knip0
18.10.17, 21:13
Nie wiem czy ktoś to przeczyta ale ponieważ ostatnio modne zrobiły się artykuły na temat tego jacy samotni faceci (single) po 30 są beznadziejni i w ogóle to postanowiłem opisać moje prawie dwuletnie doświadczenie na portalu Sympatia oraz na Tinderze.
A kogo szukałem ? Dziewczyn w podobnym wieku do mnie 29-35 lat, również z wyższym wykształceniem, bez przeszłości (mąż, dziecko, separacja, rozwód).
Jakby co to o sobie napiszę, że mam wyższe wykształcenie, mieszkam w ponad 500 tysięcznym mieście, nieźle zarabiam, jestem uważany za bardzo przystojnego faceta, nie maminsynek, generalnie ogarnięty życiowo. Czy to wystarczy aby zdobyć dziewczynę po 30 ? Raczej wątpię.
Oto opis dziewczyn, z którymi się spotkałem i poznawałem.
1. ładna (7/10), łączyło nas zamiłowanie do wspólnej muzyki (rockowej), byliśmy nawet razem na koncercie. Niestety nie wyszło, ja powiedziałem nie. Dlaczego ? Bo M. całkiem przypadkiem, nie ciągnięta za język wygadała się, że nie ma absolutnie żadnych oszczędności bo uważa, że to nie ma sensu, lepiej żyć tym co jest teraz i doświadczać teraźniejszości a nie myśleć o tym co będzie. Gdy dopytałem to powiedziała, że nie ma nawet 2-3 miesięcznej "poduszki bezpieczeństwa" na wypadek utraty pracy. Niedawno kupiła różowe auto.
No i zrezygnowałem. Nie jestem sknerą, jak trzeba wydawać kasę to ją wydaję ale związek z dziewczyną co wydaje wszystko - po prostu nie.
2. śliczna (7,5/10) - na początku wydawało się, że wszystko będzie ok. No ale minęła pierwsza randka (super było), potem 2, kino, teatr. Po 4 randce zaproponowałem, żebyśmy zapłacili po połowie bo do tamtej pory ja wszystko opłacałem. Reakcją była panika w oczach i "o co chodzi" ale nie z gatunku, że wie, że powinna zapłacić połowę lecz unika ale panika spowodowana absolutnym nie ogarnięciem tego, że tak powinno być. Postawa w stylu "no przecież mnie zdobywaj". Pomęczyłem się jeszcze jedną randkę i dałem sobie spokój.
3. kolejna super ładna dziewczyna (8/10) - była instruktorka fitness więc uroda + piękne ciało naprawdę przemawiało do mnie ale... podobnie jak wyżej .. zaczęła mówić o tym, jak w PL chujowo, mało się zarabia, wszystko kosztuje a ona niedawno kupiła auto na kredyt i musi spłacać ... kolejny raz podziękowałem. I naprawdę nie jestem sknerą ale auto na kredyt ? I to nie w sytuacji, że będzie jej służył do zarobku tylko po prostu do wożenia swojego tyłka do i z pracy ?
4. to już gwiazda mojego zestawienia pod względem poziomu inteligencji. Na początku temat zszedł na języki obce. Ja akurat znam perfekcyjnie angielski oraz na poziomie średnio zaawansowanym niemiecki to na ten temat mogę się co nieco wypowiedzieć. No i gwiazda powiedziała, że dobrze zna angielski bo zna 300 słówek (to nie literówka - nie 3000 ale trzysta słówek zna!!). Kolejnym wspaniałym tekstem było: "prawdziwy facet powinien zarabiać minimum 3500 netto" - ja akurat zarabiam więcej ale nic jej nie odpowiedziałem. No ale, że jej ponadprzeciętna uroda oraz prawdziwie kobiece kształty naprawdę działały na mnie podniecająco to pomyślałem, że nawet jestem w stanie łyknąć tą głupotę. No ale jednak ona nie była zainteresowana. Bywa.
5 - to była randka prawie w ciemno, prawie bo dała zdjęcie ale takie rozmazane, nie do końca wiadomo jak wygląda. Mimo wszystko zdecydowałem się spotkać no i okazało się, że na pewno nie jest 1 rok starsza jak deklarowała - z wyglądu dałbym jej minimum 45 lat a nie 35 jak deklarowała. Może faktycznie się tak sypnęła ale nie sądzę - byłby to pierwszy tak drastyczny przypadek z jakim się spotkałem.
6 - pani psycholożka co to nie potrafi inaczej niż non stop oceniać innych i już ją to męczy (jak sama twierdzi). Zdjęcia dała sprzed na pewno kilku lat. Teraz już niestety zmarszczki (piszę to bez złośliwości, przytaczam fakt) przypominają, że bliżej jej do 40 niż do 20 (co akurat sugerowały zdjęcia). Na pytanie jak myśli dlaczego jest nadal sama odpowiedziała, że ona ma jeszcze bardzo dużo czasu i nie ma ciśnienia na związek. Po 1 spotkaniu (akurat całkiem miłym) jasno dała mi do zrozumienia na ochotę kontynuowania czegoś więcej u niej w mieszkaniu. Nie skorzystałem, może jestem frajerem, może romantykiem ale po prostu jak szukam czegoś na poważnie to nie chcę się wpakowywać w "przygody". Ale przynajmniej wyjaśniło się na co poświęca czas, którego ponoć tak dużo ma - na "przygody".
7 - chyba jedyna dziewczyna, której dałbym 10/10. przepiękna blond z jednym tylko felerem. przez długi czas ukrywała, że ma syna. No więc z mojej strony nie.
8 - to była randka w ciemno. dziewczyna nie chciała w żadnym przypadku wysłać zdjęcia. Dopytywana napisała, że jest atrakcyjna więc spotkaliśmy się. Co do atrakcyjności to niestety 4/10, nic więcej. A kto jej mówi, że jest atrakcyjna ? Nie wiem. Może mama, może koleżanki (wybaczcie złośliwość ale przecież każdy jest świadom swojego wyglądu i jak go inni postrzegają. Jak jesteś przeciętną to nie kłam, że jesteś piękna z nadzieją, że jak już dojdzie do spotkania to facet się nie wycofa - tak to nie działa).
9 - najwspanialszy charakter i najmilsze spotkanie na jakim byłem. super dziewczyna ale niestety nie podobała mi się fizycznie (tylko 2/10). Po tym spotkaniu naszła mnie refleksja, że szkoda, że fajne są brzydkie a piękne i wolne po 30 mają najczęściej coś nie tak z głową (nie generalizuję ale patrzę na te, które ja spotykałem na portalach).
10 - pani prawnik co to świata poza przepisami nie widzi. Praca non stop, od 8 do nawet 2 w nocy. Mnóstwo papierochów a sposób spędzania wolnego czasu to najczęściej pielenie roślin w ogródku. Tylko nie swoim ogródku. Ona mieszkała w bloku. Na parterze. Ogródek był przy balkonie. Napisałem małą złośliwość na ten temat no i dała mi kosza. Bywa.
11 - dziewczyna, z którą łączył mnie światopogląd, muzyka, książki. Uroda z twarzy 6/10 ale .. miała strasznie grube nogi i prawie brak szyi - z tych dwóch powodów ja powiedziałem nie.
12 - Królowa lodu, nieprzejednana, twarda baba co to na pierwszej randce mówiła przez 99% czasu pozwalając mi tylko powiedzieć "tak", "nie" oraz "mhm".
O dziwo spotkaliśmy się jeszcze kilka razy jednak jakiekolwiek fizyczne zainteresowanie z mojej strony (objęcie, chęć potrzymania za rękę) kwitowała lodowatym spojrzeniem zamrażającym oceany, nawet jeśli przed chwilą dobrze się bawiliśmy. To chyba jedna z tych 5-10% społeczeństwa co to może się obyć bez seksu. Dała mi kosza po tym jak jej powiedziałem, że jest śliczną dziewczyną. Bywa.
13 - śliczna dziewczyna ale było coś nie tak. Jedyne co ją interesowało to to abym się nią zachwycał. Nie wiem jak to dokładnie opisać ale jak nie pokazywałem jej emocjonalnie, że na jej widok "sikam w majtki i doznaję achów i ochów" to traciła mną zainteresowanie.
W mojej ocenie powiedziała mi nie bo jednak postanowiłem nie udawać, że mam orgazm za każdym razem jak ją widzę. Bywa.
Oczywiście była cała masa dziewczyn typu "odpiszę raz na tydzień" albo "zanim zaproponowałem spotkanie pisaliśmy codziennie, po propozycji cisza".
No i teraz tak się zastanawiam - czy jest w ogóle sens wchodzenia na takie portale. Czy macie jakieś pozytywne doświadczenia ? I niech nie piszą pracownicy takich portali bo ściemę od razu widać "mi się nie udało ale znajoma poznała i jest super".