Dodaj do ulubionych

pocieszenie

25.12.13, 15:42
Jak ukochaną przez lata osobę w prawidłowy sposób pocieszyć po tym jak została nagle i niespodziewanie rzucona przez chłopaka z którym była od paru lat? Głupio mi, chciałbym przytulić ale jej płacz i cierpienie mi się udziela i jakoś nie przychodzi mi do głowy wykorzystanie sytuacji nie wiem czy coś mogę najlepiej bym wpierniczył debilowi ale to niedorzeczne. Troche się sypię jestem w chyba w d....
Obserwuj wątek
    • mayenna Re: pocieszenie 25.12.13, 15:45
      Raziel, być po prostu. W odpowiednim momencie ujawnić też swoje uczucia. Ale nie od razu. Powodzenia i trzymam kciukismile
      • raziel24 Re: pocieszenie 25.12.13, 15:51
        Nie nie mi nie chodzi o mnie ja jestem cienias chciałbym pomóc
        • mayenna Re: pocieszenie 25.12.13, 16:42
          raziel24 napisał:

          > Nie nie mi nie chodzi o mnie ja jestem cienias chciałbym pomóc
          Moim zdaniem są sytuacje gdy nie da się pomóc, można tylko być obok. Ona pewnie przeżywa coś na kształt żałoby. Nic się wtedy nie da zrobić. Ale jak ja kochasz to spróbuj jej o tym w odpowiednim momencie powiedzieć. Miłość rzadko się trafia więc warto dać szansę sobie i jejsmile
          • raziel24 Re: pocieszenie 25.12.13, 17:06
            Dobra idę na całość dzięki
            • czarny.onyks Re: pocieszenie 25.12.13, 17:08
              wyznawać uczucie, gdy Jej sie posypał przed chwilą kilkuletni związek???

              nie wiem, czy to dobry pomysł....
            • mayenna Re: pocieszenie 25.12.13, 17:11
              raziel24 napisał:

              > Dobra idę na całość dzięki
              Nie do końca to miałam na myślismile poczekaj trochę i wybierz lepszy moment niż bezpośrednio po zawaleniu jej świata.
              • silencjariusz Re: pocieszenie 25.12.13, 17:40
                Poczekaj dłużej niż trochę. Bądź cierpliwy. Niech koleżanka najpierw pogodzi się z sytuacją, w której się znalazła.
                • raziel24 Re: pocieszenie 25.12.13, 19:20
                  Idąc na całość miałem na myśli to właśnie, że nie ingeruje zwłaszcza dziś, w świąteczny dzionek staram się bawić choć nie jest mi z tego powodu no śmiechu
    • szarlotka_ja Re: pocieszenie 25.12.13, 17:42
      Czas leczy rany. Bądź cierpliwy i bądź blisko wink
      • raziel24 Re: pocieszenie 25.12.13, 20:29
        Wiesz to niby oczywiste ale po co mi to? Znowu mi to zrobi i do niego wróci tylko mi szkoda jej obecnego cierpienia, ja lecę dalej.
        • mery1mery1 Re: pocieszenie 26.12.13, 00:40
          daj jej odczuć, że jesteś blisko i zawsze może na ciebie liczyć. To pomoże jej ulżyć w cierpieniu i może zaprocentuje. Tylko nie narzucaj się, nic na siłę - po prostu bądź...
          • raziel24 Re: pocieszenie 26.12.13, 14:16
            To tylko wydaje się łatwe staram się ile mogę aby jej ten czas jakoś uszczęśliwić ale sam wbijam też sobie nóż w serce bo mimo szczerych chęci się ciesze z tej sytuacji a to największa kaszana z wszystkich kaszan fajny ze mnie przyjaciel
            • mery1mery1 Re: pocieszenie 26.12.13, 14:22
              nie potępiaj tak siebie, to jest trudna sytuacja. Robisz co możesz. Jesteś dobrym przyjacielem, gdyż chcesz dla niej jak najlepiej. Widocznie tamten koleś nie był jej wart.
              • raziel24 Re: pocieszenie 26.12.13, 14:30
                Dzięki za próbe pocieszeniabig_grin nie no taki problem to nie problem ludzie na świecie mają czasem straszne życie to żałosne, że się tak ciapkuje
        • szarlotka_ja Re: pocieszenie 26.12.13, 20:08
          To Ty się martwisz o nie czy o siebie? Bo trochę nie rozumiem suspicious

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka