...
Moglabym tak wiele ale napisze tak ubogo. Nie stac mnie by przekazac te niezliczone slowe...
Nie stac mnie rowniez na wirtualne wylewanie swoich odczuc. Juz nie jestem zdolna by pokazac kim jestem, co czuje. Szkoda ze to tylko wirtual.. ze nie poznalabym tych wszystkich osob z ktorymi mialam kontakt, rowniez realnie. Wowczas moglabym osobiscie i slowem mowionyn podzielic sie roznymi refleksjami tylko w nielicNym gronie osob, tak by mysli nie rozplywaly sie po sieci.
Powiem tak.... w naszym zyciu bywaja przelomy. Czlowiek bardziej docenia, dostaje kopa, chce dazyc do spelnienia i pozbywa sie stagnacji. Odsuwa na bok zle mysli. Chce... zyc.... zyc tak by zycie mialo sens, smak, zapach i kolor by chlonac go tymi wszyatkimi zmyslami.
Dzisiaj duzo rozmin, zyciowych prawd. Sytuacja mnie do tego mozna powiedziec popchnela i czas.... Czas ucieka ale zeby zycie nie ucieklo miedzy palcami. Wymagajcie od siebie nawet gdyby inni od Was nie wymagali. Mega rozkim, pozytywnych mysli, planow i zycie widzi sie w pozytywnych barwach. Szkoda czasu na negatywne emocje. Zycie ma sie tylko jedno.
Ciagle mam sentyment do forum (tutaj sie wszystko zaczelo!!). Zaluje ze nie poznalam osobiscie... hmmm choc moze nie wszystko stracone

jednak ... jakby doszlo do spotkania to bym sie wstydzila

nie zawsze bylam w stanie pokazac siebie jaka jestem w realu bo wirtual byl miejscem gdzie uczulam sie bycia. Wirtual byl miejscem gdzie musialam byc troche podkoloryzowana (nieszkodliwie i ciagle prawdziwa) ale po to by pozbyc sie koloru szarosci i nabrac barw (nawet jesli mialyby byc wyblakle) w naturze. Tak wiec dziekuje za dawne czasy, za mozliwosc rozwiniecia skrzydel co pozwolilo mi sie odbic od ziemi chociazby na pare cm. (Ciagle mam nadzieje ze jeszcze kiedys sie zobaczymy... Mimo mojego poczatkowego wstydu. Wiem ze mialby on miejsce gdyby doszlo do spotkania). Odpowiadam na pytanie ktore pewnie sie nasuwa. Nie, nie odchodze z forum. Mnie tutaj juz dawno nie ma. Nie ma dawnej mnie. Ona juz odleciala. Osiagnela co miala osiagnac (bez egoistycNych skojarzen). Aktualnie stac mnie tylko na real. Tylko tam jestem w stanie sie pokazac i byc. Wirtual nie byl celem, celem jest zycie, ktore mozna doswiadczac roznymi zmyslami.
Konczac.... jeszcze raz dziekuje za przekierowywanie mnie (sklejanie) oraz zycze powodzenia i spelnienia w roznych aspektach zycia. No i..... by zycie nie konczylo sie na wirtualu....
Plany + realizacja = sukces

Witam i pozdrawiam ^^