Dodaj do ulubionych

Bulterier ;(

23.01.04, 17:27
Smutno mi i jestem troche przygnebiona, bo dowiedzialam sie wlasnie, ze moj
szwagier uspil swojego psa... Byl to bulterier, 5-cioletni, troche
glupkowaty. Podobno zaatakowal corke szwagra czy cos takiego, ale nie jestem
pewna, bo dowiedzialam sie przypadkiem :(

Zastanawiam sie czy czy to specyfika rasy, czy pojedynczy egzemplarz, czy
tez moze traktowanie powodowalo to, ze bultek bywal czasami agresywny w
stosunku do dzieci. Dodam tez ze byl on szkolony, przeszedl psie przedszkole
i szkole, choc nie sadze zeby to wywarlo na niego jakis wplyw.

Bardzo lubilam tego psa, choc czulam przed nim respekt, bo jednak wyglad i
silne zabki robia swoje. Mimo tego mozna sie bylo z nim bawic, glaskac, ale
nie do przesady, bo jak mial dosyc to warczal...

Zastanawiam sie czy uspienie to nie jest jednak zbyt radykalna decyzja. Nie
da sie juz tego cofnac, ale moze jednak trzeba bylo podjac inna decyzje -
tylko jaka???

Smutno mi... :(
Obserwuj wątek
    • Gość: Lenka Re: Bulterier ;( IP: *.chello.pl 23.01.04, 18:24
      Rzadko się raczej zdarza by agresja spowodowana była zaburzeniami
      psychicznymi.Przeważnie takie zachowania są spowodowane jednak złym
      wychowaniem psa.Człowiek zawinił a skutki ponosi zwierzę.
      Bulterier,rotwailer,amstaf to nie są psy dla każdego.Ale ludzie mało się tym
      przejmują.A póżniej dochodzi do wypadków.
      Gdybanie po fakcie czy można było postąpić inaczej jest bez sensu-pies w końcu
      nie żyje.Dobrze że dziewczynce nic poważnego się nie stało.
    • Gość: hanka Re: Bulterier ;( IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 26.01.04, 09:17
      Zdecydowanie jest to kwestia wychowania , nie wzbudzanie agresji ( szczucie
      nawet dla zabawy moze spowodowac póżniej nieprzewidziane skutki ) . KIedy moi
      synowie kupili bulka 3 miesięcznego byłam przerazona wyborem tej rasy ( miałam
      u swoich rodziców dobermankę - tez z resztą kupiłyśmy z siostrą 6 tygodniową ).
      Kolezanka uprzedziła mnie "nie popełnijcie takiego błędu jak ja - nie
      zamykajcie go jak ktoś przyjdzie pozwólcie mu uczestniczyć w zyciu
      towarzyskim , przyzwyczajcie go do tego ze ruszacie jego miskę itd. " Tak
      postępowaliśmy . Od początku był rozpieszczany (głównie przeze mnie) , dzwonek
      do drzwi - zobacz kto to do nas przyszedł - ale jak najsłodszym głosem zeby
      wiedział ze to radocha gość w dom . Cieszy się bardzo jak ktoś nas odwiedza ,
      na dworzu również wita wszystkich ( męża to denerwuje ze do wszyskich merda -
      ale mnie to nie przeszadza lepiej tak niz miałby warczeć ), lubi się bawić z
      psami , karmimy gołębie , wszystko możemy mu wyjąc z pyska , palcem pomieszać w
      misce kiedy je . Ma już 10 lat i zero agresji . Nie musiał na szczęście stawać
      w naszej obronie - ale pomimo ze ciekawi jeśteśmy jakby zareagował nie
      inscenizujemy sytuacji - po co go rozdrażniać . Sprawia nam wiele radości tym
      ze jest - jest kochany ,bardzo posłuszny , uwielbia pieszczoty i kocha nas
      bardzo okazując to na każdym kroku . Ale moze od początku w genach nie miał
      zapisanej agresji a my jej nie rozbudziliśmy . Ale znając inne bulki
      przekonałam się ze równiez nie są agresywne - a napewno wszystkie mi spotykane
      to przytulanki . Takze napewno zalezy bardzo od wychowania - jeśli ktoś będzie
      chciał mieć wściekle ostrego psa i będzie go podpuszczał to wcale nie będzie to
      musiał być bulik zeby stanowić zagrożenie .
      • zz_beatka Re: Bulterier ;( 26.01.04, 17:01
        Gość portalu: hanka napisał(a):

        > Zdecydowanie jest to kwestia wychowania , nie wzbudzanie agresji ( szczucie
        > nawet dla zabawy moze spowodowac póżniej nieprzewidziane skutki ) . KIedy moi
        > synowie kupili bulka 3 miesięcznego byłam przerazona wyborem tej rasy (
        miałam
        > u swoich rodziców dobermankę - tez z resztą kupiłyśmy z siostrą 6
        tygodniową ).
        > Kolezanka uprzedziła mnie "nie popełnijcie takiego błędu jak ja - nie
        > zamykajcie go jak ktoś przyjdzie pozwólcie mu uczestniczyć w zyciu
        > towarzyskim , przyzwyczajcie go do tego ze ruszacie jego miskę itd. " Tak
        > postępowaliśmy . Od początku był rozpieszczany (głównie przeze mnie) ,
        dzwonek
        > do drzwi - zobacz kto to do nas przyszedł - ale jak najsłodszym głosem zeby
        > wiedział ze to radocha gość w dom . Cieszy się bardzo jak ktoś nas odwiedza ,
        > na dworzu również wita wszystkich ( męża to denerwuje ze do wszyskich merda -
        > ale mnie to nie przeszadza lepiej tak niz miałby warczeć ), lubi się bawić z
        > psami , karmimy gołębie , wszystko możemy mu wyjąc z pyska , palcem pomieszać
        w
        >
        > misce kiedy je . Ma już 10 lat i zero agresji . Nie musiał na szczęście
        stawać
        > w naszej obronie - ale pomimo ze ciekawi jeśteśmy jakby zareagował nie
        > inscenizujemy sytuacji - po co go rozdrażniać . Sprawia nam wiele radości tym
        > ze jest - jest kochany ,bardzo posłuszny , uwielbia pieszczoty i kocha nas
        > bardzo okazując to na każdym kroku . Ale moze od początku w genach nie miał
        > zapisanej agresji a my jej nie rozbudziliśmy . Ale znając inne bulki
        > przekonałam się ze równiez nie są agresywne - a napewno wszystkie mi spotykane
        > to przytulanki . Takze napewno zalezy bardzo od wychowania - jeśli ktoś
        będzie
        > chciał mieć wściekle ostrego psa i będzie go podpuszczał to wcale nie będzie
        to
        >
        > musiał być bulik zeby stanowić zagrożenie .


        NIE KAŻDY TAK WYCHOWUJE TAKIEGO PSA SĄ LUDZIE KTÓRZY CZUJĄ SIĘ SILNIEJSI BO
        MAJĄ AGRESYWNE ZWIERZĘ U BOKU NIEZASTANAWIAJĄC SIĘ NAD KONSEKWENCJAMI GDY PIES
        KOGOŚ ZAATAKUJE
    • Gość: hanka Re: Bulterier ;( IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 26.01.04, 09:26
      Ale wracając do Twojego pytania czy słuszna to była decyzja . Pies miał 5 lat
      gdyby go oddali bardzo by tęsknił , a napewno w stosunku do obcych ta agresja
      byłaby większa jeśli miał skłonności do warczenia , gryzienia myślę ze nowi
      opiekunowie nie oduczyliby go tego , a zanim by się do nich przyzwyczaił mógłby
      nieżle moze narozrabiać . Napewno po oddaniu byłby bardziej nerwowy ,
      zdruzgotany - a i człowiek wtedy mniej nad sobą panuje
      • saavage Re: Bulterier ;( 26.01.04, 11:02
        Witam,

        chyba powoli sie przyzwyczajam, ze go nie ma... I powoli przechodzi mi zlosc
        na szwagra... Moze to rzeczywiscie bylo jedyne rozwiazanie? Ale mam nadzieje,
        ze szwagier nie dopusci drugi raz do takiej sytuacji i kupujac kolejnego psa
        wybierze rase bardziej przyjazna, a takze zmieni cos w kwestii wychowywania.

        Hmm, nie wspomnialam, ze szwagier z rodzina nie byli jego pierwszymi
        opiekunami, pies trafil do nich w wieku chyba 8 m-cy, nie byl w ogole
        przyzwyczajony do malych dzieci, wiec duzo czasu im zajelo zaadaptowanie psa
        do nowej sytuacji. A wracajac do Twojego poprzedniego postu - pies byl ZAWSZE
        zamykany gdy przychodzili goscie. Mial w domu swoje pomieszczenie, tam mial
        koc, miski, tam spal, no i trafial, zeby nie przeszkadzac. Wypuszczano go
        ewentualnie na chwile, zeby mogl sie przywitac... Moze to tez mialo wplyw na
        jego zachowanie...

        Dziekuje za odpowiedzi,

        Pozdrawiam
        • Gość: Lenka Re: Bulterier ;( IP: *.chello.pl 26.01.04, 12:17
          Wiesz Savage nawet z rasy bardzo przyjaznej można poprzez nieodpowiednie
          wychowanie zrobić potwora.
          Twój szwagier raczej nie powinnien decydować się na żadnego psa.
          • saavage Re: Bulterier ;( 26.01.04, 16:02
            Gość portalu: Lenka napisał(a):

            > Wiesz Savage nawet z rasy bardzo przyjaznej można poprzez nieodpowiednie
            > wychowanie zrobić potwora.
            > Twój szwagier raczej nie powinnien decydować się na żadnego psa.

            Taa, tylko kto mu to uswiadomi??? On i tak ma o wszystkim swoje zdanie... A co
            dziwniejsze, to nie jest jego pierwszy pies, wczesniej mial kundelka,
            baaaardzo madrego i lubiacego dzieci... Wymyslil sobie jednak bulka, no i
            teraz ma...
            • mysiam1 Re: Bulterier ;( 26.01.04, 17:07
              Saavage, piszesz "podobno ją zaatakował" i pytasz, czy usypianie było
              konieczne... Wyobraź sobie sytuację, w której to Twoje dziecko zostaje
              pogryzione przez Twojego psa - jaka byłaby pierwsza myśl? Analizowałabyś psie
              postępowanie i przez następne 2 lata chodziła nonstop z dzieckiem na ręku, żeby
              to się nie powtórzyło?
              Moi sąsiedzi mieli psa - stafforda, mieli też dwóch synów, ale pies został
              kupiony, kiedy obaj byli w szkole. Po 8 latach urodził się trzeci syn
              i...zaczęły się kłopoty. Mimo, że mama była cały czas z dzieckiem i bardzo
              starała się, żeby miało odpowiedni kontakt z psem, pies był coraz bardziej
              zazdrosny ( w końcu przez tyle lat był traktowany jak trzecie dziecko...).
              SKończyło się na tym, że mama wyszła na chwilę do kuchni,a w tym czasie pies
              rzucił się na 2-letnie dziecko bawiące się na dywanie w momencie,kiedy
              wyciągnęło do niego rączkę i powiedziało "piesek".
              Nawet "prawowity" właściciel, czyli 20-letni syn tej pani rozumiał, że psa
              trzeba uśpić...Sam zaprowadził go do weterynarza 15 minut po tym wypadku i
              płacząc kazał go zabić.
              To wszystko bardzo smutne, ale chyba zdrowie dziecka jest ważniejsze. Ja miałam
              spanielkę, która "za nic" wyrwała mojej córce kawałek ramienia. Starczyło mi
              przytomności na jazdę z dzieckiem do szpitala, ale gdybym była
              bliżej "cywilizacji" (to było w lesie, na wakacjach) bez skrupułów bym psa
              uśpiła. Na szczęście szybko znalazł się dla spanielki nowy dom (był młoda),
              gdzie nie ma dzieci i gdzie może rządzić do woli, ale ponieważ czasem tam
              bywam, widzę, że zapędy do gryzienia o byle co jej nie przeszły.
              • neeki Re: Bulterier ;( 19.03.04, 20:15
                jak mozecie z taka latwoscia pisac o ZAMORDOWANIU psa ? czemu bawicie sie w
                mowienie o uspieniu ? to jest ZABICIE, ZAMORDOWANIE psa. pies moze ugryzc ale
                to najczesciej jest wina czlowieka, dobrze wychowany pies nie pogryzie dziecka.
                nie umiecie wychowac psow a potem chcecie zabijac ?
                zabicie psa to ostatecznosc, trzeba szukac innego rozwiazania. co z Was za
                ludzie jezeli morderstwo przychodzi wam z taka latwoscia ?
                • Gość: hanka Re: Bulterier ;( IP: *.ichf.edu.pl 20.03.04, 10:37
                  Kocham bardzo wszystkie zwierzęta zawsze staram się pomóc kazdemu któremu
                  dzieje się krzywda - nie bacząc na konsekwencje ( nie zawsze podoba się to
                  właścicielom , gospodarzom ( nawet poję kiedy jadę na działkę bidne krowy latem
                  podczas upału na łące ) . Swojego bulika kochamy nie mniej niz członka
                  rodziny , traktowany jest jak trzeci dzieciak ( oczywiście miłość rozsądna). I
                  wcale z łatwością nie myślę o uśpieniu ... ale jest to zło niejednokrotnie
                  rozsądniejsze. Ma już 9 lat - kiedy będzie chory , bedzie cierpiał ( moze sie
                  tak zdarzyć bo wyskoczyło mu parę malutkich guzków które lekarz powiedział zeby
                  nie ruszać - ale jak będzie póżniej nie wiadomo ) napewno go uśpię właśnie z
                  miłości . Nie zabiję - zabijają niektórzy gospodarze na wsiach dobijając chore
                  stare cierpiące psy ( taka jest niestety prawda - a w miescie równiez zwierzęta
                  traktuje się roznie często bardzo żle ( na stronie schroniska w Wieluniu
                  pokazane jak są palone obdzierane ze skóry czy bite i kaleczone) tylko uśpię i
                  napewno będzie to dla mnie tak samo cięzka decyzja . Psa dorosłego trudno oddać
                  i do tego jak ktoś wie ze jest agresywny - sama bym się bała takiego bula
                  którego bym nie była do końca pewna . Oczywiście ze wszystko zalezy od
                  wychowania psa - ale jeśli sie komuś nie udało , chce sie go pozbyć ( nie
                  pochwalam takiej decyzji) nikt go nie chce wziąść - to co ma oddać do
                  schroniska - dla takiego psa przyzwyczajonego do domu to tragedia .... nie
                  wiadomo czy nie większa . Idz do schroniska popatrz na te bidne psiaki , ich
                  złamaną psychikę walkę o byt i przetrwanie lub ....zrezygnowanie i bezsilność
                  az serce się kraje
                  Nie wiadomo co lepsze naprawdę .
                  • neeki Re: Bulterier ;( 21.03.04, 19:44
                    tak tylko jezeli sie "usypia" zdrowego psa to sie go zabija. w ludzkim swiecie
                    tez jest roznica miedzy morderstwem a eutanazja.
        • Gość: hanka Re: Bulterier ;( IP: *.ichf.edu.pl 27.01.04, 17:24
          No i tu mamy odpowiedz na zachowanie psa . Jak można być towarzyskim kiedy nam
          na to nie pozwalają . Im więcej miłości damy psu tym więcej od niego
          dostaniemy.Kazdy by się wściekał gdyby lezał w odosobnieniu i tylko chwilowo
          dano by mu szanse popatrzeć na ludzi . Sama bym chyba się wściekła i gryzła .
          Nie wiadomo jak wychowywał poprzedni własciciel i to drugi problem - bo chyba
          również nie najlepiej. Mogę zagwarantować ze gdybym wypozyczyła na trochę
          swojego bulka (oczywiscie tego nie zrobię - bo bym się zamartwiła czy zle nie
          trafi) byłby przyjazną przytulanką - ale nie wiem czy w momencie agresji
          głupiej w stosunku do niego nie odwzajemniłby jej chociazby w
          samoobronie .Szkoda ze tak musiało się stać . Pies nie miał nawet szansy
          pokazać ze moze się zmienić . Tak jakby nikomu na tym nie zalezało - w sumie po
          co szwagier brał psa kiedy trzymał go w odosobnieniu , zamkniętego . Ani jeden
          Ani drugi nie miał zadnej radochy
      • hanya00 Re: Bulterier ;( 19.03.04, 19:21
        wiecie co,mam dwoje malych dzieci i 2letniego bulla.jest on lagodniejszy od
        podwórkowych kotów,wkurza mnie jak inne,małe,nie sięgające mu do brzucha psy
        zatapiają w nim swoje zęby a on ....zwiewa.jeszcze nie słyszałam jak on warczy
        a starszy syn robi sobie z niego konia.chodząc na spacery nasz pies nie
        przyjdzie prędzej do nogi,dopóki nie dojdzie do nas nasz syn.gdy slyszy dzwonek
        do drzwi jest przy nich pierwszy,tylko po to,zeby męczyć gościa o głaskanie.i
        co powiecie o tej "agresji?"
        • saavage Re: Bulterier ;( 23.03.04, 17:58
          Widzisz, pies mojego szwagra w pewnym sensie tez taki byl - jak mnie juz poznal
          na dobre - spedzilam z nim tydzien sama z dzieciakami, praktycznie bez jego
          wlascicieli, to pozniej na mnie tez tak reagowal - cieszyl sie jak
          przychodzilam, wyczuwal mnie jak wysiadalam z autobusu (5 minut przed wejsciem
          do domu)itp. z reszta podbnie cieszyl sie na immych czlonkow rodziny, ale nigdy
          nie bylo pewnosci, jak zareaguje...

          Mam nadzieje, ze jest tam gdzies w psim raju i jest mu lepiej...
    • zz_beatka Re: Bulterier ;( 26.01.04, 16:59
      niestety specyfika rasy, wszystkie rasy bojowe zostały stworzone do zabijania,
      atakowania. ostatni trend w hodowli jest zmniejszanie agresji u tych ras. ale
      pseudohodowcy wypuszczają egzemplarze odrzucone z hodowli za zbytnią
      agresywność i takie psy oraz ich potomstwo kupują nabywcy na giełdach, bazarach
      itp. tylko dlatego że ładny piesek i do tego taniej niż z metryką

      smutne niestety
    • kobbieta Re: Bulterier ;( 27.01.04, 02:53
      mogl psa naprzod wykastrowac po tym incydencie.
      Ale to dziwny przypadek, przeciez tutaj nie chodzilo i hierarchie.
      • Gość: Anna Re: Bulterier ;( IP: *.messe-muenchen.de 27.01.04, 13:44
        Dla mnie takie agresywnych ras wogole mogloby nie byc. Dziwie sie beztrosce ich
        wielbicieli, ktorzy nie widza tej niebezpiecznej strony. Twoj szwagier podjal
        jedyna mozliwa decyzje usypiajac psa. Oby wiedzej ludzi po takich incydentach
        bylo w stanie wyciagnac podobne wniski!
        • Gość: NEMO Re: Bulterier ;( IP: 5.5R1D* / *.saix.net 27.01.04, 16:57
          Przeczytalem wszystkie wypowiedzi i przyszla mi do glowy taka refleksja, ze
          ludzie tez powinni sie nauczyc zyc wspolnie ze zwierzetami. To nie jest proste
          ale zasada dziala w obie strony tylko tyle, ze wlasciciela sie nie usypia.


          Pozdrawiam
          • kobbieta Re: Bulterier ;( 28.01.04, 00:55
            Pies bojowy jest do walk. Spojrzcie na opisy ras. Bullterier nie nalezy do psow
            lubiacych dzieci.
            • Gość: hanka Re: Bulterier ;( IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 28.01.04, 10:02
              I znowu krzywdząca opinia . Wszystko zalezy od wychowania , przyzwyczajenia , a
              przede wszystkim od psychiki psa ( wcale nie od rasy ) . Nawet ludzie czy
              wszyscy lubią dzieci - nie . Trzeba zobaczyć co mój bulik wyrabia z dzieciakami
              rodziny i znajomych podczas odwiedzin . Wśiekają sie , jeżdzą na nim jak na
              koniu , biegają z piłkami , bawia sie w chowanego .Kiedy ma dość chowa sie w
              kąt zeby dać mu skokój i wtedy proszę dzieci zeby go już nie męczyły ( bo
              napewno należą do psów silnych ,ale szybko męczacych się . Ta rasa to wyjątkowe
              poczucie humoru które odzwierciedla się na ich pyskach . Jak się śmieje to
              poprostu to widać , jak "szelmosko" prowokuje do rozrabiania jakby chciał
              powiedzieć "no rusz sie powygłupiamy się " . Natomiast wracając do ras. Moja
              dobermanka nie lubiła dzieci . Zawsze zwracałam uwagę zeby nie głaskały - bo
              nie byłam pewna jej reakcji ( moj bulik wylizuje wszystkie dzieciaki na osiedlu
              które tylko tego chcą i którym rodzice na to pozwalają ). Bałam się kiedy
              urodziłam dzieci co bedzie ale moje traktowała jak swoje - opiekowała sie nimi
              przez cały czas - co wcale nie zmieniło jej stosunku do obcych dzieci. Takze
              naprawdę nie można uogólniać . Naprawdę patrząc na opinie ludzi co do ras - moja
              dobermanka powinna urodzić sie bulikiem , a mój bulik byczkiem Fernando
              • brytan Re: Bulterier ;( 30.01.04, 23:36
                dobermany tez nie lubia dzieci,
    • Gość: bulik Re: Bulterier ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.04, 19:16
      zawsze wiedziałem ze Polacy to narod ktorym generalnie zawsze "sie cos wydaje"
      podobnie i tym razem mysle czytajac wypowiedzi w stylu "psy bojowe" buliki nie
      lubia dzieci i sa agresywne z natury
      wszystkie te twierdzenia glosza ludzie ktorzy nigdy nie mieli takiego psa a
      jedynie widzieli i cos im sie wydaje obserwujac zachowanie psa przez 5 min
      litosci..
      ja mam bula i nie zamienilbym go na zadne inne psisko
      pozdr
      • Gość: Lenka Re: Bulterier ;( IP: *.chello.pl 30.01.04, 23:44
        Sęk w tym że te rasy(amstaf,rotwailer,bullterier) wybierają przeważnie ludzie
        nieodpowiedzialni,nie posiadający często doświadczenia i wiedzy.Stąd właśnie
        biorą się te wypadki.
        Nie twierdzę że każdy kto ma bulla czy amstafa jest nieodpowiedzialny
        oczywiście.Proszę tego tak nie odbierać.Ale jednak sami przyznacie że ostatnie
        wypadki z udziałem takich psów nie są przypadkowe.Przyczyny ataków za każdym
        razem są można powiedzieć takie same.
        • Gość: hanka Re: Bulterier ;( IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 02.02.04, 10:18
          Wczoraj wieczorem zerkałam - bo nie dawało sie oglądać - w Superwizjerze o
          walkach psów . Jak słuchałam wypowiedzi tych debilnych młodych ludzi w dresach
          dlaczego mają grożne psy i jak zagrzewali je do walk , drudzy durni krórzy z
          lubością je oglądali to jedynie o czym wtedy myslałam to to ze ich samych
          powinno wystawiać sie do tych walk ,a zagryzienie ich powinno być nagradzane -
          bo im mniej takich idiotów tym lepiej . Policja bardziej zdecydowanie powinna
          interweniować w takich sprawach . Jesli w internecie mozna uzyskać informacje
          gdzie będzie walka - już ekipa powinna jechać oczywiście po cywilnemu , nie na
          sygnale - i wkroczyć do akcji . Psy powinny być odbierane a właściciele BARDZO
          surowo karani . Koniecznie trzeba to przerwać . Dla dobra psów i nas bo co taki
          człowiek sobą reprezentuje ( zresztą trudno go nazwać człowiekiem a obrażliwie
          dla zwierząt byłoby nazwać to zezwierzęceniem ) - to poprostu debilowaty
          szczeniak który próbuje dodać sobie szpanu kosztem zwierzęcia . Napewno
          powinien przebadać ich lekarz - bo jest to chore . Jeśli chodzi o pogryzienia
          to nie często słyszy się ze były one spowodowane przez rasy
          grożne .Przewaznie chodziło o mieszańce lub inne rasy ( nie o bulle ). Cały
          czas jednak upieram się ze zalezy wszystko od właściciela - nawet wtedy gdy
          pies jest naprawdę niebezpieczny wystarczy zeby nie miał dziury w płocie lub
          nie był puszczony luzem - bo to napewno świadczy o beztroskiej głupocie
          właściciela
          • kobbieta Re: Bulterier ;( 02.02.04, 10:58
            Gość portalu: hanka napisał(a):

            >Cały
            > czas jednak upieram się ze zalezy wszystko od właściciela - nawet wtedy gdy
            > pies jest naprawdę niebezpieczny wystarczy zeby nie miał dziury w płocie lub
            > nie był puszczony luzem - bo to napewno świadczy o beztroskiej głupocie
            > właściciela

            Widzisz tutaj wkoncu przyznalas, ze bull JEST niebezpieczny i do wlasciciela
            nalezy, by go nie dopuscic do ludzi. A nie pomyslalas, ze z powodu minuty
            nieuwagi (wkoncu jestesmy ludzcy) zwierze sie wymknie i zagryzie dziecko???
            Albo to dziecko zostanie z bliznami i urazem psychicznym na cale zycie???
            A Polsce kazdy moze miec bulla, a w cywilizowanej czesci swiata NIE. I tak
            powinno byc!
            • Gość: hanka Re: Bulterier ;( IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 02.02.04, 14:03
              Wcale nie przyznałam ze bull jest niebezpieczny - tylko napisałam ze KAZDY pies
              jest niebezpieczny jeśli własciciel odpowiednio sie nim nie zajmuje .
              Wielokrotnie bałam sie agresywnego psa puszczonego luzem na ulicy czy w parku
              gdzie właściciela nie było nawet widać i pospiesznie oddalałam się ze swoim
              bullkiem bojąc sie o siebie i jego . Tak wcale sie nie przejęzyczyłam - o niego
              również . Nie nauczony jest agresji i nie lubi awantur . A napewno nie pisałam
              ze nie nalezy go dopuszczać do ludzi - bo byłby to podstawowy błąd w wychowaniu.
              Im więcej bedzie przyzwyczajony do ludzi , do zabawy z nimi tym lepiej dla
              niego i dla nas - to mogę Ci zagwarantować . Więc nie przeinaczaj moich słów .
              KAZDA RASA jest niebezpieczna - mogę się tylko zgodzić ze nie kazda ma taką siłę
              ugryzienia - ale wcale nieznaczy ze silne zęby w rasie to odrazu napaść . CZy
              kazdy człowiek silny , wielki , gruby jest bitny i awanturny ? Najczęściej jest
              wręcz odwrotnie. Czy kazdy moze mieć bulla ? Nie . Ale na pewno nie kazdy
              powinien mięć jakiegokolwiek psa - bez względu na rasę . Na pewno nie ten który
              jest nieodpowiedzialny i kupuje tylko psa dla szpanerstwa .
      • hanya00 Re: Bulterier ;( 19.03.04, 19:28
        popieram cię!zacznijmy od tego,ze ludzie nie podróznieją pitbula od
        bullteriera,twierdzą,że to ta sama rasa.więc o czym my tu mówimy...
    • a-siek Charakter psa nie zależy od rasy. 02.02.04, 10:57
      Ciekawe są teorie, na temat tego, że charakter psa nie zależy od rasy. To po
      jaką cholere ludzie wymyślili rasy?
      Czemu odpowiedzialni i doświadczeni hodowcy mówią, żeby nie kupować amstafów,
      bullterierów, dobermanów jeśli nie ma się doświadczenia z psami?
      Czemu niektóre rasy używa się do walk psow albo jako psy obronne a inne nie?
      Czemu dla małych dzieci poleca się goldeny, nowofunlandy i labradory, za to
      zupełnie nie poleca się ich do stróżowania?

      Każdy pies może być potulnym "miśkiem". Problem jest w tym, jak się zachowa w
      ekstremalnej sytuacji. A małe dzieci sa mistrzami w stwarzaniu takich sytuacji.

      Dlatego uważam, że trzeba mieć nie po kolei w głowie kupując psa agresywnej
      rasy do małych dzieci tylko dlatego, że taki jest modny albo dlatego, że tatuś
      ma taką fanaberie.
      • kobbieta Re: Charakter psa nie zależy od rasy. 02.02.04, 11:00
        a-siek napisała:

        > Ciekawe są teorie, na temat tego, że charakter psa nie zależy od rasy. To po
        > jaką cholere ludzie wymyślili rasy?
        > Czemu odpowiedzialni i doświadczeni hodowcy mówią, żeby nie kupować amstafów,
        > bullterierów, dobermanów jeśli nie ma się doświadczenia z psami?
        > Czemu niektóre rasy używa się do walk psow albo jako psy obronne a inne nie?
        > Czemu dla małych dzieci poleca się goldeny, nowofunlandy i labradory, za to
        > zupełnie nie poleca się ich do stróżowania?
        >
        > Każdy pies może być potulnym "miśkiem". Problem jest w tym, jak się zachowa
        w
        > ekstremalnej sytuacji. A małe dzieci sa mistrzami w stwarzaniu takich
        sytuacji.
        >
        > Dlatego uważam, że trzeba mieć nie po kolei w głowie kupując psa agresywnej
        > rasy do małych dzieci tylko dlatego, że taki jest modny albo dlatego, że
        tatuś
        > ma taką fanaberie.

        asiek post na piatke++++
        • a-siek Re: Charakter psa nie zależy od rasy. 02.02.04, 11:09

          > asiek post na piatke++++

          Dziękuję :-)
      • saavage Re: Charakter psa nie zależy od rasy. 02.02.04, 12:14
        a-siek napisała:

        > Dlatego uważam, że trzeba mieć nie po kolei w głowie kupując psa agresywnej
        > rasy do małych dzieci tylko dlatego, że taki jest modny albo dlatego, że
        tatuś
        > ma taką fanaberie.

        Oczywiscie, ze masz racje. U nas dokladnie tak bylo - szwagier wymyslil sobie
        pieska. Fakt, ze maja dom i potrzebny jest pies robiacy wrazenie, ale dla mnie
        wybor tej rasy byl zupelnie bez sensu. Z reszta wszyscy rowno szwagra
        krytykowali, bo jaki sens ma bullek w domu, skoro czesciej go nie ma (czytaj:
        jest zamykany) niz jest...
        Mysle, ze co niektorzy podejrzewali, ze tak sie to skonczy, tzn., ze w koncu
        pies zaatakuje ktores z dzieci i przebierze sie miarka... Widzialam corke
        szwagra - nie wyglada jakby cos sie jej stalo, z reszta mam wrazenie, ze ta
        sprawa jest juz u nas zamknieta... Mimo iz nie mialam okazji z kimkolwiek
        porozmawiac o tym, co sie stalo... Przy dzieciach nikt o tym nie mowi, sa
        jeszcze za male, poza tym mam wrazenie ze to drazliwy temat...
        Baaardzo bardzo dziwne dla mnie...

        Pozdrawiam wszystkich i dzieki za Wasze opinie

        Jesli chodzi o walki psow - uwazam, ze powinno sie scigac i surowo karac tych
        debili i sadystow, ktorzy to organizuja
    • neeki Re: Bulterier ;( 19.03.04, 20:23
      bullteriery ,amstaffy i inne maja agresje zapisana w genach. nie znaczy to
      oczywiscie ze te psy zawsze beda agresywne. ale w rekach niedoswiadczonego
      czlowieka ze wzgledu na swoje budowe, cechy fizyczne moga byc swietnymi
      zabojcami.
      w Londynie w okolicy w ktorej mieszkam jest duzo amstafow i pittbuli.sa to
      bardzo mile zwierzaki, mimo ze chodza z gorszymi drechami niz u nas. dlaczego ?
      bo tu jak pies ugryzie to wlasciciel zabuli tak ze sie nie pozbiera. jest
      odpowiedzialnosc cywilna za zwierzaki i egzekwowana.
      a u nas durnie biora sobie niebezpieczne psy a potem jak cos sie stanie to
      usypiaja. durnia takiego powinno sie uderzyc porzadnie po kieszenie moze
      nastepnym razem sie by zastanowil
      • Gość: hanka Re: Bulterier ;( IP: *.ichf.edu.pl 20.03.04, 10:51
        Tu oczywiście masz rację . Kazdy właściciel powinien odpowiadać za swojego psa.
        Niejednokrotnie będąc ze swoim bulikiem na spacerze sama boję się kiedy
        spotkamy na drodze duzego " bezpańskiego " psa którego własciciela nie widac w
        poblizu - najczęściej wtedy daję w druga stronę - bo nigdy nie wiem czy on do
        nas w przyjazdnych zamiarach czy przeciwnie , a zapytać o to własciciela nie
        mogę bo go nie widać . Ja wiem na co stac mojego psa - ale zawsze jesteśmy w
        pobliżu obserwując jego reakcję i zachowanie - sam zresztą zanim podejdzie do
        psa sie pobawić patrzy na nas czy mu pozwolimy . A my oceniamy jak kumpel jest
        nastawiony pokojowo czy się jezy i ma zamiar nas połknąć. Wystarczy wtedy
        powiedzieć chodz piesek nie będzie się bawił moze cię ugryżc ...i mój bulik
        zmienia kierunek . Wszystko byłoby dobrze zeby właściciele byli bardziej
        odpowiedzialni . Ostatnio widziałam podpitego własciciela z pitbulem na
        spacerze - i napewno nie było to rozsądne - ale dotyczy to właścicieli różnych
        psów rasowych i nierasowych . Ludzie więcej odpowiedzialności - nie macie czasu
        dla psa to go sobie nie sprawiajcie !
        • saavage Re: Bulterier ;( 21.03.04, 02:07
          Tak...

          Dopiero niedawno udało mi się ze szwagrem porozmawiać o tej całej sytuacji i
          zmieniłam zdanie na ten temat. Okazało się, że on wcale nie chciał uśpić bullka
          (bardzo to przeżywa do dziś - widać to na oko). Zasugerował to weterynarz jako
          najlepsze (?) rozwiązanie... Pies nic poważnego nie zrobił, po prostu zbyt
          agresywnie reagował na niektóre osoby, np. na kolegów dzieci szwagra. I
          najprawdopodobniej przyczyną takiego zachowania była pierwsza "rodzina" psa -
          przypominam, że do szwagra bullterier trafił w wieku ok. 12 miesięcy. Możliwe,
          że dzieci pierwszych właścicieli dały mu się we znaki tak, że pozostał jakiś
          uraz. Ale tego to już nikt nie wie...

          W każdym bądź razie złość mi przeszła (może tak być nie powinno?) A szwagier w
          najbliższym czasie na pewno nie zdecyduje się na psa...

          Dzięki wszystkim za opinie,

          Pozdrawiam,
          saavage
          • Gość: Lenka Re: Bulterier ;( IP: 5.2.* / *.chello.pl 21.03.04, 08:09
            No tak, ta wypowiedz wiele wyjasnia.
            Bardzo mozliwe ze bulik mial u pierwszych wlascicieli nieprzyjemne
            doswiadczenia.Powiem ci ze podobnie sie mialo z moja suczka;ona nie lubi malych
            dzieci.Od samego poczatku dak bylo i tez jestem przekonana ze to efekt zlego
            traktowania w domu w ktorym byla.
            Szkoda ze szwagier ulegl glupiemu wetowi ktory najwyrazniej poszedl na latwizne
            (niestety takich tez jest wielu)
            Mogl probowac oddac psa komus kto ma doswiadczenie z trudnymi rasami.Moze udalo
            by sie wtedy zapanowac nad ta agresja.
            Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka