tdf-888 06.09.13, 19:36 wieczorem mecz pol - czarnogóra, wierzycie w zwycięstwo naszych orłów? ja nie wiem co mam myśleć, ale oglądam ich dopóki nie urtacą szans na awans + mecz z anglią na koniec. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
szarlotka_ja Re: wierzycie? 06.09.13, 19:39 A ogłosili już skład drużyny? Bo nie sprawdzałam Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: wierzycie? 06.09.13, 19:47 myślałam, że o wierze będzie.... ja dziś z Sherlockiem spędzę wieczór.... bo nasze orły jak zwykle........nic się nie stało..... Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: wierzycie? 06.09.13, 19:56 Ja poslucham obok telewizora ale ogladac nie bardzo mi sie chce, chyba ze bedzie sie ciwkawie dzialo ale tego dowiem sie w trakcie. Mam pytanko? Czy ktos moglby mnie uswiadomic. Chodzi mi o odglosy. Jaki prostoskrzydly (nie sadze by byl to inny) robi : cyk,cyk,cyk,cyk i to bardzo, bardzo szybko. Dzisiaj zielonego pasikonika slyszalam i nawet zobaczylam jak w malinach gral czesto jego odglosy ze swierszem mylilam. Teraz ten szybko cykajacy jest inny. Pytanie sie wzielo bo niedawno go uslyszalam. Poszlam za glosem to ucichl Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: wierzycie? 06.09.13, 20:29 takie cuś? ...u mnie drze się to cholerstwo za oknami, ze aż uszy bolą.... Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: wierzycie? 06.09.13, 20:50 O dzieki, wiedzialam ze moge na Ciebie liczyc, ze bedziesz pode mna Cos podobnego lecz to co ja slyszalam jeszcze bardziej cykalo. Moze to zalezy od odleglosci od nich. Czyli to jednak swierszcze. Te brazowo-czarne z rozdwojonym odwlokiem a raczej kolcami z tylu? Echhh kto mi zagrzeje stopki? czlowiek wie kiedy czuje sie slabiej. O hymn... Leci... Stop...juz ejj kiedys na jakiejs imprezie odgrywano nasz hymn dluzej. Nie wiem czy to nie bylo w Londynie bo flagi dlugo wciagano i musieli dluzej zagrac podabalo mi sie to Co do stopek, to wiem kiedy nieco slabne... Zimniejsze stopy a cieple oczy... i tak nie sa jeszcze takie zimne. W tamtym tyg. Mialam kilka takich dni gdy byly jak lody i pod koldra trzymanie nawet nic nie dawalo Zmniejszam metabolizm... Idzie jesien Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: wierzycie? 06.09.13, 22:16 no ja Ci raczej stópek nie zagrzeje...ale poczekaj...może jakiś ropuch przyjdzie... jeden taki pan Klejnocik na pewno by to chętnie zrobił Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: wierzycie? 06.09.13, 22:26 Onyksiaaaaaaa, rozbilas mnie tym Klejnocikiem To bylo pytanie retoryczne, lubia sobie radzic sama. Czasem.sama lubie sie pomeczyc. A jak byly zimne tak nadal sa, mimo ze pod kocem schowane od dluzszego czasu ropuch? Juz wole by to byl rozplaszczony ropuch -typu- termofor Moze on by dal rade Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: wierzycie? 06.09.13, 22:46 no co? jak Ktoś tak świeci....tym swoim ....wdziękiem... ...to klejnot Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: wierzycie? 06.09.13, 22:54 Okropna jestes widze ze czytajac Ciebie warto tez glowa pokrecic. Mozna zobaczyc wiecej obrazow. Tez lubisz tworzyc kilka obrazow na jednej kartce Jak sie dzwonek wypoleruje to tez swieci Kurde.... Dziwny mam obraz w glowie teraz bez podtekstu bo od razu bedzie tekst Jest gdzies taka figurka chyba mlodego chlopaka gdzie wszyscy dotykaja jego dolu tak duzo bylo tego dotyku ze go wypolerowali i zaczal sie odrozniac od reszty ciala. Zaczal sie swiecic Odpowiedz Link
hashimotka88 Znalazłam... świecący dzwonek ^^ :> 06.09.13, 23:43 Podczas pisania tamtego postu Tego chłopca miałam w głowie I jego wypolerowany artybut, mosięzny na dodatek (chyba). Czemu tak świeci? Bo jest zagłaskiwany przez drogie panie chyba mu dobrze z tym chyba... bo co za dużo to też niezdrowo Podobno przy tym rytuale są spełniane jakieś ich życzenia czy pragnienia Tym razem prawdziwy ptaszek heheh ok, moje były prawdziwsze, przynajmniej żywe i w ręce ten jest oziebły i nawet nie drgnie To tak na dobranoc by się dobrze śniło i spało DN Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Znalazłam... świecący dzwonek ^^ :> 07.09.13, 00:36 DN trzpiotko.. nie zagłaskaj ptaszka na śmierć...we śnie Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Znalazłam... świecący dzwonek ^^ :> 07.09.13, 01:02 > nie zagłaskaj ptaszka na śmierć...we śnie o choIercia coś mi sie przypomniało. Jak byłam kiedyś mała za bardzo ptaszka właśnie zagłaskałam i to nie we śnie Do kaczuszki, żóltej, małej tak się przytuliłam, ze ją udusiłam serio .... serio... taka przytulaśna kiedyś byłam i nie myślałam o konsekwencjach P.N.P musi się skończyć, jak nie to ja to przerwie sama za daleko ide... DN i SS Odpowiedz Link
kira_koslin Re: wierzycie? 06.09.13, 20:34 oczywiście, że nie wierzę!!! ...ale mam nadzieję, na relację Zimocha w radiowej jedynce, uwielbiam Go! Odpowiedz Link
maruda2 Re: wierzycie? 06.09.13, 21:58 raczej nie, ale jak wygrają ... to się pozytywnie rozczaruję Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: wierzycie? 06.09.13, 22:11 heheh...............Tede i same babki piszą o meczu ... .......XXI wiek Odpowiedz Link
maruda2 Re: wierzycie? 06.09.13, 22:15 czarny.onyks napisała: > heheh...............Tede i same babki piszą o meczu ... > > .......XXI wiek > normalnie ... Seksmisja Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: wierzycie? 06.09.13, 22:20 uważaj Bejuś, bo wylądujesz na czarnej liście .....za podśmiechujki Odpowiedz Link
maruda2 Re: wierzycie? 06.09.13, 22:20 beja_81 napisała: > ale nie poddamy go naturalizacji nie, w życiu ! Odpowiedz Link
beja_81 Re: wierzycie? 06.09.13, 22:16 no widzisz przegapiłam... jaki rezultat? mam już się wstydzić za nich? Odpowiedz Link
maruda2 Re: wierzycie? 06.09.13, 22:19 beja_81 napisała: > no widzisz przegapiłam... > > jaki rezultat? mam już się wstydzić za nich? jeszcze nie... Odpowiedz Link
beja_81 Re: wierzycie? 06.09.13, 22:23 ach, że jeszcze remis utrzymujemy, no dobre i to , choć pewnie wiele punktów nie da Odpowiedz Link
kira_koslin Re: wierzycie? 06.09.13, 22:30 remis nam nic nie daje... dziś to mecz ostatniej szansy potem jak zwykle będzie mecz matematyczny a potem mecz o honor no a potem jak zwykle " Nic się nie stało" Ech Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: wierzycie? 06.09.13, 22:31 Hehe nic nie widze a wszystko slysze czasem dobrze miec tv obok pokoju. Wstalam tylko jak nasi - Lewandowski - strzelil gola. Dobrze ze jakas przelamal zla passe nie strzelania w naszej reprezebtacji Ale beznadziejnie stracilismy pierwszego gola. Nie widzialam bo nie wstalam ale z tego co slyszalam to moglbyc to nawet pierwszy strzal czarnogory i od razu celny Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: wierzycie? 06.09.13, 22:42 Echhh drugi raz podczas calego meczu wstalam a okazalo sie ze niepotrzebnie Szkoda ... Ale czy ktos mi powie. Byl spalony czy nie? Za pierwszym razem jak strzelal z przewrotki nie bylo. Za drugim jak dobijal byc mogl. sama nie wiem.... Oni chyba tez Odpowiedz Link
kira_koslin Re: wierzycie? 06.09.13, 22:45 czytam , że na powtórce był jak Mierzejewski miał. tak czy siak niesiona moim naiwnym patriotyzmem, stwierdzam SEDZIA KALOSZ! Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: wierzycie? 06.09.13, 22:57 Czyli jednak byl spalony? To dobrze bo mniej szkoda przynajmniej jest fair a mielismy po prostu (jak zwykle?) mniej szczescia ... Odpowiedz Link
kira_koslin Re: wierzycie? 06.09.13, 22:59 chyba nie konca fair, bo był tez karny dla nas ale sędzia nie odgwizdał...też kalosz jeden Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: wierzycie? 06.09.13, 23:03 a to o tym nie słyszałam musiałam być nieobecna przebudziłam się a raczej wstałam jak Lewandowski strzelił gola a później Kuba ale ze spalonego Ale ten karny był do odgwizdania, czy taki niepewny ? Odpowiedz Link
kira_koslin Re: wierzycie? 06.09.13, 23:05 piszą, że pewny..ale sędzia wiadomych sobie tylko jemu samemu powodów nie odgwizdał. Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: wierzycie? 06.09.13, 23:18 to może lepiej że nie odgwizdał bo jakby Polacy nie trafili to bardziej byłoby szkoda zmarnoanej sytuacji a tak to mozna zwalić na Polaka a nie sędziego wszystko prze niego Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: wierzycie? 06.09.13, 22:20 nie wierzyłam i nie oglądałam. poszłam na pokaz fontann - majac nadzieje, że w zwiazku z meczem mniej ludzi bedzie ;P fajnie było tylko towarzystwo mi zaczeło przysypiać Odpowiedz Link
kira_koslin Re: wierzycie? 06.09.13, 22:42 Tede był spalony czy nie???? Bo słuchałam w radio. ( ależ był u mnie na osiedlu wybuch radości a za chwilę wku.... jak okazało się ze spalony) Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: wierzycie? 06.09.13, 22:45 ja to wiem, kiedy włączyć jesuuu...chyba będą zamieszki po meczu...i ubiją Turka.... ależ nas nie lubią sędziowie... Odpowiedz Link
zakochana_jane Re: wierzycie? 07.09.13, 08:10 Choćby skały srały to nigdy nie uwierzę. Żenada!!!! Odpowiedz Link
wyszeptany-o-zmroku Taa... 07.09.13, 09:20 zajebisty to był tydzień,koszykarze w plecy,młodzieżówka w plecy,siatkarki w plecy no i Nasze Orły zainkasowały przegrany remis..nic się nie stało,Polacy nic się nie stało...ehh Odpowiedz Link
tdf-888 Re: Taa... 07.09.13, 09:40 nie wiem, co sądzić o tym meczu, bo tak go oglądałem z doskoku, ale planowo od 80 min spodziewając się emocji już uważnie, więc nie wiem, czy grali dobrze, słyszałem w komentarzach po, że gra dawała nadzieję na dalszy ciąg co nie zmienia faktu, że za ten mecz wygrana się nam należała. koszykarze to mistrzostwo - na początek ostry wperdol a potem przegrana po rzucie w ostatnich sekundach z dwiema najgorszymi (nie licząc nas) zespołami w grupie Odpowiedz Link
wyszeptany-o-zmroku Re: Taa... 07.09.13, 09:54 Hmm,w sumie równie dobrze moglismy przegrać,jedynym który dał z siebie wszystko był jak zwykle Błaszczykowski,cała reszta bez szału.Miałem wrażenie że atakujemy zbyt mała liczbą zawodników a gdy Lewy cofał się to już nikogo nie było w polu karnym więc kto miał strzelać??ehh,nieważne.Koszykarze???przegrali na własne życzenie...i chyba takie morale nie wróżą nic dobrego. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: Taa... 07.09.13, 22:02 ale fajny półfinał us open jest djo-waw - 3 gema w 5 gemie grają już ponad 20min chłopaki. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: Taa... 07.09.13, 22:04 *w 5 secie ofk i w nast. piłce po moim wpisie skończyli tego gema po 21 min gry wawrinka obronił podanie. oby wygrał, tak za nim jestem, bo niefaworyt. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: Taa... 07.09.13, 23:22 oczywiście, jak tylko się przyznałem, że mu kibicuję, to zapeszyłem, zaraz został przełamany, a potem już poszło ale teraz już powinno byc łatwiej, bo rafa żabę pojedzie bez mydełka teraz nie jestem za gorszym, bo nadala lubię. djoko wolę, jak gra z federerem i rudym, nadala wolę jak gra z djoko. nadala lubię najbardziej, djoko drugi, potem ktokolwiek, a rudego brytola nie lubię, wiadomo Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Taa... 07.09.13, 23:25 No nie przesadzajmy aż tak źle to nie Hampel i Gollob na podium Odpowiedz Link
zakochana_jane Re: wierzycie? 07.09.13, 09:34 To takie typowe męskie słownictwo ... nic nowego Ale przypomniało mi się jak jedna Pani w trakcie wywiadu mnie zapytała jak trenuję, a ja jej odpowiedziałam, że "dwa razy w tygodniu ciągnę na bule ze szmaty" Teraz w ogóle nie wspinam się w skałach, więc na czasie nie jestem. Ale na treningach słyszę ale dałeś dupy, co gnoicie itp. To te lżejsze. Co do gór to z moich ust najczęściej przy podejściu pada ja pier.... Odpowiedz Link
tdf-888 ukr - pol 10.10.13, 12:17 to już jutro... och jak by było fajnie jak by wygrali.. po tym do meczu z anglią (po prau dniach) media by nas znowu raczyły powtórkami z tomaszewskim mecz z anglią po 40 latach (bez 2 dni) od zwycięskiego remisu. wygrajcie to! jak słabo się te eliminacje dla nas nie ukłądają (a raczej jak dobrze), to 'wystarczy tylko' wygrać te 2 ostatnie mecze by awansować. w poprzednich eli szanse traciliśmy chyba wcześniej Odpowiedz Link
wyszeptany-o-zmroku Re: ukr - pol 11.10.13, 09:12 hmm...byłoby ciekawie gdybyśmy wygrali,mało prawdopodobne ale ciągle możliwe,to dziwne ale ciągle wierzę że się uda Odpowiedz Link
facet699 Re: ukr - pol 11.10.13, 11:14 dostaną baty aż się będzie kurzyło, za to z Anglikami wygrają dla honoru Odpowiedz Link
wyszeptany-o-zmroku Re: ukr - pol 11.10.13, 11:52 0-2 to nie baty,to jedynie skromna przegrana Odpowiedz Link
puch_atek Re: ukr - pol 11.10.13, 11:27 Narod matematykow dopoki sa szanse ... hehe... troche meczy, jesli przerabia sie to od 25 lat no ale nie obraze sie na niespodzianke Odpowiedz Link
raziel24 Re: ukr - pol 11.10.13, 11:49 Teoretycznie najlepsi piłkarze w reprezentacji XXI w a jakoś nie idzie nie potrafię tego pojąć, mam nadzieję, że mnie dziś zaskoczą chociaż wolą walki Odpowiedz Link
wyszeptany-o-zmroku Re: ukr - pol 11.10.13, 11:53 Nic nie jest pewne ale wszystko jest możliwe,może to dzień narodzin i wygramy np 3-0 Odpowiedz Link
ame_belge34 Re: ukr - pol 11.10.13, 11:57 ooo naiwności w wygrana nie wierzę, ale mecz i tak obejrzę Odpowiedz Link
wyszeptany-o-zmroku Re: ukr - pol 11.10.13, 12:00 Dokładnie tak,jestem głupio naiwny,no ale coż ja na to poradzę... Odpowiedz Link
ame_belge34 Re: ukr - pol 11.10.13, 12:01 dlatego ja wolę być realistką, przynajmniej mam mniej rozczarowań w zyciu Odpowiedz Link
wyszeptany-o-zmroku Re: ukr - pol 11.10.13, 12:07 Rozczarowania też są potrzebne,chociażby po to,by bardziej doceniać wygraną Odpowiedz Link
ame_belge34 Re: ukr - pol 11.10.13, 12:09 ja ją doceniam i bez rozczarowań, po kiego mam sobie stresów dokładac? Odpowiedz Link
wyszeptany-o-zmroku Re: ukr - pol 11.10.13, 12:10 Nie ma się czym stresować dziewczyno Odpowiedz Link
raziel24 Re: ukr - pol 11.10.13, 21:27 już nie ma czym jest bramka dla Ukrainy wracają standardy Odpowiedz Link
tdf-888 Re: ukr - pol 11.10.13, 20:16 mowie to teraz, zeby nie bylo, w 12 min to stwierdzilem; ukraincy sa zbyt podnieceni, my to albo wygramy albo zremisujemy (jak nie strezelimy gola, bo nie stracimy ) Odpowiedz Link
flakns Re: wierzycie? 11.10.13, 13:54 Dzisiaj nie ma się za czym podniecać. Trzeba se szczerze powiedzieć że nie mamy szans. Połowa kadry nie gra w ogóle w klubach. A Lewandowski ma w głębokim poważaniu kadrę, bo jak inaczej nazwać że od ponad roku strzelił 1 gola (nie liczę SM, zresztą nawet z nimi nie mógł nic trafić z akcji. Tłumaczenie że nie ma kto podać to są bajki, bo Zielińskiemu czy Kubie ma kto podać gdyż oni strzelają a Lewemu nie ma kto? A po pierwsze to nie ma walki, zaangażowania, ambicji - patrz ilość kartek. W Ukrainie są gwiazdy, kilka klubów gra w pucharach i co najważniejsze im się zdecydowanie bardziej chce. No ale wiara nic nie kosztuje i nadzieja umiera ostatnia... Odpowiedz Link
tdf-888 Re: wierzycie? 11.10.13, 14:50 trochę pitolisz o tym lewandowskim, nigdy bym mu nie zarzucił, że mu się nie chce. tak wychodzi, źle podają i ogólnie lipa. w borussi też mogłoby mu się nie chcieć, bo jest na wylocie, a jednak daje radę. a co do reszty.. mamy słabą reprę i ja zwyczajnie liczę na fart w sumie to nie liczę, ale mecz o stawkę (tak się fajnie złożyło, że jeszcze jesteśmy w grze i tylko od nas zależy los, wystarczy wygrać ), więc oglądam, a może się uda i zobaczę euforię ;] ja pamiętam ten mecz z olim i euforię wtedy też mało kto wierzył, że rozwalimy tych zabugowców. Odpowiedz Link
flakns Re: wierzycie? 11.10.13, 16:19 W Dortmundzie mu się chcę bo się tam świetnie promuje i to jest jego chlebodawca. W kadrze gra uważnie - uważa żeby czasem kontuzji nie dostać . Liczby mówią same: Dortmund w tamtym sezonie 48/36, w tym 13/9, w kadrze po Grecji tylko z Czarnogórą ostatnio. Odkąd myśli o innym klubie to w kadrze gra właśnie uważnie. Dawno nie mieliśmy takiego napastnika, tak dobrego i zarazem tak słabego. Może to też trochę taktyki wina bo rywale głównie jego pilnują, ale na Boga nawet z San Marino nie strzelić z akcji. Odpowiedz Link
raziel24 Re: wierzycie? 11.10.13, 17:00 Nasza nadzieja w tym, że nie gra Wawrzyniak może chociaż nie stracimy głupiej bramki Odpowiedz Link
mayenna Re: wierzycie? 11.10.13, 21:43 Tedi, ty to niezłomny optymista jesteś i wierzący, jak rzadko. Jakby mecz trwał 3 h to może by się rozkręcili dostatecznie... Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: wierzycie? 11.10.13, 22:12 Chyba nasi pilkarze nie mogli w siebie uwierzyc.. Kiedys to ja przed TV siedzialam i jakos necze ogladalam, choc pilki noznej ogladac nie lubilam. Juz wolalam grac Heheh kiedys serio nawet gralam jak bylam mala. Nawwt udalo sie byc na jednych zawodach w pilce noznej ale wtedy na bramce stalam niby nie lubilam ale niekiedy bylam dobra. Dobrze czasem Bronilam swojego terytorium w hokeju lubilam bronic na jednym kolanku. W recznej tez na bramce stalam ale bardziej lubilam byc na obronie. Dzisiaj to tylko sluchalam co sie dzieje i zobaczylam jakiego gola strzelili. Wole juz ogladac reczna (czasem za duza nerwowka ale przynajmniej ciekawie) siatke lub skoki Odpowiedz Link
mayenna Re: wierzycie? 11.10.13, 22:23 A ja lekką atletykę i sporty zimowe - każdy, a najbardziej snooker. Ale oglądałam tak dziwne dyscypliny jak rzutki, brydż sportowy czy sumo. Odpowiedz Link
flakns Re: wierzycie? 12.10.13, 11:18 Snooker - chyba jedyna dyscyplina indywidualna którą się pasjonuje. Ponadto zdecydowana większość zespołowych, jak choćby curling Odpowiedz Link
flakns Potop?? 21.01.14, 19:56 Wierzycie?? Wsteczne odliczanie - pozostało 1h 17m. Musze się przyznać, wiara mnie opuściła ostatnio, z Białorusią przestałem liczyć na heepy end w drugiej połowie. Kiepsko to wszystko wyglądało, bulwersowała mnie zwłaszcza ilość karnych dla rywali. Wolałem iść się kultować niż oglądać naszych, jeszcze musiałem co chwile przełączać na sarkazm w Zakopanem, zwątpiłem w chłopaków. Nagle po meczu brachol wpada i mówi "hahaha wygrali!!", wyśmiałem go, nie uwierzyłem, było to dla mnie zbyt mało prawdopodobne. A przecież juz z ruskami nasi pokazali, że walczyć potrafią do końca i losy odwracać w drugich połowach. Orły to jednak potrafią pokazać jakie jaja mają kwarde . Także dziś na pewno nie zwątpie, juz czuje lekkie zdenerwowanie, podniecenie tym co sie może wydarzyć, musimy poprawić wiele elementów, dziś jeszcze teoretycznie możemy polec, jutro będzie kluczowe spotkanie, jutro nie może być lipy w 100%, ale aby szanse zachować dziś też wskazany byłby dwupunktowy dorobek, wtedy wszystko będzie tylko w naszych rękach bez gdybania. Czas zaopatrzania w niezbędny asortyment kibica wykorzystałem i już się grzeje... znaczy schładza oczywiście. Aaa jeszcze naszyjnik muszę ze ściany zdjąć, znalazł się tam ponieważ gołe były, a obrazów to ja wieszać nie będę. Kiedys zauważyłem je w szufladzie i sie zastanawiałem co z nimi zrobić... na ścianę z nimi. Jeden jest narodowy, dwa regionalne, nasze łódzkie, rodowite . Ach takie czasy, człowiek miast na sali kibicować to na kanapie będzie sie wczuwał. Kiedyś przesadziłem z emocjami, chwila czy to nie było za czasów pamiętnego rzutu Siódmiaka?? Wtedy wierzyłem do końca, wtedy też byli skandynawowie, oby to sie podobnie zakonczyło. Ale kiedyś sam nie oglądał, miał z kim przeżywać emocje, z kim podyskutować, czy ta osoba przeżywała podobnie czy nie to nie miało znaczenia, ważne, że widziało sie że też wierzy, było z kim podyskutować nad taktyką, strategią, błędami. Jakże wielkie dyskusje były podczas spotkania kopaczy z czachami we Wrocławiu, a dziś sam będę z sobą dyskutował, qwa mać lipnie strasznie. Może skorzystam z tel, kumpla zapytam się czy ogląda, hehehe choć wiem, że nie bo przecież mnie zmieniał . Na brifingu się nie odzywałem na ten temat, nie chciałem chłopaka denerwować, teraz to juz pewnie ktoś mu nerwy poszarpał, a za godz to już mu na pewno nie pogorszę samopoczucia . Co ja dzisiaj za tekst usłyszałem , "ale ładnie to włożyłeś" . No przecież ja zawsze pięknie wkładam, ale to był facet mógł tego nie wiedzieć. Chociaż wystarczy na mnie spoglądnąć, wad co nie miara ale widać, że on to musi solidnie wkładać. Zresztą jeszcze nikt się nie skarżył, nikt nie był niezadowolony. Można powiedzieć satysfakcja gwarantowana albo zwrot pieniędzy . Ale pieprzę teraz, ale AA wszystko wolny, nawet takie pitolenie, ok miało być o meczu. Za pół godz początek, jaki skład wystąpi, czy bohater z ruskimi Sławek zagra, raczej z pewnością, a reszta?? Właśnie w ręcznej ilość zmian jest nieograniczona?? W siatce kiedys słyszałem, że tak jest ale przecież są jakieś limity. Mniejsza z tym, niech się dzieje co się dziać ma obyśmy sie cieszyli po meczu. Nasi to potrafia dreszczowce stwarzać, pamiętam pamiętny set siatkarze, 23:17 z Serbią, albo to Jugosławia jeszcze była, chyba nie, pamiętam że potrafiliśmy go przegrać. Polak potrafi . Ale i późniejszy słaby nasz mecz z Rosja kiedy Gruszka wszystko odmienił na MŚ lub ME. Czy dzisiejszy pojedynek przejdzie do historii?? Za 3h będzie wiadomo... na 95%. W górę serca... AA - anonimowy analfabeta Odpowiedz Link
