temperufka.zelona
15.12.14, 23:46
na razie analizuje temat i nie jest dobrze.
sytuacja taka: kobieta (temperufka), facet (jakis zejebisty nieslychanie), spotkanie (randka).
zalozmy, ze facet zainteresuje mnie na tyle, ze bede miala ochote poznac go blizej, ten tego ten, jeszcze blizej, i to nie pierwsza (chociaz kto wie, w przyrodzie rozne rzeczy sie dzieja) a ktoras z kolei randka. i taka podkrecona parka z zamiarem wiadomym laduje w mojej chalupie (bo u obcych boje sie na noc zostawac) a tu psica od progu goscia atakuje, oszczekuje, domaga sie uwagi i pieszczot. i jest problem - co zrobic z psem??
co robicie z psem w takich sytuacjach?
mozna smignac do sypialni, zamknac drzwi, ale moja pizdzielina bedzie darla morde, bo poczuje sie odrzucona i takie tam.