wislok1 19.08.09, 22:01 Wątek z forum turystycznego, Praga pod cieżkim ostrzałem oskubanych przez nieuczciwych knajpiarzy: forum.gazeta.pl/forum/w,806,98998979,98998979,Praga_nie_nie_nie_.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jestemzukladu Re: Stanowcze NIE dla Pragi 24.08.09, 22:53 wislok1 napisał: > Wątek z forum turystycznego, > Praga pod cieżkim ostrzałem oskubanych przez nieuczciwych knajpiarzy: > forum.gazeta.pl/forum/w,806,98998979,98998979,Praga_nie_nie_nie_.html Niestety ale podróżować też trzeba umieć, tego się uczymy całe życie. Troszkę dobrych chęci, przejrzenie przewodników przed wyjazdem, kupienie planu miasta, zaglądnięcie na fora, odwiedzenie kilku stron (niekoniecznie polskich) - wystarczy by uniknąć części przykrych niespodzianek. To takie proste. Tak samo jak znalezienie informacji turystycznej. Otwartości na miejsce do którego się wybieramy też nie warto żałować. A może nauczyć się kilkunastu zwrotów w obcym języku? Niekoniecznie w Pradze muszą rozumieć wszystko po polsku, a polski turysta rzadko się zhańbi zerknięciem do rozmówek bo przecież język taki śmieszny i podobny do naszego. Co do samej Pragi, niewiele miast ma w sobie tyle uroku, tu mnie nikt nie przekona. Ale też zawsze piszę na tym forum, że Republika Czeska to nie tylko Praga. Spędzenie tam tygodnia czy dwóch to po prostu strata czasu, bo w całym kraju są tysiące urokliwych miejsc. A ocenianie całego narodu i kraju w odniesieniu do stolicy to niedorzeczność. Tyle w tym temacie. Odpowiedz Link
sks_baltyk_1930 Re: Stanowcze NIE dla Pragi 25.08.09, 00:41 A może nauczyć się kilkunastu zwrotów w obcym > języku? Niekoniecznie w Pradze muszą rozumieć wszystko po polsku, a polski > turysta rzadko się zhańbi zerknięciem do rozmówek bo przecież język taki > śmieszny i podobny do naszego. W duga strone tez to dziala, jakos nie zauwazylem zeby czeski turysta w Krakowie probowal cos mowic po polsku "bo jezyk taki smieszny i podobny do naszego". Odpowiedz Link
wislok1 Re: Stanowcze NIE dla Pragi 25.08.09, 01:52 W Cieszynie, wczęściach PL i CZ, to każdy mówi po swojemu i wszyscy się rozumieją. Jak ktoś chce, to zrozumie. W Pradze czeski przydaje się nie tyle do konwersacji z tubylcami, co do zrozumienia tego co piszą w menu knajpy, do tego co piszą przy wejściu do muzeum, itp. Bardzo to pomaga Odpowiedz Link
tlum.cz Re: Stanowcze NIE dla Pragi 25.08.09, 13:31 sks_baltyk_1930 napisał: > W duga strone tez to dziala, jakos nie zauwazylem zeby czeski > turysta w Krakowie probowal cos mowic po polsku "bo jezyk taki > smieszny i podobny do naszego". 1) W Krakowie bywam jako turysta i oczywiscie mowie po polsku (chociaz z smiesznym akcentem), 2) Chyba raczej trudno zauwazyc czeskiego turyste w Krakowie lub w ogole w Polsce kilkadziesiat km od granicy z Czechami. Odpowiedz Link
jestemzukladu Re: Stanowcze NIE dla Pragi 26.08.09, 14:23 Pisałem na podstawie osobistych doświadczeń. Może i subiektywnych. W innych krajach Polacy starają się coś dukać z rozmówkami, pomagają sobie słownikiem. W Czechach mówią wyłącznie po polsku, często szybko i z użyciem nietypowych słów, a potem jest płacz że ktoś coś źle zrozumiał (oczywiście zawsze wina Czecha). Często, np. w restauracji słyszałem głośne nabijanie się z czeskiego przez Polaków, przedrzeźnianie, etc. Jasne, Śląsk Cieszyński i Północne Morawy to zupełnie co innego. Tu wszyscy się rozumieją, dlatego nie rzuca się dla szpanu potokiem czeskich zwrotów gdy do nas mówią lepszym czy gorszym polskim. Co do czeskich turystów w Polsce, niestety rzadko się ich spotyka. Nieraz mam wrażenie, że Czesi są mniej ciekawi świata niż Polacy. Niemniej jednak niedawno w Gdańsku zatrzymała mnie czeska rodzina z pytaniem gdzie można zaparkować na Starym Mieście, mówili łamaną polszczyzną i oniemieli gdy odpowiedziałem im po czesku Odpowiedz Link
republikan Re: Stanowcze NIE dla Pragi 30.08.09, 15:57 Czesi doskonale rozumieją po polsku, w przeciwieństwie do Polaków, którzy po czesku rozumieją bardzo kiepsko. Zupełnie nie rozumiem tego zjawiska, jako człowiek znający doskonale oba te języki. W Polsce i w Pradze z Czechami zawsze rozmawiam po czesku, choć wiem że dobrze będę zrozumiany mówiąc po polsku. Na Śląsku Cieszyńskim zaś rozmawiam wyłącznie po polsku, albo "po naszymu", ale bez czeskich naleciałości, i na "ja Vam nerozumim" proponuję przejście na angielski, niemiecki lub hiszpański. Niech się uczą języków, jak nie chcą rozumieć po polsku. Na takie dictum zaraz zaczynają rozumieć, a nawet mówić lepiej czy gorzej po polsku ))) Odpowiedz Link
tlum.cz Re: Stanowcze NIE dla Pragi 30.08.09, 18:23 republikan napisał: > Czesi doskonale rozumieją po polsku, w przeciwieństwie do Polaków, którzy po cz > esku rozumieją bardzo kiepsko. Zupełnie nie rozumiem tego zjawiska, jako człowi > ek znający doskonale oba te języki. Blizej prawdzie jest: Czesi lepiej rozumieja polski niz Polacy czeski. Wyjasnienie jest proste: jestesmy wytrenowani, przyzwyczajeni do innego jezyka slowianskiego z czasow federacji, kiedy telewizja i radio byly federalne. Czasami wiadomosci czytal Czech, czasami Slowak. Poza tym jeszcze sporo Czechow cos tam pamieta (pasywnie) z szkolnych lekcji rosyjskiego. Sa jednak zdradliwe slowa, kiedy Czech jakies polskie slowo moze zrozumiec zle - znany jest przyklad slowa "čerstvý" (świeży) i "czerstwy". Rowniez polskie slowo "mieszkać" moze kojarzyc sie z czeskim slowem "zmeškat" (zmeškat vlak - nie zdążyć na pociąg). Takich przykladow jest sporo. Odpowiedz Link
wislok1 Re: Stanowcze NIE dla Pragi 30.08.09, 21:58 No i jeszcze "szukam", hehe. Ja zawsze w RC mówię "chledóm", żeby nie wyjśc na chama Odpowiedz Link
sks_baltyk_1930 Re: Stanowcze NIE dla Pragi 30.08.09, 22:28 Taka ciekawostka, w sierpniu bylem z zona na wakacjach u siebie w Trojmiescie i przy okazji wizyty w oliwskim zoo, uslyszelismy jak pewna kobieta mowi (do swojego dziecka) po czesku. Oczywiscie zaczelismy rozmowe i okazalo sie ze jej maz gra w hokeja w Stoczniowcu Gdansk Strasznie im sie podoba nad morzem i na razie nie chca wracac... Odpowiedz Link