lesher 02.08.13, 19:19 Wszyscy na wakacjach, Woodstockach, czy jak?? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zakochana_jane Re: Ale puchy... 02.08.13, 19:55 Ja nigdzie nie wybyłam. Dzisiaj jakaś niemoc mnie dopadła. Normalnie powietrze zemnie wyleciało Odpowiedz Link
zakochana_jane Re: Ale puchy... 02.08.13, 20:43 Może Ja jak przeczytałam ten tytuł posta to sobie za raz tak pomyślałam: O Lesław o śpiworach pisze Odpowiedz Link
lesher Re: Ale puchy... 02.08.13, 20:49 > O Lesław o śpiworach pisze A to teraz takie puchowe to są jeszcze w użyciu? Myślałem, że już tylko syntetyki... Odpowiedz Link
zakochana_jane Re: Ale puchy... 02.08.13, 20:56 Lesławie puch i tylko puch. Nic się nie sprawdza tak jak puch. Są puchowe śpiwory, kombinezony, kurtki, gacie, swetry, rękawice, łapawice, botki, czapki ... wszystko. Puchu nie da się zastąpić. Jest lekki, utrzymuje doskonale ciepło, zajmuje małe powierzchnie. Tylko trzeba uważać żeby nie zamókł. Syntetyki są pase Odpowiedz Link
lesher Re: Ale puchy... 02.08.13, 21:03 No proszę, jak to się wszystko zmienia... A te srebrno-złote cudaki co to ponoć lepiej izolują niż wszystkie śpiwory razem wzięte? Odpowiedz Link
zakochana_jane Re: Ale puchy... 02.08.13, 21:06 W górach od zawsze były puchy A co to jest to srebrne cudaczne? Odpowiedz Link
zakochana_jane Re: Ale puchy... 02.08.13, 21:13 A to ... to jest folia życia To się przy utrzymaniu ciepłoty ciała używa szczególnie w ratownictwie (na maratonach też dają), ale żaden alpinista nie będzie z czymś takim na plecach latać. Nie no Lesławie nie osłabiaj mnie Odpowiedz Link
lesher Re: Ale puchy... 02.08.13, 21:18 No w śpiworze chyba po górach zasadniczo nie latasz, tylko do kimania używasz, nie?? Odpowiedz Link
zakochana_jane Re: Ale puchy... 02.08.13, 21:29 Może mam się w tą folię owinąć Lesławie dla Ciebie tak to się kiedyś robiło, czyli film z polskiej wyprawy zimowej na Annapurnę www.youtube.com/watch?v=4r0AoOHt_GI Polacy słynęli z najlepszych ciuchów puchowych na świecie A teraz to wygląda tak www.youtube.com/watch?v=yAOVhGDSuco www.youtube.com/watch?v=C9rgTyzBBAI Wyobrażasz sobie tą folię w tych warunkach, bo ja nie Odpowiedz Link
lesher Re: Ale puchy... 02.08.13, 22:28 No p...i z lekka, to widać. Ale ponoć ta folia to cudo nieziemskie miała być (sam oczywiście nie wiem - tylko powtarzam opinie "maniaków", którzy tłumaczyli mi że z czymś takim to spoko w zimie zagrzebany w śniegu można nawet przenocować). Odpowiedz Link
zakochana_jane Re: Ale puchy... 03.08.13, 09:25 A świstak siedzi i zawija w te sreberka A poza tym to folia jest najlepsza, żeby kanapki w nią owinąć Tyle ode mnie w temacie magicznego sreberka Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Ale puchy... 02.08.13, 20:15 to ja tez ...czy jak.... z ważniejszych...nas*** mi dziś gołąb na głowę rozbawiła mnie ta piosenka... jadą pociągiem po dziwy... i w ogóle jakiś dziwny dzień... Odpowiedz Link
lesher Re: Ale puchy... 02.08.13, 20:24 > z ważniejszych...nas*** mi dziś gołąb na głowę Się działo Aaa, już wiem co tak cicho! Tede zniknął! Nie jesteś zaniepokojona? Bo że tęsknisz to jestem pewien! Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Ale puchy... 02.08.13, 20:30 Lesiu..... chyba nie jesteś w temacie, skoro pytasz ja mam wrażenie, że Ty tęsknisz swoją drogą....piszemy dużo...słyszę źle... nie pisze się...też niedobrze, bo pustki Odpowiedz Link
lesher Re: Ale puchy... 02.08.13, 20:35 > chyba nie jesteś w temacie, skoro pytasz Aaa, czekaj, coś przeoczyłem? > swoją drogą....piszemy dużo...słyszę źle... > nie pisze się...też niedobrze, bo pustki Bo instynktem stadnym to idzie - albo tyle tego, że nie da się nadążyć, albo wiatr hula po kątach... Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Ale puchy... 02.08.13, 20:46 no to może niech szanowna administracja ustali, ile trzeba zaliczyć postów/watków na dobę... i rozlicza z tego Lesiu....Ty nie pytaj Odpowiedz Link
lesher Re: Ale puchy... 02.08.13, 20:48 > no to może niech szanowna administracja ustali, ile trzeba zaliczyć postów/wat > ków na dobę... > i rozlicza z tego Nie liczy się ilość, tylko jakość > Lesiu....Ty nie pytaj Mówią, że nie ma głupich pytań, tylko niemądre odpowiedzi Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Ale puchy... 02.08.13, 21:00 > Nie liczy się ilość, tylko jakość dobrze mówisz, widać znasz się na tym chociaż czasem więcej znaczy lepiej podobno czasem lepiej też nie mówić tez za dużo... Odpowiedz Link
lesher Re: Ale puchy... 02.08.13, 21:04 > podobno czasem lepiej też nie mówić tez za dużo... > Ale też trzeba się dzielić z bliźnimi (informacjami)!! Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Ale puchy... 02.08.13, 21:59 to się dzielę...piosenką... i opowieściami różnej treści Odpowiedz Link
lesher Re: Ale puchy... 02.08.13, 22:29 Idzie o sedno, a nie jakiś tam szum informacyjny! Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Ale puchy... 02.08.13, 21:30 Hehe taaaak, zrobmy sobie dyzury echhhhh cos mi sie przypomnialo.... Dawniej w szkole byl dzwonek, ktory sie wciskalo w dyzurce i rowniez klucze do szatni sie wydawalo. Kazda klasa ze szkoly dyzurowala. Byly wyznaczane osoby. Caly dzien siedzialo sie w dyzurce, nie bylo nauki ^^ I... Rozne rzeczy sie tam robilo fajnie bylo, zawsze w dwojke sie siedzialo. A pozniej wynaleziono elektroniczny dzwonek. Leeeeee Byly u Was takie dyzury ? Hmmm ten post nie mial tak wygladac nie mialo byc nic o dzwonku... Ale cos mi w glowie zadzwonilo i w poscie literek od tego przybylo Odpowiedz Link
organza7 Re: Ale puchy... 02.08.13, 21:46 Głodnemu dzwonek na myśli U mnie dyżurów nie było, była pani woźna Oj, do tej pory pamiętam, kto rządził w szkole Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Ale puchy... 02.08.13, 21:51 ja pomyślałam o ...karpiu pamiętam kolonie i dyżurowanie w parach na terenie...ech co za czasy były Odpowiedz Link
organza7 Re: Ale puchy... 02.08.13, 21:52 O karpiu? Jasne A potem zaraz o dyżurowaniu w parach Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Ale puchy... 02.08.13, 21:58 naprawdę ...rybka za mną chodzi Ty mi Ganziku coś sugerujesz?:p Odpowiedz Link
organza7 Re: Ale puchy... 02.08.13, 22:58 Przeczytałam: Gaziku I myślę, skąd wie?? No niemożliwa jesteś, gorsza niż KGB Odpowiedz Link
organza7 Re: Ale puchy... 03.08.13, 13:22 Ja tam wolę nie wnikać, bo to już nie pierwsza taka historia I chyba wolę myśleć, żeś Ty Czarownica niż Wielka Bratówka Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Ale puchy... 03.08.13, 16:31 nie pierwsza powiadasz... aż boję się myśleć, że to, co myślę....... może być prawdą Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Ale puchy... 02.08.13, 22:10 Nam zrobili takie urozmaicenie nie wiem ile to trwało rok, czy dwa, gdy dzieciaki dzwonkiem się bawiły Hmmm za bardzo się chyba na nim wyrzywały i później wzieli do dużurki starych Haha na przerwie zawsze gromadka koleżanek była, która zazdrościła, że nie trzeba na lekcje chodzić Odpowiedz Link
silencjariusz Re: Ale puchy... 02.08.13, 22:30 A mi się przypomniała służba dyżurna pododdziału. Jak się szefowi kompanii lewą nogą wstało to cały dzień ganiał do czyszczenia kibli. Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Ale puchy... 02.08.13, 22:44 A mi się kiedyś myślało... jakbym ja, tak w wojsku wyglądała Chciałabym choćby tak jeden dzień i w mundurze sobie pośmigać, z warkoczykami Człowiek by się tak poczołgał, powspinał a nawet powyginał Teraz widzę linę na takiej dużej wieżyczce, zwisa jak włosy Roszpunki a ja z niego zjężdzam w dół. Hmmm kiedyś był taki program w TV, nie pamiętam nazwy, gdzie były takie różne przeprawy i zadania do wykonania Pływanie by było ciekawe. Hehhe człowiek mógłby się tak pomęczyć, na razie w myślach to robie tel... i zmiana nastroju, nici z jutrzejszego wyjazdu. Nie tylko Gwen nigdzie nie pojdzie ;> Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Ale puchy... 02.08.13, 23:13 Nie rozochacaj mnie albo... powiedz więcej szczególików Hmmm czyli Ty byłeś w wojsku z własnej woli czy Cię wepchnęli w mundur ? Nie wiem jak to było w Twoich czasach w moich już było inaczej ale... myślę, że gorzej. Odpowiedz Link
silencjariusz Re: Ale puchy... 02.08.13, 23:24 No to nie rozochacam Byłem z przymusu. A służyłem i w moich czasach i w Twoich W Twoich czasach w wojsku było już rozprężenie i brak jakiejkolwiek dyscypliny. Chyba przez to, że kobiety pojawiły się w armii Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Ale puchy... 02.08.13, 23:27 wbrew pozorom Hashi to nie 50- paroletni starszy pan jest...ale młody męzczyzna Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Ale puchy... 02.08.13, 23:36 a Ty dziś wybitnie łakniesz pogaduch a forum.. ............a tu towarzystwo wybitnie waży słowa Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Ale puchy... 02.08.13, 23:37 jesuu....pomroczność jasna mnie dopadła...myślałam, że to Lesiu tak drązy temat Odpowiedz Link
silencjariusz Re: Ale puchy... 03.08.13, 15:37 Aha. Czyli jeśli ja drążę to można nic nie wyjaśniać Odpowiedz Link
silencjariusz Re: Ale puchy... 05.08.13, 20:57 Oj tak. Za warkocze będę ciągał. Bój się Onyksie. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Ale puchy... 05.08.13, 21:02 o to mnie mylisz, ja do tych z długimi nie należę Odpowiedz Link
silencjariusz Re: Ale puchy... 05.08.13, 21:13 Otóż to: na razie A to nie jest tak, że jak się przycina to włosy szybciej rosną? Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Ale puchy... 05.08.13, 21:18 heheheh...to byłabym jednym wielkim włosem Odpowiedz Link
silencjariusz Re: Ale puchy... 05.08.13, 21:24 Czyli że nie? To może przerzuć się na wycinanki łowickie. Skoro musisz już coś ciąć Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Ale puchy... 05.08.13, 21:28 chcesz powiedzieć, że jeśli kobieta to tylko z długimi włosami? Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Ale puchy... 05.08.13, 21:57 ale coś jest na rzeczy gdybyś miał do wyboru.....wybrałbyś długie Odpowiedz Link
silencjariusz Re: Ale puchy... 05.08.13, 22:06 Jesteś w mylnym błędzie Przy wyborze bierze się pod uwagę ważniejsze rzeczy niż długość włosów. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Ale puchy... 06.08.13, 16:41 ale te długie są dość istotnym elementem ....dla niektórych... Odpowiedz Link
silencjariusz Re: Ale puchy... 06.08.13, 20:55 Dość istotnym elementem są. Ale bez przesady. Tak naprawdę liczy się tylko to... "coś" Odpowiedz Link
tfu.tfu Re: Ale puchy... 06.08.13, 21:46 znaczy co?, poproszę o definicję "cosia" w osobnym wątku, bo tu zginie Odpowiedz Link
silencjariusz Re: Ale puchy... 06.08.13, 22:22 To "coś" jak sama nazwa wskazuje jest czymś co nie jest niczym. Czy jakoś tak. Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Ale puchy... 03.08.13, 00:03 No wiesz ja taka pozorna... niepozorna jestem Zjawa nieczysta Onyskia musiałaś się wygadać kim jestem, o mojej płci ? I już panowie będą zdala ode mnie uciekać. Echhh Odpowiedz Link
silencjariusz Re: Ale puchy... 03.08.13, 15:35 Jeśli jesteś niepozorna i wyglądasz prawie jak zjawa... to trzeba lepiej się dożywiać Na papierówkach i wodzie długo nie da się pociągnąć No i jeśli za dużo schudniesz tu i ówdzie to panowie faktycznie mogą zacząć rozglądać się za lepiej odżywionymi rusałkami Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Ale puchy... 03.08.13, 16:25 > Jeśli jesteś niepozorna i wyglądasz prawie jak zjawa... to trzeba lepiej się do > żywiać Aż taka niepozorna to nie jestem Jestem w typie, tzn. typowa jak na dany teren, zwyczajny egzemplarz No i jeśli za > dużo schudniesz tu i ówdzie to panowie faktycznie mogą zacząć rozglądać się za > lepiej odżywionymi rusałkami O to Ty się nie bój, również by nie chciała chudnąć tam a szczególnie ówdzie I nie jestem rusałkom Ja nie latam, jestem raczej rośliną ukorzenioną. Tak więc nie przylecę by usiąść na ramieniu. To na mnie mają siadać Uwaga! w nocy płatki zwijam Odpowiedz Link
organza7 Re: Ale puchy... 02.08.13, 20:38 Ja nie tęsknię, ale też jestem żywo zainteresowana Również co z tą ciążą Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Ale puchy... 02.08.13, 20:44 ja Ci powiem...Ty nie okazuj za głośno tej tęsknoty jedna okazywała i źle się skończyło... ale może teraz będzie mu miło, że Lesiu tęskni, Ty tęsknisz ...tfu znaczy żywo się interesujesz o ciążę to chyba trzeba pytać u innego źródła Odpowiedz Link
lesher Re: Ale puchy... 02.08.13, 20:50 > > o ciążę to chyba trzeba pytać u innego źródła Ooo, widzę żeś dobrze poinformowana! To samo które niedawno na forumie się chwaliło? Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Ale puchy... 02.08.13, 21:51 a coś Ty taki zainteresowany dzis strasznie Odpowiedz Link
organza7 Re: Ale puchy... 02.08.13, 20:53 Nie tęsknię A żywe zaiteresowanie bierze się z zupełnie innego powodu Tylko jeśli ta ciąża zrobiła się taka medialna, to... Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Ale puchy... 02.08.13, 21:55 a z jakiego powodu to żywe zainteresowanie medialna czasem okazuje się plotką.....a po krzakach tyle się dzieje Odpowiedz Link
organza7 Re: Ale puchy... 02.08.13, 23:00 A ładną kieckę sobie kupiłam Na wesele jak znalazł Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Ale puchy... 02.08.13, 23:29 tak?? to kiedy się hajtasz? zaprosisz na ślub?? bo na wesele to raczej tylko tych bliższych znajomych Odpowiedz Link
tdf-888 Re: Ale puchy... 05.08.13, 08:56 jestem! awaria była ale i tak się wyciszam, wygaszam Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Ale puchy... 05.08.13, 20:12 aż chciałoby się zapytać, którzy choć generalnie wydaje mi się, że Tadeusz....zawojował forum i stał się maskotką Odpowiedz Link
organza7 Re: Ale puchy... 05.08.13, 21:22 Z tego co zauważyłam, jak od miesiąca tu klikam, to ona też z Tobą nie gada Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Ale puchy... 05.08.13, 20:45 a to zależy, od ludzi, którzy Cię tak nazywają... czy aby na pewno z sympatii... coby nie być jak ten głupek we wsi.....zabawny, ale... Odpowiedz Link
tdf-888 Re: Ale puchy... 05.08.13, 20:48 ale ja teraz ciebie o zdanie pytam a nie ludzi... Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Ale puchy... 05.08.13, 20:52 o mamusiu...ależ drążysz być lubianym wśród tak fajnych forumków i forumek.....na pewno na plus... Odpowiedz Link
tdf-888 Re: Ale puchy... 05.08.13, 20:58 postawiłaś jakąś tezę, nie do końca może dla mnie zrozumiałą, nazwałaś maskotką.. chciałem się po prostu dowiedzieć o konotację. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Ale puchy... 05.08.13, 21:20 no nie dogodzi..... nie tłumaczę źle...tłumaczę...też niedobrze.... trudno Ci dogodzić a jak tam ....potomek w drodze? Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Ale puchy... 05.08.13, 21:29 no to gratulejszyn ale.....coś za szybko się rozwija.... Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Ale puchy... 05.08.13, 21:34 raczej, czy aby na pewno tatusiem jesteś choć mam warżenie, że chyba nie znam całej prawy Odpowiedz Link
tdf-888 Re: Ale puchy... 05.08.13, 21:37 no do tego piłem z tym wcześniakiem. a co do prawdy to.. wiesz.. nie wiem, co wiesz.. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Ale puchy... 05.08.13, 21:46 ważne, żeby zdrowe było a reszta..........czy to ważne......... Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Ale puchy... 05.08.13, 20:13 ale awaria...sprzętu?? chcesz powiedzieć, ze jakieś ...baby w drodze Odpowiedz Link
organza7 Re: Ale puchy... 05.08.13, 20:25 Jak awaria sprzętu, to jak baby w drodze? Przecież to się wyklucza chyba Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Ale puchy... 05.08.13, 20:32 wiedziałam, że kto jak kto...., ale Ty zaraz zareagujesz awaria...ubranka Odpowiedz Link
organza7 Re: Ale puchy... 05.08.13, 21:20 Ubranka? Nie kumam, za mało wypiłam czy za dużo? Ale że co? Źle że mam refleks? Paczę ile pytań, ale pewnie i tak pozostaną bez odpowiedzi, to co się mam przejmować Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Ale puchy... 05.08.13, 21:32 idę spać, bo mnie zmęczyło to przepytywanie.,..a dziś tak od rana...wszyscy tylko pytają i pytają..... Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Ale puchy... 06.08.13, 16:35 ale ta awaria to procentowe szaleństwo...czy jakaś inna para kaloszy chociaż to wyciszanie i wygaszanie...jakiś płomień był? Odpowiedz Link
tfu.tfu Re: Ale puchy... 02.08.13, 23:20 jak gołąb narobi, to na szczęście, leć w lotto grać mję tylko komary pogryzły wew łydkię, śfynie... Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Ale puchy... 02.08.13, 23:42 juz to usłyszałam dziś ...zaraz po tym, jak mi to spadło na głowę...od pewnego pana Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Ale puchy... 02.08.13, 20:47 i już zazdroszczę....nie byłam nigdy... a komary są Odpowiedz Link
bez.pokory Re: Ale puchy... 03.08.13, 16:23 Powiedzmy, że bywają, ale do wytrzymania. Cisza spokój i zielono.... Co kto lubi, ale ja zawsze byłam ich fanką. Dawno nie byłam i wreszcie dotarłam Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: Ale puchy... 05.08.13, 08:34 lesher napisał: > Wszyscy na wakacjach, Woodstockach, czy jak?? jush jezdem. nie musicie tęsknić Odpowiedz Link