Dodaj do ulubionych

niania dla pieska

IP: *.crt.warszawa.supermedia.pl 13.02.04, 13:05
Wiem, że to brzmi dość głupio, ale potrzebuję Niani do pieska (Warszawa).
Moja sunia jest bardzo chora (ma guza mózgu) i popada w straszne depresje
kiedy jest sama w domu. Poza tym, jest niezwykle dzielna - mimo choroby jest
bardzo serdeczna i lubi się bawić (jest dość młodziutka - ma 4 lata). Miała
już kilka operacji bo lekarze ciągle leczyli ją na coś innego niż jej
faktycznie było, więc dużo przeszła.. Ja zresztą też bo strasznie ją kocham.
Chodzi mi o kogoś kto będzie z Nią siedział kiedy ja jestem w pracy, pójdzie
z Nią na spacerek i takie tam. Oczywiście za wynarodzenie, ale głównie chodzi
mi o kogoś kto naprawdę kocha pieski. Czas opieki: 10 rano-16ta.
Obserwuj wątek
    • Gość: Lenka Re: niania dla pieska IP: *.chello.pl 13.02.04, 13:12
      To straszne.A są jakieś przykre skutki tej choroby (prócz bólu)?
      Skąd dokładnie jesteś?
      • Gość: aga Re: niania dla pieska IP: *.crt.warszawa.supermedia.pl 13.02.04, 13:24
        teraz mieszkam w Warszawie, ale pochodzę z Gdańska.
        Inne objawy.. No cóż - prawie zupełnie oślepła na jedno oczko. Teraz już jest w
        sumie dobrze - po roku intensywnego leczenia, sterydów itd. guz przestał rosnąć
        więc wróciła do "normalnego" życia, ale ja wciąż strasznie się o Nią boję. Ona
        bardzo łatwo zamyka się w sobie (najczęściej kiedy musi zostać sama), a ja od
        razu strasznie się boję bo wtedy właśnie od tego się zaczęło.. Od stanów
        depresyjnych, różnych dołów itd. A wyglądało to strasznie. Miała paraliż
        szczęki, nie mogła jeść, wypadało jej z pyska bokami. Trzeba ją było karmić.
        Nie mogła się wysiusiać ani załatwić bo się przewracała jakby wiał wiatr 300 na
        godzinę i cała się trzęsła.. Jak galareta albo 80letnia babinka. Ludzie pytali
        dlaczego jej nie uśpię, przecież się męczy, ale przecież ludzi się nie usypia,
        prawda ? Teraz wszyscy się dziwią, że to ten sam piesek. Walczyłam o jej życie
        i będę nadal. Teraz jest naprawdę taka słodka jak kiedyś.
        • Gość: Lenka Re: niania dla pieska IP: *.chello.pl 13.02.04, 13:34
          To faktycznie przydał by sie ktos do opieki nad nią.
          Ona napewno strasznie cierpi.A powiedz jakie prognozy są na przyszłość,czy weci
          nie sugerowali ci eutanazji? Guz mózgu to poważna sprawa.
          Moja sunia miała 2 guzki sutka(jeden strasznie rósł),ale jest już po operacji
          (tego guza który rósł).
          Napisz mi z jakiej dzielnicy jesteś? Bo że z Wawy to już przeczytałam wcześniej.
          • Gość: aga Re: niania dla pieska IP: *.crt.warszawa.supermedia.pl 13.02.04, 13:42
            Mieszkam na Woli.
            Co do eutanazji.. To prawda - sugerowali mi to wtedy wszyscy lekarze, ale ja
            postanowiłam dać jej jeszcze szansę. Tym bardziej, że znalazłam wtedy w Gdańsku
            weterynarza, który powiedział mi, że spróbujemy. I dopiero On się Nią zajął
            naprawdę dobrze. Co prawda eksperymentował różne metody leczenia, ale w końcu
            przyjął jedną i powiedział, że jeżeli ta nie pomoże to będzie koniec.
            Dawał jej takie leki, po których siusiała chyba więcej niż sama waży, ale
            powiedział, że jeżeli guz jest mały, to może się nawet wchłonie. Jeżeli jest
            duży to przynajmniej przestanie rosnąć. I kiedy znalazłam wreszcie miejsce,
            gdzie robią tomografię mózgu pieskom, żeby zobaczyć z kim walczę (ten guz) to
            się nagle skończyło. Nagle. Z dnia na dzień - tak samo jak się zaczęło.
            Teraz czekam. I boję się, że znowu się zacznie.
            • Gość: Lenka Re: niania dla pieska IP: *.chello.pl 13.02.04, 13:51
              Jeśli po tej kuracji zauważyłaś poprawę to może jest dla niej nadzieja.
              Może ma silny organizm i walczy.
              A można by jej było też dodatkowo jakieś homeopatyczne leki podawać by jeszcze
              wspomóc mechanizm obronny organizmu.Nie mają one żadnych skutków ubocznych, a
              mogą pomóc.Nie wiem czy twój wet wykorzystuje takie leki?
              Jutro będę u swojej wetki mogę ją o to zapytać(jeśli chcesz oczywiście).
              Spytałam gdzie dokładnie mieszkasz bo w tej chwili nie pracuję.Myślałam że może
              gdzieś koło mnie.
              A co to za metoda leczenia która twój wet zastodował?
              • Gość: aga Re: niania dla pieska IP: *.crt.warszawa.supermedia.pl 13.02.04, 14:03
                jakaś sterydowa.. nie wiem dokładnie bo On jest generalnie mało kontaktowy, ale
                zwierzęta kocha i jest naprawdę skuteczny.
                Opiekuje się zresztą zwierzątkami ze schroniska, jest naprawdę niesamowity.
                Nie mam z nim teraz kontaktu bo mieszkam tutaj, ale w przyszłym tygodniu się do
                Niego wybiorę po kartę, to będę wszystko wiedziała.
                Z tomografu w końcu zrezygnowałam, bo Jej stan się ustabilizował i bałam się,
                że narkoza może obudzić tego guza.
                Jeśli możesz to się dowiedz proszę o tę homeopatię..
                A w jakiej części Warszawy mieszkasz ?
                Bo może mogłabyś przyjeżdżać do mnie ze swoim pieskiem ?
                • Gość: Lenka Re: niania dla pieska IP: *.chello.pl 13.02.04, 14:46
                  Z pieskiem nie bardzo mogę przyjeżdzać bo ona jest stara(14 lat).Muszę z nią
                  też dosyć często wychodzić.Jestem z Ursynowa.
                  Jutro idę z moją do wetki i zapytam się o jakieś homeopaty.
                  Tak więc jakby co to dam znać.
                  • Gość: aga Re: niania dla pieska IP: *.crt.warszawa.supermedia.pl 13.02.04, 16:45
                    dzięki bardzo:)
    • mmajja Re: niania dla pieska 13.02.04, 14:30
      wyslij mi na maila swoj telefon, moze uda mi sie Tobie pomoc.
      • Gość: aga Re: niania dla pieska IP: *.crt.warszawa.supermedia.pl 13.02.04, 14:36
        o rany..
        chyba jestem jakaś tępa
        Nie wiem jak znaleźć Twój adres mailowy..
        • neeki Re: niania dla pieska 13.02.04, 16:14
          nick + @gazeta.pl ;)
    • Gość: nancy Re: niania dla pieska IP: 193.111.166.* 13.02.04, 14:44
      Wiesz, aga, jestem pełna podziwu dla Twojego uporu i determinacji w walce o
      zdrowie i życie ukochanej suni, ale przyznam, że czytam opisy jej cierpień ze
      zgrozą. Nie skazałabym swojego psa na takie męczarnie za nic w świecie. Nie
      można do eutanazji zwierząt podchodzić tak jak do eutanazji ludzi. Człowiek ma
      świadomość, może mieć nadzieję, chcieć lub nie walczyć z chorobą i powie o tym.
      Pies tylko cierpi, nie pomyśli przecież - a może jednak potem wyzdrowieję i
      będzie dobrze, pies ma tylko poczucie czasu teraźniejszego, więc cierpi bez
      nadziei na poprawę...
      Ludzie często mówią - "uśpić? to ostateczność, nigdy tego mojemu psu nie
      zrobię!" - a tak naprawdę kierują się wyłącznie swoimi odczuciami, to pewnego
      rodzaju egoizm, bo boimy się naszej rozpaczy po śmierci psa, boimy się wyrzutów
      sumienia, boimy się podjęcia decyzji.
      Podobnie jak Ty walczyłam o życie chorej na raka suni, mądry lekarz wytłumaczył
      mi, że mój opór przeciwko uśpieniu to tylko wyraz moich emocji, że nie pomagam
      psu, a jedynie kosztem jego cierpień przedłużam sobie złudne nadzieje... T o
      była jedna z najtrudniejszych decyzji w moim życiu, płaczę na samo wspomnienie
      do dziś, po roku, ale jednak zrozumiałam i nie żałuję.
      Sorry, że tak dramatycznie, mam nadzieję, że Twoja sunia jednak wyzdrowieje,
      pozdrawiam,
      nancy
      • Gość: aga Re: niania dla pieska IP: *.crt.warszawa.supermedia.pl 13.02.04, 14:52
        Ale Ona jest teraz zupełnie normalnym psem !!!
        Jakby nigdy nie chorowała !
        Naprawdę było warto walczyć ! Co do egoizmu: wiem o co Ci chodzi. W końcu
        znalazłam ten tomograf i podjęłam decyzję o badaniu. Wiedziałam, że jeżeli
        wynik będzie pozytywny (guz) to będę musiała podjąć decyzję i byłam na to
        gotowa.. Ale Ona nagle wyzdrowiała ! Do końca nikt nie wie co to było. Kilku
        lekarzy zdiagnozowało to jako guza mózgu, ale Oni mylili się tyle razy !
        Wiem, że jeżeli nastąpi nawrót choroby to pewnie będzie to już ostatni nawrót..
        Dlatego tak się tego boję. Wtedy zaczęło się od takich stanów lękowych, małych
        depresji, dołów.. Na początku myślałam, że Ona mnie szantarzuje, żebym jej nie
        zostawiała samej, ale potem.. Dlatego teraz każy jej smuteczek przeżywam, bo
        boję się, że to już..
        Wolę zrobić wszystko, żeby żaden wstrząs ani smutek nie wywołał znowu tej
        strasznej choroby..
      • Gość: aga Re: niania dla pieska IP: *.crt.warszawa.supermedia.pl 13.02.04, 15:22
        Przepraszam, może nie wyraziłam się wystarczająco jasno na temat obecnej
        sytuacji. Moja sunia wyzdrowiała. To jest fakt niezaprzeczalny. Ma jednak duże
        skłonności do depresji i po prostu nienawidzi być sama w domu ! I teraz nie
        jest bo mieszka z moją mamą, która cały czas siedzi w domu - dzięki temu
        kontrolujemy sytuację i jak są jakieś niebezpeiczne symptomy od razu lecimy do
        lekarza, który daje jej laki wzmacniające. Bardzo mi ciężko bo widuję ją tylko
        przez weekendy, a każdy kto ma psa wie jak ciężko się z nim rozstać. Niestey
        pracuję w Warszawie i nie zabierałam jej tutaj ze względu na to, że tu
        musiałaby być sama w domu przez pół dnia. Bardzo bym chciała mieć ją tutaj ze
        sobą bo Ona jest do mnie bardzo przywiązana i każdy mój wyjazd strasznie
        przeżywa. Ale moja mama niestety wyjeżdża na stałe za granicę, więc muszę ją
        tutaj zabrać. Z jednej strony bardzo się cieszę, z drugiej strony boję się o
        to, że znowu wpadnie w chorobę, bo zmiana miejsca zamieszkania (tam ma
        codzienny spacerek do lasu) i tęsknota z kolei za moją mamą może wywołać znowu
        tę chorobę. A tamten rok był straszny..
        Myślę, że może jakby miała kogoś kto spędzi z Nią czas kiedy ja jestem w pracy
        i czymś ją zajmie (zabawą, spacerkiem) to cały ten stres związany z
        przeprowadzką i wyjazdem mamy przejdzie jakoś bez bólu.. Już sobie załatwiłam
        urlop na ten pierwszy tydzień kiedy ją tu przywiozę, ale dobrze by było, żeby w
        tym czasie poznała kogoś z kim będzie przebywać kiedy ja pójdę do pracy.. Ona
        jest bardzo wrażliwa i przeraża mnie, że stres może wywołać chorobę i wtedy
        nigdy sobie tego nie daruję. A jest słodka i cudowna. Uwierzcie mi...
    • neeki Re: niania dla pieska 13.02.04, 16:29
      nancy latwo sie mowi. ale tak naprawde Ty nie wiesz nic na temat swiadomosci
      psow, my ludzie nie wiemy. duzo nam sie tylko wydaje. z czlowiekiem jest
      prosciej bo umie wyrazic swoje odczucia. co innego jak pies umiera, ale pies
      Agi byl chory, a teraz jest zdrowy. wiec gdzie ten egoizm ? dziewczyna wykazala
      sie wielkim sercem. poswiecila swoj czas , nerwy, pieniadze zeby odratowac psa
      ktory dla innych byl juz stracony. i ciagle sie o niego troszczy.
      jestem pelna podziwu Aga, mam nadzieje, ze takie podejscie do zwierzat stanie
      sie norma.
      • Gość: aga Re: niania dla pieska IP: *.crt.warszawa.supermedia.pl 13.02.04, 17:02
        dzięki neeki.
        po prostu uważam, że pies jest członkiem rodziny takim jak każdy inny. A kiedy
        ktoś z naszych bliskich choruje to prostu robi się wszystko żeby go ratować i
        poświęca mu się znacznie więcej uwagi i środków niż innym.
        Ale wiem też co przeżyła nancy, bo wiem co czułam sama kiedy patrzyłam jak moja
        sunia się męczy.. Ale walczyłam. Zawsze warto walczyć.
        Co do podejścia do zwierząt.. Cieszy mnie fakt, że jest dużo ludzi takich jak
        ja. To forum jest na to dowodem. Ja zawsze miałam dom pełen zwierząt i uważam,
        że bez nich dom jest pusty.

        Pozdrawiam

        PS
        Wciąż szukam niańki
        • Gość: Lenka Re: niania dla pieska IP: *.chello.pl 13.02.04, 17:38
          Aga wejdź może forum : www.dogomania.pl
          www.zwierzaki.org
          Może jest tam ktoś kto mieszka blisko ciebie i mógłby zająć się suczką w czasie
          gdy ty jesteś w pracy.
          • Gość: aga Re: niania dla pieska IP: *.crt.warszawa.supermedia.pl 13.02.04, 17:42
            dziękuję Wam bardzo
            Pozdrawiam
            Pa
          • neta.hard Re: niania dla pieska 13.02.04, 17:59
            Gość portalu: Lenka napisał(a):

            > Aga wejdź może forum : www.dogomania.pl
            > www.zwierzaki.org
            > Może jest tam ktoś kto mieszka blisko ciebie i mógłby zająć się suczką w
            czasie
            >
            > gdy ty jesteś w pracy.

            Ja jestem z dgm ale kurcze w tych godzinach ja mam szkole :///
            • Gość: Lenka Re: niania dla pieska IP: *.chello.pl 14.02.04, 17:07
              Aga byłam dzisiaj u wetki.
              Wiesz ona mi mówiła,że to niekoniecznie musi być guz mózgu.To mogłobyć coś
              innego jakiś krwiak czy coś takiego.Pies nie miał tomografii robionej więc na
              dobrą spawę trudno powiedzieć;ale skoro stan suczki, jak mówisz się
              poprawił,poza tym twój wet podał mu sterydy,a tego się przy guzach nie robi to
              raczej to nie guz mózgu.Wetka mówiła że homeopaty nic tu nie dadzą.
              To bardzo dobra lekarka.Jak byś ewentulanie chciała na nią namiary to ci podam.
              Pozdrawiam :)
              • Gość: aga Re: niania dla pieska IP: *.crt.warszawa.supermedia.pl 15.02.04, 18:03
                Dziękuję, chętnie skorzystam. Jeżeli możesz to daj mi namiar na tę Panią
                weterynarz. Narazie podjęłam decyzję, że przez pierwsze kilka dni po wyjeździe
                mojej mamy pobędę trochę w 3mieście, żeby moja psina oswoiła się z tym, że
                jestem z Nią, a mamy nie ma.
                Potem ją tu przywiozę i zobaczę co dalej.
                Nabardziej się boję, że to dla Niej będzie duży szok. Podróż itd.
                W Piątek nie mogłam już dłużej zostać na Forum bo pędziłam na spotkanie. Jutro
                poszwędam się trochę po dogmania i poszukam kogoś do opieki.

                Pozdrawiam
                A
                • Gość: Lenka Re: niania dla pieska IP: *.chello.pl 15.02.04, 18:20
                  Lecznica nazywa się Corvet ,Dereniowa 7 (dzielnica Ursynów)
                  tel. 644 89 14. (Jak byś chciała się wybrać do daj znać to powiem jak tam
                  dojechać)
                  Tam jest trzech lekarzy ale najlepsza jest pani Beata i jak iść do właśnie do
                  niej.
                  Najlepiej zadzwonić i spytać jak przyjmuje.
                  Jak z sunią jest dobrze to może na razie nie ma potrzeby iść do weta. Warto
                  jednak abyś na wszelki wypadek zabrała od tamtego lekarza kartę leczenia suni.
                  Pozdrawiam
                  • Gość: aga Re: niania dla pieska IP: *.crt.warszawa.supermedia.pl 15.02.04, 19:44
                    właśnie, właśnie !
                    Ona jak każdy pies reaguje na lecznicę tak jakby ją tam mieli pokroić.
                    Akurat Ona ma powody, bo się biedna nacierpiała. Aż ostatnio jak z Nią byłam u
                    tamtego lekarza, to On się przestraszył, że choroba wróciła - tak się trzęsła.
                    Bez powodu nie będę jej narażać na taki stres.
                    Ale sądząc po ilości wpisów widzę, że często odwiedzasz to forum więc będę
                    mogła się w razie potrzeby poradzić.

                    Pozdrawiam
                    A

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka