24.10.18, 23:04
"W "Kropce nad i" doszło do kłótni między prowadzącą a gościnią."

Takie coś znalazłem. I się zastanawiam czy język idzie w dobrą stronę. Nie wykluczam też, że jestem już tak starą konserwą, że mnie niemożebnie rażą takie językowe nowinki (potworki w moim odczuciu), choć pewnie nie powinny.
Obserwuj wątek
    • maruda2 Re: Gościnia 24.10.18, 23:08
      To nie jesteś sam. Brzmi to okropnie i w dodatku musiałam się chwilę zastanowić, zanim złapałam sens słowa uncertain
      • silencjariusz Re: Gościnia 24.10.18, 23:14
        No nic, czas się chyba zacząć przyzwyczajać do takich dziwolągów.wink
        • maruda2 Re: Gościnia 24.10.18, 23:20
          Chyba tak. A z dziwolągów - słyszałam kiedyś : kamieniczniczka. Zgadniesz o co chodzi ? Bo ja bez kontekstu ani dudu uncertain
          • silencjariusz Re: Gościnia 24.10.18, 23:25
            Chodzi o właścicielkę kamienicy. Słyszałem i ja to.
    • sowa.zagrodowa Re: Gościnia 25.10.18, 12:10
      smile Jak dla mnie to nawet szmiropotworki wink
      Był czas na zapożyczenia z języków obcych, ale sobie przypomnieliśmy, że "Polacy nie gęsi...". Szkoda tylko, że zamiast umiejętnie posługiwać się rodzimym językiem, tworzymy takie "perełki". I tak jak uwielbiam neologizmy w poezji, tak jestem w kontrze do podobnych udziwnień w potocznej mowie.
    • autoteliczna Re: Gościnia 25.10.18, 19:31
      No to się wyłamię smile
      Ja uważam, że takie tworzenie form żeńskich jest jak najbardziej uprawnione, zgodne z prawidłami języka polskiego. Myślę, że ich obecność w języku dzisiaj jeszcze razi, natomiast przyzwyczajenie jest kwestią czasu. Język ewoluuje - jeśli te formy będą używane, to za ok. 50-100 lat nie zdziwią nikogo. Mamy tego pecha (albo szczęście), że uzus tworzy się na naszych oczach.

      Nie razi mnie "kierowczyni", "naukowczyni", "dramaturżka". Gościnia - tak - bo ten derywat jest utworzony w sposób nieprawidłowy. Moja babcia używała formy z pogranicza polsko-białoruskiego - "gościa". smile Do tej mogłabym się przyzwyczaić.

      Podstawowy powód, dla którego jestem zwolenniczką tworzenia form żeńskich jest taki, że odróżnia ona kobiety od mężczyzn. smile Ja chętnie używam w stosunku do swojej osoby, i nigdy nie używałam w cv form męskich.
      Owszem, bywają formy, które posiadają już określone znaczenia, np. "kierownica", "ministerka" - wtedy można szukać innych. Nie zawsze jest to łatwe, ale za to jakie ciekawe. smile
      • kevinjohnmalcolm Re: Gościnia 25.10.18, 21:25
        autoteliczna napisała:
        > Nie razi mnie "kierowczyni", "naukowczyni", "dramaturżka".

        A mnie rażą, a już najmocniej takie jak "psycholożka". To słowo brzmi obraźliwie, to podobny schemat jak "facetka". Kiedyś usłyszałem młodych ludzi przedrzeźniających "psycho-loszka" i już nigdy to słowo nie będzie takie samo... uncertain
      • silencjariusz Re: Gościnia 25.10.18, 21:51
        A mnie te zmiany wnerwiają.suspicious Urodziłem się jako chutorszczanin i zdechnę jako taki. A od paru lat wmawia mi się, że jestem chutorczaninem.suspicious Jak tak można...
      • witrood Re: Gościnia 25.10.18, 21:55
        Ale jak kobiety z tytułem naukowym wolą być tytułowane profesorami a nie profesorkami. wink
        • kevinjohnmalcolm Re: Gościnia 25.10.18, 22:09
          https://cf1-taniaksiazka.statiki.pl/images/popups/B2D/9788361596530.jpg
    • szarlotka_ja Re: Gościnia 25.10.18, 22:54
      Hehe, co tam kto lubi. Mnie nie irytuje, a raczej śmieszy wink.
      Akurat mam taki zawód, że jest forma żeńska więc nie mam problemu tongue_out
    • marcepanka313 Re: Gościnia 26.10.18, 18:04
      To takie koszmarki językowe w imię poprawności i równouprawnienia.
      Lepsze jest wrogiem dobrego. Ale ja się oczywiście nie znam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka