11.09.06, 15:51
taki wątek po tym, jak ostatnio jeden z forumowiczów nabył sobie rower w
Japonii. Czy jeździcie do pracy na rowerach?
Jak się jeździ w Japonii? U nas ludzie narzekają, że za mało scieżek a
kierowcy nie bardzo im sprzyjają.
No i gdzie trzymacie rowery?
W Polsce niektórzy w mieszkaniach, bo tam najbezpieczniej, ale w Japonii
chyba nie trzeba się aż tak pilnować.
Obserwuj wątek
    • yabanjin Re: rowery 11.09.06, 16:19
      > No i gdzie trzymacie rowery?
      > W Polsce niektórzy w mieszkaniach, bo tam najbezpieczniej, ale w Japonii
      > chyba nie trzeba się aż tak pilnować.

      W Japonii najczesciej gina rowery i parasole.
      A poza tym problemu zlodziejstwa nie ma.
      • nekos Re: rowery 11.09.06, 16:51
        yabanjin napisał:

        > W Japonii najczesciej gina rowery i parasole.
        > A poza tym problemu zlodziejstwa nie ma.

        prawdawink wedlug oficjalnych danych u mnie w miescie zginelo 27 rowerow w
        przeciagu ostatnich 3 miesiecy. kto je kradnie? po wiekszej czesci sa to ludzie
        ktorzy chca podjechac ze stacji do domu. pozniej je gdzies porzucaja.
        nie wiem ile zginelo parasolek ale kidys pracownik recepcji klubu sportowego
        zachecal mnie zebym sobie wybral jakas parasolke ze stojaka na zewnatrz. mowil
        ze maja ich tyle w jednym z pomieszczen ze nie wiedza co z nimi robic. sa to
        parasolki pozostawine przez ludzi i nikt sie nigdy po nie nie zglosil.
        • yabanjin Re: rowery 11.09.06, 21:58
          > kidys pracownik recepcji klubu sportowego
          > zachecal mnie zebym sobie wybral jakas parasolke ze stojaka na zewnatrz. mowil
          > ze maja ich tyle w jednym z pomieszczen ze nie wiedza co z nimi robic.

          a mnie sie zdarzylo kilka razy, ze wychodze wieczorem z biblioteki, leje jak
          diabli, nie ma mojego parasola (ktory dopiero co bylem kupilem), ani zadnego
          innego do ukradzenia...
    • nekos Re: rowery 11.09.06, 17:05
      chiara76 napisała:

      > taki wątek po tym, jak ostatnio jeden z forumowiczów nabył sobie rower w
      > Japonii. Czy jeździcie do pracy na rowerach?
      > Jak się jeździ w Japonii? U nas ludzie narzekają, że za mało scieżek a
      > kierowcy nie bardzo im sprzyjają.
      > No i gdzie trzymacie rowery?
      > W Polsce niektórzy w mieszkaniach, bo tam najbezpieczniej, ale w Japonii
      > chyba nie trzeba się aż tak pilnować.

      mnie sie jezdzi dobrze bo jezdze w malym miasteczku. wybieram ulice gdzie jest
      maly ruch samochodowy. ostanio nawet znalazlem cos co mozna nazwac sciezka
      rowerowa. jest to sciezka wzduz rzeki i rzeczywiscie widzialem na niej sporo
      rowerzystow.
      co mnie najbardziej szokuje to ze cyklisci nie maja pojecia po ktorej stronie
      maja jezdzic. tak ze na ruchliwej ulicy jezdza i po prawej i po lewej. druga
      sprawa to brak swiatel. wiekszosc i to duza wiekszosc ludzi jezdzi bez
      jakiegokolwiek oswietlenia. ani z przodu ani z tylu. widuje w ciemnych ulicach
      studentow wracajacych wieczorem do domu bez swiatel.
      rowery trzyma sie pod domem a ci ktorzy mieszkaja w blokach maja parkingi z
      daszkiem. sa tez parkingi na rowery przy kazdej stacji kolejowej.
      • kaim2005 Re: rowery 12.09.06, 05:24
        W ruchliwych czesciach Tokio, jezdzi sie dosc ciezko ale na peryferiach jest
        niezle. Codzienie odwoze corke do przedszkola i czesto zajmuje to mniej czasu
        niz samochodem. Z kradzieza rowerow nie jest chyba tak zle, zwlaszcza ze
        wiekszosc ma zamkniecie na kole. Zadna przeszkoda dla "specjalistow" z
        Polski smile ale zniecheca do skracania sobie drogi do domu na cudzej maszynie.
        Oprocz tego wszedzie "wala" sie masa bezpanskich rowerow, od pol roku obserwuje
        jeden taki na ktorego siodelku zdazyl juz wyrosnac kwiatek...
        Ja na parasolce przykleilem sobie napis z nazwiskiem i jakos mi jeszcze nie
        zginela. Gajdzińskie nazwisko dziala jak niezly repellent smile
        • nekos Re: rowery 12.09.06, 16:56
          a ja kupilem parasolke w sklepie za 100 yenow (nie cale 3 zlote). woze ja zawsze
          jako zapasowa w samochodzie i w czasie deszczu stawiam w stojakach pod sklepami.
          jakos nikt jej ukrasc nie chce, he, he.
    • chiara76 no proszę, to nawet nie wiedziałam... 12.09.06, 10:19
      że rowery tak tam giną...U nas, jak pisałam , niektórzy trzymają rowery w
      mieszkaniach, na balkonach często (szczególnie, jeśli osłonięte). W piwnicach
      ale tam już się włamują...
      Rowery i parasolki, myślałby ktowink
      • nekos Re: no proszę, to nawet nie wiedziałam... 12.09.06, 16:12
        ja w japonii domu z piwnica jeszcze nigdy nie widzialem. a z kradzieza rowerow
        nie jest chyba az tak zle. tak jak pisalem w przeciagu 3 miesiecy zginelo 20
        kilka rowerow a jest ich tutaj w miescie tysiace. kropla wody w morzu. te
        skradzione rowery stoja potem gdzies pod plotem miesiacami i nikt sie nimi nie
        interesuje. najczesciej sa to najtansze rowery tzw. mamachyari i wlasciciel
        zamiast szukac strargo jezdzi juz na nowym.
    • aree Re: rowery 09.10.06, 11:47
      Ja jeżdżę. A w Japonii też pojeździłam rowerem i... nie powiem, wymaga to
      lekkiej wprawy i "wyczucia" sytuacji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka