rumunska_ksiezniczka 22.04.09, 22:12 dzięki miłości człowiek może rozwiązać ogólny problem swego istnienia – przezwyciężyć uczucie osamotnienia. erich fromm Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sheilarock Re: samotność 22.04.09, 22:25 rumunska_ksiezniczka napisała: > dzięki miłości człowiek może rozwiązać ogólny problem swego istnienia – > przezwyciężyć uczucie osamotnienia. > > erich fromm Księżniczko, nie pisałam dlatego, bo w zasadzie "samotna" nie jestem. Mam dzieci (2), przyjaciół, mnóstwo spraw na głowie itd. Ale samotni oznacza też: jak dla mnie, kogoś kto nie jest związany z nikim aktualnie, w sensie emocjonalnym. Nie do końca wiem, czy jestem już gotowa na miłość nową (chciałabym, ale boje się - parę porażek ostatnio) i czekam, po prostu.. Nioc na siłę, nic za wszelkaą cenę. Jest mi "dobrze" i już, nie zamykam sie na to co nowe, stąd moje "wejście" TU. Ps" Przepraszam, że znów "podłączyłam" się pod czyjś wątek, ale .... ja w zasadzie nie szukam, nie jestem "zdesperowana" Odpowiedz Link
listopad02 Re: samotność 22.04.09, 22:28 Uczucie osamotnienia... a rzeczywista samotność. Powiedzmy, to samo. Odpowiedz Link
rumunska_ksiezniczka Re: samotność 22.04.09, 22:32 można byc otoczonym ludźmi, a jednak czuć osamotnienie, listopadzie. szilo, z twoich słów zrozumiałam, że szukający są 'zdesperowani', tak? a co oznacza cudzysłów? Odpowiedz Link
listopad02 Re: samotność 22.04.09, 22:35 Zdpesrowani na bliskość i czułość szukaja się rzecz jasna. Odpowiedz Link
rumunska_ksiezniczka Re: samotność 22.04.09, 22:39 desperacja, to słowo, które sugeruje, że zaspokoimy sie kimkolwiek. czy tak jest w przypadku samotnych? raczej każdy ma jakieś wymagania i szuka TEJ WŁAŚCIWEJ osoby, a nie kogokolwiek. szilo, ale osamotnienie wewnętrzne może się przydarzyć nawet w związku. osamotnienie, alienacja, wyobcowanie, pustka. jest tyle odcieni samotności. Odpowiedz Link
listopad02 Re: samotność 22.04.09, 22:43 Potrzebujący, zdesperowani, samotni, nieważne, ludzie szukaja, albo tylko myslą, badź liczą na cud, odmiane losu... Myśle że kazdy zaspokaja sie tym kto zapewnia emocjnalna i faktyczna bliskość. Odpowiedz Link
robert.83 Re: samotność 22.04.09, 22:45 Mogę się wtrącić? Mam wrażenie, że "zdesperowanie" było użyte w celu opisania tych osób, które swoje szczęście upatrują w znalezieniu partnera - które świadomie odrzucają singlowanie i jako ostatecznie nie dające szczęścia (ja do takich osób należę). W tym znaczeniu "zdesperowany" = "zdeterminowany"... taki skrót myślowy. Odpowiedz Link
sheilarock Re: samotność 22.04.09, 22:47 rumunska_ksiezniczka napisała: > desperacja, to słowo, które sugeruje, że zaspokoimy sie kimkolwiek. czy tak jes > t > w przypadku samotnych? raczej każdy ma jakieś wymagania i szuka TEJ WŁAŚCIWEJ > osoby, a nie kogokolwiek. > szilo, ale osamotnienie wewnętrzne może się przydarzyć nawet w związku. > osamotnienie, alienacja, wyobcowanie, pustka. jest tyle odcieni samotności. Dzięki, to wiem. Osamotniona - w związku ( byłym) - tak, czekam na to COŚ. Samotna, nie, tak różnica. Chcialabym , po prostu KOCHAĆ, kogoś podobnego mentalnie do mnie Odpowiedz Link
noc33radom Re: samotność 05.05.09, 10:05 Emil Cioran — Zeszyty 1957-1972 "Wygnaj ludzi z twych myśli, niech nic zewnętrznego nie kala twej samotności, błaznom pozostaw troskę o szukanie podobnych im. Inny cię umniejsza, bo zmusza cię do odgrywania jakiejś roli; ze swego życia usuń gest, ogranicz się do tego, co istotne". Paulo Coelho — Brida -" Czasem pozwalamy Drugiej Połowie przejść obok, nie akceptując jej lub nie dostrzegając. Wtedy musimy czekać następne wcielenie, żeby się z nią ponownie odnaleźć. I przez własny egoizm skazujemy na najgorszą torturę, jaką wymyślił rodzaj ludzki: na samotność". Odpowiedz Link
rumunska_ksiezniczka Re: samotność 05.05.09, 13:58 ech ten cioran... czasem ludzie drażnią, czasem się zamykamy, bo przyzwyczailiśmy się do nicości. czasem ciężko wyjść ze skorupy. Odpowiedz Link
sheilarock Re: samotność 22.04.09, 22:34 Czyli jeśli nie mam kogoś, w sensie mężczyzny, to to samo ? Odpowiedz Link
listopad02 Re: samotność 22.04.09, 22:38 Wszystko pewnie zależy od własnego samopoczucia. Odpowiedz Link
0_maciek Re: samotność 30.04.09, 18:49 Okres przejściowy pomiędzy jednym a drugim związkiem nie może być naszą rozpaczą bo wtedy jeszcze trudniej będzie nam kogoś znaleźć, należy do tego podejśc normalnie, byłam z kimś było ok, teraz jestem sam/sama też jest ok. Zaakceptujmy sytuacje i siebie w tej sytuacji. jeśli nie pokochasz siebie to jak ciebie ktoś pokocha? To bardzo ważne choć może na pozór nie doceniane i bardzo dokładnie zostało ujęte w tym oto artykule: www.coachinginstitute.biz/po/artyku-y/pokochaj-siebie-wiat-pokocha-ciebie.html Jeśli ktoś przejawia taką "chorobę" warto przeczytać Odpowiedz Link
martamaxy Re: samotność 05.05.09, 15:13 ''Czy kiedykolwiek przyszło wam do głowy, że naprawdę możecie kochać tylko wtedy, gdy jesteście samotni? Zapytacie, jakie to ma dla miłości znaczenie. Oznacza to widzenie osób, sytuacji, rzeczy takimi, jakimi są w rzeczywistości, a nie takimi, jakimi sobie wyobrażacie, że są.'' Ja, gdy została sama odkryłam siebie na nowo. Odpowiedz Link