saavage
23.01.04, 17:27
Smutno mi i jestem troche przygnebiona, bo dowiedzialam sie wlasnie, ze moj
szwagier uspil swojego psa... Byl to bulterier, 5-cioletni, troche
glupkowaty. Podobno zaatakowal corke szwagra czy cos takiego, ale nie jestem
pewna, bo dowiedzialam sie przypadkiem :(
Zastanawiam sie czy czy to specyfika rasy, czy pojedynczy egzemplarz, czy
tez moze traktowanie powodowalo to, ze bultek bywal czasami agresywny w
stosunku do dzieci. Dodam tez ze byl on szkolony, przeszedl psie przedszkole
i szkole, choc nie sadze zeby to wywarlo na niego jakis wplyw.
Bardzo lubilam tego psa, choc czulam przed nim respekt, bo jednak wyglad i
silne zabki robia swoje. Mimo tego mozna sie bylo z nim bawic, glaskac, ale
nie do przesady, bo jak mial dosyc to warczal...
Zastanawiam sie czy uspienie to nie jest jednak zbyt radykalna decyzja. Nie
da sie juz tego cofnac, ale moze jednak trzeba bylo podjac inna decyzje -
tylko jaka???
Smutno mi... :(