Gość: Renia IP: 62.215.3.* 26.04.04, 14:48 10 minut temu pszczola ugyzla moja kicie w warge.Czy jechac od razu do lekarza,czy to moze byc grozne?Kicia nie placze,ale warga puchnie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: lw Re: uzadlenie IP: *.crowley.pl 26.04.04, 15:06 Reakcje mogą byc różne na jad owadów-może dojść do wtrząsu nawet(w przypadku nadwrażliwości) lub opuchnięcia "gardła" i duszenia zwierzaka,ale zwykle kończy się na miejscowym obrzęku który mija w ciągu kilku godzin-pierwsza rzecz którą trzeba zrobić to usunięcie żądła(pszczoły praktycznie zawsze go odrzucają zostawiąjąc w ranie i giną)-powinno to bardzo szybko spowodować zmniejszenie opuchlizny(w ciągu pół-do godziny).Jeśli jednak coś niepokojącego się zaczyna dziać-omdlewanie kota lub widoczna duszność-to jak najszybciej do lecznicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Renia Re: uzadlenie IP: 62.215.3.* 26.04.04, 15:16 Dzieki,zaraz sprobuje usunac to zadlo,ale obawiam sie ,ze bedzie to b. trudne Odpowiedz Link Zgłoś
dmf Re: uzadlenie 26.04.04, 15:16 Gość portalu: Renia napisał(a): > 10 minut temu pszczola ugyzla moja kicie w warge.Czy jechac od razu do > lekarza,czy to moze byc grozne?Kicia nie placze,ale warga puchnie. Może zastosuj "ludzką" metodę - do miejsca użądlenia przykłada się popiół z papierosa. U ludzi skutkuje i przestaje puchnąć, ale u zwierząt nigdy nie próbowałam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Renia Re: uzadlenie IP: 62.215.3.* 26.04.04, 15:24 Zadlo usuniete.Chyba nic jej nie bedzie.Chciala sobie zapolowac na owada,a tu taka nieprzyjemnosc ja spotkala.:) Odpowiedz Link Zgłoś
fritzek Re: uzadlenie 26.04.04, 15:29 tzw.reakcja miejscowa (czyli normalna niewymagająca interwencji) to to co opisałaś:ból,swędzenie,opuchlizna. reakcja alergiczna objawia się : trudnościami w oddychaniu,wymiotami,biegunką,śpiączką i wstrząsem. żądło najlepiej "wydrapać" krawędzią karty bankomatowej lub wyciągnąć szczypcami.palcami nie polecam bo wtedy ściskamy żądło i jescze większa ilość jadu przedostaję się do rany. jeżeli posiadasz w domu jakikolwiek lek przeciwhistaminowy to podaj kotu.oczywiście minimalną dawkę odpowiednią dla jego wagi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lw Re: uzadlenie IP: *.crowley.pl 26.04.04, 16:06 Z tymi dawkami to różnie bywa w przenoszeniu dawek na zwierzęta(o ile dla psów dość dużo wypróbowano i działają to u kotów jednak nadal najskuteczniejsze i bezpieczniejsze są sterydy).Natomiast można posmarować takie miejsce np.Fenistilem w żelu jeśli jeszcze będzie swędziało do wieczora i będzie ryzyko rozdrapania przez zwierzaka(ale też trzeba uważać jak to z lekami bo też na nie może być nietolerancja lub alergia).Jeśli objawy ustępują same to nie ma sensu nic smarować ani podawać doustnie(zresztą niektórzy stosują użądlenia pszczół-tzn.działanie jadu jako jedną z metod niekonwencjonalnego leczenia). Odpowiedz Link Zgłoś
fritzek Re: uzadlenie 26.04.04, 18:34 zgadzam się z tobą i bardzo szanuję twoją fachową wiedzę!podanie cząsteczki np.alertecu poradził mi kiedyś wet,do którego mam zaufanie. historyjka kolejna(mrożąca krew w żyłach ale z happy endem): późnym latem zeszłego roku usłyszłam głośne buczenie w sypialni.w momencie,w którym zobaczyłam źródło tego buczenia zobaczył je też mój kocur.szerszeń.skamieniałam(jestem uczulona na jad szerszeni).kocur oczywiście wykonał skok w górę i złapał owadzisko w łapki.sprowadził do parteru i przygniótł nosem.chwyciłam kota w ręce,potrząsnęłam nim i zwiałam do łazienki(z kotem pod pachą).na szczęście nie zdążył go użądlić.owadzisko,przymulone z powodu kontaktu z kocimi,silnymi łapami,wywaliłam za okno przy pomocy gazety.duszę miałam na ramieniu.po paru minutach kilka następnych potworów waliło z zaciętością w (zamknięte już) okno.a pan kot siedział sobie dalej na tymże oknie i był strasznie zdziwiony,że nie może złapać takiej pięknej,wielkiej ,kolorowej "muchy".... Odpowiedz Link Zgłoś