Dodaj do ulubionych

Moje życie

02.03.08, 20:37
Ja miałem kilku kolegów w podstawówce(mam obecnie 15 lat) i jednego przyjaciela. Na samym początku 1 klasy gimnazjum straciłem przyjaciela i kolegów (to byli tylko szkolni a nie "podwórkowi"- tych wogóle nie mam)Żyje w somotności w przezwiskach (jak na chłopaka nie mógł bym wdawać się w bójki[wychowała mnie sama matka] by się bronić)jestem tylko poniżany. Nie mam z kim pogadać a od ok. 7mies. wpadłem w kompletny dół (chyba depresja). To nie wina mojego charakteru czy czegoś tam... poprostu nikt do mnie nie zagadał bo nie chce być też poniżany. Od kilku dni myślę o samobójstwie ale wiem że to nie jest rozwiązanie. Nie mam o kogo się oprzeć, z kim pogadać (rodzice- ojciec się mną nie interesuje tylko młodszę 5 lat siostrą, a matka pół na pół ale też bardziej siostrą)i to tyle. Idę na dwór się przejść i rozmyślać o życiu, płakać - jak codzień....
Obserwuj wątek
    • majka86_pl Re: Moje życie 02.03.08, 21:42
      Drogi kolego niestety nie wiem czy masz założone konto mailowe na gazecie czy
      też nie. Jeżeli będziesz chciał pogadać napisz do mnie na maila gazetowego.
      Chciałabym Ci jakoś pomóc.
      • indianova Re: Moje życie 03.03.08, 22:10
        Droga Majko, czy Ty masz kontakt z naszym Piętnastolatkiem? Napisał do Ciebie na
        Twojego maila gazetowego? Daj nam znać,proszę, gdyż martwimy się o Niego.
        Pozdrawiam - Indianova
        • majka86_pl Re: Moje życie 03.03.08, 22:25
          Właśnie nie napisał niestetysad bardzo mnie to niepokoi. Drogi kolego odezwij się
          prosimy Cię wszyscy, martwimy się bardzo o Ciebie.
          • sarri16 Re: Moje życie 03.03.08, 22:32
            Cześć witam.Jeżeli odezwie się do kogokolwiek tem młody chłopak to
            prosze niech ktoś da znać,że wszystko z Nim OK.Narazie zniknął bez
            śladu i nie wygląda to za ciekawie
            Pozdrawiam
        • majka86_pl Re: Moje życie 03.03.08, 22:39
          Oczywiście również pozdrawiam Ciebie Indianowa i wszystkich na forum a w
          szczególności Ir_zama. Drogi Ir_zamie pamiętaj przed Tobą wszystko. Jeszcze raz
          proszę Cię odezwij się do nas
    • indianova Re: Moje życie 02.03.08, 22:16
      Ejże, niech Ci nawet takie myśli do głowy nie przychodzą. Jesteś tak młodziutki,
      całe życie przed Tobą! Już mi Ci tutaj pomożemy stanąć do pionu. śmiało wylewaj
      na forum swoje smutki, swoje problemy w szkole i w domu, swoje oczekiwania,
      marzenia, żebyśmy mogli Ciebie bliżej poznać i pomóc Ci. Zycie wcale nie jest
      takie złe, to nasze myśli są czasami złe i trzeba szukać gdzieś wsparcia, aby
      się ich pozbyć. Dobrze, że trafiłeś tu do nas... samotnych z doświadczeniem.
      Pomożemy Ci na pewno! Trzymaj się i nie poddawaj, bo nie warto dawać złym
      ludziom satysfakcję, że jest się słabym. Ze swej słabości my wszyscy tutaj
      czerpiemy swe siły. Pamiętaj, nie poddawaj się!!!
      • indianova Re: Moje życie 02.03.08, 22:51
        Jeszcze jedno Ci muszę powiedzieć, bo bardzo mnie zmartwiło to, że taki młody
        chłopak może mieć takie straszne myśli. Otóż powiem Ci, że nie masz nawet prawa
        się poddawać, bo jesteś bardzo dobrym i wrażliwym chłopcem, którego czeka
        wspaniałe życie. Wiem, że w tej sytuacji w jakiej teraz się znajdujesz, brzmi to
        dla Ciebie nierealnie, a może nawet głupio, ale to prawda! Kiedyś wspomnisz moje
        słowa. Tylko teraz wytrzymaj... i pomału, małymi kroczkami idź do przodu. Dzień
        po dniu. Bo nikt nie ma prawa Ciebie niszczyć. Wierzę w Ciebie, że dasz radę!
        Zobaczysz!!! Proszę odezwij się znów. Będę myśleć o Tobie i myślami przekazywać
        Ci pozytywną energię. Trzymaj się mocno - Indianova
    • indianova Re: Moje życie 03.03.08, 13:21
      Halo, gdzie jesteś? Odezwij się, proszę. Domyślam się, że jesteś jeszcze w
      szkole, ale jak będziesz już mógł - odezwij się. Pa!
    • sarri16 Re: Moje życie 03.03.08, 15:24
      Witaj.Nie podejmuj pochopnych decyzji.Prosze skontaktu się z kimś
      dorosłym kto pomoże Ci w Twojej sytuacji.Może zacznij od rozmowy z
      pedagogiem szkolnym.To co napisałeś to Apel o pomoc.Jeżeli będziesz
      miał ochote porozmawiać napisz.Twoja sytuacja jest nie najciekawsza
      ale nie beznadziejna.Widać,że jesteś bardzo fajnym młodym
      człowiekiem,który poprostu szybko musiał dorosnąć.Dasz sobie napewno
      rade tylko się nie poddawaj.
      Pozdrawiam
      • to.bezsensu Re: Moje życie 03.03.08, 21:40
        Sarri16 mądrze napisała. Twoje wołanie o pomoc nie może przejść obojętnie.
        Proszę posłuchaj, porozmawiaj , może ze szkolnym pedagogiem. Będzie Ci prościej
        zrozumieć siebie i innych.Trzymaj się cieplutko młody człowieku.
    • indianova Re: Moje życie 04.03.08, 12:53
      Cześć, Ir-zam! Piszę ciągle, gdyż mam nadzieję, że choć się nie odzywasz do nas, to przynajmniej czytasz to, co do Ciebie i o Tobie piszemy. Piszę, bo chciałabym jeszcze zwrócić Ci uwagę na taką rzecz: - chodzi mi o Twoją MAMĘ. Bo wiesz, podejrzewam, że Ona chyba nawet nie wie, z jakimi Ty problemami się borykasz i jak Ci jest ciężko samemu żyć, bez normalnych kolegów i z poczuciem braku akceptacji w rodzinie . Piszesz, że Mama was sama wychowuje, a Ojciec tylko z doskoku. Że rodzice bardziej interesują się Twoją siostrą niż Tobą. Wiesz, myślę, że może to Ty tylko tak odbierasz, bo nie wierzę, że Mama Cię nie kocha. Na pewno Cię kocha, i to bardzo, ale że SAMA musi Was wychowywać, pracować, i zajmować się całym domem. Z pewnością nie ma już czasami nawet siły i czasu, aby bardziej przypatrzyć się Twoim problemom. Wierzy na pewno, że masz już swoje lata i sam dajesz sobie jakoś radę w swoim życiu w szkole, z kolegami. Na pewno to Ona oczekuje wsparcia i pomocy od Ciebie. W końcu jesteś jedynym mężczyzną w Waszej rodzinie. Weź się w garść i spróbuj porozmawiać z Mamą o swoich smutkach i o tym, co leży Ci na sercu odnoście Twojego odczucia, że Mama bardziej interesuje się siostrą niż Tobą. Ale poproś Mamę wcześniej o rozmowę w cztery oczy, żeby Mama mogła znaleźć sobie trochę czasu, kiedy będzie już wolna od wszystkich zajęć domowych, a tym samym i spokojniejsza. Zobaczysz poczujesz się od razu lepiej po tej rozmowie. A i Twoja Mama również. Nie ma lepszego lekarstwa jak spokojna i rzeczowa rozmowa. Nie duś w sobie swoich smutków, zawsze opowiadaj o nich Mamie. Nikt lepej Cię nie zrozumie jak MATKA. Trzymam za Ciebie i pozdrawiam - Indianova.


    • indianova Re: Moje życie 04.03.08, 13:05
      Hej MAREK, hej RUMCAJS, a cóż Wy tak zamilkliście? Tacy byliście aktywni na
      forum, a teraz cisza...? Oczywiście żartuję, gdyż każdy tutaj jest wolny i robi
      co chce... Ale jednak, gdybyście znaleźli choć chwileczkę czasu, to bardzo Was
      proszę pomóżcie Ir-zam. W końcu jesteście facetami i nie tak dawno mieliście po
      15 lat i też z pewnością mieliście nie jedego wrednego kolegę. Podpowiedzce
      Ir-zam jak ma się zachowywać i postępować z takimi, aby nie musiał tak cierpieć.
      Pozdrawiam Was serdecznie - Indianova
      • dunka76 Re: Moje życie 04.03.08, 15:14
        Post Ir-zam przeczytałam dosłownie kilka minut po tym jak się
        pojawił. I mam tego chłopca cięgle w myślach. Niestety obawiam się,
        że może się tu nie pojawić szybko (obym się myliła). Dlaczego? Bo o
        takich sprawach trudno się mówi, nawet w świecie, gdzie jesteśmy
        anonimowi. To co przeżywa Ir-zam znam z autopsji. Właściwie byłam
        jeszcze młodsza. Ja posiadałam ten komfort, że miałam oparcie w
        rodzinie. Nikt dosłownie nikt nie potrafił przerwać łańcuszka
        przemocy psychicznej skierowanej w moją stronę (ani nauczyciele ani
        pedagodzy). Fakt, że nie trafiłam chyba na dobrych fachowców. Nie
        dam rady przełamać się na forum, żeby o tym pisać i o sposobach jak
        to przerwać. Przepraszam, ale nie umiem.
        Ale Ir-zam, jeśli się tu pojawisz to podaj swój adres na skrzynkę.
        Nie masz chyba maila gazetowego, bo już próbowałam, ale nie
        przeszło.
        Napiszę do Ciebie. Opowiem Ci moją historię i dam parę wskazówek,
        które mam nadzieję Ci pomogą. Nie chcę, żeby bolała Cię dusza.
    • rumcajs-76 Re: Moje życie 04.03.08, 18:36
      Cześć ir_zam.
      Zobacz dla ilu osób jesteś tu nieobojętny. Zobacz ile osób chce Ci
      pomóc. Daj im szansę, daj Sobie szansę. Wiedz o tym że w tym wieku w
      jakim Ty teraz jesteś nawet małe problemy mogą stać się nie do
      przebrnięcia. A jeśli te problemy są większe, poważniejsze dobrze
      nie być wtedy samemu. Zobacz, tu nie jesteś sam. Tu są ludzie w
      różnym wieku i każdy ma jakieś problemy. Jedni większe inni
      mniejsze. Ale jakie by one nie były mocno ciężko nam z nimi. Staramy
      się jednak sobie wzajemnie pomagać, jak tylko umiemy. Jeśli ktoś
      mówi że przeżył w podobnym wieku to co Ty przeżywasz obecnie,
      spróbuj się przełamać i posłuchać jak on z tym dał sobie radę. Nie
      bój się, Przecież nikt tu Cię nie zna osobiście. Napisz coś Dunce,
      tak po cichu. To fajna dziewczyna jest. Na bank nie powie nikomu
      nic. Warto jej zaufać, uwierz mi bo trochę ludzi tu znam.
      Podaj jej tylko maila do Ciebie. To wystarczy.
      Trzymam za Ciebie kciuki.
      Wszyscy trzymamy
    • isha5 Re: Moje życie 05.03.08, 21:37
      Chociaż minęło kilkanaście dobrych lat od ukończenia szkoły to
      doskonale pamiętam ten ból i podobne problemy do Twoich z którymi
      przyszło się zmagać.Wtedy nie było aż takich specjalistów i
      odpowiednich poradni psychologicznych.Ja miałam to szczęście,że od
      przedszkola przez podstawówkę chodziłam z tymi samymi osobami i
      znaliśmy się bardzo dobrze.Pamiętam jak naszą klasę nauczyciele
      dzielili na dzieci ze wsi i miastowe,gorsze i lepsze oraz
      pochodzenie.Tragedią było zaniżanie ocen.Dla nas nie było
      barier.Była Beata,Kaśka,Tomek ale jakie miało znaczenie czy ojciec
      jest urzędnikiem a matka kucharką.Problem typu trądzik,niski
      wzrost,zero piersi,czyli kompleksy na punkcie wyglądu to była
      pestka.Szykany były ze strony starszych klas.Wyzwiska od
      wieśniaków,kąśliwe uwagi na temat ubrania,kradzieże,poniżanie,podaję
      tylko te łagodne bo od innych włos by się zjeżył co wtedy z nami
      robili.Zawsze trzymaliśmy się razem i jedno stawało w obronie
      drugiego.Było zaciskanie zębów do czasu aż kogoś nie pobili i nie
      zrobiła się afera.Oparcie mieliśmy zawsze w rodzicach,nie zawsze u
      swoich.Ciebie też o to proszę porozmawiaj ze swoją Mamą,nikt lepiej
      Cię nie zna i nie zrozumie jak Ona.
    • nusia0 Re: Moje życie 17.03.08, 20:21
      cześć Ja mam 24 lata i czasami czuje się tak jak Ty. I często chce mi się wyć.
      Mam dwuletniego syna, chłopaka, rodziców i dlaczego czuję się samotna? Bo nikt
      tak naprawdę mnie nie rozumie,tylko udają i mówią, że rozumieją zeby mieć już
      spokój. Dlatego trzymaj się ciepło i nie daj nikomu satysfakcji tego że będą się
      nad Tobą kłamliwie litować.

    • zietka1986 Re: Moje życie 17.03.08, 22:01
      Drogi kolego tak nie mozna .Ja tez bylam w podobnej sytuacj jak ty i naprawde
      mozna z tego wyjsc.Nie zalamuj sie bedzie ok .Jesli chcesz pogadac to zapraszam
      cie na moje gg jestem czesto na niewidocznym ale pisz z chcecia ci pomoge.Moj
      numer 9307891.pozdrawiam.
    • czarnussia1993 Re: Moje życie 21.03.08, 12:53
      Hej.....
      Ile masz latek bo ja 15 i z kąd klikasz bo ja z Lubinka.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka