23.09.03, 09:15
dobrze, poniewaz juz ustalone, ze impreza sie odbedzie w pazdzierniku to
tutaj prosze wpisujcie odpowiadajace terminy (szczegolnie Betty, Krakowiacy i
inni, ktorzy beda dojezdzac) oraz knajpy, gdzie mozna i posiedziec i sie
pobawic :-) (to juz do Warszawiakow) :-))
Obserwuj wątek
    • soczewica najlepiej 2 połowa października.. 23.09.03, 09:23
      dla mnie optymalnie :) może już zakończę sesję ;)
      jesli pierwsza połowa, to bardziej w stronę środka, no i weekend :) osobiście
      mam widoki na nocleg w wawie u kumpla (jeszcze nic nie wie...hehe) i jeśli już
      bym się zwalała, to w piątek wieczorem, żeby zostać do niedzieli. jeśli impreza
      miałaby miejsce w sobotę a szerlok-samochodziarz zostałby do niedzieli, to
      chętnie bym z nim wróciła :) jazda z krakowa w stronę warszawy - nie wiem, czy
      komuś pasowałby termin piątek wieczór, zawsze mogę przeklepać się pociagiem,
      nie ma kłopotu.
      no ale wszystko jeszcze do ustalenia.
      AAAAAAAAAAAAAAAAAa, właśnie mi się przypomniało! 17-19 października to termin
      zajęty, bo organizujemy w krakowie festiwal filmów amatorskich Krakffa 2003. a
      może byście się przekopsali do krakowa w tym czasie? info o festiwalu:
      krakffa.filmforum.pl
      więc do wawy albo weekend przed, albo weekend po.
      • sherlock_holmes Re: najlepiej 2 połowa października.. 23.09.03, 09:47
        A ja odpowiadam: 12 i 19 sa baraze w I lidze zuzlowej i jade do Tarnowa, na
        razie nie jestem w stanie powiedziec czy 12, czy 19 sa w Tarnowie - wiec jeden
        z tych weekendow odpada.
        Co do ewentualnego powrotu do Krakowa - gdzies bym sie przespal w Wawie. Mimo
        wszystko zasniecie za kolkiem to nie jest moje najwieksze marzenie :-))))
    • betty-bt no wiec ja oficjalnie wyjasniam 23.09.03, 09:47
      wyjasniam moja sytuacje!
      baaardzo sie staram, zeby przyjechac do polski w pierwszej polowie
      pazdziernika, a jak juz tam bede to kazdy termin mi pasuje.
      glownie chodzi o to, zeby zdarzyc przed wyjazdem wensza i wtedy byc moze
      przyjedziemy razem do wawy.
      niestety nie jestem w stanie powiedziec czy mi sie uda. to zalezy od nastroju
      mojego podlego, zboczonego przelozonego, ktory obecnie jest jeszcze na urlopie.
      nigdy nie wiadomo czego mozna sie po tym bydlaku spodziewac.
      zalatwilam sobie nawet dwa zaproszenia na falszywe wesela ;)
      wy sobie organizujcie impreze, a ja dam z siebie wszystko, zeby byc obecna (do
      lozka z nim nie pojde!!! :)
      no i jeszcze.. jadac do wawy, jak zwykle zahaczam o Lodz. odstawiam tam kuzynke
      i jade do wawy. moge zabrac ze soba osoby mieszkajace w poblizu.
      z raszefka i sniezka juz o tym rozmawialam.

      bardzo mi przykro, ale nie moge podac jeszcze dokladnej daty mojego przyjazdu.
      byc moze w ostatniej chwili bede wiedziala :(

      wiec wy sie tam gromadzcie i dobrze bawcie, a ja jak przyjade, to bede
      przyjechana. moze w drugiej polowie...
        • snow.white Re: Panie z Łodzi i okolic 23.09.03, 10:59
          :)))) obie?? :))) suuper :))) tylko jak ustalicie termin imprezy,jak ja bede
          miala weekendowa randke,to bede zla!! na zajecia moge nie isc raz(bo bede miala
          w tym roku tez w weekendy-wrr...),ale randki odwolac bym nie chciala :)
            • sherlock_holmes Re: Panie z Łodzi i okolic 23.09.03, 11:12
              To ja tez w takim razie zapytam, czy bylaby gdzies ewentualnie mozliwosc
              przenocowania mojej skromnej osoby. Nie bedzie sensacji zoladkowych (z powodu
              braku konsumpcji napojow wyskokowych). Nie smierdza mi skarpetki, dbam o
              higiene i nie chrapie w nocy :-) Mam spiwor, wiec wystarczy mi umiarkowanie
              cieple pomieszczenie, nie przeciekajace :-))) Optowalbym za dostepem do
              prysznica :-)))
                  • raszefka Re: Panie z Łodzi i okolic 23.09.03, 13:05
                    hehe, i tu leży pies pogrzebany! Nie mogę przecież przyjaźnić się z ludźmi,
                    których poznałam w sieci. Bo to nieprawdziwi ludzie są. Prawdziwi chodzą do
                    knajpy i na dyskotece, poznają się w akademikach lub przez "życzliwych" :) No i
                    normalni nie przesiadują przed komputerem (vide córka)

                    A może rodzice po prostu się boją techniki. Mój padre chyba tak naprawdę boi
                    się jeszcze tego, że ma dorosłe dzieci, których dzieciństwo gdzieś mu umknęło.
                    A te dzieci robią teraz to, na co mają ochotę i z niczego się nie zwierzają.

                    Ech, muszę się ZARAZ wyprowadzić!!!
              • betty-bt snowi.. 23.09.03, 11:32
                snow.white napisała:

                > no zmoimi rodzicami tez moze byc problem... nie wierza,ze nie jestescie
                > mordercami wylapujacymi niewinne ofiary w sieci ;))

                to ja sie moge przywdziac kulturalnie w jakas w miare konserwatywnie
                wygladajaca garsonke i odbic cie rodzicelom, wczesniej wreczajac im kwiatki w
                imeniu calego dekamerona, w podziecie za zezwolenie tobie na obecnosc na zlocie
                intelektualistow internetowych :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka