Dodaj do ulubionych

Taka sytuacja

06.12.16, 16:30
Zdarzyło Wam się kiedyś polubić kogoś z kim prowadziliście korespondencję fb, email, czy choćby na forum, na tyle mocno, że wydawało Wam się, że to już jest miłość. Że to jest osoba na którą się czeka, o której się myśli, za którą się tęskni etc.
A potem proponujecie spotkanie w realu i czar pryska.
I co potem? Wrócić do kontaktu w necie, bo jednak się tęskni czy darować i zakończyć znajomość?
Obserwuj wątek
    • silencjariusz Re: Taka sytuacja 06.12.16, 16:44
      Unikać długiego pisania. Trzeba jak najszybciej spotkać się w realu po to by czar prysł w oka mgnieniu...
      • maurycy76 Re: Taka sytuacja 06.12.16, 16:50
        Tak, łatwo mówić. Trudno zrobić.
        • maruda2 Re: Taka sytuacja 06.12.16, 17:03
          ale co trudno - umówić się na spotkanie, czy unikać długiego pisania ?
          • maurycy76 Re: Taka sytuacja 06.12.16, 18:10
            Trudno zastosować się do rady Silencjariusza kiedy się tęskni za tym kimś wirtualnym.
            • silencjariusz Re: Taka sytuacja 06.12.16, 18:23
              To nie wolno dopuszczać do powstania takich sytuacji. Nie można zbyt długo pisać. Znajomość należy przenieść do reala lub ją zakończyć (w przypadku rozczarowania).
              • maurycy76 Re: Taka sytuacja 06.12.16, 18:54
                Miałeś kiedykolwiek taką sytuację?
                Bo to trudno zakończyć coś, co trwało jakiś czas i było piękne.
                • silencjariusz Re: Taka sytuacja 06.12.16, 18:56
                  Nie dopuszczam to takich sytuacji. Bo to erzac jest.
    • maruda2 Re: Taka sytuacja 06.12.16, 17:01
      W moim przypadku to o miłości w ogóle nie można było mówić, ale wzajemne zauroczenie na pewno istniało. A właściwie w przypadkach - bo były dwa. W obu - czar prysł po spotkaniu w realu suspicious Z jednym kimś znajomość po spotkaniu jakby automatycznie się zakończyła. Nie szukaliśmy swojego towarzystwa ponownie w necie. Ale tutaj sytuacja była jasna - szukaliśmy partnera, więc skoro się nie udało, to należało to uciąć i tyle. W drugim przypadku, przynajmniej jeśli o mnie chodzi, to relacja była bardziej kumpelska. I tutaj, po nie bardzo udanym spotkaniu, próbowałam po pewnym czasie ponownie nawiązać kontakt w necie. Niestety okazało się, że po wymianie postów pt. "hej pamiętasz mnie jeszcze ? " już niewiele więcej mieliśmy sobie do powiedzenia. Okropne jak zmienia się optyka. Generalnie po tych moich doświadczeniach, uważam, że nie da się wrócić do wirtualu jak gdyby nigdy nic.
      I dlatego trochę rozumiem Sila i Szarlottę, którzy nie bardzo chcą się spotkać.
      • silencjariusz Re: Taka sytuacja 06.12.16, 17:26
        Ja się zawsze chętnie spotkam. Na nizinie ma się rozumieć.
        • fripooo Re: Taka sytuacja 06.12.16, 18:28
          haha czyli jednak się nei spotkaliście
    • fripooo Re: Taka sytuacja 06.12.16, 18:30
      dorośłi ludzie a w miłośc wierzą, a co to ta miłośc jest? ktoś wytłumaczy? zwykła ludzka chcica sekszenia, ot cała love...
      • silencjariusz Re: Taka sytuacja 06.12.16, 18:33
        Co tam seks Fripku... Miłość jest wtedy gdy się poczuję chęć posiadania wspólnej lodówki...tongue_out
        • fripooo Re: Taka sytuacja 06.12.16, 18:36
          głupiego bota w takim razie ta miłość
          • fripooo Re: Taka sytuacja 06.12.16, 18:36
            robota'
        • marisella Re: Taka sytuacja 07.12.16, 00:29
          silencjariusz napisał:

          > Miłość jest wtedy gdy się poczuję chęć posiadania wspólne
          > j lodówki...tongue_out

          Pięknie napisane smile)))) I się uśmiałam, i wzruszyłam niemal wink
        • silencjariusz Re: Taka sytuacja 07.12.16, 16:34
          Wspólna lodówka to oczywiście żart był i nawiązanie do Fripowej rozdzielności lodówkowej.
          • marisella Re: Taka sytuacja 07.12.16, 21:40
            silencjariusz napisał:

            > Wspólna lodówka to oczywiście żart był i nawiązanie do Fripowej rozdzielności l
            > odówkowej.

            Wiem, wiem, i dlatego mnie to rozbawiło. Fripomił już na zawsze zostanie "tym od lodówek" wink
            • fripooo Re: Taka sytuacja 07.12.16, 21:59
              mając wspólny dom można tak się nim podzielić, ze w ciągu dnia on i ona nie wchodzą sobie w drogęsmile
              • marisella Re: Taka sytuacja 07.12.16, 22:17
                Nie wiem co to ma do mojej odpowiedzi, ale zasadniczo tak no... po to się ma wspólny dom i jest się razem, żeby się na oczy nie widzieć wink

                • fripooo Re: Taka sytuacja 07.12.16, 22:24
                  wieczorami najlepiej się widzieć w ciągu dnia to po co? każdy ma swoje zajęcia
                  • marisella Re: Taka sytuacja 07.12.16, 22:53
                    fripooo napisał:

                    > wieczorami najlepiej się widzieć w ciągu dnia to po co? każdy ma swoje zajęcia

                    Czasem można mieć wspólne zajęcia wink
      • jovian Re: Taka sytuacja 08.12.16, 11:25
        fripooo napisał:

        >a co to ta miłośc jest? ktoś wytłumaczy?

        Taki duży a nie wie, to specyficzne zaburzenie wydzielania hormonów i neuroprzekaźników w mózgu które prowadzi do zachowań irracjonalnych.
        Numer w statystycznej kwalifikacji chorób ICD: F63.9 "Zaburzenia nawyków i popędów, nieokreślone" w p. "Zaburzenia osobowości i zachowania dorosłych", Rozdział V "Zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania". smile
        • maruda2 Re: Taka sytuacja 08.12.16, 11:28
          o matko suspicious
    • fripooo Re: Taka sytuacja 06.12.16, 18:55
      wwspólna lodówka? ja miałem z koleżanką wspólną więc to miłość była?
      • silencjariusz Re: Taka sytuacja 06.12.16, 18:57
        Nie inaczej.tongue_out
        • fripooo Re: Taka sytuacja 06.12.16, 19:07
          spoko dziewczyna , ale nie podobała mi się, tego przeskoczyć się nie da
    • szarlotka_ja Re: Taka sytuacja 06.12.16, 19:01
      A coś takiego jak druga szansa?
      • z-e-u-s Re: Taka sytuacja 06.12.16, 21:49
        Sprawdza się wyłącznie w przypadku osób nieśmiałych, zablokowanych, które długo się otwierają. Wtedy czasem nawet dziesiąta szansa się przydajebig_grin Niestety w typowych przypadkach intuicja się nie myli i od razu wiadomo, jaki ktoś jest (bo co do dopasowania fizycznego, wyglądu, głosu to od razu wiadomo).
        • szarlotka_ja Re: Taka sytuacja 06.12.16, 22:06
          No więc właśnie... o ile mi wiadomo to autor wątku jest nieśmiały więc może jednak dać drugą szansę? smile
          • z-e-u-s Re: Taka sytuacja 06.12.16, 23:07
            Aa, jeżeli tak, to taksmile
          • maurycy76 Re: Taka sytuacja 07.12.16, 11:29
            No właśnie, nieśmiałość to największa przeszkoda.
            • fripooo Re: Taka sytuacja 07.12.16, 20:33
              widziałeś nieśmiałego przystojniaka?
    • a.g.l.a.j.a Re: Taka sytuacja 06.12.16, 19:08
      Chcesz powiedzieć, że się spotkaliście, było słabo... bardzo słabo... ale w zwiazku z tym, że wcześniejnw necie fajnie się pisało to chcesz do tego wrócić? Dobrze zrozumiałam?

      Aż tak nie miałam, żeby do literek jakiegoś kogoś miłość poczuć, wydaje mi się, że to niemożliwe... bo jeżeli ja tak nie mam (a jestem czy byłam dość wrażliwym, nie na tylko na zauroczenia, człowiekiem) to nikt chyba mieć nie może.
      Ale raz miałam taka dziwna znajomość... dobrze, że krótko to wszystko trwało i nie zdażyłam zbytnio polubić. Fajnie się pisało, rozmawiało się przez telefon jeszcze lepiej, wydawało się (żeby było śmieszniej obojgu nam się wydawało) że doskonale się rozumiemy, uzupełniamy zgadujemy myśli... a spotkanie było męczarnia i to z przyczyn czysto fizycznych... przeszkadzało mi jego sztywniactwo, wycofanie, takie zamknięcie w swojej prywatnej przestrzeni... jego ciało mówiło "nie dotykaj mnie, nie przytulaj, nie patrz nawet"... Rozumiem to zachowanie bo kiedyś miałam bardzo podobnie, ale wyrosłam big_grin
      • fripooo Re: Taka sytuacja 06.12.16, 19:16
        o jest ukryty smoktongue_out
      • z-e-u-s Re: Taka sytuacja 06.12.16, 21:46
        No i odrzuciłaś nieśmiałego. Kto, jak kto, ale Ty...tongue_out
        • fripooo Re: Taka sytuacja 06.12.16, 21:58
          a o ona to inna? taka sama jak reszta bab
          • z-e-u-s Re: Taka sytuacja 06.12.16, 23:03
            Od "bab" aspirujących do tego, żeby "patrzeć głębiej" można wymagać wzniesienia się ponad pierwsze fizyczne wrażenie.
        • a.g.l.a.j.a Re: Taka sytuacja 07.12.16, 20:24
          Nie był wcale nieśmiały, pewny siebie jak mało kto, poza tym z podejściem, którego nie lubię, typu "ja jestem od innych lepszyy, bo coś tam, coś tam"... nie było w nim ani odrobiny fajnego, ciepłego miśka, takiego o ludzkiej twarzy, ze słabościami... to trochę nazbyt wykreowany ideał bez nadmiaru uczuć.
          Rozumisz, niiee? wink Nie miał nic z tego co Ty masz... słabości, potrzeb, tęsknot, ograniczeń.
          • fripooo Re: Taka sytuacja 07.12.16, 20:32
            chuj wie co ty lubisz, sama tego nie wiesz masz psa i przy tym pozostań na pińcet plus i tak już za późno
          • mavika_88 Re: Taka sytuacja 07.12.16, 22:27
            Widzieliscie sie kiedys Aglaja. Ty i Zeus... ?
            Nie wiem czemu ale.....
            Podejrzewam jednak ze nigdy sie nie spotkaliscie bo wtedy ....
            Ale kto to wie poki sie nie sprawdzi smile
            • z-e-u-s Re: Taka sytuacja 07.12.16, 22:31
              Nie widzieliśmy się. Odległośćtongue_out
              • silencjariusz Re: Taka sytuacja 07.12.16, 22:32
                He, he... Kogoś mi przypominasz.tongue_out
                • mavika_88 Re: Taka sytuacja 07.12.16, 22:34
                  Popatrz Silu w lustro wink przypomnisz sobie
                  • silencjariusz Re: Taka sytuacja 07.12.16, 22:36
                    Ja jestem mobilny.tongue_out Na swój własny sposób.tongue_out
                    • mavika_88 Re: Taka sytuacja 07.12.16, 22:39
                      Bo masz ukraine wink
              • mavika_88 Re: Taka sytuacja 07.12.16, 22:39
                Jestes pewien ze to tylko o odleglosc chodzi? Dla Zeusa odleglosc jest przeszkoda? wink
                Spotkales sie z kims kto byl z dalsza? Czy masz takie podejscie jak Sil, ze druga osoba najlepiej jakby byla "zza miedzy". Czemu ludzie nawet nie dadza sobie szansy...
                A odleglosc? Mozna to pogodzic. Mam znajomych ktorzy mieli do siebie przezzlo 500 km. Jezdzisli do siebie. A po dwoch latach slub smile bylam na nim. Facet przybyl do kobiety.
                Odleglosc nie jest zadna przezzkoda.... Ja gdybym trafila na swojwgo bylabym gotowa sie przeprowadzic.
                • silencjariusz Re: Taka sytuacja 07.12.16, 22:43
                  Bo Ciebie nic nie trzyma.
                  • mavika_88 Re: Taka sytuacja 07.12.16, 22:52
                    Oki...
                    Ale zawsze to mozna jakos pogodzic. Jesli jedna osoba nie da rady to dfuga moze sie przeprowadzic.
                    No widzisz... skoro mnie nic nie trzyma to pewnie jest wiecej takich jak ja, co do Sila do chutoru by zawitaly a moze nawet zabawily dluzej wink
                    • silencjariusz Re: Taka sytuacja 07.12.16, 22:54
                      Tak, tak... Całe tłumy do mnie walą.tongue_out
                      • mavika_88 Re: Taka sytuacja 07.12.16, 23:08
                        No i dlatego tak dobrze Ci idzie odganianie wink
                        • silencjariusz Re: Taka sytuacja 07.12.16, 23:28
                          Nikogo nie odganiam.suspicious
                          • mavika_88 Re: Taka sytuacja 07.12.16, 23:33
                            To moze powinienes ? wink
                            "No przestan", "no idz juz", "wystarczy", "mam laskotki" smile
                            • silencjariusz Re: Taka sytuacja 08.12.16, 16:22
                              Sam do siebie?tongue_out
    • ann.0 Re: Taka sytuacja 06.12.16, 20:00
      Nie można pisać długo, bo wkrada się wtedy idealizacja..., a rzeczywistość ma wady ( na szczęście ), ale czasami trudno nam to zrozumieć...
      Nie zdarzyło się...
    • z-e-u-s Re: Taka sytuacja 06.12.16, 21:43
      Jeżeli się tęskni i liczy ciągle na związek, to chyba trzeba sobie darować. Jeżeli natomiast możliwe jest kontynuowanie tej znajomości w innej formie, to chyba warto. Jak w życiu realnym po nieudanej randce - albo szukamy tylko związku, albo zostaje opcja " zostańmy przyjaciółmi".
    • witamina_b12 Re: Taka sytuacja 06.12.16, 21:52
      Tak zdarzyło mi sie korespondencyjnie zauroczyć.
      Jesli jednak na żywo nie zaiskrzyło to dalsza znajomość wirtualna umierała smiercia naturalną.
      Nie umiałam/ nie chciałam? Wrócić do stanu sprzed spotkania.

      Niestety przy dlugiej korespondencji tworzymy w glowie błedny obraz tej osoby a rzeczywistosc (kiedy sie poznamy) czesto nas rozczarowywuje.
    • facet699 Re: Taka sytuacja 08.12.16, 10:59
      czar prysnął z Twojej strony?
      Ta druga osoba jeśli tylko nie gra online kogoś innego jest dalej taka sama i w realu. Tylko czasami przepływ komunikacji może być trudniejszy, dochodzi nieśmiałość i cechy, których nie sposób oddać poprzez literki. Niemniej to cały czas ta sama osoba i z czasem po przełamaniu pierwszych lodów to wychodzi smile
      Jeżeli to ona Cię odstawiła i nie rozumie tego to jedynym wyjściem jest skończyć tą znajomość i już nie tracić czasu na pisanie bo real jest o wiele bardziej przyjemniejszy.
    • jovian Re: Taka sytuacja 08.12.16, 11:43
      Miłość to nie, ale odczucie że coś może z tego być a i owszem. I jak się okazało rzeczywistość była również mocno rokująca, tyle że wszechświat mnie nienawidzi więc wziął i postawił na jej drodze osobnika który zaburzył gospodarkę hormonalną - no i się wzięło i osrało. wink
      Znajomość wróciła do wczesnej fazy friend zone (choć wiadomo że dwa razy do tej samej rzeki się nie wejdzie). Więc generalnie jest to wykonalne.
      A te rady coby prędko przechodzić do spotkań, bo się obraz fałszywy tworzy, to imho bezedura trochę jest, w realu taki sam fałszywy obraz można sobie wytworzyć. smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka