silencjariusz
24.10.18, 23:04
"W "Kropce nad i" doszło do kłótni między prowadzącą a gościnią."
Takie coś znalazłem. I się zastanawiam czy język idzie w dobrą stronę. Nie wykluczam też, że jestem już tak starą konserwą, że mnie niemożebnie rażą takie językowe nowinki (potworki w moim odczuciu), choć pewnie nie powinny.