wiecie co powiedzenie "dupa" na kobietę zawsze mi głupie się wydawało w końcu mam matkę siostrę itd. ale zrobiłem eksperyment i ostatnio nadużywałem tego określenia w barze czy na dyskotece i wiecie co?! nikomu to nie przeszkadza w sumie to po męsku rozumiem jakby ktoś na mnie mówiła ale ch.. to by mnie to nie tykało. Jaki wniosek? Cham czy nie cham ważne, że fajny Pan