28.01.09, 05:42
Wiecie pamiętam pewna sytuacje z przed lata 80-ste,podstawóka,moja koleżanka
Renata,miała pręgi,od pasa,znaczy ze dzień wcześniej dostała lanie w domu,na
goły tyłek,widziałem je na w-f,pokazał mi kolega z klasy,może była
nieposłuszna i wagarowała ,dlaczego dostała lanie,lata minęly,a sytuacja
dzieci jest ,taka sama,rośnie poparcie dla kar cielesnych,w wielu domach
ojcowie sięgają po pas,i karzą tak jak Renatke.,dzieci obojga płci,teraz ,jak
piszą w necie,coraz więcej dziewczynek dostaje lanie,ja nie bylem bity,wiec
jestem przeciwnikiem kar cielesnych,miały wprowadzony zakaz bicia dzieci,ale
nie wszedł w życie,czekam na wasze opinie,na pewno beda skrajne
Obserwuj wątek
    • finka9 Re: Pręgi 28.01.09, 08:47
      Moja praca to praca z dziećmi.To co zauwazłam to dwa skrajne modele
      wychowywania dzieci.Pierwszy to tzw.bezstresowe wychowanie.Aż mnie
      ciarki przechodzą brrrr...Paradoksalnie prowadzi on do zaburzenia
      poczucia bezpieczeństwa dziecka ,poniewaz rodzic przestaje być
      autorytetem ,a dziecko np.dwuletnie podejmuje decyzje na które nie
      jest gotowe(wybór ubranka, tego co będzie jadł na obiad).Drugi model
      (patologiczny)znęcanie się fizyczne nad dzieckiem(bo tak to należy
      nazwać).Częstą przyczyną jest alkohol w
      rodzinie,frustracje,bezrobocie.Gdzieś trzeba przecież wyładować złe
      emocje-najlepiej na dziecku.Do tej pory mówiło się o tym zjawisku w
      rodzinach z tzw.marginesu społecznego.Obecnie wiemy że coraz
      częsciej przemoc ma miejsce w tzw.dobrych domach.Nawarstwiające się
      problemy ,nie moc i frustracje.Brak pomocy psychologa.A przede
      wszystkim pokutujące w Polsce przekonanie ze kto korzysta z pomocy
      poradni zdrowia psychicznego ten świr.Wczoraj oglądałam kryminalne
      zagadki csi.Facet zastrzelił troje dzieci i żonę w ataku furi.Na
      pytanie policjantów dlaczego to zrobił ,odpowiedział banlnie że
      dzieci ciąagle wrzeszczały,bolała go głowa,nie miał nigdy chwili
      tylko dla siebie.Wiem że to fikcja,ale nasze media juz donosiły o
      podobnmych przypadkach.A tego lekceważyć nam już nie wolno.
    • kawamija Re: Pręgi 28.01.09, 14:10

      Jako matka odpowiem krótko i całym sercem......kochaj dziecko !!

      ...przebywaj z nim, słuchaj, nagradzaj, mow, ze tez masz gorsze dni
      i chwile słabości, przepraszaj,stawiaj granice.....
      ...bicie wynika ze słabości psychicznej bijącego , lub z remontu -
      jak to ostatnio słyszeliśmy - zakatował facet dziecko , bo mu w
      remoncie przeszkadzało !!!1
      • wers-alik Re: Pręgi 28.01.09, 14:40
        Mogłoby mu przeszkadzać, gdyby dostał sraczki. Dla TAKICH bez znaczenia!

        Straszne jest to, że klaps uważany jest za normalność dopuszczalną.
        Dla mnie imbecylizm skrajny!
    • frip0 Re: Pręgi 28.01.09, 14:45
      Ja też nie byłem bity i ci z tego ???Wyrosłem na pojeba i tyle .A
      czasami kara się przyda ale oczywiście nie bicie do krwi czy
      siniaki.W moiom przypadku nie ma mowy o żadnymm wychowaniu .Ojciec
      jest dla mnie kumplem ale po latach dostrzegam złe strony takiego
      lajtowego podejścia do dzieci.
      • wers-alik Re: Pręgi 28.01.09, 14:57
        To może TERAZ przyszła pora, żebyś dostał wpierdol?
        • frip0 Re: Pręgi 28.01.09, 15:06
          Może solo jakieś???
      • kawamija Re: Pręgi 28.01.09, 14:58
        frip0 napisał:

        > Ja też nie byłem bity i ci z tego ???Wyrosłem na pojeba i tyle .
        Ja nie byłam bita i nie wyrosłam na pojeba, ale papierów na to nie
        mam smile)))) i jaki wniosek. ....? smile

        A > czasami kara się przyda ale oczywiście nie bicie do krwi czy
        > siniaki.W moiom przypadku nie ma mowy o żadnymm wychowaniu .Ojciec
        > jest dla mnie kumplem ale po latach dostrzegam złe strony takiego
        > lajtowego podejścia do dzieci.
        e tam....chyba juz obserwacja zachowań najbliższych jest częscią
        wychowania...patrzyłeś, byłeś, uczyłeś się pewnych
        zachowań...słyszałeś rozmowy....wyciągaj wnioski i juz...
        • frip0 Re: Pręgi 28.01.09, 15:05
          Tak ale wychowanie rozpoczyna się w młodym wieku .Wtedy człowiek nie
          wyciąga wniosków no bo niby jak mając kilka lat???
          • wers-alik Re: Pręgi 28.01.09, 15:13
            Przykro to stwierdzić, ale wychowywanie zaczyna się praktycznie od
            oseska! TY wyraźnie o tym nie wiesz!!!
          • kawamija Re: Pręgi 28.01.09, 15:15
            frip0 napisał:

            > Tak ale wychowanie rozpoczyna się w młodym wieku .Wtedy człowiek
            nie
            > wyciąga wniosków no bo niby jak mając kilka lat???

            normalnie....zadajesz sobie pytanie i szukasz odpowiedzi .......tego
            sie po prostu mozna nauczyć - wystarczy ciekawośc świata i
            umiejetność czytania smilea tak w ogóle pewnie nie masz kilkuletniego
            dziecka, bo byc nie napisał ze mając kilka lat trudno wyciagać
            wnioski....taki mlodziak jest fantastycznie wyczulony na otoczenie i
            wyciąga swoje wnioski - uwierz mi smile
            • frip0 Re: Pręgi 28.01.09, 15:22
              Nie we wszystkim i własnie od tego są rodzice.I chwalic boga że
              dziecka nie mam bo uniknę wielu problemów
              • t.drk Re: Pręgi 28.01.09, 15:37
                oczywiscie, ze lanie dziecka "az spuchnie", to przegięcie, ale
                myśle, ze zdrowy,wychowawczy klaps w tyłek czasem nie zaszkodzi..
                dziecko musi przeciez wiedzieć, co moze, a czego nie.. napewno nie
                jestem zwolennikiem bezstresowego wychowywania dzieci. i nie moze
                być też tak, ze zostanie wprowadzony zakaz karcenia dziecka, przez
                co rodzic bezie miał ograniczony wpływ na wychowanie i nagle role
                sie odwrócą- i dziecko będzie stawiac warunki rodzicom. i co
                wówczas????
                • frip0 Re: Pręgi 28.01.09, 15:39
                  Zgadzam sie z Tobą.Sam na swoim przykładzie wiem że bezstresowy
                  model jest lipny.Złoty środek jak we wszystkim:smile
                  • gapuchna Re: Pręgi 28.01.09, 16:06
                    Nie jest do końca lipny, skoro masz świadomość, że jest coś nie tak. To zdrowy
                    objaw.
                    • frip0 Re: Pręgi 28.01.09, 16:14
                      Ja myśle że jednak jest i w życiu tak swoich dzieci bym nie
                      wychowywał;p
                      • gapuchna Re: Pręgi 28.01.09, 16:17
                        Ja tam też z tych niebitych, ale sama często mnie świerzbią ręce. Och, nawet
                        bardzo często. Musze się hamować.
                        • frip0 Re: Pręgi 28.01.09, 16:24
                          No Gapuchna nie wstyd ci ??przecież kobieta ma byc krucha i
                          wiotka.No chyba że chcesz spukać inna kobietę to ołkej masz moje
                          błogosławieństwo
                          • gapuchna Re: Pręgi 28.01.09, 16:37
                            Nie jest mi wstyd, bo panuję nad sobą. I nikogo nie uderzyłam jeszcze ( czasem
                            tylko "przyspieszam" mojego psa, jak ma wyjść z pokoju, a się ociąga). Ale jak
                            patrzę na rozwydrzone dzieciory, to mnie chwyta zdenerwowanie. A na serio -
                            dziecko też powinno mieć wyznaczone pewne granice.

                            Ale generalnie wole zmilczec w temacie, bo ja i dzieci to .... hmmmm.... duże
                            nieporozumieniesmile
                            • frip0 Re: Pręgi 28.01.09, 16:41
                              no i masz racje nie rozmnażaj się!
                              • gapuchna Re: Pręgi 28.01.09, 17:12
                                Ja się nie rozmnażam, ja rodzę dzieci. proszę o trochę elegancji w doborze słów.
                • zabelina Re: Pręgi 28.01.09, 16:13
                  t.drk - mylisz się, żaden klaps nie jest wychowawczy, klaps jest oznaką
                  bezsilności dorosłego, uczy dziecko, że MOŻNA bić w pewnych okolicznościach -
                  zwyczajnie uczy agresji...
                  Jest mnóstwo możliwości wychowywania mądrego, nie "bezstresowego": rozmowa,
                  stawianie granic, szacunek, konsekwencja i kary czasem również, ale nie cielesne...
                  • frip0 Re: Pręgi 28.01.09, 16:15
                    Podziel sie z nami ja chęcią poczytam;d
                  • hey_you_reaktywacja Re: Pręgi 28.01.09, 16:15
                    dokladnie tez tak mysle, ale brak mi doswiadczenia.
                  • wers-alik Re: Pręgi 28.01.09, 16:31
                    Koszmar! Jedyna Zabelina powiedziała z sensem. Ten temat już chyba był wałkowany. Wiele razy. Przykład: dziecko zbliża się przesadnie do otwartego okna. Dostaje klapsa. Myśli: nie mogę podchodzić do okna, kiedy mama jest w pobliżu! Bo klaps!

                    Mądrzy ludzie wyciągają właściwy wniosek: należy rozmawiać. Pokazywać, co się dzieje po spadnięciu na ziemię. Bo inaczej wyrosną
                    pojebani. Ale to też stworzenia Boże...
                    • pomysl.po.wypiciu Re: Pręgi 28.01.09, 16:37
                      z ciekawosci zapytam
                      jak pokazesz i wytlumaczysz dziecku co sie dzieje z czlowiekiem ktory wypadl z okna
                      • wers-alik Re: Pręgi 28.01.09, 16:40
                        Podziwiam rozwój umysłowy! Wystarczy rzucić pomidora. Albo ugotowany ziemniak. Albo... pomysł po wypiciu!!!
                        • frip0 Re: Pręgi 28.01.09, 16:45
                          No jasne ! na pewno zakuma!
                          Ps. a jak trafisz tym pomidorem np.pudziana to co wtedy??
                          pokażesz dziecku jak sie spie...la przed silniejszymsmileW sumie to też
                          nauka dla malucha;d
                    • frip0 Re: Pręgi 28.01.09, 16:40
                      Lepiej poczekac aż dziecko wypadnie z okna z ntego piętra .Po czym
                      udajemy sie na dół i tłumaczymy dziecku co sie dzieje po spadnięciu
                      na ziemię!Brawo ynteligencie;d
                      • wers-alik Re: Pręgi 28.01.09, 17:02
                        Wybacz, ale zaczynam się obawiać, że to Ty wypadłeś. I to prosto na głowę.
                        • 1_petr Re: Pręgi 28.01.09, 17:11
                          ok,kazdy ma prawo wyrazazac swoje poglady,oczywiscie ze wybaczam,ok
                        • frip0 Re: Pręgi 28.01.09, 18:43
                          Wersalik opuść to forum bo straiz tu resztki męśkości.Taki
                          inteligentnty człowiek ja Ty powinien spędzać czas w innym miejscu
                  • t.drk Re: Pręgi 28.01.09, 17:28
                    napisałem "zdrowy klaps" , a nie łomot... skoro mówi się raz, drugi i trzeci ..i
                    nie ma skutku...to taki klaps dla otrzeźwienia nie zaszkodzi.. wybacz, ale
                    widziałem juz dzieciaki, z ktorymi się rozmawia.. kurde, az się chce stelepnąć.
                    • aspirea Re: Pręgi 28.01.09, 17:42
                      A ja podpiszę się pod Twoją wypowiedzią.
                      • zabelina Re: Pręgi 28.01.09, 19:32
                        A ja się będę upierać przy swoim. Jedną z rzeczy, które najbardziej cenię u
                        mojego ojca to fakt, że nigdy mnie nie uderzył. Może ktoś powiedzieć, że to
                        dlatego, że byłam spokojnym dzieckiem...No, różnie bywało, a ojciec choleryk.
                        Popieranie faktu bicia dzieci, bo mama czy tata już "wychodzą z nerw" otwiera
                        drogę dla wszystkich "przemocowych" praktyk w rodzinach, bo udziela się zgody na
                        "ręczną" przemoc w sytuacjach silnego wzburzenia.
                        Miałam jakiś czas temu okazję, być świadkiem sytuacji, gdzie pięciolatka
                        wyrzucała jedzenie do kosza z bielizną, za co dostała tzw. klapsa od taty. Jak
                        się zapytałam dlaczego to robiła, powiedziała, że tata ją zmusza do jedzenia.
                        Cóż tato się o powód nie zapytał...Obrał najprostsze rozwiązanie. Smutne to
                        takie.
                • jeszcze.ja.live Re: Pręgi 28.01.09, 21:06
                  Zapewniam Cie, ze brak bicia nie znaczy ze dziecko moze sobie na
                  wszystko pozwolic, naprawde mozna potawic granice i wymagania oraz
                  je wyegzekwowac bez jednego klapsa i podniesionego glosu.
                  • hesse.1 Re: Pręgi 28.01.09, 21:34
                    Dzieci, tak jak i MY mają Temperamenty, Charakterki, kształtują swoją
                    spostrzegawczość. Metody wychowawcze nie powinny przekraczać norm, które
                    obowiązują w słusznym i mądrym celu. To jest czasem trudne,bo wszystko jest
                    mocno zróżnicowane, prztyczek w nos nigdy jeszcze nikomu nie zaszkodził, więc
                    jeśli jest on "wyprodukowany" mądrze
                    i świadomie, może przynieść pozytywne efekty,Metody wychowawcze, a przemoc.
                    Gdzie jest granica? O tym tu dyskutujemy, czy o pręgach, zadanych w barbarzyński
                    sposób?
                    • wers-alik Re: Pręgi 29.01.09, 09:55
                      Odpuściłem wczoraj nieco podłamany wypowiedziami ludzi z mózgami wielkości takiej, jak miał homo erecticus. I czytam teraz Twoje Hesse
                      zdanka. "Prztyczek (...) nikomu nie zaszkodził". I - jak masz zwyczaj
                      mawiać - przeżywam załamkę. Bo jeśli plecie coś ktoś "mądry inaczej"
                      to pół biedy, naplewat'. Ty sprawiłeś przykrą niespodziankę.

                      O czym dyskutujemy? O przemocy fizycznej wobec istot słabszych fizycznie i intelektualnie, pozostających w stadium rozwoju. Wobec
                      których KAŻDA PRZEMOC JEST BARBARZYŃSTWEM. Z opłakanymi skutkami.
                      Wypaczająca ich osobowość, charakter, wzorce myślenia.

                      Wiem, że do osobników twierdzących "ja mam swoje zdanie" nie sposób
                      dotrzeć. Rzucę więc tylko jedno hasło: FALA. Gdzie się rodzi? W szkole, w wojsku? NIEEEE! Jej geneza tkwi w "niewinnych prztyczkach,
                      klapsach wymierzanych z czułością" autorstwa neandertalczyków. Czyż
                      nie pora dorosnąć do poziomu homo sapiens???
                      • hesse.1 Re: Pręgi 30.01.09, 12:58
                        Wiesz,Wers,kiedyś też walczyłem, czasem dostałem w zęby,czasem jeszcze
                        inaczej.Rzeczywistość dookoła nas jest pełna przemocy. Odpuściłem.
                        Przestałem szukać samego zła, a zacząłem szukać przyczyn.Popatrz na religie,
                        kult przemocy pojawia się wszędzie.Od zarania dziejów towarzyszy nam na każdym
                        kroku.W kolejce po chleb,
                        w zbyt szybkiej jeździe, samochodem.Tacy jesteśmy.Jakiś bachor dostanie
                        wpierdol, znowu inny, dorośnie i zabije drugiego, jeszcze inny zrobi karierę,
                        założy obozy koncentracyjne,albo uprowadzi samolot.Przemoc jest w Nas.W każdym
                        naszym kroku.Sztuką jest dostrzec to i w pewien sposób mieć pod kontrolą.Zdrowe
                        i racjonalne życie uczy szacunku do drugiego człowieka.Uczy go dostrzegać,
                        Tolerować.Granice jednak istnieją i są nakładane w słusznym i wiadomym
                        celu.Dopóki sobie tego nie uświadomimy, jesteśmy bardzo niebezpiecznymi
                        maszynami.Uczymy się całe życie, uczymy się dostrzegania
                        Oczywistej Prawdy, która jakże często jest omijana
                        i nieświadomie przekładana na błędne poglądy i religie.

                        Wers, masz całkowita rację, ale nigdy nie wykorzenimy
                        przemocy, też byliśmy dziećmi, dorastaliśmy i dorastamy. Często pytam sam
                        siebie, co dostrzegam? I to jest dobre.
                        Drugim czynnikiem, bardzo istotnym według mnie jest Wolność. Jakże często w
                        oczach drugiego człowieka pojawia się pogarda, brak zrozumienia.Tu widzę
                        największe zagrożenie.Najczystszą Przemoc.Szacunek do poglądów innych,
                        tolerancja, to podstawa wyzbycia sie przemocy, to właśnie dawanie Wolności drugiemu
                        człowiekowi.Powstaje pytanie, czyje poglądy są w takim razie słuszne i
                        prawdziwe, a czyje błędne i destrukcyjne dla danej jednostki
                        i otoczenia? Dążenie do Oczywistości, nie polega koniecznie na jednoznacznym i
                        całkowitym jej uświadomieniu do końca.Codziennie
                        mijamy sie z prawdą i niejednokrotnie popełniamy wobec
                        niej ślepą zbrodnię.I tu pojawia się szacunek do poglądów innych.
                        Wiesz dzięki Tobie, dzięki temu, co czasem piszesz, niejednokrotnie zastanowiłem
                        się, przemyślałem coś, do czegoś doszedłem.Jednak to, co widzę, nie pokrywa się
                        nijak z Tym co chciałbym zobaczyć.
                        Świat.Często jest, okrutny, bezwzględny i jakże często odpowiada dobrem za zło,
                        dziecko niejednokrotnie kopniakiem "dziękuje" za wychowanie, opiekę, starania...
                        i jest tak.
                        To też się dzieje.Pamiętajmy o tym, bo można wtedy przedsięwziąć odpowiednie
                        kroki, odpowiednio ułożyć działania wychowawcze, i mieć je pod kontrolą, aby ta
                        zwierzęca agresja, skrywana wewnątrz każdego z nas, nie wybuchła z czasem,
                        nieuświadomiona,Okrutna i ślepa.
                        Wiesz... czasem, nie ma dla mnie znaczenia z kim rozmawiam, może to być starzec,
                        a równie dobrze może to być dziecko. Szacunek dla ducha, zawartego w jednym i
                        drugim, pozwala mi dostrzec coś, czego nigdy nie
                        dostrzegłbym w "normalny" sposób.Lecz jeśli i jeden i drugie łamią podstawowe
                        prawa, kroki które należy przedsięwziąć powinny być adekwatne i słuszne,
                        racjonalnie stosowane.Jestem zdania, że nie ma sensu ciągłe odpowiadanie dobrem
                        za zło, lecz trzeba to wyważać, weryfikując i usprawniając.

                        Wczoraj napisałem tu inny text, był mniej więcej o tym samym, lecz
                        o wiele przejrzyściej przedstawiał mój pogląd.Niestety podczas wysyłania go na
                        forum nagle gdzieś znikł...ręce mi opadły...ale się nie poddałem jak widać... wink
                        . Nasze rozumienie spraw, jest naszą
                        cierpliwością i miarą naszej tolerancji, która umożliwia dążenie do
                        doskonałości, ciągłej nieprzerwanej pracy nad Uduchowieniem pojedynczych
                        myśli.Więc, jeśli coś nie jest sprawiedliwe, nie jest słuszne, trzeba to
                        weryfikować na podstawie obserwacji i doświadczeń, tych Historycznych, a także
                        tych codziennych, zawartych w każdym oddechu.
                        Dziękuję, że piszesz tu, że przedstawiasz interesujące aspekty naszej struktury
                        i dziękuję też innym, szanując i Tolerując, bo przez to wyzbywam się
                        nienawiści,właśnie agresji,a uczę się widzieć Słuszność, którą każdy chciałby
                        codziennie iść.

                        P.S. wczorajszy text o wiele bardziej mi sie
                        podobał...strasznie przeżyłem jego stratę,bo wiem,
                        że już nigdy tak samo nie napiszę... wink

                        A pręgi na ciele dziecka,są właśnie dowodem tego braku
                        tolerancji, są dowodem nieświadomej,zwierzęcej postawy
                        do życia, coraz częściej wychodzącej na szarą, codzienną ulicę.
                        Pozdrawiam.
                    • jeszcze.ja.live Re: Pręgi 30.01.09, 13:36
                      > Dzieci, tak jak i MY mają Temperamenty, Charakterki, kształtują
                      > swoją spostrzegawczość.

                      Bardzo sluszne spostrzezenie, i to jst wlasnie zrodlem sukcesow i
                      porazek rodzicow.
                      Juz kilkumiesieczne dziecko wie kiedy moze cos wymusic, a jezeli
                      moze to wymusza. I wcale nie trzeba go katowac by przestalo wymuszac.
                      Umiejetnosc osiagania celow to jedna z pierwszych umiejetnosci jakie
                      nabywa dziecko. Jezeli wie, ze nie osiagnie zalozonego celu godzi
                      sie z tym.
                      A rodzic lub opiekun powinien byc na tyle madry by czasami pozwolic
                      maluchowi jakis cel osiagnac, by nie przestalo miec tych celow. No i
                      szacunek dla dziecka, konsekwencja, dotrzymywanie slowa, nie wolno
                      zawiesc zaufania jakim nas darzy dziecko i milosc. To ciagla, nigdy
                      niekonczaca sie praca.
    • ann.0 Re: Pręgi 28.01.09, 16:58
      ...bicie a klaps to duża różnica.
      Konsekwencją i cierpliwością wyznacza się granice, ale nie biciem....
      • 1_petr Re: Pręgi 28.01.09, 17:01
        dzięki,za udzial w dyskusjii
        • 1_petr Re: Pręgi 28.01.09, 17:06
          temat tym razem wybrałem bardzo konrewersyjny,spodziewalem roznych wazych
          opini,ale nie juz temat tabu
          • ann.0 Re: Pręgi 28.01.09, 17:10
            ... i...dotrzymujesz słowa smile
            • 1_petr Re: Pręgi 28.01.09, 17:12
              pewnie,ale dzis jest bardzo,ostry,temat,nie wszystkich to podoba
              • ann.0 Re: Pręgi 28.01.09, 17:19
                ...to, ze mamy odmienne zdania, nie oznacza, ze nie lubimy ze sobą rozmawiać...smile
                • 1_petr Re: Pręgi 28.01.09, 17:22
                  wiesz,beda stral poruszac rozne konrowersyjne,jak dzis ,luzne.ok
                  • ann.0 Re: Pręgi 28.01.09, 17:32
                    ..., więc witaj wśród nas smile
                    Ps."Nowi" zawsze przynoszą ze sobą delicje.... kawę, rogaliki, serniczek...smile)))))
                    • 1_petr Re: Pręgi 28.01.09, 17:39
                      ok,nie ma sprawy
                      • 1_petr Re: Pręgi 28.01.09, 17:40
                        wiesz jestem,tu od maja 2008,tyle ze malo pisalem,teraz dopiero zaczne
                    • wers-alik Re: Pręgi 28.01.09, 17:48
                      "Bicie a klaps to duża różnica" - takie wypowiedzi budzą we mnie drapieżne zwierzę. Chciałbym zapytać, czy jebanie w cipę, a w odbyt
                      to DUŻA różnica? Dla mnie ciągle jebanie. Tak jak klaps jest przemocą
                      fizyczną. Bezsensowną. Drakońską. Nie prowadzącą do niczego pozytywnego. To żałosne - o czym napisałem wcześniej - że powszechne jest akceptowanie klapsów. Pochwalają to tylko kretyni.
                      • 1_petr Re: Pręgi 28.01.09, 17:51
                        zgadzam sie z toba,klaps to tez bicie,tyle w łagodnej formie,ale nie zawsze
                      • aspirea Re: Pręgi 28.01.09, 17:54
                        Bicie a klaps to duża różnica. I tylko idiota tego nie widzi.
                        • ann.0 Re: Pręgi 28.01.09, 17:58
                          ...więc jestem idiotką- i niech tak dla Ciebie zostanie.
                          • aspirea Re: Pręgi 28.01.09, 18:03
                            ann...uwaga byla tylko i wyłacznie dla wersalika, kazdy kto ma inne
                            zdanie niz on jest dla niego nikim.
                            • ann.0 Re: Pręgi 28.01.09, 18:20
                              Aspirea, źle odczytałam Twoją wypowiedź, smile
                        • 1_petr Re: Pręgi 28.01.09, 18:11
                          zazwyczaj zaczyna od klapsow
                      • ann.0 Re: Pręgi 28.01.09, 17:55
                        ...przepraszam, ale nie umiem rozmawiać, gdy pojawiają się niewłaściwe
                        wyrazy..., pewnie wiesz, których nie powinieneś napisać.
                        • wers-alik Re: Pręgi 28.01.09, 18:01
                          Nie! Wypada tylko stąd spieprzać. Nie umiesz rozmawiać, gdy... A umiesz, kiedy ktoś próbuje Ci wytłumaczyć, że klapsy są przemocą?
                          Vide spot wyżej!
                          • ann.0 Re: Pręgi 28.01.09, 18:10
                            ...tak, zgadzam się z Tobą "nie umiem rozmawiać"...-życzę miłej dyskusji.
                            • wers-alik Re: Pręgi 28.01.09, 18:17
                              A Tobie życzę miłej "dyskusji" z dzieckiem - jeśli je masz. Klapsami.
                              A może jednak stać Cię na korektę "argumentów"???
                              • ann.0 Re: Pręgi 28.01.09, 18:23
                                ...jestem zbyt głupia baba, więc zrozumiesz moje milczenie.
                              • aspirea Re: Pręgi 28.01.09, 18:24
                                Wersalik... zaczynasz przesadzac! Nie jestem zwolenniczką przemocy.
                                Absolutnie. Toleruje jednak klaps, i tylko w ostateczności. W
                                ostateczności, kiedy nie pomaga dosłownie nic. ale to nie znaczy, że
                                jezeli ktoś dopuszcza tak formę "kary" to stosuje ją za kazdym
                                razem. Potrafisz to zrozumiec?? Chyba nie. uncertain
                      • mappi Re: Pręgi 28.01.09, 17:59
                        klaps niczego nie wnosi..a juz napewno nie rozwiązuje...nawet ten
                        "niewinny"...(skoro niewinny to dlaczego wymierzony???) świadczy tylko o
                        nieumiejętności opanowania nerwów przez rodziców...a dziecko patrzy i uczy się
                        ...i przyswaja sobię tę reakcją wykorzystując w zgoła innej niż nasza intencji...
                        jak się nie wytłumaczy za co ma być kara nie zosatanie się właściwie zrozumianym...
                        czasem obrywało mi się za złe oceny...czasem ...ale byłam świadoma
                        dlaczego...wiek pozwalał mi na okreslenie wielkości przewinienia i formy
                        wymierzanej kary...ale czy to sprawiło że w mig poprawiałm swoje
                        stopnie?...chyba niekoniecznie...bałam się po prostu już zawczasu jak wpadł mi
                        zły stopień...ot i wszystko
                        na szczescie z czasem zrozumiałam po co sie chodzi do szkoły smile
                        • wers-alik Re: Pręgi 28.01.09, 18:05
                          Mappi. Dziękuję.
                          • mappi Re: Pręgi 28.01.09, 18:15
                            wers-alik napisał:

                            > Mappi. Dziękuję.

                            ...to suma moich doświadczeń...a nie głoś poparcia...żeby nie było
                            smile
                            • wers-alik Re: Pręgi 28.01.09, 18:20
                              MNIE poparcie nie jest niezbędne - wiem, co mówię. Dzięki za poparcie idei.
                              • aspirea Re: Pręgi 28.01.09, 18:25
                                wers-alik napisał:

                                > MNIE poparcie nie jest niezbędne - wiem, co mówię.


                                taaa...a cała reszta, która ma inne zdanie niz Ty jest na prochach.
                                • wers-alik Re: Pręgi 28.01.09, 18:33
                                  Aspirea. A miałem takie wrażenie, że jesteś zrównoważoną i niegłupią
                                  dziewczyną. Po co przeginasz?
                                  • frip0 Re: Pręgi 28.01.09, 18:48
                                    Wersalik czy Ty masz dzieci albo czy kiedykolwiek zajmowałeś się
                                    dzieckime??
                                  • aspirea Re: Pręgi 28.01.09, 18:50
                                    a w czym niby przeginam? mam własne zdanie i nie boje sie go
                                    wyrazac, nawet jesli sprzeczne jest ze zdaniem wiekszosci. I nie ma
                                    tu jakiegos głupiego uporu z mojej strony. A moze przeginam poniewaz
                                    pozwolilam sobie na drobne zlosliwości w stosunku do Ciebie?
                                    Uwazasz, ze Tobie wolno, a innym juz nie? Jestes nietykalny? wybacz,
                                    dla mnie nie.
                                    • wers-alik Re: Pręgi 28.01.09, 19:33
                                      Aspireo! Mam w nosie Twoje złośliwości. Nie stać Cię na to. Temat dla
                                      mnie jest poważny. I nie silę się na złośliwości. Choć stać mnie na nie. Ktoś tu mnie pytał - trochę bez sensu - czy mam dzieci. Tak, mam. NIGDY nie uderzyłem swojego dziecka. Gdybym zagroził, usłyszałbym pewnie perlisty śmiech - bo dziecko potraktowałoby jako żart!

                                      Do tej pory nie byłem nietykalny - także dla Ciebie. Ale TY od tej
                                      pory stajesz się dla mnie nietykalna. Nie mam chęci tłumaczyć dlaczego! Może sama się domyślisz?
                                      • frip0 Re: Pręgi 28.01.09, 19:50
                                        Wersalik ja mam wrażenie że Ciebie dzieci i żona w domu nie słuchają
                                        więc musisz sobie "poszaleć "na forum.Ja jakbym miał rodzinke to
                                        zamiast pi.....ić 3po3 na forum zająłbym sie familiadą .No ale jest
                                        jak jest.
                                        • aspirea Re: Pręgi 28.01.09, 20:00
                                          frip0 napisał:
                                          Ja jakbym miał rodzinke to zamiast pi.....ić 3po3 na forum zająłbym
                                          sie familiadą .No ale jest jak jest.

                                          No tak, lepiej zaczac dzien od piwa, prawda? A mozna było iść na
                                          spacer czy do znajomych i...uncertain
                                          • frip0 Re: Pręgi 28.01.09, 20:08
                                            ło matko ja piłem pifko ostatni raz 13 grudnia na koncercie.A na
                                            spacerze też byłem całkiem niedawno.
                                            • aspirea Re: Pręgi 28.01.09, 20:22
                                              ło matko....zatem nastepnym razem proponuje zamieszczanie postow,
                                              ktore nie beda mylne dla czytelnika.

                                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=87132&w=90487428&a=90487428&v=2&wv.x=0



                                        • wers-alik Re: Pręgi 28.01.09, 20:02
                                          Jakbyś miał... Pomyśl, czemu nie masz? Friplu!
                                          • frip0 Re: Pręgi 28.01.09, 20:06
                                            Bo jestem egoistą i myślę wyłacznie o samym sobie.Nie wyobrażam
                                            sobie brania odpowiedzialności zza dzieci .
                                      • aspirea Re: Pręgi 28.01.09, 19:55
                                        wers-alik napisał:

                                        > Aspireo! Mam w nosie Twoje złośliwości. Nie stać Cię na to.

                                        Masz racje. Gdybym miała byc tak złosliwa jak Ty, wolałabym sobie
                                        język odgryźć.

                                        > Temat dla mnie jest poważny.

                                        Dalo sie to zauwazyc od poczatku. Nie wnikam więcej w temat...Ty
                                        stoisz przy swoim, ja przy swoim. Widzę róznice miedzy klapsem a
                                        biciem, wiem gdzie są granice i nie zamierzam Ci tego tłumaczyc.
                                        Zresztą...

                                        I nie silę się na złośliwości. Choć stać mnie na nie.

                                        Proszę Wers, daruj...


                                        >Ktoś tu mnie pytał - trochę bez sensu - czy mam dzieci. Tak, mam.

                                        To pytanie nie bylo bez sensu. I dobrze o tym wiesz!

                                        >NIGDY nie uderzyłem swojego dziecka. Gdybym zagroził, usłyszałbym
                                        pewnie perlisty śmiech - bo dziecko potraktowałoby jako żart!

                                        I to się chwali.
                                        >
                                        > Do tej pory nie byłem nietykalny - także dla Ciebie. Ale TY od tej
                                        > pory stajesz się dla mnie nietykalna. Nie mam chęci tłumaczyć
                                        dlaczego! Może sama się domyślisz?

                                        Pewnie się nie domysle. Chyba za głupia na to jestem. Zresztą, jakoś
                                        mnie to nie wzrusza.
                    • mappi Re: Pręgi 28.01.09, 18:24
                      ann.0 napisała:

                      > ..., więc witaj wśród nas smile
                      > Ps."Nowi" zawsze przynoszą ze sobą delicje.... kawę, rogaliki, serniczek...smile))
                      > )))

                      ja przyniosłam ptasie mleczko smile waniliowesmile))) na ten przykład
                      • ann.0 Re: Pręgi 28.01.09, 19:02
                        ...zostawiłaś cosik ? czy zjadłaś wszystkosmile))))?
                        • mappi Re: Pręgi 28.01.09, 19:12
                          ann.0 napisała:

                          > ...zostawiłaś cosik ? czy zjadłaś wszystkosmile))))?

                          no wiesz....samaś jadła i kreciłaś nosem że to nie delicje ale ostatecznie mogą
                          być wink

                          dobra ..biegnę pograć sobie w siatę...
                          miłego wieczoru smile)))))
                          • ann.0 Re: Pręgi 28.01.09, 19:14
                            ...tylko wróćsmile
    • sera669 Re: Pręgi 28.01.09, 19:36
      Kiedy zobaczyłem tytuł Pręgi pomyślałem, że ktoś chce wyrazić opinie o moim
      ulubionym filmie, za chwilę wiedziałem już , że się pomyliłem, co do bicia,
      niedawno widziałem jak ojciec w sklepie tak publicznie wymierzył dziewczynce
      klapsa, to wyglądało tak jakby od dawna gromadził w sobie agresje i w tym
      momencie dał jej upust, to było przykre, niesmaczne, żenujące, chyba nigdy nie
      będę miał swoich dzieci i obym nigdy nie uderzył słabszego od siebie.
      • wers-alik Re: Pręgi 28.01.09, 19:44
        Właśnie!!! Jak można uderzyć słabszego od siebie??? Zwłaszcza swoje
        dziecko? Troglodyci, kurwa!!!
        • dunka76 Re: Pręgi 28.01.09, 20:08
          Jestem przeciwnikiem klapsów, bicia. Nie znajduję zrozumienia. Był kiedyś w
          Dużym Formacie koszmarny reportaż "Cała Polska bije dzieci". Nie wiem, jakie to
          uczucie dostać. Nie znajduję zrozumienia.
          Jest książka Susan Forward "Toksyczni rodzice". Bardzo ciężko się ją czyta. Tam
          jest takie zdanie, że posiniaczona dusza dłużej boli niż posiniaczone ciało. Z
          tym się nie zgodzę. Bijesz - siniaczysz ciało i środek. A film "Pręgi" jest
          dobrym przykładem.
          A poza tym tak łatwo na słabszego podnieść rękę. Smutne.
          • 1_petr Re: Pręgi 28.01.09, 20:13
            WIESZ,czytalem ten arytukul,widzialem Pręgi
            • gapuchna Re: Pręgi 28.01.09, 20:42
              Nie bardzo potrafię się wypowiedzieć w tym temacie. Bicie? Pewnie nie. No
              zwyczajnie nie wiem, zresztą jeszcze nikogo nie uderzyłam. Ale mnie zastanawia
              coś innego - odwrócenie problemu. Dzieci katujące rodziców. Niekoniecznie
              fizycznie. Co się takiego stało, ze osoba słabsza psychicznie zdominowała tę,
              która z urzędu winna być dominantem.


              A jeszcze sobie tak myślę: ilu rodziców nie ma dobrych stosunków ze swoimi
              dziećmi. Ciekawe czemu?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka