Dodaj do ulubionych

KOMU PRZESZKADZA PRZESTROGA BENESZA?

27.07.04, 12:18
Obserwuj wątek
    • gajasirocco Re: KOMU PRZESZKADZA PRZESTROGA BENESZA? 27.07.04, 12:21
      W Czeskim Krumlowie skradziono z pomnika byłego prezydenta Czech tabliczkę z
      cytatem przestrzegającym przed niemieckimi roszczeniami."Rychło nadejdzie
      chwila, gdy winowajcy przed sobą i przed swiatem będą się oczyszczać z tego,
      czego się dopuscili w latach wojny....."
      • alex.stela Re: KOMU PRZESZKADZA PRZESTROGA BENESZA? 27.07.04, 16:05
        Rozumiem, że to pytanie retoryczne....
      • elve Re: KOMU PRZESZKADZA PRZESTROGA BENESZA? 27.07.04, 21:05
        a może w Czechach też są złodzieje drogocennego złomu?
        • wislok1 Re: KOMU PRZESZKADZA PRZESTROGA BENESZA? 28.07.04, 09:34
          Z legitymacją Związku Wypędzonych ?
    • wislok1 Kły 28.07.04, 22:59
      Steinbach wyceniła w historycznej skali złote zęby zgładzonych w Oświęcimiu.

      Miłujący pokój naród niemiecki wybrał w 1933 r. malarza pokojowego na
      kanclerza. Potem autor "Mein Kampf" zmusił pacyfistów znad Łaby do utopienia
      połowy Europy we krwi. Następnie Bogu ducha winnych rodaków Heinego, którego
      czytać zakazał fźhrer III Rzeszy, paląc przy okazji kilka milionów książek,
      pognano ze wschodu na zachód. I dziś należy im się za to rekompensata. Tak
      pewnie w największym skrócie streścić by można wyobrażenie II wojny światowej
      Eriki Steinbach, przewodniczącej Związku Wypędzonych (BdV), która roniła
      ostatnio w Berlinie łzy nad losem ponad 200 tys. wymordowanych w powstaniu
      warszawskim.

      61-letnia Steinbach dzieckiem już nie jest i winna raczej to i owo rozumieć z
      dziejów nowożytnych. Zwłaszcza że powtarza w rozlicznych wywiadach
      prasowych: "Wciąż wiele o tamtych smutnych czasach czytam". To polecam jej
      następującą konstatację Joachima Trenknera z publikacji
      ubiegłotygodniowego "Tygodnika Powszechnego": "Niemcy źle się obeszli ze swoimi
      prawdziwymi bohaterami. Po wojnie milczano o nich, a nawet ich szkalowano.
      Minęły dziesięciolecia, zanim doczekali się szacunku (...). Tacy ludzie jak
      Sophie Scholl czy Dietrich Bonhoeffer, jak Georg Elser czy Eduard Schulte,
      udowodnili, że także w dyktaturze możliwa jest postawa wyprostowana. A to
      stanowiło wyrzut sumienia dla wielu milionów ekssympatyków narodowego
      socjalizmu".

      W obliczu toczonej dziś wojny o pamięć o powstaniu warszawskim w 60. rocznicę
      jego wybuchu (cover story tego numeru) znów muszę wrócić do niezwykle
      oryginalnych przemyśleń pani Steinbach. "Kłaniamy się nisko bojownikom
      bohaterskiej Warszawy. Ale nie możemy wiecznie posypywać głowy popiołem. Ani
      my, Niemcy, ani oni, Polacy, nie mieliśmy wpływu na to, co za nas postanowiły
      mocarstwa. Dlatego moralnie uzasadnione jest dziś postawienie znaku równości
      między wszystkimi ofiarami II wojny światowej" - mówiła szefowa BdV na antenie
      jednej z niemieckich lokalnych stacji telewizyjnych. "A co pani powie o
      dziesiątkach kilogramów złotych zębów wyrwanych zagazowanym w obozie
      koncentracyjnym w Oświęcimiu? Czy to nie jest jednak problem trochę większej
      wagi?" - zapytał dziennikarz stacji. "Ja nigdy nikomu żadnych zębów nie
      wyrywałam" - odparła rezolutnie Steinbach.

      Pewne jest, że w latach 40. minionego wieku Frau Steinbach nie była
      stomatologiem. Połóżmy wszakże na jednej szali historii złote zęby usunięte
      ludziom, którzy z Auschwitz wydostali się przez komin krematorium, a na drugiej
      dobytek niemieckich wypędzonych. Która szala przeważy? Za odpowiedź niech
      posłuży memento Ericha Fromma, twórcy "Ucieczki od wolności": "Dzień, w którym
      my, Niemcy, zapomnimy o okropieństwach i szaleństwie III Rzeszy, o naszym
      zbiorowym tchórzostwie, o naszej zbiorowej winie, będzie pierwszym, w którym
      światu zacznie obnażać kły IV Rzesza".
      www.wprost.pl/ar/?O=63922
      • wislok1 Radny 28.07.04, 23:26
        Jednym z trzech Niemców podejrzanych o rozklejenie antypolskich plakatów w
        Bolesławcu (Dolnośląskie) okazał się radny miasta Goerlitz - ujawnił niemiecki
        dziennik "Sachsische Zeitung".

        Informację o artykule w niemieckiej gazecie przekazała rzeczniczka Urzędu
        Miejskiego w Bolesławcu, Agnieszka Gregont. Na stronach internetowych gazety
        pojawiła się wiadomość, że zatrzymanym jest Jurgen Hols-Daum, radny miasta
        Goerlitz.

        Trzem Niemcom postawiono zarzuty znieważenia narodu polskiego przez
        umieszczenie na słupach ogłoszeniowych antypolskich plakatów. Mężczyźni
        prawdopodobnie są odpowiedzialni też za podobne incydenty, które wydarzyły się
        w maju w innych miejscowościach woj. dolnośląskiego.

        Wobec mężczyzn, mieszkańców Zittau i Goerlitz, polska prokuratura nie
        zastosowała żadnych środków zapobiegawczych. Zabezpieczono jedynie auto
        osobowe, busa, którym się poruszali. Do sprawy powołano też biegłego, historyka
        z Uniwersytetu Wrocławskiego, który oceni wymowę plakatów.

        Na jego opinię trzeba będzie czekać co najmniej miesiąc. W tym czasie
        prokuratura rozważy, czy sprawa będzie prowadzona w Polsce, czy zostanie
        przekazana do Niemiec.

        Plakaty w języku niemieckim rozklejono w Bolesławcu na początku ubiegłego
        tygodnia. Na jednym z nich widniał napis: "Polacy i Czesi witamy w Unii
        Europejskiej. Nasze sądownictwo już pilnie pracuje, ponieważ mord nie ulega
        przedawnieniu".

        Na plakatach prezentowane też były dokumenty mające dotyczyć okrucieństw
        dokonywanych przez Polaków i Czechów wobec Niemców. Odbito m.in. urzędowe
        dokumenty z 1945 roku w sprawie przesiedlenia Niemców i jego warunków. Na
        plakatach widniały też drastyczne zdjęcia ofiar II wojny światowej.

        W maju podobne antypolskie plakaty pojawiły się w Jeleniej Górze, Karpaczu,
        Szklarskiej Porębie, Cieplicach i Podgórzynie. Autorzy plakatów oskarżali
        Polaków o zbrodnie przeciwko Niemcom i grozili odpowiedzialnością przed
        niemieckimi sądami.

        info.onet.pl/956778,11,1,0,120,686,item.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka