Dodaj do ulubionych

Zdziczałe wałachy...

07.12.19, 00:56
"Osoby, które nie chcą się wiązać, cechują się dużo większym rozkojarzeniem, złością, smutkiem, słabiej funkcjonują w pracy. Mężczyźni w związkach żyją kilka lat dłużej niż samotni. Człowiek jest istotą społeczną i potrzebuje kontaktów z innymi, spania razem, przytulania i dotyku.
Mam pacjenta na wysokim stanowisku w korporacji, który nie był przez 12 lat w związku. Tak zdziczał, że jak nawet idzie do prostytutki, to ma zaburzenia erekcji, bo nie jest przyzwyczajony do obcowania z drugą osobą. Miewa stany depresyjne, napady złości, napady lęku i nie pomaga mu żadna farmakoterapia. Ja się temu nie dziwię – siedzi sam w domu, pracuje i nic więcej. Brak mu kontaktów społecznych. Jeżeli samotni mężczyźni twierdzą, że są bardzo zadowoleni z tego stanu rzeczy, to albo są krótko singlami, albo – racjonalizując – sami się oszukują."
Obserwuj wątek
    • witrood Re: Zdziczałe wałachy... 07.12.19, 06:00
      A kobieta w analogicznej sytuacji? Zdziczała kobyła? wink To powyżej to raczej pół prawdy, bo w opozycji stawia szczęśliwy związek, który nie jest znowu nie wiadomo jak częsty i pewny. Bez głębszej refleksji, czytając to, można by popaść w depresję. To ta babka od hormonów znowu pisała?
      • witrood Re: Zdziczałe wałachy... 07.12.19, 06:37
        Zresztą, są też związki mało seksowne i zupełnie bezseksowne. wink
      • silencjariusz Re: Zdziczałe wałachy... 07.12.19, 07:02
        Andrzej Gryżewski.
        • witrood Re: Zdziczałe wałachy... 07.12.19, 07:10
          Myślę mimo wszystko, że uogólnia na podstawie wniosków o swoich pacjentach, a całej reszty, która jego pacjentami nie jest nie bierze do rachunku.

          Ja znam np. psychoterapeutkę, która całkiem mądre rady i terapie stosuje, ale sobie pomóc jakoś nie potrafiła, bo mąż ją zostawił dla innej. wink
          • gyubal_wahazar Re: Zdziczałe wałachy... 07.12.19, 09:27
            Z lekarzami w Stanach w ogóle jest zabawnie, bo doradzają ludziom co robić, by żyć jak najdłużej, a sami są grupą zawodową, która żyje najkrócej. U nas pewnie podobnie
    • obrotowy tragedia,,, 07.12.19, 09:01
      tym niemniej wolalbym 2 przyjaciolki - niz jedna wlasna Slubna...

      ktora (zrzadzeniem losu) posiadam.


      a przyjaciolki posiadam tesz.

      tyle, ze Slubna utrudnia mi kontakty z nimi...
      • cambria1.2 Re: tragedia,,, 07.12.19, 09:23
        Nazwij je konsultantkami. Może zaaprobuje.
        • gyubal_wahazar Re: tragedia,,, 07.12.19, 12:18
          Cześć Cambria smile Long time, no see
          • obrotowy long time is good time 07.12.19, 16:05
            gyubal_wahazar napisał:
            ...Long time...


            long time is good time, but only is sex, naturalmente.
    • gyubal_wahazar Re: Zdziczałe wałachy... 07.12.19, 09:23
      Jeśli pan doktor zamierzał wyrazić myśl, że lepiej jest być w udanym związku niż samemu, to mu się udało, ale po pierwsze - niezbyt to odkrywcze, a po drugie - ślizgające się po powierzchni problemu.

      Po mojemu, jego sednem jest bowiem pytanie: czy lepiej być w złym związku, czy samemu ? Oczywiście o wiele trudniejsza jest na nie odpowiedź, bo jak ilościowo zdefiniować zły związek ? Chyba tylko jako odpowiedź w ankiecie na pytanie: czy wolałbym być sam, niż w obecnym związku ?

      Problem w tym, że nawet jeśli dziś ktoś odpowiedziałby że wolałby być sam, to jutro mógłby zmienić zdanie. I jak statystycznie ująć taki czynnik ? Ankietować ludzi co parę dni miesiącami czy latami ?

      Na koniec, złota myśl w rewanżu: 'Kobiety są jak pszczoły, bo noszą miód na ustach, ale żądło mają zawsze w pogotowiu. Mężczyźni są jak pszczoły, bo pobzykają i uciekają'
      • kulka42 Re: Zdziczałe wałachy... 07.12.19, 10:09
        Mężczyźni to trutnie - nazywajmy rzeczy po imieniu wink
        • gyubal_wahazar Re: Zdziczałe wałachy... 07.12.19, 12:17
          A panie to królowe czy pszczółki-robotnice ? wink
          • kulka42 Re: Zdziczałe wałachy... 07.12.19, 12:44
            2 w 1 wink
    • dolores2222 Re: Zdziczałe wałachy... 07.12.19, 10:22
      Zgadzam się w dziedzinie zdziczenia.
      Czy jak to nazwać...
      Ja czuję, że z każdym miesiącem samotności staję się coraz bardziej wycofana, smętna, małomówna. Uciekam w swój świat, w książki, w muzykę. Nie oceniam, czy to dobrze, czy źle. Czy lepiej niż gdybym była w nieudanym związku. Tam byłyby inne frustracje. Ale tak, czuję się wydziczała. I obawiam się, że nawet gdybym nadepnęła na szczęście, to bym je przeprosiła i poszła dalej...
      • kulka42 Re: Zdziczałe wałachy... 07.12.19, 10:33
        No to spróbuj zmienić ten stan rzeczy - chyba że on Ci odpowiada.
    • anirat Re: Zdziczałe wałachy... 07.12.19, 11:18
      Nie da się nie zauważyć, ze jak się jest latami samemu, w sensie zupełnie samemu, to człowiek, nie zależnie od płci, oducza się mówić, pytać, iść na kompromisy. Ja nie pytam nikogo o zdanie, robię jak uważam, ze jest dobrze, oczywiście dla mnie, bo dookoła nie ma nikogo. Inaczej pewnie mają osoby, które żyją z bliskimi, dziećmi np.
      Po tylu latach jakoś człowiek uczy się tej samotności. Pewnie lepiej byłoby być w szczęśliwym związku, ale tak jak tutaj już wyżej napisano, nie każdy związek jest szczęśliwy, a jak jest nieszczęśliwy, to lepiej być samemu. Na pewno samotność zmienia, jednak bycie w związku nie zapewnia odpowiedniej dawki czułości , bliskości i miłości.
    • szarlotka_ja Re: Zdziczałe wałachy... 07.12.19, 14:05
      Przestraszyłam się, że Sil o sobie pisze tongue_out.
      • silencjariusz Re: Zdziczałe wałachy... 07.12.19, 14:25
        No przecież też się do tej grupy zaliczam.
        • szarlotka_ja Re: Zdziczałe wałachy... 07.12.19, 14:47
          Miewa Sil napady złości? tongue_out
          • silencjariusz Re: Zdziczałe wałachy... 07.12.19, 15:11
            Jak każdy.tongue_out
            • szarlotka_ja Re: Zdziczałe wałachy... 07.12.19, 15:41
              No nie wiem, ja tam jestem oazą spokoju tongue_out.
              • obrotowy od jutra ... 07.12.19, 16:09
                szarlotka_ja napisała:
                > No nie wiem, ja tam jestem oazą spokoju tongue_out.


                od jutra pomysle... jakby tu Cie wkrzurzyc.

                dzis nie mogie, bo mam nocna zmiane i sam musze zachowac spokoj.
              • silencjariusz Re: Zdziczałe wałachy... 07.12.19, 16:15
                Jasne.tongue_out
                • szarlotka_ja Re: Zdziczałe wałachy... 07.12.19, 16:38
                  tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka