > > > > > Adasiu bo jeszcze nam spadniesz z dachu z roztargnienia:) po takich > > ekscytujących wypowiedziach na temat warzyw:))) > > wtedy zatrudnie was jako moje opiekunki w szpitalu:) Pytanie tylko czy szpial by przeżył takie oblężenie:))) Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:17 x_adam napisał: > Hmmm taaa ciekawe gdzie:)) Hmmm, gdzieś świta,ale jeszcze nie wiem gdzie:)) Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Spokojnej 18.09.06, 23:03 nocy Sokółko, Monniu, Adasiu, a Khingusi rozkosznej :PPP dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Spokojnej 18.09.06, 23:04 Wzajemnie Kociczko z pazurkiem:))) szkoda ze tylko Kindze rozkosznej...;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tygryska_28 Re: Spokojnej IP: *.chello.pl 18.09.06, 23:06 Ona tego dziś potrzebuje ;))) Nie możecie wszystkie szaleć jednej nocy!! W tygodniu, poczekajcie na sobotę ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Spokojnej 18.09.06, 23:07 A jakie tu będą pustki, jak nas nie będzie. :-) Rej nocki. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Spokojnej 18.09.06, 23:08 Hi hi ciekawam bardzo:) ale potem ile będzie opowiadań,żartów.... Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Spokojnej 18.09.06, 23:08 Ach paskowany tygrysku śpij dobrze:)), słodziutko Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Spokojnej 18.09.06, 23:11 tygryska_28 napisała: > nocy Sokółko, Monniu, Adasiu, a Khingusi rozkosznej :PPP > > dobranoc Dziękuję Tygrysko:) Rozkosznej...z plasterkami ogórka na moich piwnych oczkach :PPP Śpij spokojnie:) Dobranoc:) Raz jeszcze dziękuje za slowa wsparcia:)) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Idę wyprowadzić pieska:-) 18.09.06, 23:30 To zaraz wracaj. Ja idę wyprowadzić żółwia (muszę go trochę umyć) - bo mi go zostawiono pod opieką. Nie wiem, co on chce ode mnie, ale w akwarium siedzieć nie chce, łaził dotąd po biurku, nakarmiłam go sałatą, zostawił wdzięcznego bobka. Mam go na sznurku prowadzać gdzieś? Bo postanowiłam go lekko umyć pod bieżącą wodą - tę jego tylną część ciała. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Idę wyprowadzić pieska:-) 18.09.06, 23:33 white.falcon napisała: > To zaraz wracaj. Ja idę wyprowadzić żółwia (muszę go trochę umyć) - bo mi go > zostawiono pod opieką. Nie wiem, co on chce ode mnie, ale w akwarium siedzieć > nie chce, łaził dotąd po biurku, nakarmiłam go sałatą, zostawił wdzięcznego > bobka. Mam go na sznurku prowadzać gdzieś? Bo postanowiłam go lekko umyć pod > bieżącą wodą - tę jego tylną część ciała. :-) Moze u żółwi taki bobek oznacza wdzieczność:P Pa Sokółko Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Idę wyprowadzić pieska:-) 18.09.06, 23:37 Nie wiem, ale jest wdzięczny i ma ładne oczka. Do łóżka go nie biorę, tylko wsadzę do akwarium. Nawet mu podobało się, że mu nóżki opłukałam. Taki ciekawy zwierz. Na jutro ma jajko gotowane, bo ponoć lubi. Z kotem bym lepiej sobie poradziła. Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: a ja zgłodniałam:))) 18.09.06, 23:47 On jest trochę żarty. Nie znam miarki żółwia, więc trochę mu oszczędzam. Taki fajny zwierzak i dość głośno tupta, bo postawiłam go na chwilę na podłodze, uważając, by mi nie pobiegł pod jakiś mebel. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: a ja zgłodniałam:))) 18.09.06, 23:49 Hi hi żeby nie pobiegł...zabawnie brzmi:) To moge sie usmichnac do Cibie Sokółko o wiersze? Podam Ci moze mój prywatny @ to skrzynka sie nie zapcha:) Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Wrócilam:-) 18.09.06, 23:49 Noc ciepla i gwieździsta:-) Echhh,aż się do domciu nie chcialo wracać... Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Wrócilam:-) 18.09.06, 23:53 ale tu też cieplutko co?;) a piesek przynajmniej pobiegał troszkę?;) Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Wrócilam:-) 18.09.06, 23:58 Tutaj gorrrąco :D Piesio zrobil co trza i do domu;) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Wrócilam:-) 19.09.06, 00:04 A mój podopieczny poszedł do akwarium. Nigdy w życiu nie bierzcie na przechowanie żółwia, bo nie wiem, co on chce. Koty i psy przynajmniej jakoś porozumiewają się, a ten nic. Muzyka jest mu obojętna, żarcie mu kontrolowanie daję, bobki sadzi, ale poza tym, jaki można z nim mieć kontakt? Ani poczochrać, ani przytulić. A może mu czegoś brak? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Wrócilam:-) 19.09.06, 00:06 Słoneczka może i wody? zresztą nie znam sie na gadach;)zdecydowanie wole koty...takie mrrruczące:) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Wrócilam:-) 19.09.06, 00:11 Wodę świeżą ma - nie zostawiłabym zwierzaka bez picia. Nóżki mu też opłukałam na wszelki wypadek. Teraz siedzi na takim pachołku, bo sam na niego wlazł i nic nie chce. Zobaczę, co będzie jutro. Jajko mu rano wkrojone wrzucę do miski i niech bawi się pod moją nieobecność. Jakoś nie umiem z nim znaleźć porozumienia, a waży dużo, jak na żółwia. Chyba z kilogram. Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Wrócilam:-) 19.09.06, 00:16 Z żólwiem to chyba ciężko znaleźć porozumienie:P Na migi czy jak?;)) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Wrócilam:-) 19.09.06, 00:33 On to wogóle nic. Teraz siedzi w tym akwarium na pachołku i nic nie chce. Przynajmniej tak wygląda. Dobrze, że Znajomy, który mi go zostawił, wraca pojutrze. Oddam i problem z głowy. W życiu nie skuszę się na gada w mieszkaniu - są nie komunikatywne. A jak ja mam odczytywac jego potrzeby - telepatycznie? :- / Odpowiedz Link Zgłoś
wiarusik Re: Wrócilam:-) 19.09.06, 00:36 A taką śliczną,kudłatą tarantulkę?;) Słodziutkie maleństwo i jak łaskocze:)) Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Wrócilam:-) 19.09.06, 00:38 Ja to chyba mam jakąś fobię(nie pamiętam jak się fachowo nazywa) ale nie cierpię pająków i węży...bbbrrrr Odpowiedz Link Zgłoś
wiarusik Re: Wrócilam:-) 19.09.06, 00:45 Ja aż tak pająków się nie boję.Gorzej znoszę takie coś z długimi,cienkimi nogami,co nie jest pająkiem ale ludzie z nim mylą.Cholerka...wyleciało z głowy jak to się nazywa... Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Wrócilam:-) 19.09.06, 00:47 Chyba nie mówisz o patyczakach? to takie przyjemne zwierzątka...w ogole sie nie ruszają;) Odpowiedz Link Zgłoś
wiarusik Re: Wrócilam:-) 19.09.06, 00:48 Nieeee....to coś innego.Też po ścianach w mieszkaniu chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Wrócilam:-) 19.09.06, 00:49 Aaaa takie pajęczaki...kajtki na nie mówiłam jak byłam mała;) tzn obecnie też nie jestem wielkoludem;))) Odpowiedz Link Zgłoś
wiarusik Re: Wrócilam:-) 19.09.06, 00:58 Mam nadzieję,że nie myli Ci się z rybikiem cukrowym? Chodzi mi o to,co ludzie nazywają pająkiem(chociaż nim nie jest),ma długie cienkie jak włos nogi.Kurcze,chyba będę się zastanawiał do rana;) Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Dobranoc 19.09.06, 01:05 Dobrej nocy pasjonacie...juz ty wiesz najlepiej czgo?;) Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Wrócilam:-) 19.09.06, 15:27 Wiarusik jestes niemozliwy:)) a wiedziałam że na ,,K,, :))) Kajtek tez ładnie Odpowiedz Link Zgłoś
wiarusik Re: Wrócilam:-) 19.09.06, 15:33 Kajtek to ładna nazwa jak na takiego POTWORA:))) Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Wrócilam:-) 19.09.06, 15:41 Oj tam zaraz potwora:) jak byłam w tym roku nad Morzem Czerwonym;) to siedząc na trasie wieczorkiem zobaczyłam małego gekona tuptajacego po scienie hotelu...szkoda że mnie nie widzeliście:))) oczy zrobiłam jak Kolargol a potem panika jkbym ujrzała krokodyla albo boa:) a to było malutkie jak jaszczurka..tyle gały miał taaakie duże i jakby na wierzchu;) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Wrócilam:-) 19.09.06, 00:38 Sobie sam zafunduj. Ja postoję. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
wiarusik Re: Wrócilam:-) 19.09.06, 00:46 Nie chciałabyś pokarmić pajączka myszkami i patrzyć jak fajnie wsuwa?:))) Odpowiedz Link Zgłoś
wiarusik Re: Wrócilam:-) 19.09.06, 00:52 Tarantulka wcina myszki.Kiedyś te ssaczki sprzedawali w zoologu 5zł za sztukę. Tak sobie myślałem czy nie kupić kotkom do zabawy...:))) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Oczy na zapalki:) 19.09.06, 08:25 Chyba musze postawic, ufff kawa-kawa-kawa...... Dzien dobry wszystkim Odpowiedz Link Zgłoś