Dodaj do ulubionych

Przydeptana

26.01.17, 20:59
Ostatnie dni jestem jakaś przydeptana. Nie wiem, było dobrze, a teraz jakiś smutek wkradł się we mnie, i męczy od wczoraj okrutnie. Może to wpływ lektury. Taka książka o pseudo miłości klasy średniej naszych czasów. Napisana przez psychoterapeutę zresztą. Taka cała prawda o związkach, o braku autorytetów, zdradzie, szybkiej, łatwej i przyjemnej. Potem pomyślałam o swoim życiu. Tak naprawdę nie wiem czego chcę, co mogłoby mnie uszczęśliwić. Może nie było nigdy w moim życiu prawdziwej miłości i nie zakręciło mi się od niej w głowie. Może w nawale codzienności, pracy, zajęć, ogólnie wszędobylskiego konsumpcjonizmu nie potrafimy tak kochać jaki kiedyś? Czy uczucie uległo dewaluacji. czy potrafimy tworzyć jeszcze prawdziwe związki? Tak łatwo dziś kończymy znajomości, związki, czasem z byle powodu, obwiniając się wzajemnie o brak zrozumienia.
Czasem zauważam, że brak mi panowania nad emocjami, zazwyczaj w domu w samotności bo pod publiczkę trzymam się dziarsko, ale w domu, czasem nie mogę sobie znaleźć miejsca. Jak macie, jak czujecie? Przygniata mnie to wszystko.
Obserwuj wątek
    • witrood Re: Przydeptana 26.01.17, 21:04
      Mnie nie przygniata. Ja nie lubię, jak nie mam na coś tam żadnego wpływu i nic ode mnie nie zależy.
      Co do związków, to mimo iż mam negatywne doświadczenia (każdy nowy przypadek właściwie potwierdza regułę - typowe wink ), to nie tracę nadziei, że może jeszcze coś fajnego mi się kiedyś przydarzy. Ważne żeby nie brać zbytnio do siebie. wink
      • 2bieguny Re: Przydeptana 26.01.17, 21:12
        Chyba mam taki charakter, ze się jakoś szczególnej przejmuje, pewnie niepotrzebnie, ale im jestem starsza, tym te emocje mocniej przezywam, chociaż powtarzam sobie, ze nie potrzebnie, ale az znowu odzyskam równowagę, to trochę potrwa.
    • szarlotka_ja Re: Przydeptana 26.01.17, 22:25
      Może to po prostu magia stycznia, to podobno dość depresyjny miesiąc wink.
      • maruda2 Re: Przydeptana 26.01.17, 23:15
        A ja nie rozumiem tej depresyjności stycznia suspicious Przecież dzień robi się dłuższy, zima się kończy, ciągle jeszcze można mieć nadzieję na realizację noworocznych planów wink Same zalety.
    • maruda2 Re: Przydeptana 26.01.17, 22:27
      Nie sądzę, żeby dzisiejsza miłość była gorszej od tej sprzed lat. Może ludzie faktycznie kiedyś rozstawali się rzadziej niż teraz. Ale raczej nie dlatego, że ich uczucie było lepsze, mocniejsze. A raczej dlatego, że w mentalności było przyjęte trwanie, a nie rozstanie.
      A co do przydeptania - miewam gorsze chwile. Ale to są chwile. Na razie ciągle niczego nie żałuję. Choć kto wie, co będzie za jakiś czas.
      • 2bieguny Re: Przydeptana 26.01.17, 22:44
        Nie wydaję Ci się, że jednak kiedyś ludzie darzyli się większym szacunkiem? Człowiek człowieka starał się mniej ranić cokolwiek to znaczy, czy to w małżeństwie, czy w rodzinie? Wystarczy poobserwować jak się dzieci zwracają do swoich rodziców, dziadków. Kiedyś jednak pewne zachowania nie miały miejsca. Poza tym dziś skłaniamy się ku tej miłości jak z ekranu, a życie barwniejsze jest i niestety trudniejsze.
        • maruda2 Re: Przydeptana 26.01.17, 23:13
          Sama nie wiem.... myślę, że to raczej kwestia wychowania. I kiedyś i dziś. To, że dziś posługujemy się swobodniejszym językiem w stosunku do innych ludzi to nie oznacza, że ich nie szanujemy.
          A a propos swobodnego języka - ostatnio moja 90-letnia babcia pojechała tekstem, że "przecież zadymy nie robiła". Rzuciła mnie na kolana kompletnie big_grin
          • mavika_88 Re: Przydeptana 26.01.17, 23:34
            big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka