pare dni temu rozstalam sie ze swoim chlopakiem... to byl moj
pierwszy zwiazek, po po przykrym 4 letnim zawodzie...i
co...zaangazowalam sie na nowo...zaufalam i nic mi z tego nie wyszlo:
( czuje ,ze jestem jeszcze w gorszym bagnie niz wczesniej...i
jeszcze na dodoatek teraz te walentynki...niby, zwykly dzien, ale
dla osob, ktore nie maja kogo obdarowac i byc obdarowanym to przykry
dzien