tdf-888 12.05.16, 08:33 a ja se zaraz zimne piwko na śniadanko podam i łańcuch naoliwię, a co! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tdf-888 Re: żywiec apa 12.05.16, 09:07 kurde no, gdybym miał pewność, że już tego pięknego poranka nie będzie więcej defekacji, to bym zrzucił te stare gatki, wrzucił do bębna, nastawił program, puścił i sam się wypluskał, a tak... tkwię w takim zawieszeniu Odpowiedz Link
tdf-888 Re: żywiec apa 12.05.16, 09:48 z innej beczki... bo będę potem wyrabiał mielone... czy zamiast suchej bułki, którą trzeba wymoczyć, mogę dosypać bułki tartej? bo kupiłem kiedyś paczkę i wolno mi to schodzi. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: żywiec apa 12.05.16, 10:50 bułeczki w czerwonej skrzynce. tylko brać. drive.google.com/file/d/0B9d8CQlgpMvnelBJYTdCWHdlSjA/view?usp=drivesdk bzy jeszcze kwitną drive.google.com/file/d/0B9d8CQlgpMvnTlU5ZmdPQWM4YUk/view?usp=drivesdk Odpowiedz Link
tdf-888 Re: żywiec apa 12.05.16, 10:52 eeeee nie to ooo bzy drive.google.com/file/d/0B9d8CQlgpMvnSksyd2ZTbHE4N2M/view?usp=drivesdk Odpowiedz Link
kama265 Re: żywiec apa 12.05.16, 12:23 można, tylko musisz dolać nieco wody wtedy do mielonego i wyrobić Odpowiedz Link
tdf-888 Re: żywiec apa 12.05.16, 13:57 proszę drive.google.com/open?id=0B9d8CQlgpMvnamNOUC1scWlHVjg na troszkę do piekarnika a ja idę do sklepu po coś do tego Odpowiedz Link
kama265 Re: żywiec apa 12.05.16, 14:03 nice a dajesz coś jeszcze do mielonych, jak cebula, czosnek, zioła? Odpowiedz Link
tdf-888 Re: żywiec apa 12.05.16, 14:25 cebula tak. czosnek nie. pieprz wegeta i to co na zdjęciu a to czerwone w środku kotleta to jakaś turecka przyprawa na bazie papryki miała być ostra a taka se i słabo mi szła to dodałem. drive.google.com/file/d/0B9d8CQlgpMvnSjZISGw2NU5vczQ/view?usp=drivesdk drive.google.com/file/d/0B9d8CQlgpMvnd2NFeGVteS1WenM/view?usp=drivesdk Odpowiedz Link
tdf-888 Re: żywiec apa 12.05.16, 14:32 ps keczupu nie użyłem. nie było potrzeby dobre kurde dobre wyszło! Odpowiedz Link
tdf-888 Re: żywiec apa 12.05.16, 14:53 wieprzowe ma najlepszy stosunek cena/jakosc/szybkość (kurczece szybsze ale czuje się po nim głodny jak po szynce a wołowe to jednak trzeba pogotowac. nie jestem zwolennikiem stek ów medium ) a to było mielone z szynki cymes smażone na słonie baaaa drive.google.com/file/d/0B9d8CQlgpMvnaWl0VVd6YU5fVk0/view?usp=drivesdk a kota wygląda jakby imprezowa la ze mną. ba a nawet gorzej Odpowiedz Link
tdf-888 Re: żywiec apa 12.05.16, 14:54 glodny nie jak po szynce a jak po - rybie! wiecie o co kaman Odpowiedz Link
kama265 Re: żywiec apa 12.05.16, 15:09 ja używam do mielonych mięsa wołowego połączonego z wieprzowym, w przypadku mielonego nie ma znaczenia - czas przygotowania jest ten sam. I zdrowiej, bo chudsze mięso. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: żywiec apa 12.05.16, 15:17 to na zdrowie ja wolę taniej, jak nie czuję różnicy ale za to do spaghetti używam mieszanego wp/woł. poz tym to z szynki było chudziutkie też, teraz zatłuszczenie wieprzowiny jest 10x niższe niż gdy dorastałaś kamuś... z resztą do smażenia świadomie używam słoniny, nie patrząc na ilość tłuszczu. do spaghetti co innego.. sos z pomidorów ma być. natomiast takie samo wołowe ciężko usmażyć i jest twarde. tak że izi, ja mam swoje lata i swoje gusta Odpowiedz Link
tdf-888 Re: żywiec apa 13.05.16, 15:14 dziś z tego samego mięsa, po dodaniu paru rzeczy, robią się gołąbki drive.google.com/open?id=0B9d8CQlgpMvnMV9UOHBjdEM3czA Odpowiedz Link
tdf-888 Re: żywiec apa 13.05.16, 15:42 drive.google.com/file/d/0B9d8CQlgpMvnTXFCN0tEZU1kalU/view?usp=drivesdk coś pięknego ... drive.google.com/file/d/0B9d8CQlgpMvnSmxlS0N1WjVnMVE/view?usp=drivesdk młoda kapusta nie jest najlepszym surowcem do zwijania golabkow ale kilka dla zajawki i troche we wloskiej i tak z reszty jutro będzie potrawa - no młoda kapusta na żeberka mmmmm Odpowiedz Link
maruda2 Re: żywiec apa 12.05.16, 10:45 ło jezusie maryjo !!!! Tadek pogięło Cię, albo nudzisz się niemiłosiernie. znajdź sobie jaką robotę, bo zgłupiejesz do reszty, a my razem z Tobą Odpowiedz Link
mavika_88 Re: żywiec apa 12.05.16, 12:49 Haha. Dobrze Tedeefek zastepujesz ^^ Bry. U mnie..... niezly zapierdol. Wczoraj takssssssiii zamowilam.... nie chcialam domowi dawac znac. Busa w popolonconych godzinach brak. Kolejny taki dzien... i nie wiem gdzie bylaby moja wytrzymalosc. Chwilke... oddechu zlapie. Czas by pogadac ze szefostwem. Chyba im trzeba rozrysowac. Nie!!! Lepiej niech sami na wlasnej skorze by doswiadczyli. Szefostwo powinno przejsc poszczegolne szczebelki. Szefostwo... mowa o tej z ktora nie mam wiele do czynienia. Przelozpni wiedza... widza.... ,apierdol a nie APA. Ale wczoraj jak czekalam na taxi. Kurde... z poczatku stopa probowalam lapac. nigdy nie jechalam... zrezygnowalam po kilku machnieciach i zadzwonilam po taxi..zanim.zdecydowalam... poszly dwie fajki. Nie ze... musze. Zjadlam bulke. Co w robiocienie bylo na nia czasu. Potem fajka. Druga. I taxi zamowione. Na swoich ternach po polnocy jeszcze 3 spalilam i poszedl bananek. I powrot do lozka. Ladniutkie bylo wczoraj niebo. Nie to co w miescinie. Pieknie gwiazdziste. I ludzi brak. I latarnie pogaszone. Czy jest u mnie strach? Nie. Wszystko sie moze stac i nic. Przedwczoraj z kobitka starsza wracalam. Panikara. Chciala zebym ja odprowadzila roweru nie ma. Zaczela opowiadac ze ktos tam uciekl z wiezienia czy jakies historyjki na co czlowiek ma tyle myslec nad przyszloscia. Nad tym co sie prawdopodbnie nigdy nie wydarzy. Lepiej zyc terazniejszoscia. Glowa wolniejsza. Wszystko rzec jasna z rozsadkiem. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: żywiec apa 12.05.16, 13:02 a ile ty masz tam km z pracy do domu? rowerkiem się nie da? Odpowiedz Link
mavika_88 Re: żywiec apa 13.05.16, 01:14 Rzut beretem tak na prawde. Niecapa godzinka jazdy na rowerxe. Ale.... droga niezbyt bezpieczna... no i... to ze przed praca bym zapylala w rozna pogode tez nie bardzo mi sie usmiecha. No ale... wczoraj (szczegolnie) mialam mysli zeby zaczac jezdzic rowerem. Kiedys do miesciny pare razy zapylalam. Odleglosc to pikus Dzisiaj w koncu w robocie odzylam. Robilam to co rezzta dziewczyn. Dla mnie troche nowosci ale.... nie bylo takiego zapierdolu. Nawet na przerwe poszlam. Ogarnie sie to wszystko. Dogra i bedzie git Rano jak wstalam (kolo 10 -11) bylam ciagle zmeczona... spiaca.... dopiero dzisiaj po pracy (w trakcie) wiem ze nieco odzylam. Ateraz.... spac. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: żywiec apa 13.05.16, 01:17 Ha. Wczoraj do swojej przelozonej pisalam maila o 2.w nocy. Normalnie pisze sie w pracy. Zdaje relacje i przekazuje zmiane. W prach nie zdarzylam... na busa chcialam zdarzyc. Noz kurde... mignal mi. Minuta wczesniej i dalabym rady. A bieglam.. Franca przyjechala 2 min za wczesnie. Wczoraj wychodzac bylam niezadowolona. Bo wszystkiego nie zeobuilam. Ale... niesposob bylo . I tak ponad mozliwosci nieco robilam. Dochodzac do jakoejs granicy wytrzymalosci. Na szczescie sie pozmienia. Bedzie lepiej. DN Odpowiedz Link
mavika_88 Re: żywiec apa 13.05.16, 01:21 Dzisiaj juz 13 poatek ^^ rozmawialam z orzelozona. W koncu pogadamy z szefostwem. Ustali sie co i jak by nie bylo takiego zapier/lu i chaosu. A juz mlam maila pisac do szefostwa by piej nakreslic sytuacje... Przelozona zapytala czy ni:!mam spania ze o tej godzinie pisze ^^ Padam na ryjek... Odpowiedz Link
tdf-888 Re: żywiec apa 13.05.16, 07:59 oj no to wiadomo ze jak zapowiadają zła pogodę to nie Wsiadasz. a bo czka mi trasy nie da się poprowadzić? trochę nadlozyc Odpowiedz Link
mavika_88 Re: żywiec apa 14.05.16, 01:30 Dzisoaj znowu pojawila sie mysl.... przydalby mi sie kuwa rower!! Hmm Pp primo musze sobie zakupic. Ale jak zakupie... to szkoda go bedzie ciagle na zew trzymac :p klodka musi byc bardzo dobra. Hmmm to teraz mam dylemat. Mialam pierwsze kupic aparat. Ale pewnie wyprzedzi go rower. Dzisiaj... kuwa piatek 13.ego? Tak..... siedze na przystanku. Czekam na busa.. jedzie.... ake.... dziad mi przejechal. Moj ostatni bus. Nawet byv mi do glowy nie przyszlo ze przejedzie. Co teraz? Do domu nie mam zamiaru dzwonic. Zeby z wielka laska ktos po mnie przyjechal. Wykluczylam taka mozliwosc. Taxi? W tym tyg juz zabulilam 60 zeta. Zszedl mi 5 zl z ceny. Malo taxi odpada. Kolejny bus o 4.52.. co tu robic... na nogach nawet mialam mysli by sprobowac. 2 - 3 godziny i bym doszla. W robocie sie nalaze. Wystarczy mi. Zostaje mi.... stop. Nigdy stopem nie wracalam. No wiec podchodze blizej drogi i macham raz. Jakis samochod jechal. Przejechal. Chwilke nic nie jechalo. Jedzie drugi. Macham i.... zatrzymuje sie... niepewnosci kim on jest. Ona ? Nie ON. WIDZE WIEKSZEJ POSTURY. NIECO ZAROSNIETY. WSIADAM. NIE MOWIE GDZIE CHCE JECHAC TYLKO JAPA OD RAZU MI SIE SMIEJE. JEDZIEMY. DOJECHALISMY . ORZEZ DROGE NON STOP GADAISMY. NA MIEJSCU... TEZ. JAK SIE ZATRZYMAL. NIE CHCIALO MI SIE WYSIADAC. OK. KIM ON BYL? ZNANY MI. TZN. Z WIDZENIA..Z WIOSKI. ZATRZYMUJAC SIE NIE WIEDZIAL ZE JESTEM Z JEGO WIOSKI. MILO. BARDZO MILO. KOLES OK. NIGDY Z NIM NIE GADALAM. MYSLALAM ZE LEKKO ZAKRECony a sie inteligentny okazal. No i... rozgadany. A myslalam ze bardziej z tych niesmialych. Pistacji nieco podladlam. Spac? Chy a jeszcze nie ^^ aaaa co do mojego busa.... mam mysli by napisac skarge. Obowiazkiem kierowcy jest sie zatrzymac jesli na przystanku jest osoba. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: żywiec apa 14.05.16, 03:37 Spiewak zaczal koncert, a na mnje juz pora. Pasuje zamknac slepia.... DN co prawie DD sie staje... Odpowiedz Link
tdf-888 Re: żywiec apa 14.05.16, 08:37 było nie patrzeć w telefonik tylko pilnować busiarza. a skarge napiszesz i co ci to da? on powie, że nic takiego nie miało miejsca. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: żywiec apa 14.05.16, 13:04 Dobra... juz sie przyznajw co robilam.... byl tel ale przy uchu. Kolega po pracy do mnie zadzwonil co porabiam i jak dzisiaj bylo. Znowu rozne zmiany ;p caly tydzien praktycznie nie rozmawialismy. Ani pisania nie bylo. Zapomnielismy o sobie. Zadzwpnil.. taaaa teraz wyjdzie ze mnie rozkojarzyl czy cus ooooo kolezanka wlasnie dala znac. Moj typ!!! Osoba przy ktorej lubie byc. Choc rzasko bywam. Z daleka. W moich rejonach. Noz kuwa..trzeba to wykorzystac. Najgorsze w tym wszystkim ze dwoe sa takie co zjechalay sie w tym samym czasie. Moje typy. Do ktorych mam ciagutke. Jedna z wysp. Druga jeszcze nasza kraina. Milo bedzie )))) hmmm to ta co kiedys dluuuuuuugo sie odrowadzalysmy. Co pierwszy raz w zyciu przy swojej obecnosci sie trunkowalysmy. Rok temu. Winko w naturze w nocy i serek camemebert. Trzeba ich obecnosc wykorzystac. Bo obie mi uciekna.... O czym ja to... o koledze. I do Niego mam ciagutke. Nie wyjasnie tego. Nie chodzi o nic wiecej bo nic nie bedzie. Sa takie osoby przy ktorych czuje sie dobrze. No to kolega dzwoni. Przeszkodzil mi. Mialam inny plan. Dojsc na przystanek. Zjesc bananka. Zapalic fajke. Po robocie odsapnac... posluchac ciszy. Pobyc sama. Tak w ogole co by smieszniej bylo.... idac na przystanek widzialam jak jedzie bus. Moglabym podbiec i zdarzyc na wczesniejszy ale nie chcialo mi sie ^^ w koncu mam jeszcze ostatni. Poszlam na przystanek. I w tym czasie kolega dzwoni. Nie przezkodzilo mi to by pozniej zjesc bananaka a nawet przy Nim fajke zapalic. (Moze skoncze te paczke zakupiona okazjonalnie w miesiac). No i tak stoje i pale. Nie skonczylam calej. Bus widze ze jedzie. (Kosz przy samym przystanku) wyrzucam i po reklamoweczke siegam z przystanku i ide juz w kierunku zatoczki. A ten dziad tylko smignal... franca. Zaskoczyl mnie. Bo jesli chodzi o tego busa zatrzymuje sie na kazdym orzystanku na ktorym jest ludz. Czasem az to wkurza :p jezdze tez innym. Ktory zatrzymuje sie gdy mu sie machnie..z innej spolki. I temu nieraz macham temu swojemu dziadowi nawet by mi nie przyszlo do glowy by machnac. Zatrzymuje sie na kazdym gdzie jest ludz... co mi da skarga? Tzn. Noe chce by to byla slarga. Ale poinformowanie o takiej sytuacji. Tym bardziej ze to byl ostatni bus. Kolesiowi chyba sie spieszylo do domu. Nie przegapilam tego busa. Widzialam ze sie zbliza. Niedopalona fajke wyrzucilam i ku zatoczce juz szlam. I pewnie zadzwonie by poinformowac. Skargi nie chce skladac. Pozniej kolege obwinialam :p ze gdyby nie On wczesniej zjadlabym bananka i spalila jke. W sumie nic by to nie dalo... bo siedzac na przystanku tym bardziej by mnie n dostrzegl. Niewazne. Zwial i juz. Alw stopem sie przejechalam. Czegos nowego doswiadczylam. Znowu moj pierwszy raz ;p leciutki stresik byl gdy zajechala. Pierwsza msl.. kim on jest i gdzie mne zawiezie wchodz dobry wieczor mowie a zachwile... czesc Sz... od razu po imieniu i dupe w samochod pakuje ninie pytajac gdzie jedzie on mnie z jmienia nie znal. Ale z busa na pewno kojrarzyl. Ok..tyle rozpisywanek. Zabieram sie za sprzatanie i... jakos kolezanko swoje ulubione co ciagutki do nich mam. Trzeba bedzie ornac. Zebybylo.zabawniej... maja te same nazwiska nie znaja sie. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: żywiec apa 14.05.16, 13:22 Ale mi sie w miare umililo gdy kolezanka dala znac ze jest na mjscu i mozna byloby sie spotkac. Normalnie jak ktos mi proponuje spotkanie... checi we mnie nie ma zbytniej... a teraz nawet chetna. Pewnie sie poszlajamy. Od dzieciaka sie razem wloczylysmy. Rowerkami pomykalysmy. Jak nie rower to lapy. Przez sniegi przez laki i przez lasy. Mile to byly czasy. A co do kolegi z oracy.... fakt poczatkowo delikatnie sie w Nim zauroczylam. Obustronnie :p Jego nawet pierwszego wzielo ale... jak ja nie m.stalego dostepu to mi przechodzi :p zapomnialam juz o Nim ^^ takie to problemy z pamiecia miewam. Zapomnialam o jakimkowliek kontakcie. U mnie male zauroczenie nastspilo bo przez moment pojawila sie drobna furtka ze moglibhsmy miec szanse. Ale pozniej wszystko mi sie poukladalo. Co dla kogo najlepsze.. i tak jest dobrze. A ja? Moze jakis dziad sie znajdzie co bedzie silna wzajemna ciagutka. Moze kiedys napatkam.swoja bratnia dusze. On byl... wiedzielismy to ale zycie. Bywa :p spotkanko mi sie szykuje z nowym. Nowy jak nowy. Z 3.miechy mi znany. Ale jakos ciezko nam bylo soe zgrac. Ostatnio zaproponowal kawe w sandaomierzu. Taaaaaa. Never. Wpierw na swoim terenie musze Go dobrze przeswietlic obserwator i analizator ze mnie. Wszystko po to by niczego nie zalowac. I nie ryzykowac. Choc.... przyznaje ze ostatnio mi soe zdarzylo spotkalam sie pierwszy raz z kolesiem (wirtualna znajkmosc tez juz ze 3 miechy). Spotkalam sie z Nim i od razu wsiadam do samochodu i mjie wywiozi w nieznany teren. Na... laczke... tam puszczamy jego samolocik. Szybowiec. Ostro bylo bo i amunicja sie ppjjawila. Mial dwie wiatrowki. Troche strzelanki bylo. Malo kto by soe odwazyl. Ale... to wszystko bylo przeanalizowane. Wg. Wiekszosci ryzykowalam. Pierwsze spotkanko w takim stylu. Milo bylo. Moj typ. Inteligentny ciekawy. Kudlaty. Szkoda tylko ze.... ma dzieciaka fajni faceci sa juz z przeszloscia. Ma dzieciaka ale zona jest z innym. Nie wroca do siebie. Sciemnia? Oj nie. Ale widac ze nie szula kobitki. Chyba ma dosc ptzejsc :p tez za kolezenstwo nie wyjdziemy. Z mojej strony checi nie bedzie. Z przeszloscia jednak wole nie brac... co z tego ze sa faceci ze sie czasem z kims spotkam skoro.... nie ma zadnego. No ani jednego. Pustkowie bezkresu. Sprzatac mialam trzeba sie bedzie kolezaneczkami zadowolic ^^ Odpowiedz Link
mavika_88 Re: żywiec apa 14.05.16, 13:28 Ja pitoleeeee. Jak mi sie nic nie chce. Wstalam z wyrka o 12. Choc obudzilam sie kolo 10. Sniadanie zjadlam w poludnie i... przyszlam do lozka ^^ naskrobalam pare postow. I .. zmeczona jestem. Spac mi sie chce. Dobrze ze jest weekend i mozna odczuc tyg zmeczenie. Nie ma napinki ze trzeba dzialac. Tak na prawde... nic nie trzeba ^^ ale wypada mi zara wstac. Jeszcze momencik. Niewazne jaka bedzie pogoda. Mam nadzieje ze dzjsjaj sie poszlajamy. Zanim mi ucieknie. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: żywiec apa 14.05.16, 13:30 a my gotujemy młodą kapustę na żeberkach mmmmm... Odpowiedz Link
tdf-888 Re: żywiec apa 14.05.16, 15:06 mawiko, zapraszamy drive.google.com/open?id=0B9d8CQlgpMvnNFRjSWgwS1c2OGM Odpowiedz Link
mavika_88 Re: żywiec apa 14.05.16, 16:39 Nic dzisiaj nie jem... niestety. Od polidnia byc moze do jutra glodowka. Rzasko w ciagu dni:mnie dyskomfort brzuszny lapie. Jesli juz to po polnocy. Glodowka je wyciszy. Zostawisz mi cos na jutto? Odpowiedz Link
tdf-888 Re: żywiec apa 14.05.16, 17:08 tak. zostawimy ci - cały zlew garow do zmywania Odpowiedz Link
mavika_88 Re: żywiec apa 14.05.16, 17:33 Haha chcialbys. Nauczyla Cie ostatnip kobitka? Ze juz nie bedzie sprawiala Ci tej przyjemnosci gdy patrzysz na nia jak myje gary. Kup se tedeefku zmywarke ^^ Odpowiedz Link
tdf-888 Re: żywiec apa 14.05.16, 18:06 ale idealnie doprawilem. pierwszy raz w lajfie robiłem taka kapustę a udało się uzyskać. taki smak jak robiła moja mama i jaki ja lubię. doprawiane solą cukrem i octem mmmmmm.... no i zasmazka na smalcu uczta się! Odpowiedz Link
mavika_88 Re: żywiec apa 14.05.16, 19:09 Brawo Ty Tymi slowami mnie inni racza. Dzisiaj juz druga osoba. Wiec odbijM pileczke. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: żywiec apa 14.05.16, 19:37 a który facet cię ostatnio nie zauroczył? bo co ja zauważam z twoich opisów, to każdy, jakiego nowo poznajesz, jest fajny i ma w sobie coś. chłopa ci brakuje ewidentnie. wystarczy, że nie będzie przesadnie zarozumiały i już jesteś jego. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: żywiec apa 14.05.16, 21:05 To akurat chyba najlepiej woem ktory mmogl mnie zauroczyc, ktory tego dokonal. A to czy facet fajny... to troche za malo. Ano poznalam paru. Troche za mal,o, musza sie pojawic mysli, ze nam odpowiada niemalze we wszystkim. Tego nie znalam. Nigdy. Zauroczyl mnie jeden i dobrze ja o tym wiem. A fajni? Bo ciekawi. Bo ja moge cos zyskac. Widomo ze chodzi o mnie. Bo jaj. Ja. Ja.. Czasem dobrze wyjsc do ludzia, pogadac, % wypic . Fajny... bo dzieki takim facetom (kobiety tez tutaj sa), poznaje wiecej. Co tu duzo ukrywac. Kiedys do ludzi ciagutki nie mialam. Duuuuzo wiecej poznawalam ale tylko o fajnych wspomnialam. Po co o malo fajnych . I z takimi nie dochodzi do spotkania., jesli chodzi o wirtual. Jesli ktos mialbyv byc bardziej podatniejszy na zauroczenie to predzej Ty niz ja. I zarumialy szympans tego nie dokona. Inteligenty. I zyciowo rowniez to przede wszystkim. Ciekawy i kudlaty. Zyjacy... cieszacy sie zyciem. Odbierajacy go wieloma zmyslami. Uwielbiam wrazliwcow a nie zarozumialych. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: żywiec apa 14.05.16, 21:16 tylko żerujesz na tych biednych chłopach. bo możesz coś zyskać... no ładnie chociaż ty nazywasz to jasno bez owijania Odpowiedz Link
mavika_88 Re: żywiec apa 14.05.16, 22:19 Wiadomo ze na nich zeruje. Tylko ja zyskuje. A facet glupi ze chce sie ze mna spotkac. Co mu po takim spotkaniu.. Nic nie dostaje. On jest ciekawy a ja wiadomo ze nudziara. Nic nie dostaje.Czemu chce wiecej? Moze jednak nie jest mu tak zle i to obustronna korzysc. Mile spedzony czas. Rozmowa. Przyznaje ze poczatkowo faceci z ktorymi sie spotykalam w wiekszosci przypadkow mi stawiali. CzSem ciezko bylo soe dolozyc. Przekrzyczec go. Czasem... z kasa roznie bywalo. Teraz sie odwdzieczam. Ja stawiam Odpowiedz Link
tdf-888 Re: żywiec apa 14.05.16, 22:23 na ich miejscu wolałbym se sam te piwko kupić i wypić niż z tobą się umawiac. jacyś desperaci Odpowiedz Link
mavika_88 Re: żywiec apa 14.05.16, 22:25 A icccc. Kazdy to desperat ze chce sie ze mna spotkac Tez ich kompletnie nie rozumiem. Odpowiedz Link