anirat 22.11.20, 21:24 Zbliżają się takie dni, kiedy dostaje się prezenty. Jak się ma oczywiście od kogo dostać, a jak nie ma od kogo dostać, to robicie sobie sami prezenty, na Mikołaja, na Wigilię. Nie mam obok siebie kogoś od kogo mogłabym prezent dostać, więc.... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
witrood Re: Robicie sobie prezenty? 22.11.20, 21:31 Ale że zapakować i położyć pod choinką? Nie. To już schiza by była. A że kupuję sobie różne rzeczy, żeby przyjemność sprawić, to inna rzecz. W nadchodzącym tygodniu tez tak będzie, ale pod koniec, jak pensyja wpłynie. Odpowiedz Link
silencjariusz Re: Robicie sobie prezenty? 22.11.20, 21:31 Na święta nie. Ale od czasu do czasu kupuję sobie coś na poprawę nastroju. Odpowiedz Link
uny Re: Robicie sobie prezenty? 22.11.20, 22:00 ta. własnie myślę nad jednym takim zestawem lego Odpowiedz Link
prawda_we_mgle Re: Robicie sobie prezenty? 23.11.20, 00:31 uny napisał: > ta. > własnie myślę nad jednym takim zestawem lego . Jak się pojawiły zestawy lego ze star wars to mnie hipnotyzowały... szczególnie nie mogłam oderwać oczu od: Jabby, maszyny kroczącej, wioski ewoków, Luka z tym jego stworem na którym jedził na mroźnej planecie... Na szczęście miałam komu kupować , choć jabby nigdy nie mieliśmy teraz te figurki robią jakieś takie dziwne, kwadratowe, z dziwnymi wyrazami twarzy... ale te z ok 2000 roku były piękne. Odpowiedz Link
uny Re: Robicie sobie prezenty? 23.11.20, 11:24 ze mną jest trochę tak: i1.kwejk.pl/k/obrazki/2020/11/O2qGhsp4XEi7kJjC.jpg Odpowiedz Link
prawda_we_mgle Re: Robicie sobie prezenty? 23.11.20, 11:54 uny napisał: > ze mną jest trochę tak: > i1.kwejk.pl/k/obrazki/2020/11/O2qGhsp4XEi7kJjC.jpg Odpowiedz Link
prawda_we_mgle Re: Robicie sobie prezenty? 01.12.20, 09:55 uny napisał: > słowo stało się ciałem... no i git ... trzeba spełniać swoje marzenia, bo kto, jak nie my sami Odpowiedz Link
tzn.aga Re: Robicie sobie prezenty? 01.12.20, 21:30 ciekawe, czy jakby to był twój facet to uważałabyś tak samo Odpowiedz Link
prawda_we_mgle Re: Robicie sobie prezenty? 01.12.20, 21:37 tzn.aga napisała: > ciekawe, czy jakby to był twój facet to uważałabyś tak samo Ale oni są wolnymi ludźmi, wiesz, aguś? ... a czasem nawet mają własną kasę Zresztą gadasz z weteranką - ponad 20 lat miałam męża, który w naszym mieszkaniu w jednym z pokoi miał trzy i pół rozłożonych na części motocykli... i oglądał w necie kolejne... Zestaw lego to jest małe piwko Odpowiedz Link
tzn.aga Re: Robicie sobie prezenty? 01.12.20, 21:48 Taaa i nic a nic nie marudziłaś, nie klęłaś nawet w myślach srutututu Odpowiedz Link
prawda_we_mgle Re: Robicie sobie prezenty? 01.12.20, 22:03 tzn.aga napisała: > Taaa i nic a nic nie marudziłaś, nie klęłaś nawet w myślach > srutututu powiedzmy, że to nie była jego największa wada ... inne tą przysłaniały, więc akurat o to rzadko się kłóciliśmy Odpowiedz Link
uny Re: Robicie sobie prezenty? 01.12.20, 22:41 klasyka. przed ślubem: "o jej jakie zajebiste hobby" po ślubie: "k...wa, dorośnij w końcu chłopie" hehe, podziękował. nie muszę się nikogo pytać. Odpowiedz Link
tzn.aga Re: Robicie sobie prezenty? 02.12.20, 11:22 Nie chodzi o pytanie. Nie chodzi o ślub. Jest hobby uciążliwe dla bliskiego otoczenia albo nie uciążliwe. Jeśli spotykasz się z kimś luźno, a dla tego człowieka twoje hobby jest nowością to będzie łał. Ale jeśli zaczynacie np.: mieszkać razem a hobby jest z tych uciążliwych to robi się ciężko. Jeśli ktoś maluje w mieszkaniu albo jak ten od Prawdy - znosi motory, to trudno znaleźć osobę która to zniesie, nawet jeśli w pierwszym etapie związku było łał. Twoje klocki wydają się być rzeczywiście małym piwem. W tym przypadku odezwała się moja praktyczna natura - po prostu żal by mi było kasy. Co z tym zrobisz po ułożeniu? Postawisz, będzie stało i się kurzyło. Bo w to, że się będziesz bawił to już nie uwierzę Tak tak, wiem, spełnianie marzeń, kto jak nie ty, kiedy jak nie teraz, bla bla bla. Też tak uważam i też realizuję sobie jakieś fajne zachcianki, ale moja praktyczna natura kupiła sobie telefon a rok temu hulajnogę elektryczną. Jaram się tak jak ty klockami ale śmiem twierdzić, że u mnie dłużej będzie trwała i radocha, i użytkowanie Kwestia osobowości. Odpowiedz Link
uny Re: Robicie sobie prezenty? 02.12.20, 12:53 zgadzam się. kompletnie nie wiem co z tym zrobię po złożeniu. mam radochę ze składania tego w całość. od strony technicznej ten zestaw jest zadziwiający -ma działającą skrzynię biegów (chyba można to tak nazwać), działający dyferencjał (idzie wytłumaczyć dzieciakowi jak to działa) i inne takie. im dłużej to ogarniam tym bardziej dochodzę do przekonania, że nie da się tego po prostu rozłożyć . W każdym razie rozkładanie będzie trwało dłużej... małe, krótkotrwale radości też są dla mnie ważne. Odpowiedz Link
tzn.aga Re: Robicie sobie prezenty? 02.12.20, 13:09 Ale małe i krótkotrwałe muszą mieć adekwatną cenę. Wiem, sknera jestem. Ale dzięki temu nigdy na nic mi nie brakuje I żeby nie było, że lecę na kasę. Nie, nie, ja lecę na pragmatyzm Odpowiedz Link
uny Re: Robicie sobie prezenty? 02.12.20, 14:04 brawo Ty. jak Ci powiem, że kupiłem te klocki o 300 złych taniej, niż musiałbym zapłacić w chwili pojawienia się tego zestawu, to uznasz, że postąpiłem pragmatycznie? Odpowiedz Link
kevinjohnmalcolm Re: Robicie sobie prezenty? 05.12.20, 02:22 tzn.aga napisała: > Jest hobby uciążliwe dla bliskiego otoczenia albo nie uciążliwe. > Jeśli spotykasz się z kimś luźno, a dla tego człowieka twoje hobby jest nowości > ą to będzie łał. Ale jeśli zaczynacie np.: mieszkać razem a hobby jest z tych u > ciążliwych to robi się ciężko. Ale przecież "widziały gały co brały"! Przypomniał mi się komentarz znaleziony przypadkiem w internecie: "[kobiety] mają jeszcze jedną osobliwą cechę: Jeśli któraś złowi np. himalaistę, to potem o niczym bardziej nie marzy, niż o tym, żeby przestał chodzić po górach." Odpowiedz Link
tzn.aga Re: Robicie sobie prezenty? 05.12.20, 09:36 Często tak jest bo "widziały gały co brały" niestety nie równa się życiu razem, byciu razem codziennie i mieszkaniu razem. Odpowiedz Link
tzn.aga Re: Robicie sobie prezenty? 01.12.20, 16:50 Matulu, naprawdę? Ja sobie sprytny telefon i sprytną opaskę strzeliłam. Po moim gruchocie ten hula niczym halny. Odpowiedz Link
uny Re: Robicie sobie prezenty? 01.12.20, 20:42 naprawdę i kurde nie żałuje. nadal uważam, że jeszcze jestem sprytniejszy niż mój telefon. Odpowiedz Link
samysliciel Re: Robicie sobie prezenty? 23.11.20, 13:42 uny napisał: > ta. > własnie myślę nad jednym takim zestawem lego chciałbym kiedyś z własnym dzieckiem z lego pobudować Odpowiedz Link
tzn.aga Re: Robicie sobie prezenty? 23.11.20, 18:02 Moja też. To kiedy robimy lego party? Odpowiedz Link
kevinjohnmalcolm Re: Robicie sobie prezenty? 23.11.20, 23:13 samysliciel napisał: > chciałbym kiedyś z własnym dzieckiem z lego pobudować A po grzyba do tego mieszać dziecko? Ja wiem że większość facetów ma dzieci po to żeby mieć wymówkę do pobawienia się klockami i innymi zabawkami, ale naprawdę one nie są do tego konieczne. Odpowiedz Link
tzn.aga Re: Robicie sobie prezenty? 24.11.20, 16:13 Zwłaszcza, że najlepiej się bawi z nie swoimi dziećmi. Dla wszystkich to jest atrakcja i jest fajniej a przy tym wiadomo, że nadejdzie tego kres więc można wiele znieść. Do tego można mniej się przejmować kwestiami wychowawczymi. Także, do wszystkich, którzy uwielbiają jakieś dzieci ze swojego otoczenia - pozostańcie przy tym Odpowiedz Link
kevinjohnmalcolm Re: Robicie sobie prezenty? 24.11.20, 19:09 tzn.aga napisała: > Także, do wszystkich, którzy uwielbiają jakieś dzieci ze swojego otoczenia - > pozostańcie przy tym Dzięki! Nie trzeba kupować całego browaru, żeby napić się piwa. Odpowiedz Link
tzn.aga Re: Robicie sobie prezenty? 24.11.20, 21:16 Mam dziwne wrażenie, że o tym browarze już gadaliśmy Odpowiedz Link
obrotowy a tak. - mialem to samo... 25.11.20, 06:56 tzn.aga napisała: > Zwłaszcza, że najlepiej się bawi z nie swoimi dziećmi. uwielbialem bawic sie z dziecmi siostry (raz na miesiac) potem, jak pojawily sie wlasne - to bylo juz gorzej. bo od wlasnych pociech to czlek k... nie moze sobie wziac urlopu... Odpowiedz Link
obrotowy na prezenty... kazda okazja jst dobra... 22.11.20, 22:06 anirat napisała: na Mikołaja, na Wigilię. z tym , ze na Mikolaja - to tradycyjnie: . www.whiskybase.com/whiskies/whisky/42789/weutz-st-nikolaus a na Wigilie, jednak cos lzejszego. - a na Dzien Swira - to jeszcze nie wiem. Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Robicie sobie prezenty? 22.11.20, 22:17 anirat napisała: > Nie mam obok siebie kogoś od kogo mogłabym prezent dostać, więc.... To co proponujesz? Robimy losy? Odpowiedz Link
kevinjohnmalcolm Re: Robicie sobie prezenty? 22.11.20, 22:25 Czasem gdy kupuję sobie coś bardzo drogiego, to traktuję to właśnie jako prezent. Nie kładę go pod choinkę, bo jak witrood zauważył to już byłaby schiza W tym roku prezentu żadnego nie będzie, bo mam już wszystko co było mi naprawdę potrzebne. Może kiedyś sobie kupię nowy instrument, ale trochę to potrwa, bo cena jest szalona. Odpowiedz Link
prawda_we_mgle Re: Robicie sobie prezenty? 23.11.20, 00:18 Zamiast "poważnych" prezentów od pewnego czasu podarowuję sobie "czas"... czas, kiedy będę mogła uwolnić się od pracy... Nie kupuję pierdół, kremów za 300 zł, fryzjerów za 350, butów za 800 - tylko przeliczam, o ile szybciej będę mogła przestać pracować. Oczywiście to się może zmienić, a nóż jak przyjdzie czas odejścia na "emeryturę", to stwierdzę, że lubię ten grajdoł i zostaję jeszcze trochę... - ale będę miała wybór. W okresie okołoświątecznym symbolicznie kupuję sobie (i symbolicznie "rozpoczynam używanie" w wigilię, ale nie pakuję specjalnie): 1. notesik na nowy rok (taki konkretny, mały, zamykany, w którym potem przez cały rok zapisuję ważne dla mnie sprawy), 2. jakieś drobne pachnidełko w rodzaju balsamu do ciała albo bąbelków do wanny i 3. książkę. Te trzy rzeczy mnie zawsze najbardziej uszczęśliwiały i nic bardziej wystawnego nie potrzebuję. Odpowiedz Link
j-k Robicie sobie prezenty? - tak :) 23.11.20, 10:07 prawda_we_mgle napisała: to stwierdzę, że lubię ten grajdoł i zostaję jeszcze trochę... - ale będę miała wybór. ja zostalem. i sobie chwale. na 1/4 etatu. ale rozmysiam, by wrocic na 1/2 - skoro zdrowie pozwala Odpowiedz Link
prawda_we_mgle Re: Robicie sobie prezenty? - tak :) 27.11.20, 18:42 j-k napisał: > ja zostalem. > i sobie chwale. > na 1/4 etatu. > ale rozmysiam, by wrocic na 1/2 - skoro zdrowie pozwala U mnie nie będzie takiej możliwości... albo cały etat albo emerytura... Po prostu chyba sobie znajdę jakiś fizyczny zamiennik, bo umysłowej to raczej na część etatu nie znajdę... Odpowiedz Link
anirat Re: Robicie sobie prezenty? 23.11.20, 06:50 Bardzo mnie cieszy, że inni oprócz mnie też robią sobie prezenty. Ja też robię sobie prezenty w granicach rozsądku. Nie pakuje, nie, nie... ale mieć coś na tę okazje jest zwyczajnie miło. Podobnie jak prawda ze mgle podchodzę do kwestii " co za ile" i ile muszę na to pracować, albo odwrotnie, czy coś tańszego pozwoli mi mniej pracować. Odpowiedz Link
j-k wspaniala jestes... 23.11.20, 10:23 anirat napisała: czy coś tańszego pozwoli mi mniej pracować. wspaniala jestes. bo kiedys tesz lubilem pracowac naturalnie nie dla samej pracy - a dla osiagniecia celow (zawodowych, a nie osobistych) ale gdy jedne i drugie osiagnalem... to pracuje teraz tylko dla samorealizacji (czy jak kto woli - z nudow Odpowiedz Link
prawda_we_mgle Re: wspaniala jestes... 23.11.20, 11:19 Moim zdaniem każdy w końcu odkrywa "miałkość" kariery, pięcia się w drabinie zawodowej... I zaczyna pracować... dla zapłacenia rachunków... No chyba że ma naprawdę ciekawą i wciągająca pracę jak kev - no to dla satysfakcji. Długo (dłużej niż muszą) pracują ludzie, którzy nie znaleźli w życiu nic, co by ich bardziej "kręciło" mentalnie - i to jest ok. Czasem tym głównym czynnikiem są pieniądze, czy kontakty międzyludzkie, czy "poczucie bycia potrzebnym". Mnie osobiście praca już nie kręci mentalnie, więc nie będę w niej siedzieć dłużej, niż muszę. Odpowiedz Link
witrood Re: wspaniala jestes... 23.11.20, 11:40 Kariera, a cóż to jest? Czy jak na nagrobku by napisali, że ktoś był dyrektorem od czegoś tam czy prezesem czegoś tam innego, to wstrząśnie to światem? Odpowiedz Link
prawda_we_mgle Re: wspaniala jestes... 23.11.20, 11:58 witrood napisał: > Kariera, a cóż to jest? Czy jak na nagrobku by napisali, że ktoś był dyrektorem > od czegoś tam czy prezesem czegoś tam innego, to wstrząśnie to światem? noo, niektórzy temu poświęcają życie... wyobrażasz sobie? "mój mąż jest z zawodu dyrektorem" Odpowiedz Link
witrood Re: wspaniala jestes... 23.11.20, 12:13 Taaa... tak jak w Łebczu proboszcz wmurował tablicę, że był tu Morawiecki i uczestniczył we mszy. Za 5 lat mało kto będzie wiedział kto to ten Morawiecki. Odpowiedz Link
prawda_we_mgle Re: wspaniala jestes... 23.11.20, 12:40 Dokładnie Albo tak go będą mieli historycznie dosyć, bo za bardzo przegnie... to za parę lat pod pretekstem remontu będą tablicę odbijać Odpowiedz Link
witrood Re: wspaniala jestes... 23.11.20, 15:41 Złotymi zgłoskami to on w historii się nie zapisze, o nie... Chociaż garowaniem też to się nie zakończy, bo nie będzie odważnych. Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: wspaniala jestes... 23.11.20, 17:58 prawda_we_mgle napisała: > "mój mąż jest z zawodu dyrektorem" Mnie się wielokrotnie zdarzyło, że na pytanie o zawód ludzie odpowiadają: katolik Odpowiedz Link
prawda_we_mgle Re: wspaniala jestes... 23.11.20, 22:11 szarlotka_ja napisała: > Mnie się wielokrotnie zdarzyło, że na pytanie o zawód ludzie odpowiadają: katolik No wiedziałam, że nasze "wyżyny" to ostoja katolicyzmu (mam przyjaciółkę z Tarnowa), ale że aż tak Odpowiedz Link
obrotowy Rosjanie /russkije/ odpowiadaja inaczej :) 23.11.20, 22:44 na pytanie: - kak tiebia "zawut" - odpowiadaja: Andriej, Alosza i td... a na pytanie: - kak twaja familia - odpowiadaja: Putin, Jelcyn itd... Odpowiedz Link
ga77-77 Re: Robicie sobie prezenty? 23.11.20, 12:11 Nie, serdecznie pieprzę w tym roku Święta, choinki też nie kupuję, bo nie mam dla kogo. Postaram się raczej wyrzucić z głowy myśl, że w ogóle są. A kupię sobie to czego będę akurat potrzebował; ot, zdaje się pralka mi niedługo [pierdyknie i będę musiał zakupił nową, co mnie cieszy jak pacjenta z grupy ryzyka złapanie koronawirusa. Odpowiedz Link
j-k kup sobie Panienke. 23.11.20, 23:26 to zawsze moze sie udac. nawet w kolejce do kasy w Lidlu. Odpowiedz Link
ga77-77 Re: kup sobie Panienke. 24.11.20, 17:50 j-k napisał: > to zawsze moze sie udac. > > nawet w kolejce do kasy w Lidlu. Dzięki za życzliwy pomysł, ale do tego trzeba mieć: - po pierwsze primo (cytując klasyka): odpowiednią sytuację, a takowej jeszcze nie mam (rozwód za dwa miesiące; nie mam wątpliwości że będzie więcej niż jedna rozprawa, bo żona już posmarowała żeby uzyskać unieważnienie - i je uzyskała - i nie po to wynajęła prawniczkę żeby mnie nie wgnieść w ziemię; - odpowiedni wygląd (spojrzałem w lustro i sam siebie nie poznaję: waga i depresja odbijają się na mojej twarzy (i nie tylko) jak pochmurne niebo w Morskim Oku; na dziś nie jestem w stanie utrzymać determinacji i pozytywnego nastroju przez dość długi czas by wrócić do normy. Jeśli nastanie taki czas, że będę w stanie utrzymać koncentrację na tych rzeczach choć przez kwartał, to wrócę do formy (dwa razy już wracałem, więc poniekąd wiem co mówię); - odpowiedni nastrój: nawet gdyby nie dwie powyższe kwestie, to i tak na razie nie miałbym na to nastroju. Ale jeszcze raz dzięki za zabawny pomysł Odpowiedz Link
kevinjohnmalcolm Re: Robicie sobie prezenty? 25.11.20, 02:47 searam napisał: > Kupie sobie Forda Kuga. samysliciel napisał: > bym sobie kupił hundai kona Na co Wam takie czołgi? Jeździcie ze swoimi rodzinami na wycieczki na wieś? Odpowiedz Link
samysliciel Re: Robicie sobie prezenty? 25.11.20, 15:02 nie z rodziną tylko kochankami, komfortowo być musi Odpowiedz Link
tester_zycia Re: Robicie sobie prezenty? 25.11.20, 17:54 i ten problem rozwiązują zakupy online, to czekanie na kuriera Odpowiedz Link
witrood Re: Robicie sobie prezenty? 27.11.20, 17:02 Se chyba zrobię w postaci tabletu. Dotychczasowy doznał kontuzji w ekran i prawie nie działa, ale że był z gatunku dziadowskich i bardzo tanich, to trzeba teraz nabyć coś lepszego. Niby dziś dzień taniości, ale w tym przypadku promocji nie ma. Odpowiedz Link
prawda_we_mgle Re: Robicie sobie prezenty? 27.11.20, 18:46 witrood napisał: > Se chyba zrobię w postaci tabletu. Dotychczasowy doznał kontuzji w ekran i praw > ie nie działa, ale że był z gatunku dziadowskich i bardzo tanich, to trzeba ter > az nabyć coś lepszego. Niby dziś dzień taniości, ale w tym przypadku promocji nie ma. A ja już mam upatrzone 3 ksjonżeczki I marzę o dysku zewnętrznym, żeby sobie bezpiecznie trzymać wszystkie moje zdigitalizowane sprawy (filmy, muzykę, zdjęcia, dokumenty...), chyba teraz nawet są w miarę tanie... Miałam nie kupować, ale to właściwie ostatnia z rzeczy, których potrzebuję... Odpowiedz Link