Dodaj do ulubionych

Czy prawo do prywatności to już przeszłość?

02.06.14, 19:51
Wszyscy którzy korzystali ze wspaniałego narzędzia jakim jest Truecrypt musieli być ostatnio nieźle zdziwieni zdyskredytowaniem programu przez jego własnych deweloperów.

To że sprawa śmierdzi na kilometr to jest raczej oczywiste - prawdopodobnie autorzy dostali "propozycję nie do odrzucenia" od osławionej NSA (National Security Agency), która od dawna miała "problem" z Truecryptem, bo nie potrafiła go złamać a autorzy zdaje się nie chcieli "współpracować".
Nie byłby to zresztą pierwszy przypadek kiedy amerykańskie władze stawiają "niekooperujących" autorów oprogramowania z mocnym szyfrowaniem pod ścianę. Zaczęło się jeszcze w latach 90-tych, od Phila Zimmermanna, który nie chciał "ograniczyć" napisanego przez siebie PGP tylko do najsłabszych kluczy, relatywnie łatwych do złamania.

W zeszłym tygodniu Ladar Levison, twórca Lavabit wyznał dziennikarzom Gurardiana, że FBI zażądało od niego możliwości zainstalowania własnych wtyczek w oprogramowaniu - wolał "zabić" swoją firmę niż obrócić się przeciwko swoim klientom. Podobnie było z Silent Circle i bezpieczną pocztą Silent Mail.

Podobnie było ze Skype, który używa dość mocnego szyfrowania rozmów, dopiero po przejęciu przez Microsoft w 2011 roku rząd USA uzyskał kopie kluczy i może swobodnie podsłuchiwać rozmowy.
Zresztą na stronie Truecrypta deweloperzy zalecają przejście na wbudowany w Windows (ale tylko w najlepsze wersje Ultimate i korporacyjne) Bitlocker, w przypadku których Microsoft niemal oficjalnie mówi o przekazywaniu kluczy potrzebnych do odszyfrowania dysków odpowiednim agendom rządowym. Co dodatkowo zwiększa intensywność unoszącego się wokół sprawy odoru.

Mam wrażenie, że chyba dochodzimy do świata w którym prywatność przestaje istnieć, znanego dotychczas z Orwellowskiego roku 1984. I pomyśleć, że dzieje się to na skutek działań władz kraju, w którym ochrona prywatności jest zapisana w Konstytucji (IV-ta poprawka). Oczywiście pod płaszczykiem troski o nasze bezpieczeństwo (walka z terroryzmem, itp.)
I trochę mnie to przeraża, bo urzędasy mające dostęp do najbardziej wrażliwych danych i informacji to gorzej niż małpa z odbezpieczonym granatem w ręku.

Tak czy inaczej - nie używajcie Truecrypta w wersji 7.2 (upgrade do tej wersji zalecają jego twórcy), przypuszczalnie już odpowiednio "zhackowanej" przez rząd USA.
Na razie bezpieczne zostaje jeszcze GPG, ale kto wie jak długo się utrzymają zanim dostaną "propozycję nie do odrzucenia".
Obserwuj wątek
    • 81belona03 Re: Czy prawo do prywatności to już przeszłość? 02.06.14, 19:57
      -Lesiu,nawet tak mały ptaszek jak ja, wie,że prywatność nie istnieje,że jesteśmy sprawdzani,podglądani,podsłuchiwani-to dziwne,że Ciebie to zastanawia. smile
      • lesher Re: Czy prawo do prywatności to już przeszłość? 02.06.14, 20:08
        No wiesz, tylko co innego jeżeli mówimy i tym co wystawiam na Fejsie, gdzie niejako z założenia jestem podglądany, a co innego jeżeli o tym co starannie szyfruję, a więc z samego założenia absolutnie nie chcę tego ujawniać.
        • 81belona03 Re: Czy prawo do prywatności to już przeszłość? 02.06.14, 20:17
          -ale taki jest świat,nie zmienimy tego,żyjemy w globalnej wiosce-korzystamy z dobrodziejstw i płacimy cenę za to.
          • lesher Re: Czy prawo do prywatności to już przeszłość? 02.06.14, 20:21
            Nie wiem co to ma z globalną wioską wspólnego.
            Prawo do prywatności zostało wymyślone dawno przed powstaniem internetu.
            I równie dawno próbowano je ograniczać w państwach totalitarnych.
            • 81belona03 Re: Czy prawo do prywatności to już przeszłość? 02.06.14, 20:26
              -a wcześniej zamykano w lochu,zakuwano w dyby i palono na stosie.
              • lesher Re: Czy prawo do prywatności to już przeszłość? 02.06.14, 20:30
                I? Co ma to z "globalną wioską" wspólnego?
            • zed-is-dead Re: Czy prawo do prywatności to już przeszłość? 02.06.14, 20:35
              A ja Ci powiem Lesiu, ze mam nadzieję iż kiedyś, gdzieś jakiś zdolny programista napisze złośliwy kod, który namierzy i wyczyści wszystkie serwery NSA, Googla i MS...
              • lesher Re: Czy prawo do prywatności to już przeszłość? 02.06.14, 20:37
                Taa, tylko że pewnie potem gdzieś w syberyjską tajgę chyba będzie musiał się zapaść...
                A tam klimat niefajny.
                • zed-is-dead Re: Czy prawo do prywatności to już przeszłość? 02.06.14, 20:40
                  Chyba, ze z tajgi na czyjeś zlecenie to zrobi wink I wcale nie myślę o Władimirze Władimirowiczu big_grin
    • lesher Re: Czy prawo do prywatności to już przeszłość? 02.06.14, 20:04
      > tym dostęp do danych wrażliwych mogliby uzyskać dopiero po zarekwirowaniu mi ko
      > mputera. A on póki co stoi on na biurku wink

      O święta naiwności...
    • lesher Re: Czy prawo do prywatności to już przeszłość? 02.06.14, 20:09
      Tak właśnie to jest tłumaczone. Tylko że lekarstwo chyba staje się powoli gorsze od choroby.
    • lesher Re: Czy prawo do prywatności to już przeszłość? 02.06.14, 20:13
      Nie chodzi o przestępczą działalność.
      Wyobraź sobie że masz opis lekarstwa na raka na dysku, a która firma farmaceutyczna nie chciałaby sobie opatentować czegoś takiego jako własnego wynalazku?
      • marisella [OT] Patentowanie 02.06.14, 21:36
        lesher napisał:

        > Wyobraź sobie że masz opis lekarstwa na raka na dysku, a która firma farmaceuty
        > czna nie chciałaby sobie opatentować czegoś takiego jako własnego wynalazku?

        Ci, którzy wierzą w spisek Big Pharmy odpowiedzieliby Ci, że żadna by nie chciała wink

        A tak na serio, słyszałam od niejednej już znajomej siedzącej w temacie tego typu badań (nad lekami ogólnie, nie na raka), że prawdziwie istotnych, przełomowych w jakiś sposób odkryć się nie patentuje - właśnie po to, żeby pozostały tajemnicą. Składając wniosek o patent musisz podać dokładny skład/sposób produkcji/budowę, który sprawia, że Twoja propozycja jest czymś unikatowym i właśnie ten konkret ma zostać zastrzeżony. Tyle, że wtedy każdy uzyskuje do tych danych dostęp (są ogólnie jawne) i może to wykorzystać, mając niemalże instrukcję krok po kroku (a są kraje, w których prawo patentowe innych krajów nie obowiązuje, albo gdzie obcokrajowiec nie może złożyć wniosku patentowego, albo...).

        WD-40 właśnie z tego powodu do tej pory nie zostało opatentowane smile

        (ale to na marginesie, nijak się ma do głównego nurtu rozważań, tak mi się skojarzyło smile)
        • uny Re: [OT] Patentowanie 02.06.14, 22:42
          a to WD-40 to przypadkiem nie jest zwykła nafta?
          • marisella Re: [OT] Patentowanie 02.06.14, 22:44
            uny napisał:

            > a to WD-40 to przypadkiem nie jest zwykła nafta?

            Nie no, coś Ty smile
            Nawet pachnie inaczej (ja akurat bardzo lubię zapach WD-40, więc mi tu nie go nie obrażaj i do nafty nie porównuj wink)
            • uny Re: [OT] Patentowanie 02.06.14, 22:46
              dodali jakiegoś siuwaksu żeby zmysł węchu oszukać. nafta i tyle.
              • marisella Re: [OT] Patentowanie 02.06.14, 22:49
                uny napisał:

                > dodali jakiegoś siuwaksu żeby zmysł węchu oszukać. nafta i tyle.

                Hahaha, uny, sfiksowaliście, boście dawno WD-40 w rękach nie mieli wink O ile kiedykolwiek, że takie herezje opowiadacie wink
                • uny Re: [OT] Patentowanie 02.06.14, 22:59
                  Szanowana Pani, osobiście -tymi ręcami- wyjarałem dziury w trawniku, mojej śp babci, przy pomocy tego zajzajeru. aktualnie odszedłem od tej mikstury na rzecz innych lubrykantów (świntuchy sobie pewnie pomyslały -otóż nie! Sonax! - o tym myślałem)
                  • marisella Re: [OT] Patentowanie 03.06.14, 08:16
                    uny napisał:

                    > Szanowana Pani, osobiście -tymi ręcami- wyjarałem dziury w trawniku, mojej śp b
                    > abci, przy pomocy tego zajzajeru. aktualnie odszedłem od tej mikstury na rzecz
                    > innych lubrykantów (świntuchy sobie pewnie pomyslały -otóż nie! Sonax! - o tym
                    > myślałem)

                    Wielmożny Panie Uny, cofam zatem co rychlej swe uwłaczające Waszym doniosłym doświadczeniom, pełne wątpliwości słowa i, przyznając się do publicznego rozsiewania niewiary w Wielmożnego Pana, zwracam honor. Jednocześnie uniżenie proszę o łagodny wymiar kary.
                    wink
                    • uny Re: [OT] Patentowanie 03.06.14, 08:35
                      Jest Ci wybaczone.
                      • marisella Re: [OT] Patentowanie 03.06.14, 10:42
                        uny napisał:

                        > Jest Ci wybaczone.

                        Tak bez kary? Ech... wink
                        • uny Re: [OT] Patentowanie 03.06.14, 11:05
                          chyba za mało się znamy.
                          • marisella Re: [OT] Patentowanie 03.06.14, 11:19
                            uny napisał:

                            > chyba za mało się znamy.

                            Zabrzmiało jak reprymenda wink Więc już zamilknę może, zanim sobie poważniej nagrabię wink
                            • uny Re: [OT] Patentowanie 03.06.14, 11:47
                              luz, mnie tu nie ma. nie milknij.
            • hashimotka88 Re: [OT] Patentowanie 02.06.14, 23:11
              ja tez uwielbiam ten zapaszek. nawet teraz go poczulam jak o nim pomyslalam wink lasniutki jest.
              bardziej ekstremalne zapachy tez lubialam. bardziej meskie big_grin lubilam odkrecac czarna nakretke na pomaranczowym baku WSK-i i sprawdzac jej wnetrznosci, jej zapaszki. no co? suspicious
              ale WD-40 to delikatny, lasny zapach smile
    • lesher Re: Czy prawo do prywatności to już przeszłość? 02.06.14, 20:14
      A jak się dostanę do tych danych trzymanych w pancernej szafie?
    • 81belona03 Re: Czy prawo do prywatności to już przeszłość? 02.06.14, 20:18
      -a jeśli zapomni ? suspicious
      • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Czy prawo do prywatności to już przeszłość? 02.06.14, 21:32
        jeśli to jest w szafie Pancernej, to prawdopodobnie będę go znała wink
        i przypomnę w razie konieczności
        • marisella Re: Czy prawo do prywatności to już przeszłość? 02.06.14, 21:38
          pzkpfw-vi-b-konigstiger napisała:

          > jeśli to jest w szafie Pancernej, to prawdopodobnie będę go znała wink
          > i przypomnę w razie konieczności

          ROTFL big_grin big_grin big_grin
    • lesher Re: Czy prawo do prywatności to już przeszłość? 02.06.14, 20:19
      No właśnie sęk w tym że (jak pisałem w pierwszym wątku) coraz ciężej o ten kod znany tylko mnie. Niektórzy uważają, że (dla mojego własnego dobra oczywiście) lepiej będzie jak na wszelki wypadek też będą ten kod znali...
      • 81belona03 Re: Czy prawo do prywatności to już przeszłość? 02.06.14, 20:22
        -taaaa....marudzisz Lesiu i Ciebie dopadła deszczowa depresja....... wink
        • zed-is-dead Re: Czy prawo do prywatności to już przeszłość? 02.06.14, 20:33
          Obawiam się, że wybitnie nie marudzi. Wie, że świat stoi przed nim otworem, tylko właśnie zdał sobie sprawę, co to za otwór...
    • zed-is-dead Re: Czy prawo do prywatności to już przeszłość? 02.06.14, 20:28
      gwen75 napisał:

      > Ja tam trochę rozumiem rząd USA. Wyobraź sobie, że rozpracowują jakąś organizac
      > ję przestępczą, robią nalot na jej siedziby, rekwirują wszystkie komputery - a
      > tu wszystkie dyski zaszyfrowane smile
      Wtedy - nakaz prokuratorski, firma daje klucz - i jest gites.
      A takie podsłuchiwanie "na wszelki wypadek" daje zbyt dużą wiedzę - pomyśl, jaką przewagę w gospodarce mogą dać niektóre wiadomości.
      • marek-1002 Re: Czy prawo do prywatności to już przeszłość? 02.06.14, 20:51
        zed-is-dead napisał:

        > A takie podsłuchiwanie "na wszelki wypadek" daje zbyt dużą wiedzę - pomyśl, ja
        > ką przewagę w gospodarce mogą dać niektóre wiadomości.

        Znam przynajmniej trzy firmy, w których wszystkie, nie tylko te z klientem zewnętrznym, rozmowy telefoniczne są nagrywane. W jednej z firm niejeden odnosi wrażenie graniczące z pewnością, że w pomieszczeniach pracowniczych poinstalowane są podsłuchy. Oczywiście pracownicy o tym, że są podsłuchiwani (telefonicznie i w pomieszczeniach) nie zostali poinformowani, bo i firma nie ma zamiaru użyć tych materiałów przeciw nim wprost i bezpośrednio, ale taka wiedza operacyjna (nawet jeśli nie użyta wprost) jest po prostu bardzo cenna smile
        • lesher Re: Czy prawo do prywatności to już przeszłość? 02.06.14, 21:04
          Wszystkie rozmowy w sieciach komórkowych są nagrywane (i zapis jest trzymany przez ok. 48 godzin). Każdy operator telekomunikacyjny (w tym dostawcy internetu) ma tzw. tajną kancelarię (ipwsieci.pl/wpis,23,Nie_zawsze_dobrze_byc_przedsiebiorca_telekomunikacyjnym.html) do której dostęp non stop ma Policja, Służby, itp.

          Poza tym firmy same nagrywają też wszystkie rozmowy na poziomie centrali, tak jak piszesz. Jest to standardem (jest to nawet zapisane w różnych tzw. dobrych praktykach) w bankach, domach maklerskich, firmach windykacyjnych, w call-centers itp. Bo takie
          Nie wiem czy wiesz, że na rynku międzybankowym, gdzie zawierane są transakcje w kwotach liczonych w setkach milionów albo i w miliardach umowy zawierane przez telefon są tak samo ważne jak "papierowe" i zapisy z nagrań są wykorzystywane m.in. do rozstrzygania tzw. sporów transakcyjnych (czy powiedział 5,3 czy może 9,3 a zatem na jakich warunkach zrobiono deal?)
          Prawie zawsze informacja o tym jest w regulaminach zatrudnienia itp., jeżeli czegoś takiego nie ma to raczej przez niedopatrzenie (trudno mi to sobie wyobrazić, ale różne rzeczy się trafiają).

          Tylko to jest zupełnie coś innego.
          • lesher Re: Czy prawo do prywatności to już przeszłość? 02.06.14, 21:04
            Link się schrzanił - tutaj prawidłowy
          • marek-1002 Re: Czy prawo do prywatności to już przeszłość? 02.06.14, 21:36
            Tylko, że ja pisałem właśnie zupełnie o czymś innym. Nie o oczywistej dokumentacji umów zawieranych przez telefon, zapisie rozmów w call-center itp. Wszystko to umieściłem pod zgrabnym, ale jak widać nie dość czytelnym smile, określeniem "rozmowy z klientem zewnętrznym". I że takie rozmowy (też z wewnętrznym klientem) są przez firmę nagrywane, to jest przecież jasne jak słońce. Mi chodziło raczej o rozmowy, które wydawałoby się nie będą w kręgu zainteresowań danej firmy. I nie chodzi o to, że takie były nagrywane (bo nagrywa się wszystko ciurkiem a składowanie dziś tego dla firmy nie jest żadnym problemem), ale o to, że takie wydawałoby się... hm,... błahe informacje i... jakby to ująć... nie dotyczące ich core businessu a nawet w ogóle businessu, były przez te firmy przetwarzane i w sposób operacyjny wykorzystywane... Więcej i jaśniej już nie napiszę, bo... cholera wie jak czułe i długie uszy, a przede wszystkim jak długie ręce mają... smile
            • lesher Re: Czy prawo do prywatności to już przeszłość? 02.06.14, 22:00
              Ależ napisałem wyraźnie:
              Poza tym firmy same nagrywają też wszystkie rozmowy na poziomie centrali
              • marek-1002 Re: Czy prawo do prywatności to już przeszłość? 02.06.14, 22:16
                lesher napisał:

                > Ależ napisałem wyraźnie:
                > Poza tym firmy same nagrywają też wszystkie rozmowy na poziomie centr
                > ali


                A ja tam będę się upierał, że co innego wszystkiego nagrywanie, a jednak co innego proaktywne (a nie jak już się szuka na konkretną osobę haka) tego wykorzystywanie. No i jak pisałem nie chodziło tam tylko rozmowy telefoniczne. To o czym Ty piszesz, to raczej kwestia zabezpieczania przez firmę swojego businessu i jakoś tam w etyce się mieszcząca, bo m.in. występująca łącznie z podpisaniem przez pracowników odpowiedniej dla pracodawcy dupokrytki, że wiedzą i się zgadzają. Dodałbym, że zwłaszcza w etyce bisnessu, w którym to określeniu mam często wrażenie, że o jeden wyraz jest za dużo wink
                To o czym ja piszę to raczej... pewien typ mentalności wink
    • lesher Re: Czy prawo do prywatności to już przeszłość? 02.06.14, 20:28
      Tylko co mi z tej szafy pancernej? Jak będę chciał to komuś wysłać to razem z szafą pancerną budynek przeniosę?
    • zed-is-dead Re: Czy prawo do prywatności to już przeszłość? 02.06.14, 20:30
      Dokładnie tak jest, Lesiu. Od jakichś 15 lat mamy "pełzającą wojnę" i od przynajmniej 5 - permanentną inwigilację. A ludzie z uśmiechem łykają propagandę, że mamy świat tak kolorowy, iż tęcza wydaje się być przy nim czarno-biała, zaś jedynym imperium zła był ZSRR. Tak jakby kiedyś w historii było jakieś dobre, albo przynajmniej nieszkodliwe imperium...
    • zed-is-dead Re: Czy prawo do prywatności to już przeszłość? 02.06.14, 20:36
      Jimmi Carter od dłuższego czasu korzystał ze zwykłej poczty, jeśli nie chciał, by ktoś czytał jego korespondencję. Okazało się, ze nawet prezydent USA może być strasznie naiwny...
    • lesher Re: Czy prawo do prywatności to już przeszłość? 02.06.14, 20:39
      A na czym tego pendrive zapiszę?
    • marek-1002 Re: Czy prawo do prywatności to już przeszłość? 02.06.14, 20:41
      gwen75 napisał:

      > Lesiu, wszystkie wrażliwe dane trzymaj na kompie bez dostępu do neta, a kompa w
      > pancernej szafie i będziesz spał spokojnie wink tongue_out

      Nie. Żadnego kompa. Kiedyś gdzieś czytałem wyjątki z poradnika dla polskich zagranicznych służb dyplomatycznych odnośnie bezpieczeństwa informacji, a konkretnie przygotowywania treści dokumentów do przesłania pocztą dyplomatyczną. Sama przesyłka była zabezpieczona w ten sposób, że ulegała zniszczeniu przy próbie jej nieautoryzowanego otworzenia (nie napisali niesyty jak to działało).

      Natomiast treści takiego dokumentu nie można było przygotować na komputerze, nawet nie podłączonym do żadnej sieci (netu). Bowiem w trakcie pisania na komputerowej klawiaturze, naciskanie poszczególnych klawiszy wywołuje odpowiedni przepływ w niej prądu, a każdy przepływ prądu skutkuje wywołaniem pola elektromagnetycznego, które przenosi się np. zwykłym kaloryferze i może zostać odczytane przez czułe urządzenia podpięte do rur CO kilkaset metrów od ambasady. Dlatego pisano na zwykłej, mechanicznej, nie elektrycznej maszynie do pisania.

      Dodatkowo, aby zabezpieczyć się przed jakąś mikrokamerą umieszczoną niepostrzeżenie przez wraży wywiad np. kącie sufitu należało pobrać odpowiednio zabezpieczony... służbowy duży karton po telewizorze starego typu i latarkę czołówkę. I taki karton zakładano sobie na głowę w ten sposób, że zakrywał on siedzącego przy biurku piszącego na maszynie wraz z tą maszyną do pisania. Był to taka ekonomiczna wersja, umieszczanego tylko w największych i najważniejszych placówkach dyplomatycznych, pomieszczenia "akwarium" zabezpieczonego przed podsłuchem elektronicznym i optycznym. smile
    • marek-1002 Re: Czy prawo do prywatności to już przeszłość? 02.06.14, 20:58
      gwen75 napisał:

      > Komputer można umieścić w dużym uziemionym ekranie, w czymś w rodzaju klatki Fa
      > radaya, i wtedy żadne pole elektromagnetyczne nie opuści klatki ;P

      No, ale rzecz właśnie w tym, że więksi od nas cwaniacy a przede wszystkim praktycy tę kwestie rozkminiali i wyszło im, że duży karton po telewizorze + maszyna do pisania pewniejszym i tańszym zestawem smile
      • lesher Re: Czy prawo do prywatności to już przeszłość? 02.06.14, 21:11
        Jest dużo lepsze i prostsze zabezpieczenie - pisać w miejscu gdzie jest dużo tanich routerów WIFI, czyli praktycznie większość budynków w Polsce.
        Toto tak sieje po pełnym zakresie (harmoniczne!), że wszystko zakłóci i nici z namierzania.
        Las jest najlepszym miejscem do ukrycia liści.

        A z tematu można sobie robić bekę, ale pamiętaj że wolność odbiera się powoli i stopniowo. Mały kawałek po kawałku. Aż do końca.
        • lesher Re: Czy prawo do prywatności to już przeszłość? 02.06.14, 21:12
          Radzę odświeżyć sobie Folwark Zwierzęcy.
          • marek-1002 Re: Czy prawo do prywatności to już przeszłość? 02.06.14, 21:55
            lesher napisał:

            > Radzę odświeżyć sobie Folwark Zwierzęcy.

            A ja z racji tego, że te wszystkie gromadzone o nas informacje podlegają w pierwszym rzucie automatycznej, skomputeryzowanej analizie w celu wyłowienia "niebezpiecznych" treści, oraz żeby nie było tylko tak pesymistycznie polecam przeczytać/odświeżyć sobie "Paradyzję" Janusza Zajdla (do znalezienia w internetach). Jak się komuś nie chce, to pewien ciekawy aspekt poruszanej tam walki z permanentną inwigilacją jest pod tym linkiem (polecam przykłady) smile
            • abyss7 Śmiga Krasna Kaniołka do Jareckiej na hawirkę za 02.06.14, 23:44
              patrzonkiem, bo Jara ma odkorkować lada dzionek.

              marek-1002 napisał:
              > Jak się komuś nie chce, to pewien ciekawy aspekt poruszanej tam walki z permane
              > ntną inwigilacją jest pod tym linkiem
              > (polecam przykłady)
              smile

              To fakt, grypsera zawsze była skuteczną metodą walki z inwigilacją. Polecam Krasnego Kaniołka smile

              https://i.imgur.com/bzKSp.jpg

          • zed-is-dead Re: Czy prawo do prywatności to już przeszłość? 02.06.14, 21:58
            W ogóle Orwella warto poczytać smile I Huxleya.
    • hashimotka88 Re: Czy prawo do prywatności to już przeszłość? 02.06.14, 21:32
      LeSioooo, a co Ty masz na tym kompie ^^? czym bys sie nie chcial z innymi podzielic ? suspicious
      ech. przecietny czlowiek ( a nawet mniej przecietny jak ja) nie zdaje sobie sprawy z zagrozenia w necie. Z tego ze nieraz nasza prywatnosc moze stac sie prywatnosci dla innych uncertain ale lepiej nie bedzie. Najlepiwj to byloby sie gdzies zapuscic w las. W Bieszczadach to by nam zyc inni nie dali ale jakas Alaska? Moze bylaby prywatnosc jak tralala smile gdyby tylko zimna tam takiego nie bylo suspicious
    • hashimotka88 Re: Czy prawo do prywatności to już przeszłość? 02.06.14, 21:53
      hehe no teraz Lesio bedzie mial u siebie ciekawskich gosci wink
    • zed-is-dead Re: Czy prawo do prywatności to już przeszłość? 02.06.14, 21:55
      I będzie się zastanawiał: komar to, czy dron? wink
    • uny Re: Czy prawo do prywatności to już przeszłość? 02.06.14, 22:45
      tylko co une z tego NSA mogą chcieć od unego?
      jak powiedział jeden krasnal "z was to dupy nie prowokatorzy...", zatem kładę na to pannę lasecką i dalej będę płacił kartą i używał telefonu z modułem gps i niech mnie podsłuchują i podglądają.
    • hashimotka88 Re: [OT] Patentowanie 02.06.14, 23:26
      wlasny, wlasny mialo byc tongue_out oj tam. literki "w" mi tam.zbraklo suspicious wlasny zapach ladniutki jest wink
      ej. w sumie nie wiem o czym tam pisalam big_grin az bede musiala zerknac suspicious

      aaaa ladny big_grin
      Ty Gwen to sie do wszyatkiego doczepisz suspicious
      moze mial byc tam... lesny zapach wink WD - 40 jesg piekny smile
    • abyss7 przerażająca amnezja... 02.06.14, 23:34
      Kiedy czytam wypowiedzi typu:
      - tak czy owak nic mi nie zrobią, bo nie prowadzę żadnej przestępczej działalności
      - tylko co une z tego NSA mogą chcieć
      - ale taki jest świat, nie zmienimy tego
      ciśnie mi się na usta okrzyk: KURWA MAĆ, amnezja?!

      Jeżeli ktoś z parciem na władzę otrzyma narzędzie do inwigilacji i kontroli społeczeństwa, to je wykorzysta, a wtedy do już BĘDZIE DOTYCZYŁO NAS WSZYSTKICH. I nie są to akademickie dywagacje, a fakty z NASZEGO PODWÓRKA. Niech mi będzie wolno przypomnieć, że program PRISM już został użyty w 2007r przez NASZĄ, demokratycznie wybraną władzę oraz system sprawiedliwości (!!!). I jego ostrze nie było skierowane przeciwko żadnym przestępcom, terrorystom i zboczeńcom, ale do brudnych rozgrywek politycznych.
      konferencja

      wtedy sprawa się rypła i intryga się obróciła przeciwko jej inicjatorom, ale następnym razem...



      https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/c/c7/Prism_slide_5.jpg
    • hashimotka88 Re: [OT] Patentowanie 03.06.14, 00:12
      ej. przeciez tam mialo byc ladny suspicious
      serio nie wiedziales ze o to slowo.mi chodzilo?
    • abyss7 Re: przerażająca amnezja... 03.06.14, 00:45
      gwen75 napisał:

      > Zamiast tak kur*ować poleciłbyś jakiś środek na amnezję, a nie stresujesz człow
      > ieka ;P

      Sorry za q.....wanie, trochę się wzburzyłem. W ogólniaku strasznie mnie pochłonęła historia XXw - dość intensywnie analizowałem systemy totalitarne i nie potrafię przejść obojętnie, gdy widzę zagrożenia z nimi związane.

      Środek na amnezję? Wizyta w Auschwitz.

      Zapobieganie? Świadomość zagrożenia + działanie, np. Fundacja Panoptykon
      panoptykon.org
    • hashimotka88 Re: [OT] Patentowanie 03.06.14, 00:45
      eee. zastanwialam.sie gdzie uzylam.tych slow.
      dlatego dwa razy tak napisalam.bo literke "s" mam obok "d" a ze kciuki mam grube to noc na to nie poradze tongue_out nie zawsze trafia w odp miejsce.
    • hashimotka88 Re: [OT] Patentowanie 03.06.14, 01:10
      "i" tez mam obok "o" tongue_out
      nie no, nie jest zle ale spac zaraz pojsc wypada. tym bardziej ze wczoraj o tej godzinie to ja na zew bylam wink teraz to ucze sie angielskiego tzn. filmik.leci i cos sobie slucham.... ladna jest sharon stone, bez ubrania tez wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka