Dodaj do ulubionych

Stefan Starzyński

23.04.16, 16:53
Przeczytacie:

weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,19951185,polityczny-bulterier-i-mistrz-autopromocji-nowe-spojrzenie.html#TRwknd
Ja chyba nie. Jakoś mnie zniesmacza ta moda na hurtowe odbrązawianie wszystkich bohaterów. Czemu to ma służyć? Każdemu można wynaleźć w życiorysie jakieś mniej chlubne strony. Ale brzydzi mnie to modne ostatnio wśród młodych historyków obrzucanie gównem każdego "bohatera". A z drugiej strony wciąganie na cokoły miernot i dorabianie im chlubnych kart w życiorysie.
Obserwuj wątek
    • joa66 Re: Stefan Starzyński 23.04.16, 16:58
      Czytałaś? Ja właśnie czytam - to nie jest obrzucanie g..em. Warto przeczytać ze względu na analogie między tamtym a obecnym okresem. Nie jest to dzieło wybitne, ale najgorsze też nie.
      • isa1001 Re: Stefan Starzyński 23.04.16, 17:06
        Nie. Przeczytałam zalinkowany tekst i skutecznie mnie zniechęcił. Co ma do zasług Starzyńskiego dla Warszawy to, że być może zdradzał żonę? I po co to podkreślanie, że nie był pobożny? A powinien być? I że nie ukończył wyższej uczelni.
        • joa66 Re: Stefan Starzyński 23.04.16, 17:14
          Ale książka nie kwestionuje jego zasług. Ja zobaczyłam w nim człowieka z krwi i kosci. Bardziej ludzkiego. Pomijając już cały kontekst historyczny - czasami tak podobny do obecnego, że aż przerażający. Książka przy okazji "odbrązawia" Piłsudskiego, jego brata, pokazuje mechanizmy ówczesnej władzy, nepotyzmu i tak dalej. Mam za słabą wiedzę, żeby ocenić czy każdy podany fakt jest prawdziwy, nie zmienia to jednak faktu, że książka "obrązawia" cały okres międzywojenny.
          • joa66 Re: Stefan Starzyński 23.04.16, 17:18
            p.s. "romans' czy religijność to naprawdę kilka linijek/akapitów. To nie jest książka "Starzynski był zły, bo miał romans, nie chodził do kościoła i studiów nie skończył"
          • maadzik3 Re: Stefan Starzyński 23.04.16, 17:33
            okres międzywojenny był pod wieloma względami mało brązowy (w sensie wielkości, fajności rządów, prawości czy czegotam). To okres zajadłych walk politycznych, w tym z zastosowaniem terroru (uzywanie broni palnej i bomb się zdarzało), to zabójstwo Narutowicza i gloryfikacja jego zabójcy (organizowane przez kościół pielgrzymki na grób Niewiadomskiego), to okres obozów politycznych, najbardziej niesławnym była oczywiście Bereza Kartuska (prasa pisała z dumą o "pierwszym polskim obozie koncentracyjnym"), to okres złych stosunków z niemal wszystkimi sąsiadami (fakt, Polska nie była tu jedynym winowajcą, ale w 1938 r. przerwano w szkołach lekcje i zgoniono uczniów na apele żeby podzielić się wspaniałą wieścią o zajęciu Zaolzia, wielu to zgorszyło). To okres wielkich akcji antysemickich i rozbujałych nacjonalizmów ("Falanga", pismo ONR-u pisała z zachwytem o nazistach mówiąc że należy z nich brać przykład). Tak, to okres kodyfikacji częściowej prawa, wielkich inwestycji, oszołomienia radością z państwowości, zwłaszcza po wojnie 1920 roku. Ale to też czas zabójstw politycznych (np. Korfantego, aresztowanego i zgładzonego, a przecież to on był ojcem polskości części Górnego Śląska). To okres getta ławkowego i numerus clausus. A jednocześnie okres rozkwitu lwowskiej szkoły matematycznej. Ale też czas dwóch (a nawet 3 licząc małą) konstytucji, 2 ustrojów (1926 zmienił większość), 2 przegranych plebiscytów, wygranej acz koniecznej wojny o istnienie (1920) oraz niemal wojny domowej w 1937 r. Na pewno nie jest to okres szczególnie sielankowy więc nie rozumiałam nigdy jego "zabrązowienia". Za to szalenie ciekawy.
            • joa66 Re: Stefan Starzyński 23.04.16, 17:40
              Temat też o tyle ciekawy, że pokazuje, że niekoniecznie trzeba być nieskazitelnym wizjonerem, żeby coś dobrego stworzyć - często efekty pracy w miarę skutecznych urzędników są spektakularne.
              • isa1001 Re: Stefan Starzyński 23.04.16, 17:53
                Szkoda, że autorzy przedstawiają go nie jako sprawnego urzędnika, ale miernego karierowicza, który podpinał się pod cudze osiągnięcia. Nawet przemówień sam sobie nie pisał. "Bulterier polityczny i mistrz autopromocji" - to nie są komplementy. No i jak sama twierdzisz, jest to kiepsko napisane. Nie wiadomo, po co to zostało wydane. No chyba, że wkrótce będzie tom II: "Lech Kaczyński - wizjoner i największy w historii prezydent Warszawy".
                • joa66 Re: Stefan Starzyński 23.04.16, 17:59
                  Masz na myśli autora wywiadu? Tak , wywiad jest beznadziejny i nie oddaje tego o czym jest książka.
                  Jednak chyba powinnaś przeczytać książkę smile Ona świetnie pokazuje także to jak różne PiSy dochodzą do władzy.
                  • joa66 Re: Stefan Starzyński 23.04.16, 18:04
                    p.s. Myślę, że błędnie założyłaś, że "obrzuca się gów.." bohatera a stawia na świecznik miernoty. Na podstawie kiepskiego wywiadu. Ton książki jest naprawdę inny - pokazuje, że nie trzeba być nieskazitelnym bohaterem , żeby coś dobrego zrobić. Pokazuje też, że żaden polityk nie jest samotną wyspą tylko częścią układu.
                    • isa1001 Re: Stefan Starzyński 23.04.16, 18:11
                      Układ, grupa trzymająca władzę, komuniści i złodzieje, banksterzy... Nie, to stanowczo nie są moje klimaty.
                      • joa66 Re: Stefan Starzyński 23.04.16, 18:13
                        big_grin Uparłaś się przy swojej tezie big_grin Nie, nie o taki "układ" chodzi smile
                        • joa66 Re: Stefan Starzyński 23.04.16, 18:14
                          Powiedziałabym, że wręcz przeciwnie wink
                        • isa1001 Re: Stefan Starzyński 23.04.16, 18:16
                          No wiesz, ten wywiad miał chyba zachęcić do przeczytania. No to mnie nie zachęcił. Mam się zmuszać? Tyle jest dobrze napisanych książek na świecie. Po co mam się katować gniotem? Może bym się skusiła, gdyby to było przynajmniej dobrze napisane, ale sama twierdzisz, że nie.
                          • joa66 Re: Stefan Starzyński 23.04.16, 18:24
                            Ale nie upieraj się, że jest tam coś czego nie ma - ja mam tę książkę na stoliku, jestem w połowie, i nie ma tam rzeczy, o których piszesz. Wywiad jest beznadziejny (przede wszystkim pytania), Ty z tego wywiadu wyciągasz jeszcze więcej niż nawet tam powiedziano. Dopisujesz jakieś teorie do niewinnego słowa "układ" (naprawdę, dałaś PiSowi ukraść sobie to słowo?). Przypuszczam, że włączyłaś tę książkę, bez czytania, do nurtu "propisowskiego" - nic bardziej błędnego. Na miejscu tej partii raczej bym zniechęcała wiernych do jej przeczytania.
                            • joa66 Re: Stefan Starzyński 23.04.16, 18:41
                              Chyba mylnie oceniasz autora smile To nie jest "młody historyk" z IPN

                              pl.wikipedia.org/wiki/Grzegorz_Pi%C4%85tek

                              Po drugie, aż zajrzałam na facebooka - polecam jego zdjęcie "Polska walcząca z poniemieckim drzewostanem" big_grin O zdjęciach z demo KODu nie wpominając
                              • isa1001 Re: Stefan Starzyński 23.04.16, 18:46
                                Ok. Przeczytam. smile I napiszę, co o tym sądzę. Masz dar przekonywania. Zamówiłam w bibliotece.
                                • joa66 Re: Stefan Starzyński 23.04.16, 18:59
                                  Uprzedzam, moim zdaniem językowo i stylistycznie nie jest najlepsza (chociaż gorsze rzeczy widziałam). Ja sięgnęłam po nią bo myślałam, że będzie w tle więcej architektury międzywojnia. Nie wiem czy było to celem autora, ale mnie przeraziły właśnie pewne analogie do tego co działo się w polityce wtedy i teraz. W niektórych sytuacjach można by spokojnie zamieniać nazwiska/nazwy ówczesne na współczesne. Tylko to co "teraz" mamy na bieżąco, z wszelką wiedzą poboczną, to co "kiedyś" w skróconym zamkniętym pakiecie historycznym. Mówię o wiedzy powszechnej a nie tej historyków. Książka dodaje to brakujące tło, "układ" wink itd.

                                  Nie jest to dzieło super wybitne, moim zdaniem raczej "czwórkowe", ale na pewno nie jest tym co myślałaś.
    • ichi51e Re: Stefan Starzyński 23.04.16, 17:12
      mnie rowniez. szczytem jest nieslubne dziecko Walesy. co to wnosi do czegokolwiek? Rozumiem jakies informacje dajace pelniejszy obraz tlumaczace motywy itd. ale takie plotki? po co to...
    • ichi51e Re: Stefan Starzyński 23.04.16, 17:20
      juz do poczatku mozna sie przyczepic. muzeum zalozyli w 1862 nieotynkowane bylo do lat 60tych autor twierdzi (dalej chyba nie jest zreszta tylko jakims kamieniem oblozone). Starzynski w 39 zginal. co on winien? analogie powinny miec rece i nogi....
      • joa66 Re: Stefan Starzyński 23.04.16, 17:25
        Ja miałam na myśli analogie między układem politycznym wtedy i teraz.

        Z jednej trony poleciłabym książkę zamiast tego wywiadu, z drugiej mam opory, bo językowo-stylistycznie jest taka sobie - ciężko się czyta.
    • nickbezznaczenia Re: Stefan Starzyński 23.04.16, 17:22
      Przeczytam, ponieważ nie znoszę 'ubrązowionych' postaci historycznych.

      Człowiek to człowiek .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka