vertigo5 21.03.09, 20:34 To jest ciekawy portal: www.bliziutko.pl pozwalający szukać sąsiadów Ja mieszkam od dwóch lat na nowym osiedlu i właściwie żadnego sąsiada nie znam. Zarejestrowałem się Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aglajaaa Re: Bliziutko 21.03.09, 20:47 Sąsiadów poznawać na portalu? Nie wiem, ale jakieś to dziwne... Już nie poznaje się ich w bezpośrednim kontakcie? Co się dzieje, że konieczne stało się powstanie takiego portalu? Odpowiedz Link
vertigo5 Re: Bliziutko 21.03.09, 22:32 Pomysł mi się podoba - mieszkam od niespełna dwóch lat na nowym krakowskim osiedlu. Ludzi jakoś rzadko na korytarzach mojego bloku spotykam, nie wiem kto mieszka obok... Skoro szukamy bratnich dusz na takich forach jako to można i szukac sąsiadów przez neta. W tym przypadku bardzo prostą sprawą będzie przełożenie takich znajomości na real Odpowiedz Link
rumunska_ksiezniczka Re: Bliziutko 21.03.09, 22:35 ciekawy pomysł. to ty zacznij, zdaj nam relację a my spapugujemy Odpowiedz Link
vertigo5 Re: Bliziutko 21.03.09, 22:49 Na razie się zalogowałem, z mojego bloku jestem pierwszy. Jak poznam jakąś miłą sąsiadkę to na pewno się pochwalę Odpowiedz Link
jeszcze.ja.live Re: Bliziutko 21.03.09, 22:42 Ja w staroswiecki sposob mowie dzien dobry ludziom krecacym sie po mojej klatce i w windzie. Sa to zazwyczaj moi sasiedzi. Oni tez tak sie zachowuja. Prawie wszyscy. Odpowiedz Link
mandalek Re: Bliziutko 21.03.09, 22:44 Zastanawiam mnie jak to jest ludzie, którzy mijają się dość często, mówiąc sobie "dzień dobry" lub też nie, ale generalnie kompletnie obcy zmieniają o sobie zdanie po zalogowaniu się? Nie potrafimy się już normalnie poznać? Pożyczyć cukru? Poprosić o pomoc? Potrzebujemy do tego internetu? Może u mnie jest prościej, bo średnia wieku moich sąsiadów to ok. 60 i są całkiem mili Odpowiedz Link
rumunska_ksiezniczka Re: Bliziutko 21.03.09, 22:48 ja też mówię ludziom z bloku dzień dobry, jak wysiadam z windy, mówię dziękuję. to chyba norma. ale cukru nie pożyczam, nigdy mi nie zbrakło Odpowiedz Link
mandalek Re: Bliziutko 21.03.09, 22:53 Rumunska, tez nie pozyczam Ale np. czesto wyjezdzam i wiem, ze zlodziej nie mialby szans, bo sasiedzi pilnuja Wiem sa ciekawscy, ale ich prawo Odpowiedz Link
vertigo5 Re: Bliziutko 21.03.09, 22:54 No widocznie nie zawsze to jest proste. Ludzie szukają miłości i przyjaźni przez internet więc cóż dziwnego w tym, że ciekawych sąsiadów też szuka się przez neta. "Dzień dobry" łatwo powiedzieć, łatwo zagadać przy windzie na temat pogody, ale dowiedzieć się, że ktoś ktoś kto mieszka w moim lub sąsiednim bloku lubi np. wędrówki po górach nie jest takie oczywiste. Podoba mi się możliwosć, że ludzi o podobnych do moich zainteresowaniach mogę szukać na moim osiedlu Odpowiedz Link
mandalek Re: Bliziutko 21.03.09, 22:58 vertigo, kazdy sposob na poznanie kogos ponoc jest dobry Odpowiedz Link
vertigo5 Re: Bliziutko 21.03.09, 23:00 Otóż to, taka metoda jest dobra która daje skutek Odpowiedz Link
mandalek Re: Bliziutko 21.03.09, 23:02 Az jestem ciekawa (nie, ciekawska) jaki bedzie efekt ? Odpowiedz Link
vertigo5 Re: Bliziutko 21.03.09, 23:04 mandalek napisała: > Az jestem ciekawa (nie, ciekawska) jaki bedzie efekt ? > > Nie ekscytuję się tym nadmiernie, ale liczę, że w mojej okolicy poznam kogoś kto podziela moje zainteresowania. Dla mnie to istotne bo mimo, że mieszkam tu prawie 2 lata, prawie kompletnie ludzi nie znam Odpowiedz Link
mandalek Re: Bliziutko 21.03.09, 23:10 vertigo5 napisał: > bo mimo, że mieszkam tu prawie 2 lata, prawie kompletnie ludzi nie > znam Coś o tym wiem Odpowiedz Link
rumunska_ksiezniczka Re: Bliziutko 21.03.09, 23:00 ale JAK poznać ich w realu? bo chyba nie chodzi o netowe znajomości z ludźmi z bloku ;-P chyba jakieś spotkanka organizują, czy wyjścia do pubu albo kawiarni, tak? a może domóweczki? Odpowiedz Link
julka1800 Re: Bliziutko 24.03.09, 01:10 A czy nie bliżej jest po prostu zapukać do sąsiada dzierżąc w reku Tyskie? Odpowiedz Link
bianco.bianco Re: Bliziutko 24.03.09, 12:09 Moj sasiad to by sie pewnie ucieszyl z tego gratisowego Tyskiego Odpowiedz Link
vertigo5 Re: Bliziutko 25.03.09, 11:38 julka1800 napisała: > A czy nie bliżej jest po prostu zapukać do sąsiada dzierżąc w reku > Tyskie? > Julka, czeeeeeść Tylko co będzie jak zamiast sąsiada okaże się, że z tym tyskim zapukałem do powabnej niewiasty w zniewalającym dessous ?? Odpowiedz Link
amicek Re: Bliziutko 25.03.09, 11:54 To wstrząśnij tym piwem i otwórz w jej kierunku........ Odpowiedz Link
vertigo5 Re: Bliziutko 25.03.09, 12:10 Dobry pomysł; i jeszcze wezmę ręcznik, aby biedaczkę wytrzeć Odpowiedz Link
amicek Re: Bliziutko 25.03.09, 12:19 Lepiej chusteczki higieniczne. Z ręcznikiem to wygląda na zamierzone, a z chusteczkami to UPS-przypadek , będzie dłużej trwało i sobie podotykasz większą powierzchnię ciałka Odpowiedz Link
vertigo5 Re: Bliziutko 25.03.09, 12:33 Dobre rady, zastanawiam się czy nie są wynikiem osobistego doświadczenia ;P Odpowiedz Link
ktoj-akto Re: Bliziutko 25.03.09, 12:41 Ręcznikiem to ona może zdzielić! Chusteczki? Fee! Wylizać trzeba. Odpowiedz Link
amicek Re: Bliziutko 25.03.09, 12:47 ktoj-akto napisał: > Ręcznikiem to ona może zdzielić! Chusteczki? Fee! Wylizać trzeba. Jak to odruch spontaniczny (w trosce o jej bieliznę) to też powinien przejść Odpowiedz Link
amicek Re: Bliziutko 25.03.09, 12:49 Hmmm.....Jakby jakiś przystojny sąsiad oblał mnie piwem w takiej sytuacji to pewnie było by miło....Zawsze to coś nowego, nietypowego, ekscytującego.... ;D Odpowiedz Link
vertigo5 Re: Bliziutko 25.03.09, 13:02 Hmmm, zastanawiam się wobec tego nad stopniem własnej przystojności Czy zalety mej powierzchowności pozwalają mi na tego typu zachowania wobec sąsiadek... Ale cóż, podobno do odważnych świat należy Odpowiedz Link