zimna-wodka
22.05.17, 23:04
Tak przynajmniej obiecuje.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,21849372,najpierw-wiadomosci-o-opolu-a-potem-wchodzi-kurski-prezydent.html#MT
A tu link dla tych, którzy nie czytają GW dla zasady:
wpolityce.pl/media/340891-jacek-kurski-prezydent-opola-okryl-sie-hanba-bedzie-zaraz-blagal-telewizje-polska-zeby-wrocila-do-opola
Przyznaję, że tym nawet mnie zasookczył. Kompromitacja , klęska a w efekcie wściekły atak.
Atak na wszystko co niepisdzielskie. Pomagają w tym usłużne przekaziory wywlekając wypowiedzi Kayah sprzed kilkudziesięciu lat, że chciała koncertować w ZSRR. Śpiewanie dla Ruskich to hańba niesłychana.
Absolutne przeciwieństwo do wielkiego artysty Jana Pietrzaka. Bo o przeszłości p. Pietrzaka można przeczytać np. to:
" W bardzo młodym wieku został posłany przez matkę do wojska. W latach 1948–1957 był kolejno słuchaczem Korpusu Kadetów im. gen. Karola Świerczewskiego oraz Oficerskiej Szkoły Radiotechnicznej w Jeleniej Górze. Po odejściu z wojska pracował w Warszawskich Zakładach Telewizyjnych przy produkcji telewizorów. Studiował również na kursie wieczorowo-zaocznym na Wydziale Socjologii Wyższej Szkoły Nauk Społecznych przy KC PZPR, którą ukończył w roku 1968. Był członkiem Związku Młodzieży Polskiej, a także Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Po latach przyznał w wywiadzie dla Rzeczpospolitej (1994): Nie miałem nic przeciwko zastanej rzeczywistości. Nie walczyłem z nią, ja z niej wyrastałem – byłem w ZMP, w partii. Socjalizm brałem wprost (...). Dlatego w radzie robotniczej uchodziłem za krzykacza[2]"
Logika tego jest porażająca (jakby to powiedział p. Zbyszek). Ale bulteriery nie muszą być logiczne. Muszą tylko gryźć. I w tej roli p. Kur(ew)ski się doskonale sprawdza.
Czasem wydaje mi się, że pewne zjawiska i ludzie osiągnęli dno, że dalej się nie da. A już po chwili wychodzi, że można jeszcze głębiej. Ciekawe, jak daleko pisdzielstwo jest w stanie zanurkować w szambo, które samo produkuje. Kto przebije Kur(ew)skiego?