Gość: DiDi
IP: 217.17.46.*
27.01.04, 09:38
Moja kotka (3-letnia brytyjka) po raz kolejny ma ruję, ale ta jest duuużo
bardziej glośna niż jakakolwiek poprzednia. Dzisiaj całą noc wyła, aż się
bałam, ze mnie sąsiedzi wymeldują, bo ja oczywiście mało co spałam.
Do tego nie daje się się wziąć przez mnie na ręcę, lgnie tylko do mojego
męża, a ode mnie ucieka... Czy macie jakąś teorię na ten temat?
I jak mogę jej pomóc? Moze jakieś krople, tabletki uspokajające?
Dziękuję z góry za wszelkie rady.
DiDi