tdf-888 Re: Potop?? 21.01.14, 21:39 ale co to nam dziś daje pokonać wikingów (co było pikuś) jak i tak bałkanicę trzeba puknąć? Odpowiedz Link
samysliciel_2.0 ale nawrzucali 21.01.14, 21:53 Co jak co ale Polacy wrzucać innym umieją Gorzej z kopaniem, ale może i to z czasem poprawimy Odpowiedz Link
czarnamajka75 Re: ale nawrzucali 21.01.14, 22:18 ...uważam że kopać tez potrafią szczególnie pod kimś Odpowiedz Link
flakns Re: ale nawrzucali 21.01.14, 23:08 pod kimś to potrafimy, najczęściej sami pod sobą, tylko do kogoś... znaczy do siebie nam nie wychodzi. Ok Co to był za mecz . Wyszomir szalał jak niesiony przez niebiosa. Ale po kolei... 1:5... szlak mnie trafiał. Co by było gdyby nie Lijewski . Bałem się o pogrom, ale nie ten co się wydarzył , jakoś zaczęliśmy szarpać do przodu, nawet Bielecki coś rzucił. Nawet nie było tragedii 2, 3 bramki straty tylko ciągle Sławek Szmal bez interwencji był. Przypomniała mi się znana wypowiedź Janka Wójcika za czasów kiedy trenował nierodowitych, wypowiedź z Grodziska "gramy bez bramkarz, q-a gramy bez bramkarza". Może nie było tak źle, może Sławek miał pech... ale... ta zmiana... wejście Piotrka . Wyszomir szalał w bramce. Wypowiedź Iwańskiego z drugiej połowy "proszę państwa to przerasta ludzkie pojęcia" . Wracając do momentu 1:5... słyszeliście to ciągłe Polska, Polska, Polska... łza się w oku kręci. Czego jak czego ale kibiców to nam wszyscy mogą zazdrościć, orły to maja jaja . Może to nas... Krzyśka Lijewskiego tak poniosło że trwaliśmy jeszcze w tym meczu. Obroniona sytuacja 1x1 Wyszomira pod koniec pierwszej i obroniony karny na początku drugiej... szał . Szkoda, że nie było z kim tego cieszyć... komu paść w ramiona... kogo z euforii wycałowac... . Dalej w tym meczu to już był... szwedzki potop . Wspaniały mecz biało-czerwonych . > ale co to nam dziś daje pokonać wikingów (co było pikuś) jak i tak bałkanicę tr > zeba puknąć? Prawda . Tylko, że przegrana wysoka dziś i jutro minimalne zwycięstwo dawało nam lipę... po za tym ten power w kadrze który pozostał po tym meczu. Jutro może być różnie, może też być 1:5 na początku po którym podnieść się nie będziemy w stanie... ale mamy 22h na cieszenie się być Polakami, jutro w jobs to będzie temat N1. Szmal, najmłodsza legenda polskiego szczypiorniaka siada na ławce niczym kilka lat temu Małysz w Zakopanem. Umarł król... niech żyje król . Może dziś narodziła się nowa legenda, wiem po 1 meczu nie ma co wysuwać zbyt dalekich poglądów, ale co to był za wystep Wyszomira . Po takich mękach z Białorusią dziś deklasujemy v-mistrzów EURO. Chwila, jak dzisiaj moje Juve... sprawdzę... fucken... dostali . Każdy kto się wywyższa będzie poniżony A każdy kto się poniża będzie wywyższony Każdy kto się wywyższa będzie poniżony A każdy kto się poniża będzie wywyższony! Przypomniała mi sie wypowiedz tego starszego szwedzkiego goalkeepera, o tym iż rzuty polaków mu odpowiadają, Wyszomir nic nie mówił, za to dwa dni temu Szmal mówił o tym, że wielki mecz Piotrka nadejdzie już wkrótce i to bardzo ważny. Niby to wszystko tylko słaowa... ale każdy kto się wywyższa... Pisałem dziś do kolegi w jobs, był tylko zadowolony ze zwycięstwa, nic ponadto, żadnego rozczarowania z braku tv. Również mój dawny współkibic, współkibicka nie oglądała z braku mozliwości, wszystko z nimi se relacjonowałem, na szczęście miałem z kim choć nie bezpośrednio. Wnioski po dzisiejszym meczu... jutro cza uzupełnić asortyment, znowu się nie wyśpię, a przed meczem myślałem że pewnie zasnę w trakcie jak będzie lipa , ale byłem głupi, jutro znowu pobudka o godz krzesełkowej, ale jaka przjemność z kładzenia się do poduchy , fajnie się było tak pobudzić. Dziś to były przedbiegi... lekki trucht... jutro qwa nie będzie lipy, swego rodzaju ćwierćfinał gramy, ale wierzymy, po dzisiejszym pojedynku oczekujemy już półfinału z duńczykami, to dopiero mógłby być mecz. Jutro pewnie podobnie jak dziś Polska gramy u siebie, Polacy gramy u siebie . To do jutra o tej samej porze... oby jutro znów szczytowały serca . Odpowiedz Link
flakns Re: ale nawrzucali 21.01.14, 23:12 korekta, v-c mistrowie olimpijscy a czterokrotni zwycięscy EURO Odpowiedz Link
samysliciel_2.0 Re: ale nawrzucali 21.01.14, 23:44 Wszystko się zgadza tylko to przyklejanie metek "nierodowitym" kłuje w oczy... Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: ale nawrzucali 22.01.14, 03:10 Zaluje jednego.... Nie ogladalam Naszych przyznaje sie bez bicia.... Nawet nie wiedzialam ze grali Nieraz akcje Szczypiorniakow ogladalam ale... Nieraz tez dobrze samej bylo akcje przeprowadzic. Uniesc sie nad ziemie.... Przed linia w powietrze ppszybowac a potem rzucic pilke tuz nad ziemia dawno to bylo. Gimnazjum ale brakuje mi tego.... Recznej wiele nie bylo. Jedynie jak ppra przychodzil na zawody. A na dodatek wiecej niedopuszczalam pilki niz sama ja wpuszczalam do bramki. Na bramce bylam dobra ale latac wolalam ^^ No wlasnie. Nie ogladalam. Jutro nadrobie dzieki za komentarz do dzisiejszego meczu a nieeee to jiz dzisiaj bedzie mecz. PostNowilam sobie ze caly ten tydziem bede chodzila spac zaraz po polnocy. No zaraz pojde ale nie musze ^^ nie musze wstac o 5 rano. Znowu juyro bede sie obijac. Wstane kolo 10 moze 11. Nie no. Jakos pasowaloby wykorzystac te dni wolne ciekawe czy wyjde za swoja furtke. Ale po co niby ? Zostane i co najwyzej pochodze po sztywnej, twarsdej trawie. Co mi przypomina trawe z orlika Odpowiedz Link
tdf-888 Re: Potop?? 22.01.14, 09:29 ogladałem dziś w czasie snu na jawie tenis, w końcu radwańska dała radę jeczybule ale dziś na zwycięstwo ręcznych z chorwacją nie stawiam. Odpowiedz Link
flakns Półfinał?? 22.01.14, 19:28 Do ćwierćfinałowego starcia pozostało... 1h 17m , ja to żem punktualny . Wczoraj było pięknie, nawet mało powiedziane... było przewspaniale, ale dziś rywal jeszcze bardziej wymagający. Rywale polegli jedynie z żabojadami. Wczoraj było jednak mnóstwo wiary, chyba wszyscy wierzyli, dzis potrzeba jej jeszcze więcej, czy będzie?? Wczorajszy doping z 5 min kiedy tak fatalnie zaczęliśmy musi świadczyć o tym, że tak sie stanie, że duńskie trybuny będą biało czerwone. Może realistycznie patrząc raczej powinniśmy mieć obawy, ale chwila? Chorwaci spisują się, patrząc na tabele bardzo podobnie do nas, polegli minimalnie z Francją, oraz drukroynie wygrali, raz zdecydowanie - Rosja, raz minimalnie - Szwecja, więc nie ma co padać na kolana. Wczoraj wyrósł nam wielki bohater, oby dziś Wyszomir spisał sie podobnie, oby wczorajszy dzień nie był jedynie jego dniem konia a pokazem umiejętności wielkiego bramkarza. Prawdopodobnie On rozpopcznie między słupkami, ale może niekoniecznie może będzie niespodzianak. Podobna do tej co mnie spotkała nie dawno, kumpel dzwoni i pyta mnie czy w domu jestem i co robie wieczorem, moja reakcja... - a to Ty nie w stolicy?? -. Wyszło, że dziś sam nie będę łoczingował naszych, bajka . > -ale stawiam na zacięty mecz zacięty pojedynek będzie bankowo , wczoraj też był choć głównie w pierwszej połowie. > Zaluje jednego.... Nie ogladalam Naszych przyznaje sie bez bicia.... Nawet n > ie wiedzialam ze grali No jak tak można, czym trzeba się zająć żeby takich spotkań nie oglądać... bicie Cię nie ominie, o nie . Baby to są jednak jakieś inne, dziś mam nadzieję że grzeszyć nie będziesz i wesprzesz chłopaków, każda jednostka będzie potrzebna, każde zryte gardło będzie po kablach niosło naszych szczypiornistów. > Wszystko się zgadza tylko to przyklejanie metek "nierodowitym" kłuje w oczy... Bez urazy . Ogólnie nic do czerwonych nie mam, choć nie da się ukryć, że w odróżnieniu pewnie do Ciebie ja po bramce Miętowego szalałem ze szczęścia . Ale ponadto bez żadnych osobistych niesmacznych poglądów. Choc wiadomo jaki kolor maja rodowici łodzianie . Ok muszę się śpieszyć, wkrótce zadzwonić powinien dzwonek, także spinamy poślady, trzymamy grube paluchy i przedwwszystkim wierzymy, wierzymy, wierzymy w sukces orłów . Qwa juz mam dreszcze, będzie dobrze, musi byc, musimy lepiej zacząć niż wczoraj, świetnie na skrzydle gra Łucak tylko musi poprawić defensywę, Syprzak zaimponował mi w 2 połowie ale rywale byli bez wiary więc pewnie na obrotowym wystąpi Jurecki. Środkowi obrońcy ogólnie dość przyzwoicie, ale dziś jeszcze lepiej panowie. W górę serca... Odpowiedz Link
tdf-888 Re: Półfinał?? 22.01.14, 20:09 oj oj coś czuję śliczny wpjardol a najśmieszniej wyjdzie, jak zremisują coś za dużo onanizmu widać i jak by co, to będzie na flaknsa, że zapeszył Odpowiedz Link
tdf-888 Re: Półfinał?? 22.01.14, 20:25 aaajjj jadą z kulwami! @ flakns szczęście im przynosisz! Odpowiedz Link
tdf-888 Re: Półfinał?? 22.01.14, 21:19 chwilę się spóźniłem na 2 połowę i 15-18? e no jak pilnujecie?! was to zostawić... Odpowiedz Link
flakns Re: Półfinał?? 23.01.14, 00:28 Qwa ale lipnie. Druga polowa a wlasciwie juz koncowka pierwszej to nasz kryzys straszny. Co sie wtedy stalo? Szkoda najbardziej kibicow, szkoda tej nazlszej wiery. Chymn acapella pieknie wykonany, nawt nie wim czy tak ie pisze. Juz ogolnie spie od godz, troche lipa bo jeszcze barce ogladalismy i robina a ja iczy zamykalem. Jestem za bardzo wyeksploatowany a rano znowu mi bedzie pial skurwiel, nie da pospac. Szkoda naszych zawodnikow, szkoda kibicow, zzkoda nas. Zaskoczony bylem szmale w bramce, moze za malo wyszomir gral, oj jie ma co marzyc nie ma co gdybac, lipa jak... czlonek. Ok czlowiek choociaz milo wiexzor spedzil. Ok spac. Z islandio to nie powinno byc takich spotkan, o 5 miejsce na co o komu. Dobra nie pitole, lepiej sie pier... poloze. Dobranoc Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Półfinał?? 23.01.14, 02:19 > > Zaluje jednego.... Nie ogladalam Naszych przyznaje sie bez bicia.... N > awet n > > ie wiedzialam ze grali > > No jak tak można, czym trzeba się zająć żeby takich spotkań nie oglądać... bici > e Cię nie ominie, o nie . Baby to są jednak jakieś inne, dziś mam nadzieję że > grzeszyć nie będziesz i wesprzesz chłopaków, każda jednostka będzie potrzebna, > każde zryte gardło będzie po kablach niosło naszych szczypiornistów. Nooo dzisiaj już oglądałam. I nawet parę razy w ręce klasnęłam jak ładną bramkę widziałam Ja grzeszyć? No wiesz Ok... już przyznaję się do dzisiejszych swoich grzeszków ^^ Biegnać dzisiaj. Taaaak, przebiegłam sie ^^ a z miesiac już nie biegałam Dzisiaj jakoś nic mi się nie chciało, ktoś mnie nieco natchnął () sam pobiegł a ja chcąc go dogonić, choćby myślami... pobiegłam zanim. Już myślałam, że ja chora jestem... w ciągu dnia nawet pisać mi sie nie chciało fakt był taki ze do świeżo popołudniowych godzin nie mogłam prundu () nie było to i popisywać wiele się nie mogła. Jak przyszedł prunt, po printer poznałam bo się włączyła, to nawet wtedy pisać mi się nie chciało. No i mnie natchnął. Chciałam go dogonić i tak miałam przebiec się w najbliższym czasie ale nie dzisiaj.... a jednak.... natchnięta zostałam. No to o mojej grzesznosci. Biegnąć psa napuściłam na dwa bażanty No co? moja psica głodna była Ok, zaraz opowiem co i jak. wpierw po kolei co było na tym biegu. Biegne, biegne... chciałam przebiec bez zatrzymanki przynajmniej połowe trasy (2km) już prawie dobiegam by zawrócić, ok 500 m mi zostało. Nagle.... coś się dzieje.... coś nie tak.... jakieś luzy czuję. czyżby... coś się odpieło? biegnąc nadal, jedną reką trzemając uwięź psa, drugą wkładam i sprawdzam swoją uwięź echhhh luźna jest jedna strona oj tam biegnę dalej. hmmm czyżby to przez to, że mi coś za bardzo skakało nie, one jedynie lekko podrygiwały, do tempa biegu, do truuchtu, no wiec truchtały ze mną To nie wina ciężaru (z racji nie mienia wielkiego) a raczej uwięzi biegnę dalej w połowie nieuwieziona na drodze bażanta widzę. Na mój widok odlatuje... aż taka straszna jestem? psiak od razu reaguje ale uwięxiona na smyczy nie może wiele zdziałać. Nie chciałam jej od razu spuszczać. Dobiegamy do bażanciego miejsca, gdzie wzbił się do góry. Wtem... sluszę obok szelest w trawie. Ok, skoro ja jestem nie w pelni uwieziona to psicę spuszczę odpiełam i ją I mówie: Szukaj! No co? kto wie co tam się w trawie kryło. Jaki to był stwór Mógł mnie napaść ^^ dobry miałam słuch, gdy psica tylko pobiegła dwa bażanty w górę jak z procy wyleciały ok, biegne dalej, już końcówka, jescze ze 100 m .... ok, dobiegłam do końca, do końca połowy. Tutaj zaraz zawrócę ale najpierw.... rozepnę kurtkę. Dobiegłam do większej cywilizacji. Tutaj nawet ludzie drogą się toczyli. bydynki widziałam ale nie wiem czy oni mnie widzieli a się starłam. Stałam przy drodze przy asfalcie (wtedy najblizej stałam ale to tak blisko nie było, łaka mne dzieliła) i kurtkę rozpiełam... włożyłam rękę pod koszulkę i zaczęłam się bawić (taaaak dzisiaj grzeszyłam, jak nie bażanty to przy szosie się bawiłam) szelką odpięlam ją całkiem i do kieszeni włożyłam. Teraz pozbyłam się całkiem jednej uwiezi hehhe asymetria nieco pewnie się zrobiłam. ale ich nie tzrba trzymać aż tak bardzo same się trzymają ok, biegne dalej... biegnę.... i już nie grzeszę ooo jescze raz dzisiaj zgrzeszyłam. Młoda sanki chciała to jje wyciągłam. Nawet kawałek ją podwiozłam jak w stronę domu wracałam. I... wywyaliłam ją specjalnie ^^ a jak. nie no... ona sama specjalnie zleciała. Jechałam bardzo powoli (bo mi się wtedy jeszcze nie chciało wiele, byłam przed biegiem) a ta chciała mnie przy sobie zatrzymać i zleciała do tyłu z sanek. Chciała wzbudzić we mnie litość cwaniak z niej. Ja jednak nie jestem tak miękka, nawet nie zwróciłam uwagi i pojechałam dalej z samymi sankami a ta niech leży na śniegu. oooo własnie dzisiaj spadł śnieg ^^ praktycznie w ogóle go u mnie nie było tej zimy. Może z 4 dni góra. jeszcze w grudniu. Ok, to pojechałam bez Młodej. Niech se leży. Już miałam wchodzić do domu ale kundica do mnie podbiegła, uchachana bo w pysku kość miała i nią podrzucała no i mnie zatrzymała. ZImno było w samym swetreku zaledwie. Ok, już sie z nią pabawię odrobinę, Wziełam kość i rzuciałam a ta podenergetyzowana w pościg się udała. Tak się rozpędziała ze zwalniając przy kości, zadem przejechała po ogrodzię lód był pod śniegiem. ooo jeszcze coś. Biegnąć niejeden dzisiaj lód złamałam ale nie było źle, mimo że adidaski to było to śnieg nie dostał się w niepowołane miejsca. nawet robiąc kry w kałużach nog nie zmoczyłam WIęcej grzeszków dzisiejszych nie pamiętam. Za nic nie żałuję ^^ i nie obięcuję prawy aaa czy ględzenie na forum też można podpiać pod grzeszenie. Taaak, nadużywam liter ^^ ale się nie poprawię Z resztą dziisaj byłam za nadto wstrzemięźliwa, więc teraz sobie pozwliłam A dzisiejszej nocy więcej grzeszyć nie będę, idę spać AMen :D Odpowiedz Link
flakns Re: Półfinał?? 24.01.14, 01:01 Ok... już przyznaję się do dzisiejszych swoich gr > zeszków ^^ Biegnać dzisiaj. Taaaak, przebiegłam sie ^^ a z miesiac już nie bieg > ałam Dzisiaj jakoś nic mi się nie chciało, ktoś mnie nieco natchnął () Kto Cie tak do grzechu namawia, kto na złą drogę zssyła . Tak poważnie biegałąś? Ja to sił na jakikolwiek sport nie mam jakoś ostatnio, chyba sie człowiek starzeje, chyba umiera powoli . Przecież tak ślisko jest, jeszcze tak biegając dla zdrowia, tak dbając o kondycje można sobie wygrać miesięczny pobyt w gipsie . Żebyś to jeszcze sama się tak produkowała, sama grzeszyła, ale jeszcze psa na złą droge sprowadzasz, na siłe na uwięzi go ze sobą zabierasz, oj grzeszysz podwójnie kobieto . Nie dośc że grzeszysz to jeszcze robisz to z podtekstem erotycznym , no jak ty się tych grzechów pozbędziesz to ja nie jestem w stanie zgadnąć. Może masz złe zdanie o strukturach wiecznie zamkniętych, a one rosną i rosną i nawet nie zauważyłaś jak w uwięzi się nie mieszczą, jak uwięź za ciasna sie zrobiła że aż postronki pękają . Hmm, że też mi nikgy tak nic nie urośnie żeby uwięź pękała??, chyba złe warunki są , zła prognoza jest przewidywalna, albo ja mam za wysokie mniemanie co do niektórych zwierząt potocznie potrafiących latać i za duże klatki im zprezentowuje, za dużo luzu pozostawiam. Tak czytałem juz kilka razy i za kazdym się zastanawiam jak mogłaś biegać pez prądu?? Przecież grunt to prund Bez naładowania organizmu, bez prądu w sobie nie można uprawiać sportu, nawet lekkiego, nawet lekkiejatletyki . > 15:13 zawału można dostać > Muszę Cię zmartwić... już 15:19 buuu Szkoda bardzo wczorajszej naszej niedyspozycju, chwili słabości, dłuższej chwili słabości. Rowale byli zdecydowanie do pokonania. Tylko jeden był poza zasięgiem, duvnjak?? tak się on nazywał?? Pisze jego name z pamieci, ale na pewno to był numer 5. Chwila czy czasem nie był kiedys film w którym człowiek zwracal sie do robota "numer 5"?? Ten robot o ile pamietam na gasienicach podrożował. No właśnie chorwacki N5 grał jak robot, jak on tego jednego gola zdobył kiedy zmiescil pilke miedzy Szmalem a słupkiem, jakby byl robotem i wszystko se w głowie obliczyl odpowiedni kąt i siłe . Szkoda mimo wsZystko poczastku drugiej czesci, fatalny nasz okres a przeciez przegralismy ostatecznie tylko 3 bramkami. Jedyna niezmienna ktora pozostała to nasi kibice, niesamowite wsparcie przez pełne 60 min. Brawo Polacy... na trybunach . Wielkie rozczarowanie po porazce ale to tylko sport, tak bywa, nie zawsze ma sie dzień konia, czasami to rywal ma takli dzień, wczoraj nie był dzień Wyszomirskiego, Lijewskiego, Jureckiego (obojgu) ale Duvnjaka. Właśnie przypomniała mi się ta strasznie wzburzająca sytuacja, kontuzja Łucaka, na Boga co służby ratownicze robiły?? Ci ludzie zbierali się jakby na grzyby conajwyżej szli!! Hańba, duńska hańba, polak leży ledwie przytomny a oni se spacerkiem, bez wyobraźni barany, bez sumienia. Bardzo się człowiek zbulwersował wtedy, zdrowie ludzkie powinno być dla wszystkich najważniejsze i niezależne od narodowości. Ciekawe czy do własnych dzieci w cierpieniu Ci panowie też tak się zbierają??. Oby Łucakowi nc sie nie stało poważniejszego. Wczoraj lepsi byli rywale, takie jest sport, takie jest życie... . Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Półfinał?? 24.01.14, 01:27 > Kto Cie tak do grzechu namawia, kto na złą drogę sprowadza (zssyła) Tak bym napisała ano są tacy co jeszcze im się biegać zchciewa >Tak poważnie biegał > ąś? Jasne. Chwile tego ne robiłam myślałam, że kondycje straciłam ale nie było źle ^^ praktycznie bez zatrzymanki przebiegłam 2 km. Nawet jaki mi uwięź się odpieła to biegłam dalej jedynie bażanty mnie zatrzymały po drodzę ale to już był praktycznie koniec 2 km. Tam.... uwieź co się luźna zrobiła całkowicie odpiełam... stojąc przy szosie.... uchyliłam wiecej ciała... kurtkę odpiełam wiem. grzeszę ^^ Przecież tak ślisko jest, jeszcze tak biegając > dla zdrowia, tak dbając o kondycje można sobie wygrać miesięczny pobyt w gipsi > e . Żebyś to jeszcze sama się tak produkowała, sama grzeszyła, ale jeszcze ps > a na złą droge sprowadzasz, na siłe na uwięzi go ze sobą zabierasz, oj grzeszys > z podwójnie kobieto . Dzisiaj nawet potrójnie ^^ dzisiaj wzięłam i Młodą. Wczoraj mi ględziła ze nie ma co robić, ze jej sie nudzi (ma ferie). Powiedziała mi że nalejemy do wiaderka wody, zamrozimy a potem będziemy rzeźbić hehhe. Wczoraj jej wyciagnełam sanki żeby sama sobie jeźdizła. Ok, jak wracąłam do domu to przewiozłam ja te 3 m po ogrodzie cwana na końcu z sanek zleciałą ja jechałam dalej i nie zwracałam na nią uwagi a ta lezała na śniegu chciała mnie tym sposobem zatrzymać Wczoraj sama łąziła wiec dziisaj pomyślałam że ją wezme na spacer no i psa. Trojca nas była, Trójca samiczek Jak tylko wysżłyśmy w bramki to obie tresowałam, w bieg sie z nimi udałam. Od małego trzeba to przygotować zeby uciekać umiało. Przebiegłyśmy tak ze 100 m, przyajmniej się zagrzałyśmy. potem już tylko sżłyśmy. Mloda co chwie lody w kałużach łamała Doszłyśmy do fajnego miejsca. Już wczoraj wiedizalam ze sie można na nim dobrze bawić ale dzisiaj.... było jeszcze lepeij ^^ doszłyśmy nad rzekkę. Tam jest most. już wczoraj na nim ślisko było. Rzeka fajnie go oblodziła ^^ no i pwoiedziałam ze mozemy sie slizgać. Most jest pod ukosem z jednej i z drugiej strony. Czułam się jak na skoczni narciarskiej. Zajebiscie było a ja do tego miałam adidasy ŚLizutko ^^ a ja bawiłam sie jak dzieciak choc jednoczęnsie obawiała sie by któraś sie nie wygrzmociła barzdie nawet o psa bo to był most z barierkami ale psica jakby sie poślizgneła mogłaby by przepaść miezy poręcza i do rzeki wlecieć zaraz głupia rzękę przeskoczyła jak byłam z nią biegać i kawałek zada zmoczyła a wtedy było zimno, Też zima. Młoda do rzeki by nie wpadła jedynie guza mogłaby sobie nabić. Bawiłysmy sie jak dzieciaki. Ok... o Młodej to dobrze świadczy a o mnie? też dobrze ^^ Może masz zł > e zdanie o strukturach wiecznie zamkniętych, a one rosną i rosną i nawet nie za > uważyłaś jak w uwięzi się nie mieszczą, jak uwięź za ciasna sie zrobiła że aż p > ostronki pękają . czasem się ma oj chciałoby się, żeby pomieścić się nie mogły a w tym przypadku to nie wina atrybutów była. A może.... może za bardzo podrygiwaly Nie no, to nie ich wina. To wina uwięzi zapomniała że czasem napięcię jej serwuję. Dawno nie biegałam nie ruszałam tym i owym uwieź zapomniała o napeżeniu Nie czytam.... głowa mnie boli i pewnie zaraz spać pójde żeby dzisiaj już nie grzeszyć ^^ Odpowiedz Link