isa1001
23.04.16, 16:53
Przeczytacie:
weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,19951185,polityczny-bulterier-i-mistrz-autopromocji-nowe-spojrzenie.html#TRwknd
Ja chyba nie. Jakoś mnie zniesmacza ta moda na hurtowe odbrązawianie wszystkich bohaterów. Czemu to ma służyć? Każdemu można wynaleźć w życiorysie jakieś mniej chlubne strony. Ale brzydzi mnie to modne ostatnio wśród młodych historyków obrzucanie gównem każdego "bohatera". A z drugiej strony wciąganie na cokoły miernot i dorabianie im chlubnych kart w życiorysie.