14.10.20, 20:21
zmysł zarejestrowałam sad
Obserwuj wątek
    • tzn.aga Re: -1 14.10.20, 21:00
      owszem
    • tzn.aga Re: -1 14.10.20, 21:19
      nie wiem czy bio kosz już wynieść czy może jeszcze postać.
      • samysliciel Re: -1 14.10.20, 21:42
        jak jeszcze poczekasz, sam się wyniesie
    • samysliciel Re: -1 14.10.20, 21:42
      witam w klubie
      u mnie właściwie -2
      • tzn.aga Re: -1 14.10.20, 21:48
        no tak, automatycznie na smak też mi poszło
      • tzn.aga Re: -1 14.10.20, 22:06
        miałeś test?
        • samysliciel Re: -1 14.10.20, 22:40
          życie to jeden wielki test
    • tzn.aga Re: -1 14.10.20, 21:50
      he he
      na razie nie ma
    • szarlotka_ja Re: -1 14.10.20, 22:20
      Ale to może przez katar?
      • tzn.aga Re: -1 14.10.20, 22:24
        Taa, to samo z przychodni usłyszałam.
        Kataru nie mam.
        • szarlotka_ja Re: -1 14.10.20, 23:14
          No niestety, na rodzinnych nie ma co liczyć sad
        • apersona Re: -1 17.10.20, 22:25
          tzn.aga napisała:

          > Taa, to samo z przychodni usłyszałam.
          > Kataru nie mam.

          O to się dodzwoniłaś! Dużo czasu ci to zajęło?
          • tzn.aga Re: -1 17.10.20, 23:20
            Pierwszy raz 2 dni. Potem straciłam węch to znowu 2 dni.
            Potem do szpitala umówić się na test już tylko kilka godzin.
            Ogólnie cały tydzień wisiałam na telefonie.
            • apersona Re: -1 18.10.20, 20:51
              tzn.aga napisała:

              > Pierwszy raz 2 dni. Potem straciłam węch to znowu 2 dni.
              > Potem do szpitala umówić się na test już tylko kilka godzin.
              > Ogólnie cały tydzień wisiałam na telefonie.

              strach pomyśleć co by było gdybyś była za słaba na wydzwanianie
            • baenzai Re: -1 18.10.20, 21:52
              tzn.aga napisała:

              > Pierwszy raz 2 dni. Potem straciłam węch to znowu 2 dni.
              > Potem do szpitala umówić się na test już tylko kilka godzin.
              > Ogólnie cały tydzień wisiałam na telefonie.

              Pamiętajcie, że oni mieli pół roku na przygotowanie się na drugą falę. smile

              Jeżeli jutro nie dodzwonię się do rodzinnego to zaczynam po prostu żyć normalnie.
    • baenzai Re: -1 14.10.20, 23:08
      Również straciłem węch kilka dni temu. Smak bez zmian.
    • tzn.aga Re: -1 15.10.20, 13:19
      Będzie teścik.
      "Nie może pani po prostu przyjść - to jest punkt drive thru"
      Dobrze, że mam hulajnogę.
      Brum brum
      • anirat Re: -1 15.10.20, 20:00
        Mam nadzieję, że poza tym czujesz się dobrze.
        • tzn.aga Re: -1 15.10.20, 20:29
          Tak, coraz lepiej.
          Gorączka, ból głowy, kaszel - wszystko stopniowo mija.
          To była szybka piłka.
          • anirat Re: -1 15.10.20, 20:31
            Wiesz kiedy miałaś kontakt i po ilu dniach miałaś objawy?
            • tzn.aga Re: -1 15.10.20, 20:48
              Nie wiem. Myślę, że w pracy.
              Najgorzej było piątek - poniedziałek.
              Od wczoraj coraz lepiej.
              Węch straciłam we wtorek popołudniu jak zaczęłam się ogólnie trochę lepiej czuć.
              • prawda_we_mgle Re: -1 15.10.20, 20:59
                tzn.aga napisała:

                > Nie wiem. Myślę, że w pracy.
                > Najgorzej było piątek - poniedziałek.
                > Od wczoraj coraz lepiej.
                > Węch straciłam we wtorek popołudniu jak zaczęłam się ogólnie trochę lepiej czuć

                No to byle do przodu... po miesiącu obserwuj też objawy uboczne, bo podobno potrafią być paskudne.
                Zdrówka.
              • anirat Re: -1 15.10.20, 21:00
                Pytam, bo miałam kontakt w pracy, dziś mnie testowali i czekam na wynik.
                Trochę mnie drapie w gardle, ale ,nie drapie przez pół roku, a w tych maskach pracuje po kilka dni i po nich tez mam taka jakby chrypkę, wiec nie wiem, czy objawy, czy normalne skutki uboczne.
                • szarlotka_ja Re: -1 15.10.20, 21:44
                  Ja miałam kontakt w pracy i pamiętam, że też mnie w gardle drapało. W dodatku miałam mega zapchane zatoki wtedy. Byłam przekonana, że to covid bo faktycznie paskudnie się czułam. Na szczęście wynik wyszedł negatywny. Ale to czekanie na wynik jest męczące...
                  W sumie jestem przekonana, że ja covid przechorowałam w lutym, zanim to się stało modne. Pomijam fakt, że pół fabryki potem chorowało to wtedy czułam się naprawdę paskudnie. Przez dwa dni nie byłam w stanie wyjść z łóżka przygotować cokolwiek do jedzenia. Jedyne moje wyjścia to do toalety i to przy asekuracji ściany. Wtedy zdiagnozowali anginę choć moim zdaniem to nie była typowa angina bo bardziej się na duszności i kaszel skarżyłam. Ale fakt, sama byłam zmylona bo miałam gorączkę a ja gorączkę mam tylko przy anginie wink
                  • tzn.aga Re: -1 15.10.20, 22:07
                    E tam, czekanie na wynik męczące, ja od soboty wiem, że to korona.
                    Bardziej mnie martwi to, że w obecnej sytuacji nie sfinalizuję pewnej rzeczy do roboty i podwyżka oddali się o kilka miesięcy.
                    • szarlotka_ja Re: -1 15.10.20, 22:10
                      Myślę, że zdrowie ważniejsze. Dbaj o siebie smile
                      • tzn.aga Re: -1 15.10.20, 22:16
                        No ważniejsze, ale jak już lajtowo przeszłam to myślę już o terminach.
                        • tzn.aga Re: -1 15.10.20, 22:17
                          Byle węch jeszcze wrócił.
                          • samysliciel Re: -1 15.10.20, 22:27
                            napisz co z tym wynikiem, jak już będzie
                • tzn.aga Re: -1 15.10.20, 22:36
                  A ten test to przez nos czy usta?
                  Źle znoszę takie głębokie gmeranie.
                  • szarlotka_ja Re: -1 15.10.20, 22:45
                    Ja miałam przez usta. Samo badanie jest dość nieprzyjemne bo gmerają tą pałeczką naprawdę głęboko w gardle i tu wszystko zależy od Twojego odruchu wymiotnego. Gmeranie trwa kilka sekund więc, że tak powiem możesz się czuć niekomfortowo. Warto zabrać wodę mineralną i po badaniu od razu przepłukać gardło. Mnie pomogło (sąsiedzi mi polecili więc byłam przygotowana wink).
                    • tzn.aga Re: -1 15.10.20, 22:53
                      O dobra, wodę wezmę.
                      Dzięki.
          • baenzai Re: -1 15.10.20, 20:54
            Mi węch już dzisiaj wrócił, ale nie do końca (jest słabszy niż wcześniej). Mam nadzieję, że do końca tygodnia wróci już całkowicie.

            Nie gadałem z lekarzem, bo nie widzę za bardzo sensu (nie mam innych objawów a zarażenie zbiegło mi się z początkiem urlopu czyli nie potrzebuję L4 żeby siedzieć w domu).
            • baenzai Re: -1 15.10.20, 20:56
              Co ciekawe zapach swojego płynu do dezynfekcji czułem cały czas. smile
              • kevinjohnmalcolm Re: -1 15.10.20, 21:24
                baenzai napisał:
                > Co ciekawe zapach swojego płynu do dezynfekcji czułem cały czas. smile

                Czyli nic nie straciłeś wink
                • baenzai Re: -1 15.10.20, 21:30
                  Poza tym płynem nie czułem nic (perfum, jedzenia, odświeżacza powietrza itp).
                  • anirat Re: -1 15.10.20, 21:32
                    To ciekawe.
                  • kevinjohnmalcolm Re: -1 15.10.20, 21:53
                    A chwileczkę, nie jestem pewien czy dobrze zrozumiałem. To był płyn do dezynfekcji zewnętrznej czy wewnętrznej? wink
                    • baenzai Re: -1 15.10.20, 22:29
                      Żel do dezynfekcji rąk (70% alkoholu). Po rozsmarowaniu na dłoniach czułem wyraźny oraz intensywny zapach tego alkoholu.
                      • tzn.aga Re: -1 15.10.20, 22:34
                        Ja czuję tylko musztardę i to jak mocno się sztachnę ze słoikiem przy nosie.
            • tzn.aga Re: -1 15.10.20, 21:05
              Nie szkoda urlopu?
              • baenzai Re: -1 15.10.20, 21:09
                I tak nigdzie nie zamierzałem wyjeżdżać. A L4 oznacza obniżenie wynagrodzenia czego wolałbym uniknąć.
            • szarlotka_ja Re: -1 15.10.20, 21:09
              Ciekawe. Moja koleżanka, która w lipcu zachorowała, nadal nie czuje zapachów. Kompletnie nic. Natomiast sąsiad, który w maju chorował i jedynym jego objawem była utrata węchu dopiero teraz odzyskuje węch i to tylko takich dość intensywnych zapachów. Jego żona dość ciężko przechorowała, z powikłanym zapaleniem płuc cały czas czuła zapachy.
              • baenzai Re: -1 15.10.20, 21:13
                To tylko potwierdza, że nie ma żadnych reguł i ten lekarz rodzinny nic sensownego mi nie doradzi. smile
                • szarlotka_ja Re: -1 15.10.20, 21:45
                  Otóż to, każdy przypadek inny wink
    • anirat Re: -1 17.10.20, 09:42
      ujemny.
      • tzn.aga Re: -1 17.10.20, 11:07
        Super. Jesteś wolna.
        Ja czekam do poniedziałku.
      • szarlotka_ja Re: -1 17.10.20, 13:26
        Gratulacje, to wielka ulga smile
    • tzn.aga Re: -1 19.10.20, 17:04
      Ujemny.
      Niby dobrze.
      Jednak jakiś dziwny przebieg tej choroby.
      A w robocie 2 dodatnie i ileś tam kwarantann.
      • szarlotka_ja Re: -1 19.10.20, 19:04
        Gratulacje smile
        Może już po prostu organizm pokonał chorobę i stąd ujemny? Musiałabyś sobie przeciwciała ogarnąć i wtedy byś miała udokumentowane czy to była wuhanka czy nie. Tyle, że na przeciwciała raczej skierowania nie dostaniesz.
        • tzn.aga Re: -1 20.10.20, 17:45
          No i wszystko jasne - nie wolno pić przed wymazem.
          Zmachałam się tamtym spacerem a że miałam wodę bo szarlotka kazała wink to z niej skorzystałam.
          • baenzai Re: -1 20.10.20, 18:37
            tzn.aga napisała:

            > No i wszystko jasne - nie wolno pić przed wymazem.
            > Zmachałam się tamtym spacerem a że miałam wodę bo szarlotka kazała wink to z nie
            > j skorzystałam.

            Czyli test do powtórzenia?
            • tzn.aga Re: -1 20.10.20, 18:45
              Już to pdle.
              Na razie przedłużam zwolnienie bo kaszlę jak dzika i jestem bardzo słaba a w robocie młyn.
              A ty poszedłeś do pracy? Węch wrócił? Jakieś inne objawy?
              • baenzai Re: -1 20.10.20, 19:10
                tzn.aga napisała:

                > Już to pdle.

                Jesteśmy na polskim forum, więc proszę o używanie języka Mikołaja Reja. smile

                > Na razie przedłużam zwolnienie bo kaszlę jak dzika i jestem bardzo słaba a w ro
                > bocie młyn.
                > A ty poszedłeś do pracy? Węch wrócił? Jakieś inne objawy?

                Wracam w przyszłym tygodniu. Nie mam żadnych objawów, czuję się jak przed chorobą (w sumie nawet lepiej, bo jak mam wolne to więcej śpię smile).
                • tzn.aga Re: -1 20.10.20, 19:28
                  Ależ to jest po polskiemu tylko skrótu dla niektórych co wrażliwszych użyłam.
          • samysliciel Re: -1 20.10.20, 19:27
            tzn.aga napisała:

            > No i wszystko jasne - nie wolno pić przed wymazem.
            > Zmachałam się tamtym spacerem a że miałam wodę bo szarlotka kazała wink to z nie
            > j skorzystałam.

            ups, no to głupio wyszło
          • szarlotka_ja Re: -1 20.10.20, 19:44
            I teraz to moja wina? suspicious

            Po wymazie miałaś pić, a nie przed... suspicious
            • tzn.aga Re: -1 20.10.20, 19:57
              uncertain
              • samysliciel Re: -1 20.10.20, 20:01
                tak czy siak, trzeba się obserwować i dbać o siebie
    • anirat Re: -1 24.10.20, 10:16
      Od wczoraj nic nie czuje. Wczoraj rano byłam znowu na wymazie. No praktycznie chyba już znam wynik sad
    • anirat Re: -1 24.10.20, 10:32
      Poza tym mam katar, jakiś dziwny, inny niż zazwyczaj, jakby zapchany, niedrożny nos i przy jakiś wysiłkach pocę się nadmiernie i tyle. Więc ogólnie powiedziałabym niewielkie przeziębienie. Tak zresztą myślałam, dopóki nie straciłam węchu. Smak mam.
      • anirat Re: -1 24.10.20, 10:34
        Bardzo się pilnowałam wszędzie, w pracy i poza pracą, ale u mnie już to jest mam wrażenie wszędzie, a ludzie z takimi objawami jak ja nie są kierowani na żadne testy. Chodzą dalej wszędzie.
        • szarlotka_ja Re: -1 24.10.20, 16:23
          anirat napisała:

          > ludzie z takimi objawami jak ja nie są kierowani na żadne testy. Chodzą dalej wszędzie.

          Dokładnie. Mnie rodzinna nawet L4 odmówiła. Także propaganda musi być, a życie toczy się dalej wink.
    • anirat Re: -1 24.10.20, 10:47
      No ale żebym nie czuła nic? Mogę włożyć nos do butki amolu i nie czuje nic, o zapachu kawy nie mówiąc.
      • kevinjohnmalcolm Re: -1 24.10.20, 13:06
        anirat napisała:
        > o zapachu kawy nie mówiąc.

        A to już niedobrze. Żeby nie móc delektować się najpiękniejszym zapachem świata?
        Skoro nos zatkany, to pewnie przeziębienie. Opatul się ciepło i siedź w domu.
    • anirat Re: -1 24.10.20, 10:55
      Czekam na wynik testu, jak dodatni to na L4 jak ujemny to do pracy wink
      • szarlotka_ja Re: -1 26.10.20, 21:58
        Anirat, jak Twój wynik?
        • anirat Re: -1 27.10.20, 09:20
          Izolacja.
          • szarlotka_ja Re: -1 27.10.20, 10:26
            Czyli pozytywny?
            • anirat Re: -1 27.10.20, 11:38
              Tak.
              • szarlotka_ja Re: -1 27.10.20, 13:09
                To niedobrze. Jak to znosisz?
                • anirat Re: -1 27.10.20, 15:42
                  Tutaj nie zamierzam się rozpisywać ;/ Tym bardziej, że wokół pełno idiotów.
                  • szarlotka_ja Re: -1 27.10.20, 16:09
                    Ok, jakby co to możesz pw pisać. Jakby co, to mam ten sam problem wink
                    • anirat Re: -1 27.10.20, 18:01
                      No to dobre smile
    • anirat Re: -1 24.10.20, 11:03
      Hahaha smile
    • baenzai Re: -1 24.10.20, 15:28
      gwen75 napisał:

      > No nie wiem. Ale ten smak daje nadzieję. Idziesz na L4? Ja bym poszedł wink

      Nie wprowadzaj ludzi w błąd. smile

      Jeżeli utrata węchu jest nagła i całkowita to jest to Covid a nie przeziębienie. Gdy jesteś jedynie przeziębiony i wysmarkasz nos to te bardziej intensywne zapachy jak najbardziej poczujesz.

      Utrata smaku może również wystąpić, ale nie musi. Ja np. w ogóle smaku nie straciłem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka