ktoj-akto
03.08.08, 10:02
pomyślałem jednak, że w wielu przypadkach skrajna bezradność wielu
forumowiczów mogłaby zostać wsparta nie tylko pocieszeniami w stylu:
"będzie lepiej", ale konkretnymi wskazówkami nt. walki z samotnością.
Okazywanie życzliwości ludziom z otoczenia, napotykanymi w sklepie, na ulicy, na dworcu, w pracy... Samotniku pomóż kobiecie wnieść wózek
z dzieckiem na schody. Pomóż innej dźwigać torby z zakupami. Zapytaj
gdzie kupiła taką przepiękną bluzkę, bo chcesz komuś zrobić prezent.
Zapytaj jak "na oko" ocenić rozmiar. Nie mam na myśli nachalnego podrywania, jedynie nawiązanie rozmowy. Ta z dzieckiem może mieć koleżankę, znajomą, która też szuka. Ta z bluzką, czy pantofelkami ucieszy się z pochwały i... szczegółowo cię oświeci. A potem? Może spotkasz ją ponownie i to JUŻ BĘDZIE ZNAJOMA! Im częściej będziesz
inicjował takie (i inne) sytuacje - tym bardziej zadziała rachunek
prawdopodobieństwa niosący prawdziwy sukces.
Tyle na początek. Apeluję o dzielenie się doświadczeniami, pomysłami.
Nie wykluczając uwieńczonego sukcesem działania kobiet. Czasem decyduje przypadek. Opowiadajcie o tych zdarzeniach. Pomożecie???