Dodaj do ulubionych

Pomożcie, ruja kotki nie daje spać...

IP: 217.17.46.* 27.01.04, 09:38
Moja kotka (3-letnia brytyjka) po raz kolejny ma ruję, ale ta jest duuużo
bardziej glośna niż jakakolwiek poprzednia. Dzisiaj całą noc wyła, aż się
bałam, ze mnie sąsiedzi wymeldują, bo ja oczywiście mało co spałam.
Do tego nie daje się się wziąć przez mnie na ręcę, lgnie tylko do mojego
męża, a ode mnie ucieka... Czy macie jakąś teorię na ten temat?
I jak mogę jej pomóc? Moze jakieś krople, tabletki uspokajające?

Dziękuję z góry za wszelkie rady.
DiDi
Obserwuj wątek
    • Gość: Lenka Re: Pomożcie, ruja kotki nie daje spać... IP: *.chello.pl 27.01.04, 10:31
      Wysterylizować.
      • Gość: DiDi Re: Pomożcie, ruja kotki nie daje spać... IP: 217.17.46.* 27.01.04, 10:44
        Dla mnie to nie jest metoda. To tak jakbym po zwichnięciu nogi miała ją sobie
        obciąć... barbarzyństwo...
        • Gość: Lenka Re: Pomożcie, ruja kotki nie daje spać... IP: *.chello.pl 27.01.04, 11:17
          Co ty opowiadasz.Jakie barbarzyństwo? :(
          Mam w domu 2 kotki i kocura.Całe towarzystwo jest wysterylizowane.Żadna
          krzywda się im przez to nie działa.Szybko doszły do siebie.
          Barbarzyństwem jest wypuszczanie na dwór niewysterylizowanych kotek i
          kocurów,które mogą się wtedy rozmnażać na potęgę.
          • Gość: Fly Re: Pomożcie, ruja kotki nie daje spać... IP: *.gtech.com / 156.24.1.* 27.01.04, 11:25
            Moja kotka ma juz 8 lat i czuje sie swietnie.
            Dwa razy do roku szczepie ja 'antykoncepcyjnie' - przestaje wtedy miauczec,
            skrzeczec i wypinac pupe :) no i nie posikuje gdzie popadnie...a robila to w rui
            raz miala kociaki...bo moralnie nie moglam pozbawic jej tak wogole macierzynstwa
            mysle ze zastrzyk jest lepszy niz operacja...potem jak sie ocknie to chyba boli
            to zoperowane miejsce? szczepionka kosztowala chyba niecale 30 zl
            pozdrawiam,
            Fly
            • Gość: Lenka Re: Pomożcie, ruja kotki nie daje spać... IP: *.chello.pl 27.01.04, 11:47
              Do Fly: wiesz nóż mi się w kieszeni otwiera jak czytam "moralnie nie mogę
              pozbawić kotkę/sukę prawa do macierzyństwa.A możesz patrzeć na te wszystkie
              kocie nieszczęścia na dworze i w schroniskach?

              Do Didi: wejdź na stronkę www.vetserwis.pl
              Dział Biblioteka-Rozród,jest tam między innymi o steylizacji kotów
              (wytłumaczone jest wszystko od A do Z),a także o tabletkach hormonalnych(plusy
              i minusy ich podawania).
          • Gość: DiDi Do Lenki i Fly IP: 217.17.46.* 27.01.04, 11:38
            Do Lenki:
            Pewnie masz rację (chociaż wolno żyjące zwierzaki mają prawo żyć zgodnie z
            naturą), ale moja kotka jest domowa, nigdy jej nie wypuszczam samej (chyba, ze
            na balkon, bo ogródka nie posiadam), a tak to chodzi na smyczy.

            Do Fly:
            Witam sąsiadkę :)
            Raz ją "szczepiłam", ale efekt była taki, ze miałam kota emeryta w domu, nic
            tylko spała i jadła, co prawda nie miała rui, ale nie miała tez żadnej radości
            z życia.... Może inne koty jakos inaczej to tolerują...

            Zastanawiam się teraz nad tabletkami, daje się je raz w tygodniu i nie mają
            takiej wielkiej dawki hormonów jak zastrzyki, jednakże teraz mam jakiegoś wilka
            wyjącego w domu i potrzebuję jakiejś rady na szybko. Może ziółka uspokajające?
            • Gość: Fly Re: Do Lenki i Fly IP: *.gtech.com / 156.24.1.* 27.01.04, 12:47
              moze najpierw do Lenki:

              no to dziabnij mnie tym nozem kochana, za to ze moja kotka miala male i
              znalazlam im domy, dziabnij mnie za to, ze od kilku lat pomagam finansowo i
              rzeczowo emerytom na moim osiedlu dokarmiac podworkowe koty i zalatwiam dla
              nich recepty i proszki antykoncepcyjne dla tychze kotow,dziabnij mnie za to, ze
              place taksowkarzom za odwozenie znalezionych zwierzat do schronisk /sprawdzam w
              schronisku czy taksowkarz nie wyrzucil zwierzaka po drodze/, dziabnij za
              dokarmianie ptakow...
              no za co mnie jeszcze dziabniesz tym otwartym nozem w kieszeni????
              to tyle...

              do DiDi...
              i ja witam sasiadke... :)
              nie zauwazylam u mojej kotki "lenistwa" poszczepiennego :), nawet skacze po
              szafkach i szafach...otwiera sobie lobuzica szafki z recznikami i gramoli sie
              tam do spania :), zrobila sie strasznie przytulna i pieszczocha, no ale ma
              swoje 8 latek...
              co do ziolek - ziolka, a raczej syrop uspakajajacy podawalam suce, bo dostawala
              wsciekloty jak wychodzilismy z domu i wyciagala mi z szafek make, cukier i
              kasze i ciagnela to na przedpokoj robiac misz-masz...i tak co drugi dzien, nie
              pomagalo zaklejanie, zastawianie szafek...
              syropek tak srednio pomagal, a i wyrzuty mialam ze pies na 'uspokajaczach'
              jest..
              pewnie weterynarz cos dobrego Ci doradzi dla Twojej kotki... :)

              pozdrawiam serdecznie,
              zamiaruje zabrzezinowac na wiosne :)
              Fly
              • Gość: Lenka Re: Do Lenki i Fly IP: *.chello.pl 27.01.04, 13:25
                Po co to rozmnażac jak jest już teraz nadmiar zwierząt,a zwłaszcza kotów.
                Skoro tak podobno "pomagasz" to sama powinnaś to świetnie wiedzieć.
                • Gość: Fly Re: Do Lenki i Fly IP: *.gtech.com / 156.24.1.* 27.01.04, 14:09
                  moja droga, od czasu macierzynstwa mojej kotki minelo 7 lat i o tyle lat jestem
                  madrzejsza - dlatego kotke szczepie...
                  to nie wynikalo z moich postow? ciezko bylo pojac?
    • elaos Re: Pomożcie, ruja kotki nie daje spać... 27.01.04, 13:34
      Moja kocica została wysterylizowana w ubiegła niedzielę, a od lipca była na
      tabletkach ( Provera raz w tygodniu ). Teraz okazało się, że przez te tabletki
      stworzyłam ćpuna, kocica była agresywna, nie miała apetytu, nie chciała się
      bawić, nie dawała się głaskać. Teraz po sterylce jest to najmilszy z kotów,
      chętnie baraszkuje, odzyskała radość życia. A pozwalać jej wyć całymi nocami
      to nie jest dobre rozwiązanie ani dla nas ani dla kotki, ona nie rozumie co się
      z nią dzieje.Trzymanie kotki cały czas na zastrzykach czy tabletkach to szybka
      droga do nowotworu, natomiast nie podawanie ich to droga do ropomacicza, a
      wtedy się musi sterylizować tylko, że w gorszych warunkach - kot jest osłabiony
      chorobą i wiekiem.
      • Gość: Lenka Re: Pomożcie, ruja kotki nie daje spać... IP: *.chello.pl 27.01.04, 15:47
        Generalnie rzecz biorąc antykoncepcja hormonalna nie jest zalecana dla
        zwierzaków.Jest to dosyć duża dawka hormonów i może nieść to za soba przykre
        konsekwencje(otyłość,cukrzyca,ropomacicze,zaburzenia w wydzielaniu hormonu
        wzrostu)
        Sterylizacja jest trwałą,pewną metodą,jest tańsza(na przestrzeni czasu) i
        niesie mniej niebezpieczeństw i komplikacji.W zasadzie jak zwierzak jest młody
        i zdrowy ryzyko jest niewielkie.

        Po zabiegu zwierzak przeważnie śpi cały dzień,dostaje zastrzyk przeciwbólowy
        który działa 72 godziny.Następnego dnia już dochodzi do siebie.3,4 dni po
        operacji w zasadzie już nie widać że nasz pupil ją przeszedł(jedynie ubranko
        zabezpieczające nam o tym przypomina).
        Po 10 dniach zdjęcie szwów.


        • l2m Racja! dodam tylko swoje trzy grosze 28.01.04, 20:17
          Ponieważ i tak nie da się wysterylizować kotkę pod czas rui, to może sprobuj
          taki ludzki specyfik homeopatyczny, nazywa się Ignacia. Kotce podaje się 2
          groszki rano, i 3 - wieczorem. Łagodzi objawy rui. Może, będzie skuteczny i dla
          Twojej kotki, i nie będziesz musiała ją sterylizować, skoro tego sobie nie
          życzysz.

          Aha, przypomniałam. Kiedyś weterynarz radził dać na uspokojenie pewien lek,
          przeciwalergiczny w zasadzie. Nie pamiętam dokładnie, czy był to Tavegil czy
          Suprastinum. 1/4 tabletki. Zdziwiłam się - ale dałam to kotce, i poskutkowało
          wspaniale. Tyle że podać to zwierzeciu jest ciężko, bo to cholerstwo jest
          bardzo gorzkie.
          • Gość: Maryla Jeszcze do DiDi i Fly IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.04, 23:04
            Moja kotka ma teraz 10,5 roku.

            1 grudnia zeszłego roku, czyli prawie 2 miesiące temu, miała operację guzów
            sutka. Ciężką. Cieszę się, że żyje.

            Jak miała 8 lat to też była żywa, wesoła, radosna, co pół roku dostająca
            zastrzyki antykoncepcyjne, bo nie umiałam się zdecydować na sterylizację
            chirurgiczną. Potem żałowałam, ale było za późno.

            Co do "naturalnego środowiska", w którym zyją nasze miejskie koty: jakże
            naturalne jest przemykanie się kota pomiędzy pędzącymi samochodami, w
            zetknięciu z którymi nie ma żadnych szans; jakże naturalne jest spotkanie z
            satnistami wyłapującymi koty; jakże naturalne jest wyłapywanie kotów celem
            przerobienia ich na kocie skórki, które, jak wiadomo, są panaceum na wszystko,
            od kaca począwszy, na raku skończywszy. Etc, etc.

            Skoro więc to środowisko nie jest naturalnym dla kotów, to pozwólmy im może
            żyć radośnie i bezstresowo w miarę naszych możliwości, czyli adaptując je do
            naszego środowiska nawet kosztem kastracji.

            A porównanie sterylizacji chirurgicznej do amputacji kończyny nie jest trafne;
            po sterylizacji zwierzę tak samo potrafi cieszyć się życiem jak przed, tyle,
            że o jednym aspekcie tego życia po prostu zapomina, nie pamięta , ze istniał -
            o aspekcie rozrodczym. A w przypadku twojej, Didi, kotki, ten aspekt nie daje
            kotce radości, a jedynie ból i niezrozumiałe cierpienie. A tobie sprawia
            klopot.

            Przemyśl to jeszcze. A obecną ruję chyba musisz po prostu przetrzymać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka