Dodaj do ulubionych

wierzycie?

06.09.13, 19:36
wieczorem mecz pol - czarnogóra, wierzycie w zwycięstwo naszych orłów? tongue_out ja nie wiem co mam myśleć, ale oglądam ich dopóki nie urtacą szans na awans + mecz z anglią na koniec.
Obserwuj wątek
    • szarlotka_ja Re: wierzycie? 06.09.13, 19:39
      A ogłosili już skład drużyny? Bo nie sprawdzałam suspicious
    • czarny.onyks Re: wierzycie? 06.09.13, 19:47
      myślałam, że o wierze będzie....suspicious

      ja dziś z Sherlockiem spędzę wieczór....
      bo nasze orły jak zwykle........nic się nie stało.....
      • hashimotka88 Re: wierzycie? 06.09.13, 19:56
        Ja poslucham obok telewizora ale ogladac nie bardzo mi sie chce, chyba ze bedzie sie ciwkawie dzialo wink ale tego dowiem sie w trakcie.

        Mam pytanko? Czy ktos moglby mnie uswiadomic. Chodzi mi o odglosy.
        Jaki prostoskrzydly (nie sadze by byl to inny) robi : cyk,cyk,cyk,cyk i to bardzo, bardzo szybko. Dzisiaj zielonego pasikonika slyszalam i nawet zobaczylam jak w malinach gral wink czesto jego odglosy ze swierszem mylilam. Teraz ten szybko cykajacy jest inny. Pytanie sie wzielo bo niedawno go uslyszalam. Poszlam za glosem to ucichl suspicious
        • czarny.onyks Re: wierzycie? 06.09.13, 20:29
          takie cuś?

          ...u mnie drze się to cholerstwo za oknami, ze aż uszy bolą....
          • hashimotka88 Re: wierzycie? 06.09.13, 20:50
            O dzieki, wiedzialam ze moge na Ciebie liczyc, ze bedziesz pode mna big_grin suspicious
            Cos podobnego lecz to co ja slyszalam jeszcze bardziej cykalo. Moze to zalezy od odleglosci od nich. Czyli to jednak swierszcze. Te brazowo-czarne z rozdwojonym odwlokiem a raczej kolcami z tylu?

            Echhh kto mi zagrzeje stopki? suspicious czlowiek wie kiedy czuje sie slabiej. O hymn... Leci... Stop...juz big_grin ejj kiedys na jakiejs imprezie odgrywano nasz hymn dluzej. Nie wiem czy to nie bylo w Londynie bo flagi dlugo wciagano i musieli dluzej zagrac tongue_out podabalo mi sie to wink
            Co do stopek, to wiem kiedy nieco slabne... Zimniejsze stopy a cieple oczy...
            i tak nie sa jeszcze takie zimne. W tamtym tyg. Mialam kilka takich dni gdy byly jak lody i pod koldra trzymanie nawet nic nie dawalo wink
            Zmniejszam metabolizm... Idzie jesien big_grin
            • czarny.onyks Re: wierzycie? 06.09.13, 22:16
              no ja Ci raczej stópek nie zagrzeje...ale poczekaj...może jakiś ropuch przyjdzie...wink

              jeden taki pan Klejnocik na pewno by to chętnie zrobiłtongue_out
              • hashimotka88 Re: wierzycie? 06.09.13, 22:26
                Onyksiaaaaaaa, rozbilas mnie tym Klejnocikiem big_grinbig_grinbig_grin
                To bylo pytanie retoryczne, lubia sobie radzic sama. Czasem.sama lubie sie pomeczyc. A jak byly zimne tak nadal sa, mimo ze pod kocem schowane od dluzszego czasu suspicious
                ropuch? Juz wole by to byl rozplaszczony ropuch -typu- termofor wink
                Moze on by dal rade suspicious
                • czarny.onyks Re: wierzycie? 06.09.13, 22:46
                  no co? jak Ktoś tak świeci....tym swoim ....wdziękiem...suspicious
                  ...to klejnot tongue_out
                  • hashimotka88 Re: wierzycie? 06.09.13, 22:54
                    Okropna jestes big_grin widze ze czytajac Ciebie warto tez glowa pokrecic. Mozna zobaczyc wiecej obrazow. Tez lubisz tworzyc kilka obrazow na jednej kartce wink
                    Jak sie dzwonek wypoleruje to tez swieci big_grin tongue_out
                    Kurde.... Dziwny mam obraz w glowie teraz bez podtekstu bo od razu bedzie tekst wink
                    Jest gdzies taka figurka chyba mlodego chlopaka gdzie wszyscy dotykaja jego dolu suspicious tak duzo bylo tego dotyku ze go wypolerowali i zaczal sie odrozniac od reszty ciala. Zaczal sie swiecic wink
                    • hashimotka88 Znalazłam... świecący dzwonek ^^ :> 06.09.13, 23:43
                      Podczas pisania tamtego postu Tego chłopca miałam w głowie wink I jego wypolerowany artybut, mosięzny na dodatek (chyba). Czemu tak świeci? Bo jest zagłaskiwany przez drogie panie big_grin chyba mu dobrze z tym suspicious chyba... bo co za dużo to też niezdrowo suspicious Podobno przy tym rytuale są spełniane jakieś ich życzenia czy pragnienia wink

                      Tym razem prawdziwy ptaszek tongue_out heheh ok, moje były prawdziwsze, przynajmniej żywe i w ręce wink ten jest oziebły i nawet nie drgnie suspicious

                      To tak na dobranoc by się dobrze śniło i spało wink

                      https://imageshack.us/a/img849/1372/zdjcie0813z.jpg

                      DN tongue_out wink
                      • czarny.onyks Re: Znalazłam... świecący dzwonek ^^ :> 07.09.13, 00:36
                        DN trzpiotko..

                        nie zagłaskaj ptaszka na śmierć...we śnie tongue_out
                        • hashimotka88 Re: Znalazłam... świecący dzwonek ^^ :> 07.09.13, 01:02
                          > nie zagłaskaj ptaszka na śmierć...we śnie tongue_out

                          o choIercia big_grin coś mi sie przypomniało. Jak byłam kiedyś mała za bardzo ptaszka właśnie zagłaskałam i to nie we śnie suspicious Do kaczuszki, żóltej, małej tak się przytuliłam, ze ją udusiłam big_grin suspicious serio .... serio... taka przytulaśna kiedyś byłam i nie myślałam o konsekwencjach suspicious

                          P.N.P musi się skończyć, jak nie to ja to przerwie sama wink za daleko ide...

                          DN i SS smile
    • kira_koslin Re: wierzycie? 06.09.13, 20:34
      oczywiście, że nie wierzę!!!

      ...ale mam nadzieję, na relację Zimocha w radiowej jedynce, uwielbiam Go!
    • maruda2 Re: wierzycie? 06.09.13, 21:58
      raczej nie, ale jak wygrają ... to się pozytywnie rozczaruję smile
    • czarny.onyks Re: wierzycie? 06.09.13, 22:11
      heheh...............Tede i same babki piszą o meczu ...

      .......XXI wiekwink
      • maruda2 Re: wierzycie? 06.09.13, 22:15
        czarny.onyks napisała:

        > heheh...............Tede i same babki piszą o meczu ...
        >
        > .......XXI wiekwink
        >

        normalnie ... Seksmisja tongue_out
        • beja_81 Re: wierzycie? 06.09.13, 22:17
          ale nie poddamy go naturalizacji big_grin
          • czarny.onyks Re: wierzycie? 06.09.13, 22:20
            uważaj Bejuś, bo wylądujesz na czarnej liścietongue_out

            .....za podśmiechujki tongue_out
            • beja_81 Re: wierzycie? 06.09.13, 22:22
              ja się tam nie boję big_grin
          • maruda2 Re: wierzycie? 06.09.13, 22:20
            beja_81 napisała:

            > ale nie poddamy go naturalizacji big_grin

            nie, w życiu !
            • beja_81 Re: wierzycie? 06.09.13, 22:22
              się jeszcze przyda ludzkości wink
    • beja_81 Re: wierzycie? 06.09.13, 22:16
      no widzisz przegapiłam...

      jaki rezultat? mam już się wstydzić za nich?
      • maruda2 Re: wierzycie? 06.09.13, 22:19
        beja_81 napisała:

        > no widzisz przegapiłam...
        >
        > jaki rezultat? mam już się wstydzić za nich?

        jeszcze nie...
        • beja_81 Re: wierzycie? 06.09.13, 22:23
          ach, że jeszcze remis utrzymujemy, no dobre i to wink, choć pewnie wiele punktów nie da
          • kira_koslin Re: wierzycie? 06.09.13, 22:30
            remis nam nic nie daje...

            dziś to mecz ostatniej szansy

            potem jak zwykle będzie mecz matematyczny

            a potem mecz o honor

            no a potem jak zwykle " Nic się nie stało"

            Echuncertain
          • hashimotka88 Re: wierzycie? 06.09.13, 22:31
            Hehe nic nie widze a wszystko slysze wink czasem dobrze miec tv obok pokoju. Wstalam tylko jak nasi - Lewandowski - strzelil gola. Dobrze ze jakas przelamal zla passe nie strzelania w naszej reprezebtacji suspicious
            Ale beznadziejnie stracilismy pierwszego gola. Nie widzialam bo nie wstalam ale z tego co slyszalam to moglbyc to nawet pierwszy strzal czarnogory i od razu celny suspicious
            • hashimotka88 Re: wierzycie? 06.09.13, 22:42
              Echhh drugi raz podczas calego meczu wstalam a okazalo sie ze niepotrzebnie suspicious
              Szkoda ... Ale czy ktos mi powie. Byl spalony czy nie? Za pierwszym razem jak strzelal z przewrotki nie bylo. Za drugim jak dobijal byc mogl. sama nie wiem.... Oni chyba tez wink
              • kira_koslin Re: wierzycie? 06.09.13, 22:45
                czytam , że na powtórce był jak Mierzejewski miał.

                tak czy siak niesiona moim naiwnym patriotyzmem, stwierdzam SEDZIA KALOSZ!
                • hashimotka88 Re: wierzycie? 06.09.13, 22:57
                  Czyli jednak byl spalony?
                  To dobrze bo mniej szkoda wink przynajmniej jest fair a mielismy po prostu (jak zwykle?) mniej szczescia ... uncertain
                  • kira_koslin Re: wierzycie? 06.09.13, 22:59
                    chyba nie konca fair, bo był tez karny dla nas ale sędzia nie odgwizdał...też kalosz jedentongue_out
                    • hashimotka88 Re: wierzycie? 06.09.13, 23:03
                      a to o tym nie słyszałam big_grin musiałam być nieobecna suspicious przebudziłam się a raczej wstałam jak Lewandowski strzelił gola a później Kuba ale ze spalonego uncertain
                      Ale ten karny był do odgwizdania, czy taki niepewny ?
                      • kira_koslin Re: wierzycie? 06.09.13, 23:05
                        piszą, że pewny..ale sędzia wiadomych sobie tylko jemu samemu powodów nie odgwizdał.
                        • hashimotka88 Re: wierzycie? 06.09.13, 23:18
                          to może lepiej że nie odgwizdał bo jakby Polacy nie trafili to bardziej byłoby szkoda zmarnoanej sytuacji wink a tak to mozna zwalić na Polaka a nie sędziego tongue_out wszystko prze niego wink
    • witamina_b12 Re: wierzycie? 06.09.13, 22:20
      nie wierzyłam i nie oglądałam.
      poszłam na pokaz fontann - majac nadzieje, że w zwiazku z meczem mniej ludzi bedzie ;P
      fajnie było tylko towarzystwo mi zaczeło przysypiać wink
    • kira_koslin Re: wierzycie? 06.09.13, 22:42
      Tede był spalony czy nie???? Bo słuchałam w radio.

      ( ależ był u mnie na osiedlu wybuch radości a za chwilę wku.... jak okazało się ze spalony)
    • czarny.onyks Re: wierzycie? 06.09.13, 22:45
      ja to wiem, kiedy włączyćwink

      jesuuu...chyba będą zamieszki po meczu...i ubiją Turka....
      ależ nas nie lubią sędziowie...
    • zakochana_jane Re: wierzycie? 07.09.13, 08:10
      Choćby skały srały to nigdy nie uwierzę. Żenada!!!!
    • zakochana_jane Re: wierzycie? 07.09.13, 09:16
      To akurat wspinaczkowe nie jest suspicious
    • wyszeptany-o-zmroku Taa... 07.09.13, 09:20
      zajebisty to był tydzień,koszykarze w plecy,młodzieżówka w plecy,siatkarki w plecy no i Nasze Orły zainkasowały przegrany remis..nic się nie stało,Polacy nic się nie stało...ehh
      • tdf-888 Re: Taa... 07.09.13, 09:40
        nie wiem, co sądzić o tym meczu, bo tak go oglądałem z doskoku, ale planowo od 80 min spodziewając się emocji już uważnie, więc nie wiem, czy grali dobrze, słyszałem w komentarzach po, że gra dawała nadzieję na dalszy ciąg smile co nie zmienia faktu, że za ten mecz wygrana się nam należała.
        koszykarze to mistrzostwo - na początek ostry wperdol a potem przegrana po rzucie w ostatnich sekundach z dwiema najgorszymi (nie licząc nas) zespołami w grupie smile
        • wyszeptany-o-zmroku Re: Taa... 07.09.13, 09:54
          Hmm,w sumie równie dobrze moglismy przegrać,jedynym który dał z siebie wszystko był jak zwykle Błaszczykowski,cała reszta bez szału.Miałem wrażenie że atakujemy zbyt mała liczbą zawodników a gdy Lewy cofał się to już nikogo nie było w polu karnym więc kto miał strzelać??ehh,nieważne.Koszykarze???przegrali na własne życzenie...i chyba takie morale nie wróżą nic dobrego.
          • tdf-888 Re: Taa... 07.09.13, 22:02
            ale fajny półfinał us open jest djo-waw - 3 gema w 5 gemie grają już ponad 20min chłopaki.
            • tdf-888 Re: Taa... 07.09.13, 22:04
              *w 5 secie ofk
              i w nast. piłce po moim wpisie skończyli tego gema po 21 min gry smile
              wawrinka obronił podanie. oby wygrał, tak za nim jestem, bo niefaworyt.
              • tdf-888 Re: Taa... 07.09.13, 23:22
                oczywiście, jak tylko się przyznałem, że mu kibicuję, to zapeszyłem, zaraz został przełamany, a potem już poszło smile
                ale teraz już powinno byc łatwiej, bo rafa żabę pojedzie bez mydełka smile
                teraz nie jestem za gorszym, bo nadala lubię. djoko wolę, jak gra z federerem i rudym, nadala wolę jak gra z djoko. nadala lubię najbardziej, djoko drugi, potem ktokolwiek, a rudego brytola nie lubię, wiadomo tongue_out
      • szarlotka_ja Re: Taa... 07.09.13, 23:25
        No nie przesadzajmy aż tak źle to nie tongue_out
        Hampel i Gollob na podium big_grin big_grin
    • zakochana_jane Re: wierzycie? 07.09.13, 09:34
      To takie typowe męskie słownictwo ... nic nowego big_grin
      Ale przypomniało mi się jak jedna Pani w trakcie wywiadu mnie zapytała jak trenuję, a ja jej odpowiedziałam, że "dwa razy w tygodniu ciągnę na bule ze szmaty" tongue_out
      Teraz w ogóle nie wspinam się w skałach, więc na czasie nie jestem. Ale na treningach słyszę ale dałeś dupy, co gnoicie itp. To te lżejsze. Co do gór to z moich ust najczęściej przy podejściu pada ja pier.... big_grin
    • raziel24 Re: wierzycie? 07.09.13, 23:17
      Wierzyłem, zawsze wierze jeśli jest szansauncertain
    • tdf-888 ukr - pol 10.10.13, 12:17
      to już jutro... big_grin
      och jak by było fajnie jak by wygrali.. po tym do meczu z anglią (po prau dniach) media by nas znowu raczyły powtórkami z tomaszewskim smile mecz z anglią po 40 latach (bez 2 dni) od zwycięskiego remisu. wygrajcie to!
      jak słabo się te eliminacje dla nas nie ukłądają (a raczej jak dobrze), to 'wystarczy tylko' wygrać te 2 ostatnie mecze by awansować. w poprzednich eli szanse traciliśmy chyba wcześniej smile
      • wyszeptany-o-zmroku Re: ukr - pol 11.10.13, 09:12
        hmm...byłoby ciekawie gdybyśmy wygrali,mało prawdopodobne ale ciągle możliwe,to dziwne ale ciągle wierzę że się udawink
        • facet699 Re: ukr - pol 11.10.13, 11:14
          dostaną baty aż się będzie kurzyło, za to z Anglikami wygrają dla honoru wink
          • wyszeptany-o-zmroku Re: ukr - pol 11.10.13, 11:52
            0-2 to nie baty,to jedynie skromna przegranawink
      • puch_atek Re: ukr - pol 11.10.13, 11:27
        Narod matematykow smile
        dopoki sa szanse ... hehe... troche meczy, jesli przerabia sie to od 25 lat smile
        no ale nie obraze sie na niespodzianke smile
      • raziel24 Re: ukr - pol 11.10.13, 11:49
        Teoretycznie najlepsi piłkarze w reprezentacji XXI w a jakoś nie idzie nie potrafię tego pojąć, mam nadzieję, że mnie dziś zaskoczą chociaż wolą walki
        • wyszeptany-o-zmroku Re: ukr - pol 11.10.13, 11:53
          Nic nie jest pewne ale wszystko jest możliwewink,może to dzień narodzin i wygramy np 3-0smile
          • ame_belge34 Re: ukr - pol 11.10.13, 11:57
            ooo naiwności big_grin w wygrana nie wierzę, ale mecz i tak obejrzę big_grin
            • wyszeptany-o-zmroku Re: ukr - pol 11.10.13, 12:00
              Dokładnie tak,jestem głupio naiwny,no ale coż ja na to poradzę...
              • ame_belge34 Re: ukr - pol 11.10.13, 12:01
                dlatego ja wolę być realistką, przynajmniej mam mniej rozczarowań w zyciu tongue_out
                • wyszeptany-o-zmroku Re: ukr - pol 11.10.13, 12:07
                  Rozczarowania też są potrzebne,chociażby po to,by bardziej doceniać wygranąwink
                  • ame_belge34 Re: ukr - pol 11.10.13, 12:09
                    ja ją doceniam i bez rozczarowań, po kiego mam sobie stresów dokładac?
                    • wyszeptany-o-zmroku Re: ukr - pol 11.10.13, 12:10
                      Nie ma się czym stresować dziewczynowink
                      • raziel24 Re: ukr - pol 11.10.13, 21:27
                        już nie ma czym jest bramka dla Ukrainy wracają standardy
      • tdf-888 Re: ukr - pol 11.10.13, 20:16
        mowie to teraz, zeby nie bylo, w 12 min to stwierdzilem; ukraincy sa zbyt podnieceni, my to albo wygramy albo zremisujemy (jak nie strezelimy gola, bo nie stracimy tongue_out)
    • flakns Re: wierzycie? 11.10.13, 13:54
      Dzisiaj nie ma się za czym podniecać. Trzeba se szczerze powiedzieć że nie mamy szans. Połowa kadry nie gra w ogóle w klubach. A Lewandowski ma w głębokim poważaniu kadrę, bo jak inaczej nazwać że od ponad roku strzelił 1 gola (nie liczę SM, zresztą nawet z nimi nie mógł nic trafić z akcji. Tłumaczenie że nie ma kto podać to są bajki, bo Zielińskiemu czy Kubie ma kto podać gdyż oni strzelają a Lewemu nie ma kto? A po pierwsze to nie ma walki, zaangażowania, ambicji - patrz ilość kartek. W Ukrainie są gwiazdy, kilka klubów gra w pucharach i co najważniejsze im się zdecydowanie bardziej chce.

      No ale wiara nic nie kosztuje i nadzieja umiera ostatnia...
      • tdf-888 Re: wierzycie? 11.10.13, 14:50
        trochę pitolisz o tym lewandowskim, nigdy bym mu nie zarzucił, że mu się nie chce. tak wychodzi, źle podają i ogólnie lipa. w borussi też mogłoby mu się nie chcieć, bo jest na wylocie, a jednak daje radę. a co do reszty.. mamy słabą reprę i ja zwyczajnie liczę na fart smile
        w sumie to nie liczę, ale mecz o stawkę (tak się fajnie złożyło, że jeszcze jesteśmy w grze i tylko od nas zależy los, wystarczy wygrać wink), więc oglądam, a może się uda i zobaczę euforię ;] ja pamiętam ten mecz z olim i euforię smile wtedy też mało kto wierzył, że rozwalimy tych zabugowców.
        • flakns Re: wierzycie? 11.10.13, 16:19
          W Dortmundzie mu się chcę bo się tam świetnie promuje i to jest jego chlebodawca. W kadrze gra uważnie - uważa żeby czasem kontuzji nie dostać smile. Liczby mówią same: Dortmund w tamtym sezonie 48/36, w tym 13/9, w kadrze po Grecji tylko z Czarnogórą ostatnio. Odkąd myśli o innym klubie to w kadrze gra właśnie uważnie. Dawno nie mieliśmy takiego napastnika, tak dobrego i zarazem tak słabego. Może to też trochę taktyki wina bo rywale głównie jego pilnują, ale na Boga nawet z San Marino nie strzelić z akcji.
          • raziel24 Re: wierzycie? 11.10.13, 17:00
            Nasza nadzieja w tym, że nie gra Wawrzyniak może chociaż nie stracimy głupiej bramki
        • mayenna Re: wierzycie? 11.10.13, 21:43
          Tedi, ty to niezłomny optymista jesteś i wierzący, jak rzadko.smile
          Jakby mecz trwał 3 h to może by się rozkręcili dostatecznie...
          • hashimotka88 Re: wierzycie? 11.10.13, 22:12
            Chyba nasi pilkarze nie mogli w siebie uwierzyc..
            Kiedys to ja przed TV siedzialam i jakos necze ogladalam, choc pilki noznej ogladac nie lubilam. Juz wolalam grac tongue_out Heheh kiedys serio nawet gralam jak bylam mala. Nawwt udalo sie byc na jednych zawodach w pilce noznej ale wtedy na bramce stalam uncertain niby nie lubilam ale niekiedy bylam dobra. Dobrze czasem Bronilam swojego terytorium suspicious w hokeju lubilam bronic na jednym kolanku. W recznej tez na bramce stalam ale bardziej lubilam byc na obronie.
            Dzisiaj to tylko sluchalam co sie dzieje i zobaczylam jakiego gola strzelili.
            Wole juz ogladac reczna (czasem za duza nerwowka ale przynajmniej ciekawie) siatke lub skoki smile
            • mayenna Re: wierzycie? 11.10.13, 22:23
              A ja lekką atletykę i sporty zimowe - każdy, a najbardziej snooker. Ale oglądałam tak dziwne dyscypliny jak rzutki, brydż sportowy czy sumo.
              • flakns Re: wierzycie? 12.10.13, 11:18
                Snooker - chyba jedyna dyscyplina indywidualna którą się pasjonuje. Ponadto zdecydowana większość zespołowych, jak choćby curlingtongue_out
    • flakns Potop?? 21.01.14, 19:56
      Wierzycie??
      Wsteczne odliczanie - pozostało 1h 17m.
      Musze się przyznać, wiara mnie opuściła ostatnio, z Białorusią przestałem liczyć na heepy end w drugiej połowie. Kiepsko to wszystko wyglądało, bulwersowała mnie zwłaszcza ilość karnych dla rywali. Wolałem iść się kultować niż oglądać naszych, jeszcze musiałem co chwile przełączać na sarkazm w Zakopanem, zwątpiłem w chłopaków. Nagle po meczu brachol wpada i mówi "hahaha wygrali!!", wyśmiałem go, nie uwierzyłem, było to dla mnie zbyt mało prawdopodobne. A przecież juz z ruskami nasi pokazali, że walczyć potrafią do końca i losy odwracać w drugich połowach. Orły to jednak potrafią pokazać jakie jaja mają kwarde smile. Także dziś na pewno nie zwątpie, juz czuje lekkie zdenerwowanie, podniecenie tym co sie może wydarzyć, musimy poprawić wiele elementów, dziś jeszcze teoretycznie możemy polec, jutro będzie kluczowe spotkanie, jutro nie może być lipy w 100%, ale aby szanse zachować dziś też wskazany byłby dwupunktowy dorobek, wtedy wszystko będzie tylko w naszych rękach bez gdybania.
      Czas zaopatrzania w niezbędny asortyment kibica wykorzystałem i już się grzeje... znaczy schładza oczywiście. Aaa jeszcze naszyjnik muszę ze ściany zdjąć, znalazł się tam ponieważ gołe były, a obrazów to ja wieszać nie będę. Kiedys zauważyłem je w szufladzie i sie zastanawiałem co z nimi zrobić... na ścianę z nimi. Jeden jest narodowy, dwa regionalne, nasze łódzkie, rodowite big_grin. Ach takie czasy, człowiek miast na sali kibicować to na kanapie będzie sie wczuwał. Kiedyś przesadziłem z emocjami, chwila czy to nie było za czasów pamiętnego rzutu Siódmiaka?? Wtedy wierzyłem do końca, wtedy też byli skandynawowie, oby to sie podobnie zakonczyło. Ale kiedyś sam nie oglądał, miał z kim przeżywać emocje, z kim podyskutować, czy ta osoba przeżywała podobnie czy nie to nie miało znaczenia, ważne, że widziało sie że też wierzy, było z kim podyskutować nad taktyką, strategią, błędami. Jakże wielkie dyskusje były podczas spotkania kopaczy z czachami we Wrocławiu, a dziś sam będę z sobą dyskutował, qwa mać lipnie strasznie. Może skorzystam z tel, kumpla zapytam się czy ogląda, hehehe choć wiem, że nie bo przecież mnie zmieniał big_grin. Na brifingu się nie odzywałem na ten temat, nie chciałem chłopaka denerwować, teraz to juz pewnie ktoś mu nerwy poszarpał, a za godz to już mu na pewno nie pogorszę samopoczucia tongue_out.
      Co ja dzisiaj za tekst usłyszałem big_grin, "ale ładnie to włożyłeś" big_grinbig_grin. No przecież ja zawsze pięknie wkładam, ale to był facet mógł tego nie wiedzieć. Chociaż wystarczy na mnie spoglądnąć, wad co nie miara ale widać, że on to musi solidnie wkładać. Zresztą jeszcze nikt się nie skarżył, nikt nie był niezadowolony. Można powiedzieć satysfakcja gwarantowana albo zwrot pieniędzy big_grin. Ale pieprzę teraz, ale AA wszystko wolny, nawet takie pitolenie, ok miało być o meczu.
      Za pół godz początek, jaki skład wystąpi, czy bohater z ruskimi Sławek zagra, raczej z pewnością, a reszta?? Właśnie w ręcznej ilość zmian jest nieograniczona?? W siatce kiedys słyszałem, że tak jest ale przecież są jakieś limity. Mniejsza z tym, niech się dzieje co się dziać ma obyśmy sie cieszyli po meczu. Nasi to potrafia dreszczowce stwarzać, pamiętam pamiętny set siatkarze, 23:17 z Serbią, albo to Jugosławia jeszcze była, chyba nie, pamiętam że potrafiliśmy go przegrać. Polak potrafi smile. Ale i późniejszy słaby nasz mecz z Rosja kiedy Gruszka wszystko odmienił na MŚ lub ME. Czy dzisiejszy pojedynek przejdzie do historii?? Za 3h będzie wiadomo... na 95%.

      W górę serca...

      AA - anonimowy analfabeta
      • czarnamajka75 Re: Potop?? 21.01.14, 20:20
        ...a Ty o czym piszesz?
      • tdf-888 Re: Potop?? 21.01.14, 21:39
        ale co to nam dziś daje pokonać wikingów (co było pikuś) jak i tak bałkanicę trzeba puknąć?
      • samysliciel_2.0 ale nawrzucali 21.01.14, 21:53
        Co jak co ale Polacy wrzucać innym umieją suspicious
        Gorzej z kopaniem, ale może i to z czasem poprawimy wink
        • czarnamajka75 Re: ale nawrzucali 21.01.14, 22:18
          ...uważam że kopać tez potrafią szczególnie pod kimś tongue_out
          • flakns Re: ale nawrzucali 21.01.14, 23:08
            pod kimś to potrafimy, najczęściej sami pod sobą, tylko do kogoś... znaczy do siebie nam nie wychodzi.

            Ok
            Co to był za mecz surprised. Wyszomir szalał jak niesiony przez niebiosa.
            Ale po kolei... 1:5... szlak mnie trafiał. Co by było gdyby nie Lijewski uncertain. Bałem się o pogrom, ale nie ten co się wydarzył suspicious, jakoś zaczęliśmy szarpać do przodu, nawet Bielecki coś rzucił. Nawet nie było tragedii 2, 3 bramki straty tylko ciągle Sławek Szmal bez interwencji był. Przypomniała mi się znana wypowiedź Janka Wójcika za czasów kiedy trenował nierodowitych, wypowiedź z Grodziska "gramy bez bramkarz, q-a gramy bez bramkarza". Może nie było tak źle, może Sławek miał pech... ale... ta zmiana... wejście Piotrka big_grin. Wyszomir szalał w bramce. Wypowiedź Iwańskiego z drugiej połowy "proszę państwa to przerasta ludzkie pojęcia" smile. Wracając do momentu 1:5... słyszeliście to ciągłe Polska, Polska, Polska... łza się w oku kręci. Czego jak czego ale kibiców to nam wszyscy mogą zazdrościć, orły to maja jaja smile. Może to nas... Krzyśka Lijewskiego tak poniosło że trwaliśmy jeszcze w tym meczu. Obroniona sytuacja 1x1 Wyszomira pod koniec pierwszej i obroniony karny na początku drugiej... szał big_grin. Szkoda, że nie było z kim tego cieszyć... komu paść w ramiona... kogo z euforii wycałowac... indifferent. Dalej w tym meczu to już był... szwedzki potop smile. Wspaniały mecz biało-czerwonych .

            > ale co to nam dziś daje pokonać wikingów (co było pikuś) jak i tak bałkanicę tr
            > zeba puknąć?

            Prawda uncertain. Tylko, że przegrana wysoka dziś i jutro minimalne zwycięstwo dawało nam lipę... po za tym ten power w kadrze który pozostał po tym meczu. Jutro może być różnie, może też być 1:5 na początku po którym podnieść się nie będziemy w stanie... ale mamy 22h na cieszenie się być Polakami, jutro w jobs to będzie temat N1. Szmal, najmłodsza legenda polskiego szczypiorniaka siada na ławce niczym kilka lat temu Małysz w Zakopanem. Umarł król... niech żyje król smile. Może dziś narodziła się nowa legenda, wiem po 1 meczu nie ma co wysuwać zbyt dalekich poglądów, ale co to był za wystep Wyszomira big_grin. Po takich mękach z Białorusią dziś deklasujemy v-mistrzów EURO. Chwila, jak dzisiaj moje Juve... sprawdzę... fucken... dostali uncertain.

            Każdy kto się wywyższa będzie poniżony
            A każdy kto się poniża będzie wywyższony
            Każdy kto się wywyższa będzie poniżony
            A każdy kto się poniża będzie wywyższony!

            Przypomniała mi sie wypowiedz tego starszego szwedzkiego goalkeepera, o tym iż rzuty polaków mu odpowiadają, Wyszomir nic nie mówił, za to dwa dni temu Szmal mówił o tym, że wielki mecz Piotrka nadejdzie już wkrótce i to bardzo ważny. Niby to wszystko tylko słaowa... ale każdy kto się wywyższa...
            Pisałem dziś do kolegi w jobs, był tylko zadowolony ze zwycięstwa, nic ponadto, żadnego rozczarowania z braku tv. Również mój dawny współkibic, współkibicka nie oglądała z braku mozliwości, wszystko z nimi se relacjonowałem, na szczęście miałem z kim choć nie bezpośrednio. Wnioski po dzisiejszym meczu... jutro cza uzupełnić asortyment, znowu się nie wyśpię, a przed meczem myślałem że pewnie zasnę w trakcie jak będzie lipa tongue_out, ale byłem głupi, jutro znowu pobudka o godz krzesełkowej, ale jaka przjemność z kładzenia się do poduchy tongue_out, fajnie się było tak pobudzić.
            Dziś to były przedbiegi... lekki trucht... jutro qwa nie będzie lipy, swego rodzaju ćwierćfinał gramy, ale wierzymy, po dzisiejszym pojedynku oczekujemy już półfinału z duńczykami, to dopiero mógłby być mecz. Jutro pewnie podobnie jak dziś Polska gramy u siebie, Polacy gramy u siebie smile.

            To do jutra o tej samej porze... oby jutro znów szczytowały serca smile.
            • flakns Re: ale nawrzucali 21.01.14, 23:12
              korekta, v-c mistrowie olimpijscy a czterokrotni zwycięscy EURO uncertain
            • samysliciel_2.0 Re: ale nawrzucali 21.01.14, 23:44
              Wszystko się zgadza tylko to przyklejanie metek "nierodowitym" kłuje w oczy...
            • hashimotka88 Re: ale nawrzucali 22.01.14, 03:10
              Zaluje jednego.... Nie ogladalam Naszych sad przyznaje sie bez bicia.... Nawet nie wiedzialam ze grali uncertain
              Nieraz akcje Szczypiorniakow ogladalam ale... Nieraz tez dobrze samej bylo akcje przeprowadzic. Uniesc sie nad ziemie.... Przed linia w powietrze ppszybowac a potem rzucic pilke tuz nad ziemia wink dawno to bylo. Gimnazjum ale brakuje mi tego.... Recznej wiele nie bylo. Jedynie jak ppra przychodzil na zawody. A na dodatek wiecej niedopuszczalam pilki niz sama ja wpuszczalam do bramki. Na bramce bylam dobra uncertain ale latac wolalam ^^

              No wlasnie. Nie ogladalam. Jutro nadrobie smile dzieki za komentarz do dzisiejszego meczu smile a nieeee to jiz dzisiaj bedzie mecz. PostNowilam sobie ze caly ten tydziem bede chodzila spac zaraz po polnocy. No zaraz pojde suspicious ale nie musze ^^ nie musze wstac o 5 rano. Znowu juyro bede sie obijac. Wstane kolo 10 moze 11. Nie no. Jakos pasowaloby wykorzystac te dni wolne uncertain ciekawe czy wyjde za swoja furtke. Ale po co niby ? Zostane i co najwyzej pochodze po sztywnej, twarsdej trawie. Co mi przypomina trawe z orlika wink
      • tdf-888 Re: Potop?? 22.01.14, 09:29
        ogladałem dziś w czasie snu na jawie tenis, w końcu radwańska dała radę jeczybule smile
        ale dziś na zwycięstwo ręcznych z chorwacją nie stawiam.
        • 81belona03 Re: Potop?? 22.01.14, 09:59
          -ale stawiam na zacięty mecz smile
          • flakns Półfinał?? 22.01.14, 19:28
            Do ćwierćfinałowego starcia pozostało... 1h 17m big_grin, ja to żem punktualny tongue_out.
            Wczoraj było pięknie, nawet mało powiedziane... było przewspaniale, ale dziś rywal jeszcze bardziej wymagający. Rywale polegli jedynie z żabojadami. Wczoraj było jednak mnóstwo wiary, chyba wszyscy wierzyli, dzis potrzeba jej jeszcze więcej, czy będzie?? Wczorajszy doping z 5 min kiedy tak fatalnie zaczęliśmy musi świadczyć o tym, że tak sie stanie, że duńskie trybuny będą biało czerwone. Może realistycznie patrząc raczej powinniśmy mieć obawy, ale chwila? Chorwaci spisują się, patrząc na tabele bardzo podobnie do nas, polegli minimalnie z Francją, oraz drukroynie wygrali, raz zdecydowanie - Rosja, raz minimalnie - Szwecja, więc nie ma co padać na kolana. Wczoraj wyrósł nam wielki bohater, oby dziś Wyszomir spisał sie podobnie, oby wczorajszy dzień nie był jedynie jego dniem konia a pokazem umiejętności wielkiego bramkarza. Prawdopodobnie On rozpopcznie między słupkami, ale może niekoniecznie może będzie niespodzianak. Podobna do tej co mnie spotkała nie dawno, kumpel dzwoni i pyta mnie czy w domu jestem i co robie wieczorem, moja reakcja... - a to Ty nie w stolicy?? -. Wyszło, że dziś sam nie będę łoczingował naszych, bajka big_grin.

            > -ale stawiam na zacięty mecz smile

            zacięty pojedynek będzie bankowo smile, wczoraj też był choć głównie w pierwszej połowie.

            > Zaluje jednego.... Nie ogladalam Naszych sad przyznaje sie bez bicia.... Nawet n
            > ie wiedzialam ze grali uncertain

            No jak tak można, czym trzeba się zająć żeby takich spotkań nie oglądać... bicie Cię nie ominie, o nie tongue_out. Baby to są jednak jakieś inne, dziś mam nadzieję że grzeszyć nie będziesz i wesprzesz chłopaków, każda jednostka będzie potrzebna, każde zryte gardło będzie po kablach niosło naszych szczypiornistów.

            > Wszystko się zgadza tylko to przyklejanie metek "nierodowitym" kłuje w oczy...

            Bez urazy smile. Ogólnie nic do czerwonych nie mam, choć nie da się ukryć, że w odróżnieniu pewnie do Ciebie ja po bramce Miętowego szalałem ze szczęścia big_grin. Ale ponadto bez żadnych osobistych niesmacznych poglądów. Choc wiadomo jaki kolor maja rodowici łodzianie tongue_out.
            Ok muszę się śpieszyć, wkrótce zadzwonić powinien dzwonek, także spinamy poślady, trzymamy grube paluchy i przedwwszystkim wierzymy, wierzymy, wierzymy w sukces orłów smile. Qwa juz mam dreszcze, będzie dobrze, musi byc, musimy lepiej zacząć niż wczoraj, świetnie na skrzydle gra Łucak tylko musi poprawić defensywę, Syprzak zaimponował mi w 2 połowie ale rywale byli bez wiary więc pewnie na obrotowym wystąpi Jurecki. Środkowi obrońcy ogólnie dość przyzwoicie, ale dziś jeszcze lepiej panowie.

            W górę serca...
            • tdf-888 Re: Półfinał?? 22.01.14, 20:09
              oj oj coś czuję śliczny wpjardol a najśmieszniej wyjdzie, jak zremisują big_grin
              coś za dużo onanizmu widać i jak by co, to będzie na flaknsa, że zapeszył tongue_out
              • tdf-888 Re: Półfinał?? 22.01.14, 20:25
                aaajjj smile
                jadą z kulwami! big_grin
                @ flakns szczęście im przynosisz! wink
                • tdf-888 Re: Półfinał?? 22.01.14, 20:36
                  7-8..
                  po faworkach sad
                  • szarlotka_ja Re: Półfinał?? 22.01.14, 20:50
                    15:13 zawału można dostać suspicious
                    • tdf-888 Re: Półfinał?? 22.01.14, 21:19
                      chwilę się spóźniłem na 2 połowę i 15-18?
                      e no jak pilnujecie?!
                      was to zostawić...
                      • szarlotka_ja Re: Półfinał?? 22.01.14, 21:21
                        Muszę Cię zmartwić... już 15:19 buuu crying crying crying
                        • flakns Re: Półfinał?? 23.01.14, 00:28
                          Qwa ale lipnie. Druga polowa a wlasciwie juz koncowka pierwszej to nasz kryzys straszny. Co sie wtedy stalo? Szkoda najbardziej kibicow, szkoda tej nazlszej wiery. Chymn acapella pieknie wykonany, nawt nie wim czy tak ie pisze. Juz ogolnie spie od godz, troche lipa bo jeszcze barce ogladalismy i robina a ja iczy zamykalem. Jestem za bardzo wyeksploatowany a rano znowu mi bedzie pial skurwiel, nie da pospac. Szkoda naszych zawodnikow, szkoda kibicow, zzkoda nas. Zaskoczony bylem szmale w bramce, moze za malo wyszomir gral, oj jie ma co marzyc nie ma co gdybac, lipa jak... czlonek. Ok czlowiek choociaz milo wiexzor spedzil. Ok spac. Z islandio to nie powinno byc takich spotkan, o 5 miejsce na co o komu. Dobra nie pitole, lepiej sie pier... poloze. Dobranoc
            • hashimotka88 Re: Półfinał?? 23.01.14, 02:19
              > > Zaluje jednego.... Nie ogladalam Naszych sad przyznaje sie bez bicia.... N
              > awet n
              > > ie wiedzialam ze grali uncertain
              >
              > No jak tak można, czym trzeba się zająć żeby takich spotkań nie oglądać... bici
              > e Cię nie ominie, o nie tongue_out. Baby to są jednak jakieś inne, dziś mam nadzieję że
              > grzeszyć nie będziesz i wesprzesz chłopaków, każda jednostka będzie potrzebna,
              > każde zryte gardło będzie po kablach niosło naszych szczypiornistów.

              Nooo dzisiaj już oglądałam. I nawet parę razy w ręce klasnęłam jak ładną bramkę widziałam wink
              Ja grzeszyć? No wiesz suspicious Ok... już przyznaję się do dzisiejszych swoich grzeszków ^^ Biegnać dzisiaj. Taaaak, przebiegłam sie ^^ a z miesiac już nie biegałam suspicious Dzisiaj jakoś nic mi się nie chciało, ktoś mnie nieco natchnął (tongue_out) sam pobiegł a ja chcąc go dogonić, choćby myślami... pobiegłam zanim. Już myślałam, że ja chora jestem... w ciągu dnia nawet pisać mi sie nie chciało tongue_out fakt był taki ze do świeżo popołudniowych godzin nie mogłam uncertain prundu (big_grin) nie było to i popisywać wiele się nie mogła. Jak przyszedł prunt, po printer poznałam bo się włączyła, to nawet wtedy pisać mi się nie chciało. No i mnie natchnął. Chciałam go dogonić suspicious i tak miałam przebiec się w najbliższym czasie ale nie dzisiaj.... a jednak.... natchnięta zostałam.
              No to o mojej grzesznosci.
              Biegnąć psa napuściłam na dwa bażanty suspicious No co? moja psica głodna była suspicious Ok, zaraz opowiem co i jak.
              wpierw po kolei co było na tym biegu. Biegne, biegne... chciałam przebiec bez zatrzymanki przynajmniej połowe trasy (2km) już prawie dobiegam by zawrócić, ok 500 m mi zostało. Nagle.... coś się dzieje.... coś nie tak.... jakieś luzy czuję. czyżby... coś się odpieło? suspicious biegnąc nadal, jedną reką trzemając uwięź psa, drugą wkładam i sprawdzam swoją uwięź wink echhhh luźna jest jedna strona uncertain oj tam biegnę dalej. hmmm czyżby to przez to, że mi coś za bardzo skakało suspicious nie, one jedynie lekko podrygiwały, do tempa biegu, do truuchtu, no wiec truchtały ze mną wink To nie wina ciężaru (z racji nie mienia wielkiego) a raczej uwięzi wink
              biegnę dalej w połowie nieuwieziona big_grin na drodze bażanta widzę. Na mój widok odlatuje... aż taka straszna jestem? suspicious psiak od razu reaguje ale uwięxiona na smyczy nie może wiele zdziałać. Nie chciałam jej od razu spuszczać. Dobiegamy do bażanciego miejsca, gdzie wzbił się do góry. Wtem... sluszę obok szelest w trawie. Ok, skoro ja jestem nie w pelni uwieziona to psicę spuszczę wink odpiełam i ją I mówie: Szukaj! No co? suspicious kto wie co tam się w trawie kryło. Jaki to był stwór suspicious Mógł mnie napaść ^^ dobry miałam słuch, gdy psica tylko pobiegła dwa bażanty w górę jak z procy wyleciały wink ok, biegne dalej, już końcówka, jescze ze 100 m .... ok, dobiegłam do końca, do końca połowy. Tutaj zaraz zawrócę ale najpierw.... rozepnę kurtkę. Dobiegłam do większej cywilizacji. Tutaj nawet ludzie drogą się toczyli. bydynki widziałam ale nie wiem czy oni mnie widzieli sad a się starłam. Stałam przy drodze przy asfalcie (wtedy najblizej stałam ale to tak blisko nie było, łaka mne dzieliła) i kurtkę rozpiełam... włożyłam rękę pod koszulkę i zaczęłam się bawić (taaaak dzisiaj grzeszyłam, jak nie bażanty to przy szosie się bawiłam) szelką wink odpięlam ją całkiem i do kieszeni włożyłam. Teraz pozbyłam się całkiem jednej uwiezi wink hehhe asymetria nieco pewnie się zrobiłam. ale ich nie tzrba trzymać aż tak bardzo suspicious same się trzymają wink ok, biegne dalej... biegnę.... i już nie grzeszę wink
              ooo jescze raz dzisiaj zgrzeszyłam. Młoda sanki chciała to jje wyciągłam. Nawet kawałek ją podwiozłam jak w stronę domu wracałam. I... wywyaliłam ją specjalnie ^^ a jak. nie no... ona sama specjalnie zleciała. Jechałam bardzo powoli (bo mi się wtedy jeszcze nie chciało wiele, byłam przed biegiem) a ta chciała mnie przy sobie zatrzymać i zleciała do tyłu z sanek. Chciała wzbudzić we mnie litość suspicious cwaniak z niej. Ja jednak nie jestem tak miękka, nawet nie zwróciłam uwagi i pojechałam dalej z samymi sankami big_grin a ta niech leży na śniegu. oooo własnie dzisiaj spadł śnieg ^^ praktycznie w ogóle go u mnie nie było tej zimy. Może z 4 dni góra. jeszcze w grudniu. Ok, to pojechałam bez Młodej. Niech se leży. Już miałam wchodzić do domu ale kundica do mnie podbiegła, uchachana bo w pysku kość miała i nią podrzucała smile no i mnie zatrzymała. ZImno było w samym swetreku zaledwie. Ok, już sie z nią pabawię odrobinę, Wziełam kość i rzuciałam a ta podenergetyzowana w pościg się udała. Tak się rozpędziała ze zwalniając przy kości, zadem przejechała po ogrodzię wink lód był pod śniegiem.
              ooo jeszcze coś. Biegnąć niejeden dzisiaj lód złamałam ale nie było źle, mimo że adidaski to było to śnieg nie dostał się w niepowołane miejsca. nawet robiąc kry w kałużach nog nie zmoczyłam wink
              WIęcej grzeszków dzisiejszych nie pamiętam. Za nic nie żałuję ^^ i nie obięcuję prawy tongue_out
              aaa czy ględzenie na forum też można podpiać pod grzeszenie. Taaak, nadużywam liter ^^ ale się nie poprawię suspicious Z resztą dziisaj byłam za nadto wstrzemięźliwa, więc teraz sobie pozwliłam wink
              A dzisiejszej nocy więcej grzeszyć nie będę, idę spać smile
              AMen :D
              • flakns Re: Półfinał?? 24.01.14, 01:01
                Ok... już przyznaję się do dzisiejszych swoich gr
                > zeszków ^^ Biegnać dzisiaj. Taaaak, przebiegłam sie ^^ a z miesiac już nie bieg
                > ałam suspicious Dzisiaj jakoś nic mi się nie chciało, ktoś mnie nieco natchnął (tongue_out)

                Kto Cie tak do grzechu namawia, kto na złą drogę zssyła tongue_out. Tak poważnie biegałąś? Ja to sił na jakikolwiek sport nie mam jakoś ostatnio, chyba sie człowiek starzeje, chyba umiera powoli smile. Przecież tak ślisko jest, jeszcze tak biegając dla zdrowia, tak dbając o kondycje można sobie wygrać miesięczny pobyt w gipsie tongue_out. Żebyś to jeszcze sama się tak produkowała, sama grzeszyła, ale jeszcze psa na złą droge sprowadzasz, na siłe na uwięzi go ze sobą zabierasz, oj grzeszysz podwójnie kobieto smile.
                Nie dośc że grzeszysz to jeszcze robisz to z podtekstem erotycznym big_grin, no jak ty się tych grzechów pozbędziesz to ja nie jestem w stanie zgadnąć. Może masz złe zdanie o strukturach wiecznie zamkniętych, a one rosną i rosną i nawet nie zauważyłaś jak w uwięzi się nie mieszczą, jak uwięź za ciasna sie zrobiła że aż postronki pękają tongue_out. Hmm, że też mi nikgy tak nic nie urośnie żeby uwięź pękała??, chyba złe warunki są uncertain, zła prognoza jest przewidywalna, albo ja mam za wysokie mniemanie co do niektórych zwierząt potocznie potrafiących latać i za duże klatki im zprezentowuje, za dużo luzu pozostawiam.

                Tak czytałem juz kilka razy i za kazdym się zastanawiam jak mogłaś biegać pez prądu?? Przecież grunt to prund smile Bez naładowania organizmu, bez prądu w sobie nie można uprawiać sportu, nawet lekkiego, nawet lekkiejatletyki tongue_out.

                > 15:13 zawału można dostać suspicious
                > Muszę Cię zmartwić... już 15:19 buuu crying crying crying

                Szkoda bardzo wczorajszej naszej niedyspozycju, chwili słabości, dłuższej chwili słabości. Rowale byli zdecydowanie do pokonania. Tylko jeden był poza zasięgiem, duvnjak?? tak się on nazywał?? Pisze jego name z pamieci, ale na pewno to był numer 5. Chwila czy czasem nie był kiedys film w którym człowiek zwracal sie do robota "numer 5"?? Ten robot o ile pamietam na gasienicach podrożował. No właśnie chorwacki N5 grał jak robot, jak on tego jednego gola zdobył kiedy zmiescil pilke miedzy Szmalem a słupkiem, jakby byl robotem i wszystko se w głowie obliczyl odpowiedni kąt i siłe uncertain. Szkoda mimo wsZystko poczastku drugiej czesci, fatalny nasz okres a przeciez przegralismy ostatecznie tylko 3 bramkami. Jedyna niezmienna ktora pozostała to nasi kibice, niesamowite wsparcie przez pełne 60 min. Brawo Polacy... na trybunach uncertain. Wielkie rozczarowanie po porazce ale to tylko sport, tak bywa, nie zawsze ma sie dzień konia, czasami to rywal ma takli dzień, wczoraj nie był dzień Wyszomirskiego, Lijewskiego, Jureckiego (obojgu) ale Duvnjaka. Właśnie przypomniała mi się ta strasznie wzburzająca sytuacja, kontuzja Łucaka, na Boga co służby ratownicze robiły?? Ci ludzie zbierali się jakby na grzyby conajwyżej szli!! Hańba, duńska hańba, polak leży ledwie przytomny a oni se spacerkiem, bez wyobraźni barany, bez sumienia. Bardzo się człowiek zbulwersował wtedy, zdrowie ludzkie powinno być dla wszystkich najważniejsze i niezależne od narodowości. Ciekawe czy do własnych dzieci w cierpieniu Ci panowie też tak się zbierają??. Oby Łucakowi nc sie nie stało poważniejszego. Wczoraj lepsi byli rywale, takie jest sport, takie jest życie... uncertain.
                • hashimotka88 Re: Półfinał?? 24.01.14, 01:27
                  > Kto Cie tak do grzechu namawia, kto na złą drogę sprowadza (zssyła) tongue_out

                  Tak bym napisała wink ano są tacy co jeszcze im się biegać zchciewa wink

                  >Tak poważnie biegał
                  > ąś?

                  Jasne. Chwile tego ne robiłam uncertain myślałam, że kondycje straciłam ale nie było źle ^^ praktycznie bez zatrzymanki przebiegłam 2 km. Nawet jaki mi uwięź się odpieła to biegłam dalej wink jedynie bażanty mnie zatrzymały po drodzę ale to już był praktycznie koniec 2 km.
                  Tam.... uwieź co się luźna zrobiła całkowicie odpiełam... stojąc przy szosie.... uchyliłam wiecej ciała... kurtkę odpiełam tongue_out wiem. grzeszę ^^

                  Przecież tak ślisko jest, jeszcze tak biegając
                  > dla zdrowia, tak dbając o kondycje można sobie wygrać miesięczny pobyt w gipsi
                  > e tongue_out. Żebyś to jeszcze sama się tak produkowała, sama grzeszyła, ale jeszcze ps
                  > a na złą droge sprowadzasz, na siłe na uwięzi go ze sobą zabierasz, oj grzeszys
                  > z podwójnie kobieto smile.

                  Dzisiaj nawet potrójnie ^^ dzisiaj wzięłam i Młodą. Wczoraj mi ględziła ze nie ma co robić, ze jej sie nudzi (ma ferie). Powiedziała mi że nalejemy do wiaderka wody, zamrozimy a potem będziemy rzeźbić big_grin hehhe. Wczoraj jej wyciagnełam sanki żeby sama sobie jeźdizła. Ok, jak wracąłam do domu to przewiozłam ja te 3 m po ogrodzie wink cwana na końcu z sanek zleciałą ja jechałam dalej i nie zwracałam na nią uwagi a ta lezała na śniegu tongue_out chciała mnie tym sposobem zatrzymać suspicious Wczoraj sama łąziła wiec dziisaj pomyślałam że ją wezme na spacer no i psa. Trojca nas była, Trójca samiczek wink Jak tylko wysżłyśmy w bramki to obie tresowałam, w bieg sie z nimi udałam. Od małego trzeba to przygotować zeby uciekać umiało. Przebiegłyśmy tak ze 100 m, przyajmniej się zagrzałyśmy. potem już tylko sżłyśmy. Mloda co chwie lody w kałużach łamała wink Doszłyśmy do fajnego miejsca. Już wczoraj wiedizalam ze sie można na nim dobrze bawić ale dzisiaj.... było jeszcze lepeij ^^ doszłyśmy nad rzekkę. Tam jest most. już wczoraj na nim ślisko było. Rzeka fajnie go oblodziła ^^ no i pwoiedziałam ze mozemy sie slizgać. Most jest pod ukosem z jednej i z drugiej strony. Czułam się jak na skoczni narciarskiej. Zajebiscie było a ja do tego miałam adidasy ŚLizutko ^^ a ja bawiłam sie jak dzieciak wink choc jednoczęnsie obawiała sie by któraś sie nie wygrzmociła uncertain barzdie nawet o psa big_grin bo to był most z barierkami ale psica jakby sie poślizgneła mogłaby by przepaść miezy poręcza i do rzeki wlecieć uncertain zaraz głupia rzękę przeskoczyła jak byłam z nią biegać i kawałek zada zmoczyła a wtedy było zimno, Też zima.
                  Młoda do rzeki by nie wpadła jedynie guza mogłaby sobie nabić. Bawiłysmy sie jak dzieciaki. Ok... o Młodej to dobrze świadczy a o mnie? uncertain też dobrze ^^

                  Może masz zł
                  > e zdanie o strukturach wiecznie zamkniętych, a one rosną i rosną i nawet nie za
                  > uważyłaś jak w uwięzi się nie mieszczą, jak uwięź za ciasna sie zrobiła że aż p
                  > ostronki pękają tongue_out.

                  czasem się ma tongue_out oj chciałoby się, żeby pomieścić się nie mogły suspicious a w tym przypadku to nie wina atrybutów była. A może.... może za bardzo podrygiwaly wink Nie no, to nie ich wina. To wina uwięzi suspicious zapomniała że czasem napięcię jej serwuję. Dawno nie biegałam nie ruszałam tym i owym wink uwieź zapomniała o napeżeniu wink

                  Nie czytam.... głowa mnie boli i pewnie zaraz spać pójde uncertain żeby dzisiaj już nie grzeszyć ^^

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka