a-g-l-a-j-a
29.10.14, 19:41
Październikowa rewolucja jeszcze nie zakończona, ale jakiekolwiek byłyby jej rezultaty mam postanowienie na listopad... niezbyt ambitne, ale cóż..
Po prostu... zakochać się... bo czemu nie? Nawet jeżeli na chwilę... Bo czy jest sens dalej gonić za tym wielkim czymś? Małe, krótkie piękne chwile też sa piękne...
A listopad jest na tyle paskudny, że ciepły ktoś... jego słowo, spojrzenie i dotyk byłby bardzo atrakcyjnym elementem mojej skomplikowanej układanki na listopad...
Dołącza ktoś?