Gość: Ikaa
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
29.04.04, 23:04
Moja 6 letnia sunia od paru lat (?), juz nawet nie pamietam miewa zapadnięcie
tchawicy. Zazwyczaj kiedy sie cieszy, zacznie podskakiwąc itp. Całe szczęscie
takie napady miewa baaardzo rzadko a weterynarze nie maja pomyslu na leczenie
a raczej twierdza że to taka sobie przypadłość z która pies może zyć.
Skąd inąd wiem ze nie bardzo można cos z tym zrobic jeśli choroba nie jest
zaawansowana. Chciałabym tylko wiedzieć co moge zrobić zeby takim napadom
zapobiec ( oprócz powstrzymywania psa od radości;))a przede wszystkim co
zrobic żeby atak szybciej minął, zeby jakos psu ulżyć. My masujemy suni szyję
i wydaje się że troche jej pomaga. Ataki ma naprawde rzadko, raz na kilka
miesięcy. Z drugiej strony nie chciałabym żeby to jej sie pogłębiło...
???
Dzięki za wszelkie sugestie