Dodaj do ulubionych

Próbowałam...

16.04.20, 11:29
uszyć maseczkę. Nie poszło mi. Na YT niby takie to proste, ale jak sie nie ma wprawy to estetycznie to nie wygląda sad Ale dobrze że AN225 wylądował po teraz po odpowiedniej cenie są wszędzie, nawt w aptekach w których nie było ich miesiąca.
Obserwuj wątek
    • witrood Re: Próbowałam... 16.04.20, 11:54
      Poczta ma sprzedawać po zawyżonej cenie. wink Z jakiego jesteś województwa?÷
      • anirat Re: Próbowałam... 16.04.20, 13:49
        Nie ma znaczenia szerokość geograficzna, pod którą mieszkam na brak umiejętności szycia maseczki. Jak zrobiłam zakładki, to materiał był tak grubo, że mi się krzywo poszyło. Jeśli chodzi o użyteczność, to nosić się da, tylko moje poczucie estetyki bardzo ucierpiałoby.
        Moje województwo ostatnio przoduje w ilości zakażonych. sad Nad czym bardzo ubolewam, bo chciałabym przynajmniej rozważać powrót do pracy uncertain
        • witrood Re: Próbowałam... 16.04.20, 15:28
          Ma. Bo poczta na razie sprzedaje w dwóch. wink No ale jak takie tajne przez poufne niech będzie (chociaż chyba w najmniej ludnym opolskim jest koło miliona osób, więc zdemaskowanie na tej tylko podstawie raczej niemożliwe). wink
          • anirat Re: Próbowałam... 16.04.20, 16:48
            wielopolskie.
            U mnie w mieście sprzedają maseczki w tak wielu sklepach, że z dostępnością nie ma problemów. Sprawdzałam na FB, tam był taki pomysł, żeby wpisywać miejsca, gdzie można kupić maseczki.
            • witrood Re: Próbowałam... 16.04.20, 16:58
              To na pocztach chyba jest na razie w łódzkim i mazowieckim.
            • prawda_we_mgle Re: Próbowałam... 16.04.20, 17:05
              Już podobno do wszystkich aptek dostarczyli, po przylocie antonowa…
              Na pocztę, to teraz tylko w razie najwyższej konieczności lepiej chodzić... tam zawsze tłumy.
    • szarlotka_ja Re: Próbowałam... 16.04.20, 19:49
      Podziwiam smile

      Ja nawet bym nie próbowała podchodzić do zadania. Kupiłam, ale dość dawno temu, jak jeszcze kosztowały grosze wink.
    • beneficia Re: Próbowałam... 16.04.20, 20:09
      Ja sobie uszyłam 10, ze starej bawełnianej poszewki, ale za to adamaszkowej smile
      Koleżanka, która szyje hurtowo, twierdziła, że jej uszycie jednej maseczki zajmuje 5 minut.
      No cóż, mnie uszycie pierwszej zajęło pół godziny, z przerwą na fajkę z powodu tych cholernych zakładek big_grin
      Nie zrażaj się, nie chodzisz do pracy to masz czas.
      A, inna moja koleżanka uszyła 6 RĘCZNIE.
      • prawda_we_mgle Re: Próbowałam... 16.04.20, 23:26
        Supersmile
        ja tylko przypomnę, że to niekoniecznie musi być maseczka... ja tam chodzę w chuście na ryjku a'la ninja... i też jest ok smile ... A tak w ogóle, to w tych dodatkach kobiece spojrzenie nabiera tajemniczoścismile No nie wiem... ja tam obserwuję wzmożone zainteresowanie chopów na ulicy... może dlatego, że oczy mam ładne, a nosek kartoflany tongue_out
        • anirat Re: Próbowałam... 17.04.20, 08:41
          No a jak z makijażem. Ja o d lat robiłam do publicznych wyjść, nawet do sklepu na chwilę, pełen makijaż, mniejszy, większy zależnie od sytuacji ale jednak, teraz to wszystko mi się kłóci i nie wiem jak to ograniczyć i jak znaleźć złoty środek.
          Co do chust, na pewno fajny pomysł, tylko ładnej chusty szkoda na codzienne pranie i prasowanie. Zniszczy się wszystko. Maski to teraz bedzie dodatkowy element naszej garderoby. Będziemy kupować jak spódnice, spodnie czy to tak chcecie. Na zime inne, na wiosne inne, na lato inne. To jak Cię mogę normalnie tongue_out
          • marcepanka313 Re: Próbowałam... 17.04.20, 10:24
            anirat napisała:

            > No a jak z makijażem. Ja o d lat robiłam do publicznych wyjść, nawet do sklepu
            > na chwilę, pełen makijaż, mniejszy, większy zależnie od sytuacji ale jednak, te
            > raz to wszystko mi się kłóci i nie wiem jak to ograniczyć i jak znaleźć złoty ś
            > rodek.

            Oko to chyba bez problemu, a zamiast podkładu może krem bb lub cc....


          • prawda_we_mgle Re: Próbowałam... 17.04.20, 16:36
            anirat napisała:

            > No a jak z makijażem. Ja o d lat robiłam do publicznych wyjść, nawet do sklepu
            > na chwilę, pełen makijaż, mniejszy, większy zależnie od sytuacji ale jednak, te
            > raz to wszystko mi się kłóci i nie wiem jak to ograniczyć i jak znaleźć złoty ś
            > rodek.

            No ja nie pomogę, bo ja prawie nie stosuję. Krem tylko, ale buzi niczym nie maziam... trochę pacnę pudrem (ale teraz rzadko)… Może właśnie jest okazja dać skórze odpocząć?
            Oko tylko niebieską kreską powiększam jak zwykle... i na ulicę.
    • marcepanka313 Re: Próbowałam... 17.04.20, 10:19
      anirat napisała:

      > uszyć maseczkę. Nie poszło mi. Na YT niby takie to proste, ale jak sie nie ma w
      > prawy to estetycznie to nie wygląda sad

      Nie żebym się chwaliła, ale bez YT, wyszły mi dobrze(chyba), bo byłam pytana, gdzie kupiłam.... wink
      Jedną biała w brązową kratkę, druga przydymiony błękit.
      I gdyby nie to, że liczę, iż niedługo nie trzeba będzie ich nosić to może i poszukałabym sobie z przekory maseczki z czerwonymi ustami albo z wywalonym językiem na wzór Stonsów.
      Epidemią epidemią ale poczucie humoru nie ginie.... wink


      Ale dobrze że AN225 wylądował po teraz p
      > o odpowiedniej cenie są wszędzie, nawt w aptekach w których nie było ich miesią
      > ca.

      U mnie cały czas dostępne w sprzedaży, a dodatkowo mają (podobno) dostarczać do każdego domu.
      A oprócz tego znalazłam w domu maseczki budowlane, które zostały z remontu. Niestety leżały w szafce koło mydeł i przeszły zapachem mydlanym. Więc siłą rzeczy wolałam uszyć niż się udusić tym zapachem. Ale jakby miały spełnić funkcje jedynie antymandatowe to na wszelki wypadek są i takie.... wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka