Gość: at
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
20.02.04, 19:07
jak to było mieć kota w czasach przed "ogólnodostępnym" dobrobytem? piasek z
piaskownicy do kuwety, biały serek do jedzenia? ;) a, nie, przepraszam -
pracowite odwijanie ryby z gazety :)) przywoziliście jakieś kocie specjały
(... łiskas?) z zagranicy? weterynarzy chyba, jak pamiętam, nie było więcej
niż jeden/trzech na dzielnicę?
? :))