Dodaj do ulubionych

Ale że...

12.03.20, 21:12
10 nie było tu żadnych życzeń to trochę słabo o forumkach świadczy.tongue_out
Obserwuj wątek
    • to_ja_pisze Re: Ale że... 12.03.20, 21:14
      Sypię głowę popiołem.

      Najlepszego Panowie!
      • silencjariusz Re: Ale że... 12.03.20, 21:16
        Za późno na popioły.tongue_out
    • green.amber Re: Ale że... 12.03.20, 21:44
      o forumkach czy o forumkach?? i ciekawe dlaczego??
      ewentualnie może by tak świętowanie przenieść na 1 czerwca, może się już trochę odwirusuje do wtedy... wink
    • prawda_we_mgle Re: Ale że... 12.03.20, 22:03
      ło jeeej sad, ok - nie całujemy się bo koronawirus! Piątka!wink
    • mavika_88 Re: Ale że... 12.03.20, 22:23
      I bardzo dobrze!! Brawo dziewczyny big_grin jestem z Was dumna smile ja tego dnia stracilam pewien smak. Stracilam okazje by go poznac. Podarowalam sernik ktorego nawet nie sprobowalam uncertain dalam mu ciasto ktore w wyobrazeniach chcialam wspolnie zjesc. Najbardziej to mi szkoda tego sernika. Zamiast sernika w trojkacie wybralam sen i placz w samotnosci w poduszke tongue_out
      • mavika_88 Re: Ale że... 12.03.20, 22:25
        Oki. Przyznam sie... Wszystko bylo skrupulatnie zaplanowane. Dotarlam do wszystkim dziewczyn i przekupilam je, by nie zyczyly dobrze facetom. Teraz widze ze sie udalo smile
    • szarlotka_ja Re: Ale że... 12.03.20, 22:46
      Uprzejmie proszę o wybaczenie wink.
      • silencjariusz Re: Ale że... 12.03.20, 23:10
        A co u Szarlotty słychać? Wirus pod kontrolą?
        • szarlotka_ja Re: Ale że... 12.03.20, 23:13
          Zobaczymy, jeszcze 12 dni czekania wink.
          • mavika_88 Re: Ale że... 12.03.20, 23:17
            Ale jak to. Szarlotta w kwarantannie? smile
            • szarlotka_ja Re: Ale że... 12.03.20, 23:18
              Si.
              • silencjariusz Re: Ale że... 12.03.20, 23:20
                No ładnie. A Szarlotta taka chorowita...
                • szarlotka_ja Re: Ale że... 12.03.20, 23:21
                  Nooo, już mam nawet lekki katar tongue_out
                  • silencjariusz Re: Ale że... 12.03.20, 23:26
                    Szarlotta niech w ten sposób nawet nie żartuje.
                    • szarlotka_ja Re: Ale że... 12.03.20, 23:32
                      Ale nie mam temperatury więc póki co nie jest źle wink
                      • silencjariusz Re: Ale że... 12.03.20, 23:38
                        I oby tak dalej. Dużo zdrowia i dobrej nocy życzę.kiss
                        • szarlotka_ja Re: Ale że... 12.03.20, 23:39
                          Dziękuję, słodkich snów kiss
              • mavika_88 Re: Ale że... 12.03.20, 23:38
                Skad ta kwarantanna. Byl powod. Z kims kontakt. Czy zapobiegawczo?
                • szarlotka_ja Re: Ale że... 12.03.20, 23:44
                  Z zetknięcia się z zainfekowanym, sama se jej nie zapisałam tongue_out. Dopiero dwa dni a ja już umieram z nudów.
                  Ale powiem Państwu, sytuacja jest poważna. Także jak możecie to siedźcie na dupach i unikajcie ludzi. Nie siejmy dziadostwa dalej bo nasza służba zdrowia już klęka a to dopiero 50 osób...
                  • koszmarna.baba Re: Ale że... 12.03.20, 23:51
                    Znajoma mojej koleżanki przeżyła wczoraj mało przyjemną sytuację, kiedy jakiś typ CELOWO kichnął jej prosto w twarz a na jej oburzenie jak tak można bezczelnie rzucił: nie będę sam chorował! Co za kanalia!!!
                    • szarlotka_ja Re: Ale że... 12.03.20, 23:53
                      Do takich to powinni strzelać od razu.
                    • marcepanka313 Re: Ale że... 13.03.20, 05:52
                      koszmarna.baba napisała:

                      > Znajoma mojej koleżanki przeżyła wczoraj mało przyjemną sytuację, kiedy jakiś t
                      > yp CELOWO kichnął jej prosto w twarz a na jej oburzenie jak tak można bezczelni
                      > e rzucił: nie będę sam chorował! Co za kanalia!!!
                      >

                      To nie ludzie tylko gady, chociaż może to być obrazą dla zwierząt, które atakują z konieczności....

                      ( Na forum też straszą jadem, nie jest to zatem przypadek odosobniony.... są ludzie którzy bez oporów robią takie rzeczy.... tongue_out, tylko kwestia sytuacji i możliwości lub jej brak.
                      No musiałam.... wink)

                      Pamiętam zresztą przypadek jakieś gościa, który zarażał świadomie kobiety hivem, właśnie z takich samych pobudek....
                  • mavika_88 Re: Ale że... 12.03.20, 23:58
                    Ale mialas kontakt z zainfekowanym koronawirusem czy zainfekowanym zwyklym wirusem grypy? Bo to duza roznica tongue_out ja mialam kontakt z dwiema osoba przeziebionymi. Jeden kontakt blizszy, drugi z kobieta mniej blizszy. I teraz mnie cos delikatnie podbiera. Na szczescie na jutro wolne sobie zaplanowalam smile
                  • marcepanka313 Re: Ale że... 13.03.20, 06:09
                    szarlotka_ja napisała:

                    > Z zetknięcia się z zainfekowanym, sama se jej nie zapisałam tongue_out. Dopiero dwa dni
                    > a ja już umieram z nudów.
                    > Ale powiem Państwu, sytuacja jest poważna. Także jak możecie to siedźcie na dup
                    > ach i unikajcie ludzi. Nie siejmy dziadostwa dalej bo nasza służba zdrowia już
                    > klęka a to dopiero 50 osób...


                    Trzymam kciuki, żeby nic Ci nie było....
                    Ale jeśli mogę spytać (w końcu info z pierwszej ręki wink) czy rzeczywiście jest monitorowana Twoja kwarantanna czy to tylko teksty propagandowe dla uspokojenia ludzi?

                    • margott_2 Re: Ale że... 13.03.20, 06:59
                      A ja się dołączę do pytań (oczywiście z życzeniami, żeby wszystko było ok) co z rodziną mieszkającą wspólnie w okresie kwarantanny?
                      • turma.mortis Re: Ale że... 13.03.20, 07:36
                        śmierć to cel życia
                        tylko kiedy hmmm
                        to różnica tongue_out
                        • obrotowy Bzdury... 13.03.20, 13:57
                          turma.mortis napisał:
                          > śmierć to cel życia


                          bzdury.
                          celem zycia jest samo zycie,
                          a smierc jest tylko celu dopelnieniem.
                        • marcepanka313 Re: Ale że... 13.03.20, 14:00
                          turma.mortis napisał:

                          > śmierć to cel życia
                          > tylko kiedy hmmm
                          > to różnica tongue_out

                          Jakoś nie jestem zainteresowana zbyt szybkim dochodzenie do celu.... zdążę wink, nie spieszy mi się.... wink
                          Jakoś bardziej ciekawa jestem drogi, zważywszy, że parę pomysłów na urozmaicanie trasy jeszcze jest....wink
                          • obrotowy stare, cytuje z pamieci :) 13.03.20, 14:34
                            marcepanka313 napisała:
                            > Jakoś nie jestem zainteresowana zbyt szybkim dochodzenie do celu.... zdążę wink,
                            > nie spieszy mi się.... wink


                            stare, cytuje z pamieci: - "wszyscy chca isc do nieba, ale nikomu sie tam specjalnie nie spieszy"
                            • marcepanka313 Re: stare, cytuje z pamieci :) 13.03.20, 14:57
                              obrotowy napisał:


                              >
                              > stare, cytuje z pamieci: - "wszyscy chca isc do nieba, ale nikomu sie tam specj
                              > alnie nie spieszy"


                              Za klasykiem....

                              youtu.be/LAcfn-jWlhE
                      • szarlotka_ja Re: Ale że... 13.03.20, 10:04
                        Unikać jak się da, a jak się nie da to trudno. Szczerze, to nic nie powiedzieli w tym temacie...
                        • marcepanka313 Re: Ale że... 13.03.20, 14:21
                          szarlotka_ja napisała:

                          > Unikać jak się da, a jak się nie da to trudno. Szczerze, to nic nie powiedzieli
                          > w tym temacie...

                          Ale muszę przyznać, że sytuacja zmienia się dynamicznie. Ludzie różnie reagują, są żarty w kolejkach, ale też i daleko idącą ostrożność.
                          Jeszcze wczoraj wchodziłam do apteki bez problemu, dziś już widziałam, że kolejka czeka na dworze.
                          Podobnie płacąc za paliwo na stacji już nie wchodziłam dzisiaj do środka tylko płaciłam przez okienko w drzwiach.
                          Chociaż w moim Kauflandzie wczoraj tłumy spore, to już Carrefour miał ledwo po dwie, trzy osoby oczekujące przy kasie.
                          W moim lokalnym sklepie nie ma wogóle paniki, jest wszystko łącznie z papierem, ręcznikami i mydłem.
                          Najważniejsze, że mam kawę. big_grin
                    • szarlotka_ja Re: Ale że... 13.03.20, 10:03
                      Teoretycznie może się ktoś pojawić na kontroli czy się siedzi na tyłku, ale jeszcze się nikt nie zjawił. Po prostu trzeba się obserwować i mierzyć temperaturę (co na przykład w moim przypadku może być trudne, bo ja wszelkie infekcje grypopochodne przechodzę bez temperatury. Jednak wytyczne są jasne - zgłaszać powyżej 38,5C). Wszystkie nieprawidłowości zgłaszać do sanepidu. Tyle smile.
                      • apersona Re: Ale że... 13.03.20, 10:13
                        Hej, dobrze że żyjesz, źle że zagrożona. Przesyłam pozytywne fluidy.
                        Nudy, mam nadzieję, kolektyw forumowy rozproszy.
                        • turma.mortis Re: Ale że... 13.03.20, 10:34
                          heh marzycielka wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka