Dodaj do ulubionych

Samotność

14.03.13, 21:01
To kurewska rzecz. Sprawia, że zdrowy na ciele pragniesz własnej śmierci sad
Obserwuj wątek
    • nobody_cares Re: Samotność 14.03.13, 23:27
      *virtual hug for you*
      Z pierwszym zdaniem się mogę zgodzić. Ale z drugim już nie. Zamiast śmierci wolałbym po prostu... przestać być samotny. No ale to nie takie proste, trzeba będzie trochę popracować nad tym.
        • sadgirl25 Re: Samotność 16.03.13, 12:54
          szkoda że w swym geniuszu nie pomyślałeś
          że osoby tu piszące niekoniecznie chcą czytać Twoje wątki i posty
          ziejące jadem, nienawiścią, obelgami i wulgaryzmami
          graniczące z chorobą psychiczną
          ja osobiście mam w d. to wszystko
          szkoda mi jedynie naiwności innych którzy wdają się z Tobą w te bezsensowne i wykańczające psychicznie dyskusje

          W warszawskim autobusie w godzinach szczytu:
          - Proszę pana, proszę pana, proszę pana...
          - ???
          - Ten pan, który jest pode mną, mówi, że ten pan, który jest pod nim, chciałby wyjść.
            • sadgirl25 Re: Samotność 17.03.13, 21:28
              Mi Twoja osoba jest obojętna
              zastanów się lepiej co Ty sam czujesz do kobiet
              Nienawiść że wybierają przystojnych kasiastych brunetów a nie Ciebie
              Dyskusja z Tobą rujnuje człowieka psychicznie ale jak widzę Ci którzy nie mają pojęcia kim jesteś i jakie poglądy prezentujesz dyskutują i przekonują Cię wierząc w swej naiwności że im uwierzysz.
              ja już wyleczyłam się z litości do Ciebie i z przedstawiania Ci argumentów w które nie uwierzysz i które masz głęboko w swojej d.
              Nie nudzi Cię ta mantra którą tu przedstawiasz ?
      • noajdde Re: Samotność 16.03.13, 19:28
        A choćby temu, że jak każdy poprzedni weekend i setki jego poprzedzających siedzę sam przed monitorem zastanawiając się czym właściwie zasługuję na to by żyć?
    • ja.judyta Re: Samotność 16.03.13, 15:07
      To bardzo smutne, co piszesz. Wierzę, że samotność może być tak straszna, jak opisujesz.

      Musze się jednak zgodzić z Torado, że masz tę samotność na własne życzenie.
      Uważam, że nic poza Twoimi wymaganiami i malkontenctwem nie stoi na przeszkodzie do znalezienia kobiety. Tak mało i tak dużo jednocześnie.
      • noajdde Re: Samotność 16.03.13, 19:33
        Skończyły mi się pomysły tak samo jak bardzo ograniczona liczba kobiet z portalu srandkowego w moim mieście.
        Po prawdzie kogo pragną kobiety? Pięknego, bogatego a przynajmniej z ambicjami. Ja jestem nikim. Może na własne życzenie. W takim razie sam sobie jestem katem i nie potrafię tego przerwać.
        • otose Re: Samotność 16.03.13, 22:00
          Ale, ale.. Jednego nie rozumiem... Dlaczego nikt nie zauważył do tej pory, że bycie samemu nie jest równoznaczne z samotnością.. Rozstałam się z moim ukochanym, jestem sama, tęsknię może za bliskością mężczyzny, ale w ani jednym momencie, w ani jednej chwili nie pomyślałam o sobie, że jestem samotna...........

          Nawet jeśli siedzę w tej chwili przed komputerem, to właśnie wróciłam z kina, gdzie byłam razem z moją kumpelą, jej partnerem i dwojgiem dzieci - mojej kumpeli i mojej siostry.. Było świetnie..

          Samotność to jest stan umysłu.. To jest nastawienie do życia.. To jest rezygnacja.. Można być samemu, ale nie musi się być samotnym...

          Jeśli uważasz, że panaceum na Twoją samotność jest bycie z kobietą - nic bardziej błędnego.. Ja pod koniec mojego związku czułam się bardziej samotna niż w tej chwili, gdy nie jestem z nikim związana..
            • otose Re: Samotność 17.03.13, 11:44
              noajdde napisał:
              > Bądź sama przez najbliższe 10 lat, wtedy napisz to jeszcze raz. Albo nie, wcale
              > Ci tego nie życzę. Nikomu tego nie życzę.

              Słońce.. Trafiłeś jak kulą, bo nie wiesz ile jestem sama.. albo bywałam sama.. Więc tak, napiszę raz jeszcze co napisałam wyżej i zdania nie zmienię..

              Nieszczęściem jest użalanie się nad sobą, utwierdzanie się w przekonaniu, że jest się beznadziejnym, patrzenie na wszystko w megaczarnych kolorach, etc. Takie nastawienie NIC nie zmieni w Twoim życiu ani w NICZYM Ci nie pomoże..

              I tak jak inni komentują. Ty już dawno przestałeś być realistą.. Malkontent mój drogi, malkontent is your name.. Fakt, ciężko się z tego wychodzi, ale można.. wink
            • otose Re: Samotność 17.03.13, 11:30
              zuzanna5.0 napisała:
              > Może brakuje mu bara bara,no nie oszukujmy się facet to facet ;Pkrew nie woda.

              He, he... A myślisz, że kobiecie nie brakuje bara bara...?? Kobieta też ma krew i też to nie jest woda.. wink
        • ja.judyta Re: Samotność 16.03.13, 22:19
          noajdde napisał:

          > Po prawdzie kogo pragną kobiety? Pięknego, bogatego a przynajmniej z ambicjami.
          > Ja jestem nikim.

          Teraz to przegiąłeś! Pisałeś niedawno o swoich planach dokształcania się, o pasjach.
          Skąd w Tobie taka niewiara w siebie, wręcz pogarda dla samego siebie?
        • ja.judyta Re: Samotność 16.03.13, 22:23
          Dlaczego kobieta ma być z Twojego miasta?
          Ludzie przeprowadzają się na inny kontynent, to można i do innego miasta.
          To chyba nie jest problem nie do przeskoczenia?
          Dla młodego, samotnego faceta?
            • najall Re: Samotność 17.03.13, 07:30
              I dlatego też, że jesteś realistą odrzucasz wszystko i wszystkich, którzy chcą wnieść w Twoją monotonię trochę zmiany? Nie wiem co realizm ma z tym wspólnego smile
              Poza tym tak jak Judyta napisała, odległość nie ma żadnego znaczenia, szczególnie kiedy w grę wchodzi ktoś niezwiązany smile
              • asterka10 Re: Samotność 17.03.13, 11:29
                Pesymistą, malkontentem i popaprańcem.Od kiedy obserwuję ten wątek, miałeś szansę umówienia się na kawę z 5 kobietami.chciałąbym mieć taką szansę.ale Ty wszystko zniszczysz i potrafisz tylko jojczeć.
                Tobie się Noa księżniczka marzy i to taka co by dostała fioła na Twoim punkcie.I chyba porwałą Cię i przykułą do łóżka.Bo inaczej , albo uciekniesz, albo znajdziesz w niej jakiś mega poważny mankament np. pieprzyk na dekolcie.
                • najall Re: Samotność 17.03.13, 11:54
                  Asterko nie denerwuj się każdy ma prawo szukać księżniczki, a że Noajdde przy tym narzeka, no cóż, trzeba mu życzyć powodzenia w przedsięwzięciu big_grin
                  • asterka10 Re: Samotność 17.03.13, 12:27
                    Prawo ma.Tylko nie będąc brunetem z kasą nie ma szans.I trochę, jako nie księżniczka mam pretensje, że takie kobiety jak ja ignoruje.Jak większość facetó.
                    • najall Re: Samotność 17.03.13, 12:55
                      Tak to przykro słyszeć, ale pomyśl sobie, że taki nieodpowiedni jakby na Ciebie spojrzał, to może przez chwilę było by miło, a potem zatrułby Cię tym swoim malkontenctwem. Nie ma tego złego, chyba lepiej być samemu, niż z nieodpowiednim.
                      • torado Re: Samotność 17.03.13, 14:51
                        najall napisał(a):

                        > Tak to przykro słyszeć, ale pomyśl sobie, że taki nieodpowiedni jakby na Ciebie
                        > spojrzał, to może przez chwilę było by miło, a potem zatrułby Cię tym swoim ma
                        > lkontenctwem. Nie ma tego złego, chyba lepiej być samemu, niż z nieodpowiednim.

                        masz rację Kochana. Odnieść można wrażenie, że tylko sparowani ludzie są wartościowi. A chodzi o to, by w życiu być szczęśliwym i nieważne czy samemu czy z kimś smile Tylko jeśli ten, ktoś ma podnosić naszą wartość to też nie jest dobrze.
                        • asterka10 Re: Samotność 17.03.13, 15:47
                          Czy poczucie małej atrakcyjności musi się waszym zdaniem wiązać z brakiem faceta?A nie realnej oceny sytuacji?Mnie nie jest potrzebny ktoś by podnieś moją wartość.Ja swoją wartośc znam, mimo, ze nie uważam się za fizycznie atrakcyjną.
                          • noajdde Re: Samotność 17.03.13, 17:46
                            To hipokryzja. Znacznie lepiej jest słyszeć od innych, że przedstawia się jakąś wartość niż to, że nie posiada się żadnej. Ocenę własnej wartości buduje się w oparciu o reakcje otoczenia. Wartość tą buduje się już od najmłodszych lat. Każdy chciałby mieć świadomość tego, że przedstawia dla kogoś jakąś wartość. To pozwala między innymi przetrwać trudne chwile w tym sytuacje ekstremalne. Pewnie lepiej jest wracać do domu, w którym ktoś na nas czeka niż do domu, w którym wszyscy mają nas w dupie. Innymi słowy: "mieć dla kogo żyć" to nic innego jak samolubne "poczucie, że dla kogoś przedstawia się jakąś wartość".
                            • najall Re: Samotność 17.03.13, 18:00
                              Nie hipokryzja, przekręciłeś wypowiedź jak często to robisz. Nigdzie nikt nie napisał, że nie chce, aby inni człowiekowi mówili jaką ma wartość. Było tylko wyraźnie napisane, że nie potrzeba mężczyzny, żeby swoją wartość znać. Od tego, jak raczyłeś zauważyć, jest w najmłodszych latach rodzina, znajomi, przyjaciele, nauczyciele, pracodawca.
                              Nie muszę się wiązać z mężczyzną tylko po to, żeby podnieść swoją wartość. Każdy człowiek jest wartością samą w sobie i nie potrzebuje innego do jej zwiększenia. Dzielenia, owszem, wracania do miłego i ciepłego domu? Jak najbardziej.
                              A "mieć dla kogo żyć" w żadnej mierze nie równa się "zwiększy to moją wartość jako człowieka"
                              • noajdde Re: Samotność 17.03.13, 19:09
                                U mnie tak to zawsze działa. Świadomość, że żadna kobieta mnie nie chciała zwiększa poczucie braku własnej wartości.
                                I nie pisz mi, że dziecko w przedszkolu, z którym nikt się nie chce bawić albo w szkole gdzie jako jedyny nie ma dziewczyny, nie posiada zaburzonego poczucia własnej wartości.
                                Czy student po uczelni szukający pracy na dwudziestej z kolei rozmowie nadal zażąda 10tyś. z poczucia własnej wartości czy zrozumie wreszcie, że na rynku pracy nie przedstawia prawie żadnej?
                                • najall Re: Samotność 17.03.13, 19:43
                                  Dobrze może u Ciebie to TAK działa, tyle, że, nie znając Twojego dzieciństwa, opieram swoje wnioski na tym co widzę, a widzę tyle, że wiele osób tutaj, które poznałam, podczas mojej krótkiej bytności na forum otwarcie piszą, że chciały się z Tobą umawiać, część chciała tylko rozmawiać, sama jestem jedną z tych, które chciały spróbować wyciągnąć Cie z dołka. Nadal nie tylko Cię tolerują, ale po postach widać, że lubią i szanują, choć bywają trochę zmęczone Twoim narzekaniem. A Ty nam usiłujesz wcisnąć kit, że nikt Cię nie lubi, nikt Ciebie nie chce, nie masz przyjaciół ani kobiety, nie masz nikogo i nic. A wszyscy tylko czyhają albo na Twoją kasę, albo nie wiem na co.
                                  Nie jestem psychologiem ani nikim kto może wydawać sądy o człowieku, ale Twoja historia nie trzyma się kupy. Wciskasz nam, że nikt Cię nie chce, za chwilę piszesz, że niewiadomej liczbie ślicznych lasek odmówiłeś. Potem piszesz, że nie masz przyjaciół, a za chwilę mnóstwo osób pisze, że chciało się do Ciebie zbliżyć. Przez te sprzeczne ze sobą fakty, ludzie najpierw się denerwują, a potem przyjdzie, faza 'ignorowania', bo ciągle to samo, a realnie inaczej. Może po prostu jesteś bajkopisarzem nie do końca odnajdującym się we własnej książce.
                                  Zastanów się raz a dobrze nad jednym frontem i tak prowadź życie. Na wielu na raz się nie da. To znaczy może i da, ale traci się na wiarygodności.
                                  • noajdde Re: Samotność 17.03.13, 20:11
                                    Jestem typem człowieka, którego nie satysfakcjonuje sama wymiana maili. Co więcej, z doświadczenia wiem, że już po trzecim nie mam pomysłu o czym dalej pisać.
                                    • najall Re: Samotność 17.03.13, 20:49
                                      Nikt nie mówił, że tylko wymiana maili, dziewczyny chciały się z Tobą umawiać na kawę podobnież, poza tym od czegoś trzeba zacząć prawda?
                                      Zdaję sobie sprawę, że na tym Twoim portalu to widzisz i albo bierzesz albo nie, z reguły pewnie nie, ale jak brzmi brzydkie dawne powiedzenie, 'jak CI na dupie zależy, to się nie dziw, że później g* wychodzi'
                                      Wydaje mi się, że kobiety, które mają w sobie jakąś wartość i chciałyby ją z kimś dzielić, na początek wolą popisać, porozmawiać zanim pójdą na więcej. Jakoś tak od razu na randkę i po 5 minutach się okaże, że nie ma o czym rozmawiać, nawet o pogodzie, to szkoda z domu wychodzić.
                                      Daj się trochę tym kobietom poznać Noa, a później zobaczycie, wspólnie. Nie martw się, że nie będziesz miał pomysłu o czym pisać, niech ona też się wykaże, lepiej spróbować, niż potem narzekać, chyba, że u Ciebie odwrotnie, ale jeśli tak naprawdę nie próbowałeś nigdy poza 3 maila wyjść, to naprawdę nie pisz, że jesteś samotny, bo nikt Cię nie chce. Po prostu nie dajesz nikomu szansy chcieć Ciebie.
                                      No i jeszcze zastanawia mnie fakt, czy jeśli chodzi o poszukiwanie przyjaciół, to też muszą być tacy pod Twój ideał z wyglądu, czy przyjaciele już nie? Wiesz, czasami zwykłe poszerzenie horyzontów poza starych znajomych daje nieograniczone możliwości. Ale jak zawsze trzeba TYLKO chcieć, a nie szukać na siłę wad wszystkich rozwiązań.
                                      • zuzanna5.0 Re: Samotność 18.03.13, 12:16
                                        Myśle,że Noa obawia się odrzucenia...to boli,dlatego..będzie sabotował każdą możliwość powstania związku...

                                        A żyjemy w czsach internetu,wszystko za kliknięciem myszki odrazu...a w rzeczywistosci zwiazek buduje się powoli...,nie za kliknięciem...
                                        • hashimotka88 Re: Samotność 18.03.13, 13:11
                                          Rozumie, że w realu bardzo ciężko dać sie poznać. Troszku otworzyć, przynajmniej kurtkę rozpiać wink ale wirtualnie przecież jest o wiele łatwiej. Czy zwykła "rozmowa" włąśnie w tym celu pomoże, zwykle wiadomosci, podzielenie się sobą. Wiem o czym mówię, wirtualnie jest o wile łatwiej...
                                          Nie mówię tu o nastawieniu na jakikolwiek związek, tylko na zwykła "rozmowę" - zaufanie drugiej osobie wink płeć jak zwykle nie ważna a dzielenie się sobą, od tego sie zaczyna
                                            • hashimotka88 Re: Samotność 18.03.13, 15:17
                                              > Ale faceci chcą szybko i z efektem.Bez nadziei na efekt po co się starac.

                                              niektórzy tak... ale czasem jest taka blokada gdy nie można nawet zamka w kurtce odsunąć wirtualnie. No bo jak to? Można sie sobą dzielić, można mówić o sobie? Początki są zawsze trudne...

                                              Najgorzej jak tej nadziei w ogóle nie ma... nawet w początkowej fazie, na zwykła rozmowę, nie zwracając uwagi na efekt końcowy...
    • com.xl Re: Samotność 07.06.13, 13:50
      cynamon77 napisał(a):

      > ciekawy tekst o tym, że internetowe małżeństwa są szczęśliwe i trwałe:
      > facet.wp.pl/kat,1007823,wid,15703331,wiadomosc.html



      pitu pitu big_grin
        • midnight_lightning Re: Samotność 08.06.13, 23:16
          "ja.judyta Odpowiedz:

          Noajdde napisał: jestem realistą

          Nie Noa, jesteś pesymistą. Mega pesymistą. "

          Wszystko się zgadza, pesymista to dobrze poinformowany realista.

          I jak zwykle Noa ma rację, samotność strasznie niszczy człowieka, niszczy jego poczucie wartości i wiarę w siebie. Z drugiej strony samotny szybko dostrzega kłamliwość świata. Kłamliwość kobiecych deklaracji, że szukają "porządnych, wrażliwych, inteligentnych itp."

          Ja się wcale nie dziwię, że Noa nie chce już próbować układać sobie życia z kobietami, tymi samymi kobietami, które zdruzgotały mu całe życie.

          Ja też nie chcę, skoro żadna mnie nie chciała, gdy byłem młody, przystojny, oczytany, kulturalny, pełen zrozumienia i tolerancji dla każdego, pełen wiary w dobroć i rozsądek ludzi. Jak miałbym teraz zaufać jakiejkolwiek kobiecie, po latach upokorzenia, którym jest preferowanie przez kobiet agresywnych, wręcz bandyckich prostaków, bogatych, bo ukradli?

          Teraz podobno jest atrakcyjniejszy niż kiedyś, bo w końcu "mam pracę, mam mieszkanie". Szok. W życiu nie spojrzę na taką sprzedajną osobę, która jest stanie pokochać kogoś "za mieszkanie".
          • asterka10 Re: Samotność 09.06.13, 00:29
            "Z drugiej strony samotny szybko dostrzega kłamliwość świata. Kłamliwość kobiecych deklaracji, że szukają "porządnych, wrażliwych, inteligentnych itp."

            Ja szukam.Całe życie.Tylko niestety porządnych,wrażliwych i inteligentnych nie ma prawie.A Ci , którzy są wolą śliczne, młode,zgrabne, bezproblemowe dziewczątka.I nie mów mi , że tak nie jest - dla Noa jego równolatka to stara baba, kobieta z dzieckiem jest błę, z nadbagażem kilogramów ohyda.Charakter się liczy w naszym przypadku?Intelekt, doświadczenie życiowe?Nie zgrabna d... i nic więcej.Więć nie mniej żalu, że większość kobiet też nie chce brzydkich nieudaczników.Bo z jakiegoż powodu?
          • najall Re: Samotność 09.06.13, 09:52
            równie dobrze mogłabym napisać to samo smile
            Wiesz Midnight, mam już dość kłamliwych mężczyzn troszczących się o Ciebie do chwili kiedy są pewni siebie i swojego miejsca przy moim boku, że będą mieć ten ugotowany obiadek, ja się nie będę czepiać, bo tolerancyjna jestem i aż zanadto szanuję potrzebę człowieka do realizacji samego siebie, więc będą mogli chodzić swobodnie na swoje przysłowiowe ryby.
            Mam dość mężczyzn, którzy widzą, że pracuję na 2, czasami na troszkę więcej etatów, bo lubię, więc im wystarczy wylegiwanie się na kanapie i ewentualnie jakiś niezbyt męczący etacik, bo ja zarobię przecież na urlop skoro będę chciała na niego jechać.
            Mam dość kłamliwych i wykorzystujących mężczyzn.
            Tylko Midnight po co mam takie coś pisać, żeby udowodnić, że nie jestem wielbłądem, że nie jestem złą kobietą tylko trafiam na pasożytów? nonsens.
            Więc nie uogólniaj zdania swojego o kobietach w taki sposób, bo jak widać mało wiesz o świecie, a patrzysz przez pryzmat skrzywdzonego mężczyzny, bo go pewnie wymarzona modelka nie zechciała i przez to WSZYSTKIE NIEDOBRE kobiety zniszczyły życie takim jak Ty i Noa... ;/
              • najall Re: Samotność 09.06.13, 13:35
                może źle się wyraziłam Sil, moje 'etaty' tzn wolneg strzelca rozliczam trochę inaczej, raczej według firm je dzielę, a nie godzinowo ;/ tak, że może rzeczywiście nie sprecyzowałam prządnie, jak powinnam była.
                Niemniej oznacza to w praktyce tyle, że i tak pracuję często świątek piątek itd. smile
                Fakt, że gros pracy wykonuję w domu, więc jest o tyle wygodniej smile
                • gwen75 Re: Samotność 10.06.13, 07:19
                  najall napisała:


                  > Niemniej oznacza to w praktyce tyle, że i tak pracuję często świątek piątek itd

                  Najall, a kiedy czas na wypoczynek i relaks? Kiedy czas wolny? Przecież garba się dorobisz wink
                  • najall Re: Samotność 10.06.13, 17:54
                    eee tam Gwen, daje radę big_grin pracę swoją bardzo lubię, więc nie potrzebuję tak strasznie od niej odpoczywać.
                    Poza tym zawsze znajdę czas na rower, spacerek po lesie i czytanie smile nie jest źle, jakoś w miarę umiem sobie zorganizować czas big_grin
                    A na urlopie się zawsze lenię :p
            • asterka10 Re: Samotność 09.06.13, 12:18
              Midnight, tym się różnimy, że nie chciałyśmy mieć modeli, bogaczy, czarusiów, tylko zwykłych mężczyzn.I dzieci nie przeszkadzały i byłe żony, wiek nie przeszkadzał.Nigdy z taką łatwością jak Noa, zadna z nas nie dyskwalifikowałą kogoś na potencjalnego partnera.Są takie kobiety.A że nie są modelkami i młódkami?Cest la vie.I gdyby jeden z drugim przygłup tyle uwagi, starania tyle zainteresowania poświęcił zwykłej kobiecie co tym niedościgłym ślicznotom, to by nie był sam.KAZDA KOBIETA CHCE BYĆ WYJĄTKOWA.I JEST.nIE TYLKO SLICZNE DZIUNIE.
              • torado Re: Samotność 09.06.13, 15:56
                asterka10 napisała:

                > Midnight, tym się różnimy, że nie chciałyśmy mieć modeli, bogaczy, czarusiów, t
                > ylko zwykłych mężczyzn.I dzieci nie przeszkadzały i byłe żony, wiek nie przesz
                > kadzał.Nigdy z taką łatwością jak Noa, zadna z nas nie dyskwalifikowałą kogoś n
                > a potencjalnego partnera.Są takie kobiety.A że nie są modelkami i młódkami?Cest
                > la vie.I gdyby jeden z drugim przygłup tyle uwagi, starania tyle zainteresowa
                > nia poświęcił zwykłej kobiecie co tym niedościgłym ślicznotom, to by nie był sa
                > m.KAZDA KOBIETA CHCE BYĆ WYJĄTKOWA.I JEST.nIE TYLKO SLICZNE DZIUNIE.

                tylko ja nie rozumiem czemu Ty wkładasz tyle wysiłku i tak Ci zależy, żeby zmienić sposób myślenia tych facetów, w tym i Noa i Midniht. To niedorzeczne jeszcze się na nich denerwować i kipić złością. A skoro czujesz się wyjątkowa, to taka też pokazujesz się facetom. Jak tego nie widzą to już nie zobaczą, siłą ich do tego nie zmusisz.
          • asterka10 Re: Samotność 09.06.13, 15:29
            Też znam paru.Ale ja nie spełniam ich kryteriów - bo oni wolą młodsze, ładniejsze.A ja mam dość wysłuchiwania jacy są samotni.Najśmiejszniejsze jest to, że im nawet nie przyjdzie co głowy, żeby ze mną być na jakiejś innej stopie niz koleżeńska.
            • torado Re: Samotność 09.06.13, 16:00
              asterka10 napisała:

              > Też znam paru.Ale ja nie spełniam ich kryteriów - bo oni wolą młodsze, ładniejs
              > ze.A ja mam dość wysłuchiwania jacy są samotni.Najśmiejszniejsze jest to, że im
              > nawet nie przyjdzie co głowy, żeby ze mną być na jakiejś innej stopie niz kole
              > żeńska.

              no tym ostatnim zdaniem to już pojechałaś big_grin.Mnie rozbawiasz w tych swoich roszczeniach big_grin
                    • asterka10 Re: Samotność 09.06.13, 16:36
                      Bywasz irytująca w tym swoim diagnozowaniu przypadku.I nie potrafisz przyjąć do wiadomości, że Ci się to nie udaje czegoś trafnie ocenić.Nie każda kobieta jest kłębkiem kompleksów.
                      • torado Re: Samotność 10.06.13, 18:03
                        asterka10 napisała:

                        > Bywasz irytująca w tym swoim diagnozowaniu przypadku.I nie potrafisz przyjąć do
                        > wiadomości, że Ci się to nie udaje czegoś trafnie ocenić.Nie każda kobieta jes
                        > t kłębkiem kompleksów.

                        pewna swojej wartości kobieta ma w dupie co sądzą o niej faceci i nie kipi na nich złością, jadem i nie jest uprzedzona. Bo swoją wartość czerpie z siebie, a nie sądów facetów o niej.
                        A to, że Cię irytuję to może dlatego, że w tym co piszę jest prawda. A prawda jak wiadomo......wink. Poza tym sama se robisz krzywdę takim stosunkiem do świata: zgorzknieniem, brakiem otwartości i smętnym zawodzeniem. Cóż..... Twój life i rób se z nim co chcesz wink
                          • rura.1234 Re: Samotność 09.06.13, 17:50
                            Mój ukochany wecio nie jest homo, bo był w związku i ma syna (z kobietą tongue_out ). Pić raczej też nie naduzywa ...Jest naukowcem, pisze artykuły nawet po angielsku...
                            • asterka10 Re: Samotność 09.06.13, 20:44
                              Jacykow też ma syna....To był taki żarcik oczywiście, ale dziwnym wydaje się 40 wykształcony , wolny facet.I ze sporym urokiem osobistym, jak przypuszczam.
                                  • asterka10 Re: Samotność 09.06.13, 22:03
                                    Bo dziwne Silencjariusz.Wolny, inteligentny, wykształcony facet w wieku lat 40 ma rodzinę,nawet 2 , albo 3.Wolni w tym wieku są jedynie pederaści i alkoholicy.Wolny weterynarz wybacz ma branie jak cholera i do wyboru dl koloru kobiet.Bo to one najczęściej przyjeżdzają ze zwierzakami.Facet, który lubi zwierzaki, jest opiekuńczy i delikatny sprawia, że kobietom kolana miękną - bo zdają sobie sprawę , że taki chłop to skarb.
                                    Ogólnie - trzeba się nieżle nie starać, żeby mając 40 zostać wolnym facetem.
                                    • silencjariusz Re: Samotność 09.06.13, 22:18
                                      Mało mi brakuje do 40 i nie mam nikogo (dzieci też). Czy to oznacza, że jestem pedziem czy alkoholikiem? Czy może pedziem alkoholikiem? Zaprawdę dziwne masz wyobrażenia o mężczyznach.
                                      • asterka10 Re: Samotność 09.06.13, 22:25
                                        A sprawdzałeś czasem ilu facetów jest po 40 wolnych?I z jakich powodów?Silencjariusz, chłopie to ja mam doświadczenia w tej dziedzinie.Taki facet jak Ty trafia się w tej grupie jak 1:1000.Wierz mi.Nie jestem wolna bo jestem strasznie wybredna.
                                            • silencjariusz Re: Samotność 09.06.13, 22:51
                                              A nie obawiasz się, że rozwód mógł być spowodowany ich skłonnościami do innych panów lub do wódy?
                                              A samotne kobiety w okolicy 40? To lesby i pijaczki? Bo może ja też powinienem sobie odpuścić szukanie partnerki?
                                                  • asterka10 Re: Samotność 09.06.13, 23:46
                                                    Silenciariusz, chciałabym bardzo by tak nie było.Moje opinie są specjalnie takie drastyczne, bo nie zgadzam się z wywodami panów Midnight i Noa, że wszystkie kobiety lecą na brunetów z kasą.Jestem swoistym alter ego tych panów w odwrotną stronę.
                                                    A tak serio?Mało znam wolnych facetów w moim wieku.I najczęściej mają wymagania jak panowie powyżej.I powiem Ci strasznie czuć się bezpłciowym tworem, którego nikt nie traktuje jak kobietę.Nie ważne co mam w środku,co ośiągnełam, liczy się wizus, wizus i jeszcze raz wizus.Odpadasz od razu, nikt nie daje ci nawet cienia szansy.
                                                  • torado Re: Samotność 10.06.13, 17:39
                                                    asterka10 napisała:
                                                    I powiem Ci strasznie czuć się bezpłciowym tworem, którego
                                                    > nikt nie traktuje jak kobietę.Nie ważne co mam w środku,co ośiągnełam, liczy s
                                                    > ię wizus, wizus i jeszcze raz wizus.Odpadasz od razu, nikt nie daje ci nawet ci
                                                    > enia szansy.

                                                    no już dla Ciebie zostało mi tylko współczucie, biedna asterka taka umęczona przez facetów wink
                                                  • torado Re: Samotność 10.06.13, 18:12
                                                    silencjariusz napisał:

                                                    > Zasługuje. Chyba wink
                                                    > I chyba nawet trochę racji ma. Przynajmniej tak mi się wydaje po przeczytaniu n
                                                    > iektórych męskich komentarzy choćby tutaj.

                                                    wiesz....to, że spotkała raz czy drugi raz dupka nie oznacza, że wszyscy tacy są. Ja jakoś mam średnie jeśli idzie o jakość relacji z facetami doświadczenia, ale do głowy by mi nie przyszło, żeby wydawać uogólniające sądy, że wszyscy faceci ok. 40 to są tacy, a Ci po 30 to są tacy. A w ogóle wszyscy to tylko patrzą na wygląd. A nawet jeśli, to ja jako kobieta mam się czuć wyjątkowa i wartościowa, ale nie dlatego, że tak widzi mnie facet. Przecież to absurd.
                                                  • silencjariusz Re: Samotność 10.06.13, 18:29
                                                    Zgadzam się z tym, co napisałaś. Ale też zgadzam się z tym, że spotykanie się z dupkami prowadzić może do permanentnej frustracji i przenoszenia niechęci na całą populację. Dlatego też czasem dobrze rozumiem Noa i jego utyskiwania na kobiety, jak też jestem (chyba) w stanie zrozumieć niechęć Asterki do facetów.
                                                    Grunt to się nie zniechęcać i próbować dalej. Nawet jeśli jest się dobiegającym 40 bezżennym, bezrozwodowym, bezdzietnym facetem - czyli w opinii (mam nadzieję, że tylko niektórych wink ) kobiet - homosiem lub alkoholikiem wink
                                                  • torado Re: Samotność 10.06.13, 18:46
                                                    silencjariusz napisał:

                                                    > Zgadzam się z tym, co napisałaś. Ale też zgadzam się z tym, że spotykanie się z
                                                    > dupkami prowadzić może do permanentnej frustracji i przenoszenia niechęci na c
                                                    > ałą populację. Dlatego też czasem dobrze rozumiem Noa i jego utyskiwania na kob
                                                    > iety, jak też jestem (chyba) w stanie zrozumieć niechęć Asterki do facetów.
                                                    >
                                                    ależ ja też to rozumiem, ale ile można trwać w takim przekonaniu. I jest w tym jakaś niekonsekwencja i trwanie w rozkroku wink. Bo z jednej strony utyskiwanie, nikt mnie nie chce, jestem sama , a z drugiej przekonanie, że faceci to same dupki. Co przy niedokonaniu wyboru (albo jestem sama, bo uważam, że faceci są mnie niewarci, albo jestem otwarta, nie uprzedzam się, lubię facetów, czekam lub coś robię by być z facetem, a jeśli nie to żyję bez faceta, ale też mi z tym dobrze) prowadzi do przewrotnej konkluzji, że chce być z dupkiem wink. Ale to znowu absurd smile
                                                  • silencjariusz Re: Samotność 10.06.13, 19:07
                                                    "ale ile można trwać w takim przekonaniu."
                                                    Można trwać tak bardzo długo. Poznanie faceta, który nie jest skończonym dupkiem tylko jest odrobinę dupkiem może potrwać wieki wink
                                                  • torado Re: Samotność 10.06.13, 19:18
                                                    silencjariusz napisał:

                                                    > "ale ile można trwać w takim przekonaniu."
                                                    > Można trwać tak bardzo długo. Poznanie faceta, który nie jest skończonym dupkie
                                                    > m tylko jest odrobinę dupkiem może potrwać wieki wink

                                                    taaaaak wiem, coś o tym wink Mnie najbardziej frustruje bezradność i brak wyjścia z sytuacji. A ustawianie sprawy nie chcę być sama, ale faceci to same dupki rodzi właśnie bezradność, bo nie ma dobrego wyjścia z sytuacji. Więc czas jakiś temu zrezygnowałam z takiego takie ujęcia problemu. I asterka w tym ma rację, że ja tak za wszelką cenę chciałam jej narzucić by wyszła z takiego ujęcia problemu. wink. A tu każdy jest kowalem własnego losu (jakkolwiek to banalne wink ) i na nic zdadzą się rady...tak smile
                                                  • silencjariusz Re: Samotność 10.06.13, 20:59
                                                    A swoją drogą Łódź to duże miasto - jeśli w dużym mieście jest problem ze znalezieniem partnera, to ja jako wiejski chłopak porzucam wszelką nadzieję na znalezienie partnerki...
                                                  • torado Re: Samotność 11.06.13, 18:49
                                                    silencjariusz napisał:

                                                    > A swoją drogą Łódź to duże miasto - jeśli w dużym mieście jest problem ze znale
                                                    > zieniem partnera, to ja jako wiejski chłopak porzucam wszelką nadzieję na znale
                                                    > zienie partnerki...

                                                    no cóż każdy powód jest dobry, by się poddać wink
                                                  • najall Re: Samotność 11.06.13, 22:11
                                                    Zdaję sobie z tego sprawę, nikt nie mówił, że będzie łatwo, gdyby tak było, no to cóż, jakim to wyzwaniem byłoby życie...
                                                    Niemniej nadal obstawiam, że raczej nie dałeś się złapać, niż sam nie zostałeś złapany big_grin
                                                    Zbyt inteligentny jesteś i oczytany, i sprawiasz wrażenie stoickiego spokoju, czyli oazy dla kobiety, żeby mogły tak po prostu nie chcieć Cię złowić wink
                                                  • silencjariusz Re: Samotność 11.06.13, 22:20
                                                    No właśnie Najall: sprawiam wrażenie. To tylko forum. Można być kim się chce i kiedy się chce.
                                                    A spokój dla wielu jest jednoznaczny z nudą. Kto by chciał mieć nudne życie? wink
                                                  • najall Re: Samotność 12.06.13, 11:31
                                                    Ja big_grin i wiele wiele innych kobiet, przynajmniej tak myślę. Zbyt dużo jest problemów na świecie, żeby jeszcze sobie kłopoty sprawiać życiem.
                                                    Poza tym, może źle się wyraziłam, z tym sprawianiem wrażenia. Wiesz ładnie się wypowiadasz, na temat, urozmaiconym słownictwem i ciekawymi przykładami popierasz swoje wypowiedzi często. To musi tkwić w Tobie samym i to raczej nie jest wrażenie smile
                                                  • gwen75 Re: Samotność 12.06.13, 22:52
                                                    silencjariusz napisał:

                                                    > Aż tak analizujesz forumowe wpisy? Nie szkoda czasu? wink

                                                    Szkoda czasu? A co jest w życiu ciekawszego od zainteresowania fajnymi ludźmi?
                                                  • gwen75 Re: Samotność 12.06.13, 23:06
                                                    silencjariusz napisał:

                                                    > No nie wiem, pewnie coś by się znalazło wink

                                                    Pewnie tak, ale wydaje mi się, że wszystko inne na dłuższą metę się nudzi i rodzi pustkę. Ludzie się nie nudzą wink
                                                  • asterka10 Re: Samotność 11.06.13, 22:34
                                                    Jakąś obsesję macie na tle tego spokoju.Większość mądrych kobiet, nie wybierze żadnego czarusia, szaławiły, bawidamka i imprezowego kolesia.To imponuje młodym rozrywkowym dziewczynkom.Pod 40 ma się inne priorytety -chciałoby się komuś ufać, polegać na kimś i być pewnym , że nie odwali mu jakaś szajba.Jestem choleryczką, więc dla mnie spokojny facet to manna z nieba.A szukanie kogoś w pobliżu to zwyczajna wygoda Silencjariusz.
                                                  • silencjariusz Re: Samotność 11.06.13, 22:41
                                                    Wygoda? Pewnie tak. Ale i rozsądek. Mała odległość - małe kłopoty z przestawieniem się z ja na my. Duża odległość - duże kłopoty. Lubię spokój, nie lubię dużych kłopotów wink
                                                  • asterka10 Re: Samotność 11.06.13, 23:02
                                                    TYLKO wygoda.Wiesz Sil, jak czytam takie teksty to mi ręce opadają.Za daleko nie, dziecko nie , wiek nie.Sami skazujecie się na samotność.Jeśli człowiek na prawdę chce nie być sam to się tak nie usprawiedliwia.Nigdy z góry nie skreślam człowieka bo mieszka za daleko,bo jest za niski, albo niezamożny.Wolę ponosić jakieś koszta, ale próbować jak jest szansa.Tylko ja właśnie przez takie męskie myślenie szans nie dostaję.I jestem wkurzona na maksa.Gdybym była facetem, nie odpuściłabym tak łatwo.I miłość zawsze niesie jakieś kłopoty.Ale dla prawdziwego wzajemnego uczucia warto znieść wszystkie niedogodności.
                                                  • asterka10 Re: Samotność 10.06.13, 19:28
                                                    Torado , a Ty jesteś sama, bo książę na białym koniu nie przygalopował?Czy żaden wystarczająco dobry nie był.Wiesz napiszę to raz - jeśli komuś nie podobają się moje rady, to daje mu święty spokój , a nie dopierdzielam w każdym poście.Zejdz ze mnie.Prypominasz dobre wróżki, które jak się im powie, że rada nie pasi zamieniają się we wredne wiedzmy.Nikt sobie nie zasłyużył na pewne rzeczy, które mnie spotkały.Najgłupszej, najbardziej egoistycznej kobiecie bym tego nie życzyła.I nie oczekuje współczucia i cacania się ze mną, ale zrozumienia.Trafiam w życiu na dupków, homosiów i alkohlolików.Jedyni fajni mężczyźni , któych przez ostatnie lata są wpoznałam są w związkach.Brakuje mi egzemplarza pokazowego.Bo te forum raczej utwierdza mnie w przekonaniu, że mam rację .Z drobnymi wyjątkami.
                                                  • midnight_lightning Re: Samotność 10.06.13, 22:55
                                                    Ech Asterko, ty moje urocze alter ego, już dawno przebiłaś i mnie i Noa razem wziętych smile

                                                    Zaczynamy kolejny dzień świstaka?

                                                    "Asterko, tym się różnimy, że ja nie szukałem młodej księżniczki-modelki, tylko zwykłej, ciepłej i dojrzałej kobiety... ale wy dyskwalifikujecie mężczyzn i ich nie zauważacie, tylko dlatego, że są spokojni, niewysocy i zarabiają tyle, co większość w tym kraju..."

                                                    ...nie, nie mogę sobie pozwolić na pisanie, nie mam już czasu - jako typowy, samotny degenerat jeszcze dziś muszę schlać się na umór, dać sobie w żyłę i nawąchać się kleju. A potem wraz z innymi wykluczonymi przez kobiety będę się oddawać homoseksualnym orgiom.
                                                  • asterka10 Re: Samotność 10.06.13, 23:04
                                                    ale wy dyskwalifikujecie mężczyzn i ich nie zauważacie, tylko dlatego, że są spokojni, niewysocy i zarabiają tyle, co większość w tym kraju..."

                                                    Ja niby wykluczam.O to mam midnight pretensje.Znasz mnie?Wiesz czego oczekuję, jakie są moje priorytety?A jeśli Ci powiem , że spokojny facet to mój ideał?I, że zarabiając tyle co większość w kraju nie mam ambicji by mnie ktoś utrzymywał i sypał kasą.Bylem go tylko utrzymywać nie musiała.Niewysoki - z tym może być problem , mam 170 i duża kobieta jestem.Ale to faceci mają problem nie ja.Więc podsumowując , jeśli by się okazało, ze Twoich wad się nie boję, a zalety uważam za bardzo cenne, to zrobisz z tym coś?
                                                  • midnight_lightning Re: Samotność 12.06.13, 00:43
                                                    och, droga Asterko, skoro jest tak jaki piszesz, to dam Ci radę (wiem, ze to głupio brzmi, rada z mojej strony).

                                                    ty nie szukaj rówieśników - ty weź sobie młodszego! takiego chłopaka 20-25 lat!.

                                                    a) naprawdę jest sporo młodych, ale już poważnych mężczyzn (studentów), którzy są totalnie olewani przez swoje rówieśniczki, romantyczki - zajęte zdobywaniem "rokujacych na kasę", największych rozrabiaków (bandziorów) na osiedlu - albo rozważne - szukające starszych facetów, którzy już mają kasę.

                                                    b) tacy młodzi mężczyźni, jeśli już mają jakie urazy, to tylko wobec swoich rówieśniczek.

                                                    c) takim młodym chłopakom jeszcze nikt nie wcisnął do łba bzdur, że 30-letnia kobieta to "stara, przechodzona rura". Kobiety po 30-ce wyjątkowo rozkwitają, nabierają stylu i elegancji (osobiście wiążę to z faktem, że kobiety w tym wieku zaczynają rozumieć, że juz nic nie wyjdzie z łatwego życia u boku bogacza i przestają się ubierać jak dziwki z autostrady)

                                                    d) tacy młodzi mężczyźni szczerze kierują się naturalnymi popędami, duże piersi, duży zadek to marzenie każdego faceta (wielu mężczyzn lubi pełne, rubensowskie kształty, a nie trawi wąskich, aseksualnych szkieletów).


                                                    e) biorąc sobie takiego młodego mężczyznę masz nie tylko świetnego kochanka (ten wiek 20-25lat to najlepszy pod tym względem wiek dla mężczyzn), ale i dużego plusa w niebiesiech smile dzięki tobie on nie będzie wypisywał gorzkich słów na temat kobiet na różnych forach smile

                                                  • asterka10 Re: Samotność 12.06.13, 10:41
                                                    Midnight , dzięki za radę ale :
                                                    -ja mam nie 30 , ale 43 lata i moje koleżanki mają dzieci w tym wieku.
                                                    -taki facet stuiuje najczęściej, albo nie ma pracy, a mnie nie stać na utrzymywanie i fundowanie mu róznych przyjemności.Mogę zapłacić za własny bilet do kina, ale stawianie go młodemu chłopakowi trochę dziwne jest.na utrzymanka mnie nie stać.
                                                    - młodzi faceci wielbia teraz panienki od stóp do głów zrobione fotoshopem, w rozmiarze 34-36.Z kimś takim jak ja wybacz zaden młody chłopak się nie umówi.Jeśli już z kimś starszym to z taką mamuską w stylu "Gotowych na wszystko".
                                                    - a o czym mielibyśmy rozmawiać?
                                                  • torado Re: Samotność 11.06.13, 18:50
                                                    asterka10 napisała:

                                                    > Torado , a Ty jesteś sama, bo książę na białym koniu nie przygalopował?Czy żade
                                                    > n wystarczająco dobry nie był.Wiesz napiszę to raz - jeśli komuś nie podobają
                                                    > się moje rady, to daje mu święty spokój , a nie dopierdzielam w każdym poście.Z
                                                    > ejdz ze mnie.Prypominasz dobre wróżki, które jak się im powie, że rada nie pasi
                                                    > zamieniają się we wredne wiedzmy.Nikt sobie nie zasłyużył na pewne rzeczy, któ
                                                    > re mnie spotkały.Najgłupszej, najbardziej egoistycznej kobiecie bym tego nie ży
                                                    > czyła.I nie oczekuje współczucia i cacania się ze mną, ale zrozumienia.Trafiam
                                                    > w życiu na dupków, homosiów i alkohlolików.Jedyni fajni mężczyźni , któych prze
                                                    > z ostatnie lata są wpoznałam są w związkach.Brakuje mi egzemplarza pokazowego.B
                                                    > o te forum raczej utwierdza mnie w przekonaniu, że mam rację .Z drobnymi wyjątk
                                                    > ami.

                                                    już zrozumiałam i schodzę z Ciebie, boś za bardzo sfrustrowana......
    • midnight_lightning Re: Samotność 09.06.13, 21:56
      a jak patrzą na przyczyny samotności inni, czyli gdzie są ci wszyscy faceci?

      www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,114757,14010025,Wkurzona__gdzie_sie_pochowaliscie__wszyscy_wyksztalceni_.html?v=1&obxx=14010025&order=najfajniejsze&page=1#opinions

      P.S. Asterko, nie przyklejaj mi gęby faceta latającego za młodymi i ślicznymi modelkami, wiele razy już pisałem, że nie cierpię takich płytkich jak kałuża laluń-księżniczek.
      • asterka10 Re: Samotność 09.06.13, 22:45
        Ale one wcale nie muszą być płytkie Midnight.Gdzieś w Twoich preferencjach musi być jakiś procent , znaczny procent wybredności.Startujesz nie do tej ligi po prostu.Do wielu facetów nie dociera, ze pewnych kobiet mieć nie będą.I obrażasz inne przypisując cechy tych które Cię odrzucają.Jak świat światem facet nie potrafi patrzeć innymi kryteriami jak wygląd.
        Nie dostrzega kobiet , które są poniżej jego "kryteriów", mógłby się o taką przewrócić .Poszukiwanie w ograniczonej grupie powodują frustracje, które przelewasz na ogół kobiet.
            • com.xl Re: Samotność 10.06.13, 11:36
              Astera smęcisz kwiatuszku cały świat jest be tylko Ty taka biedna muszka pokrzywdzona przez facetów. Jak się Ciebie czyta to ma się ochotę wziąć sznurek i iść poszukać jakiego drzewa.
              Jakie masz nastawienie tutaj takie masz w rzeczywistości to się nie dziw że masz co masz .
              Naprawić facetów nie zdołasz daj już im spokój. Za siebie się weź pierś do przodu uśmiechnij się do ludzi poczuj maleńka wiatr we włosach żyj po prostu.
              • rura.1234 Re: Samotność 10.06.13, 20:03
                ja tez mam zle zdanie o facetach...ale już w ogóle nie liczę, że kogoś normalnego w moim wieku (po 40stce) poznam, dałam sobie spokój, ale to przykre...
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka