No muszę się normalnie pochwalić. Dzisiaj, po raz pierwszy o 7 lat zostaje u mnie na noc facet!!!!
Taki inny, bo włoski, słabo po angielsku gadający, a po polsku mówi "pyza" i "mama Gosia" okupujący łazienkę dłużej niż ja i Młoda razem wzięte - koszmar normalnie.
Ale w końcu facet w domu