Dodaj do ulubionych

chorujące psie uszy

IP: *.energis.pl 01.06.04, 16:02
Mój psiak (weimar) od małego choruje na uszy - vet powiedziała, ze to grzyb
jakiś - podobno zostało mu po mamie (?)... I że raczej trzeba się
przyzwyczaić, bo tak już będzie zawsze (szczególnie wiosną) i że kłapouchy
często chorują na uszy. Czy Wasze zwierzaki tez tak mają? I czy jest jakieś
dobre lekarstwo? Bo mi vet kazała tylko regularnie czyścić uszka i to
wszystko...
Obserwuj wątek
    • Gość: aga Re: chorujące psie uszy IP: *.g / *.g-net.pl 01.06.04, 16:08
      Ale co się dzieje z uszkami? Są zaczerwienione, mają krosteczki, są opuchnięte, swędzą psiaka,. ....??
      Jeżel to grzyb, to przecierz da się leczyć, a samo czyszczenie nic nie zmieni, tak mi się wydaje. I jeżeli to grzyb to dlaczego szczególnie wiosną się będzie nasilał? Nierozumie tu czegoś. Napisz jake objawy ma psiak.
      • Gość: magggie Re: chorujące psie uszy IP: *.energis.pl 01.06.04, 16:13
        Pies ma ciemnobrązową wydzielinę w uszkach. Wydającą taki słodkawy zapach. I
        chyba go swędzą uszy bo często nimi trzepie i się drapie. Czasem, jak go drapię
        za uszkami to chyba nawet go boli, bo zdarza się, że jęknie. Ale vet cały czas
        mówi, że da się z tym żyć. Pewnie, że da - ale nie chcę, żeby mój pies odczuwał
        dyskomfort ani tym bardziej ból.
        Zimą jest znacznie lepiej, ale wiosną choroba się nasila, bo zarazki w
        powietrzu, pływanie w jeziorach etc... tak mówiła vet. A może powinnam wybrać
        się do innego lekarza?...
    • Gość: aga Re: chorujące psie uszy IP: *.g / *.g-net.pl 01.06.04, 16:24
      Z tego co opisujesz, to chyba rzeczywiście grzybek, lub zapalenie ucha , brązowa wydzielina to o ile dobrze pamiętam to oznaka zapalenia ucha. Ale jeśli to grzyb, to przecierz da się leczyć, a nawet powinno. Ja Ci radze udać się do innego weterynarza, który zabierze się za leczenie psiaka, a nie zbywanie, bo uszy to nie przelewki. Sama przez chorobe uszu i ignorancji weta straciłam psa, niestety za późno trafił do dobrego weta.
      A po drugie wogóle nie rozumie, jak można powiedzieć, że pies może z tym żyć, to już jakaś paranoja.
    • Gość: aga Re: chorujące psie uszy IP: *.g / *.g-net.pl 01.06.04, 16:38
      www.tegiet.onsi.pl/choroby.html#a10
      Poczytaj sobie o zapaleniu ucha
      • Gość: magggie Re: chorujące psie uszy IP: *.energis.pl 01.06.04, 16:39
        dzięki :-)
        • Gość: BlueBerry Re: chorujące psie uszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.04, 17:49
          to zdecydowanie objawy grzybicy w uszach. i zdecydowanie trzeba to leczyc. za
          pomoca antybiotykow. proponuje zmienic weterynarza bo gada glupoty. czyszczenie
          uszu niewiele pomoze a psiak bedzie sie meczyl. natomiast odpowiednio dobrany
          lek zmieni sytuacje w tydzien.
          jedyne co sie zgadza to to ze grzybicy nie wyleczy sie raz na zawsze. to
          przypadlosc ktora lubi wracac. ale odpowiednia higiena uszu i lekarstwa
          naprawde rozwiazuja ten problem.
          • Gość: magggie Re: chorujące psie uszy IP: *.energis.pl 02.06.04, 09:07
            Rzeczywiście, już kiedyś braliśmy jakieś lekartwa i nawet pomogły na jakiś
            czas. Tylko czy jeśli psiak będzie brał często antybiotyki to nie będzie dla
            niego niebezpieczne? Sama nie wiem co gorsze :-(
            • gapka Re: chorujące psie uszy 02.06.04, 09:17
              moj owczarek niemiecki ma to regularnie, ma brazowe plamy, drapie uszka i nimi
              trzepie. Weterynarz twierdzi ze to sa mites (po angielsku). Dostal na to
              lekarstwo i takie krople do uszu. Niestety to nawraca.
            • Gość: BlueBerry Re: chorujące psie uszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.04, 12:30
              powtorze raz jeszcze - grzybice uszu trzeba leczyc. za pomoca lekarstw. a nie
              patyczkow z wata na koncu. lekarstwa przepisuje weterynarz. dobiera je pod stan
              konkretnych uszu. czasem potrzebny jest antybiotyk czasem nie.
              moj weterynarz na samym poczatku, jak pies byl maly, przygotowywal
              wlasnorecznie preparat do leczenia. potem przepisywal leki gotowe. aktualnie
              glownie uzywam kropli o nazwie surolan (mam nadzieje ze dobrze podalam nazwe).
              idz z psem do lekarza. do dobrego lekarza ktory pomoze psu a nie bedzie
              opowiadal bzdury.
              i napewno gorsze jest dla psa kiedy ma uszy pelne brunatnego nalotu, ktore
              swedza i bola. zastanawianie sie nad tym, czy leczyc czy nie jest ponizej
              pewnego poziomu.
              • gapka do Blueberry 02.06.04, 12:34
                Moj tez ma przepisane krople surolan. I potem nawraca. Czy Ty wtedy dajesz mu
                kuracje jak poprzednio? I jeszcze jedno - moj pies ucieka bardzo jak widzi
                mnie z tymi kroplami.
                • Gość: magggie Re: do Blueberry IP: *.energis.pl 02.06.04, 13:01
                  My także mamy krople do uszu, a raczej płyn do czyszczenia o właściwościach
                  leczniczych przepisany przez veta. Psiak jak tylko zobaczy, że zblizam się do
                  niego z buteleczką od razu chowa się gdzie tylko może... Czyścimy uszka co dwa
                  dni, a jak trzeba to częściej... Co wcale nie jest prostym zadaniem.

                  BlueBerry - proszę nie mów, że nie jestem na poziomie, bo nie znasz mnie i to
                  co mówisz jest mocno krzywdzące... Mimo wszystko dzięki za odzew :-) Chyba
                  udamy się do innego lekarza.
                  • Gość: BlueBerry Re: do Blueberry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.04, 15:11
                    mysle ze surolan to krople na lagodne stany. przy zaawansowanej grzybicy chyba
                    nie za bardzo pomaga. ja grzybice u mojego pas wyleczylam, teraz jak tylko
                    widze ze zaczyna sie interesowac uszami zakraplam mu surolanem 2, 3 dni pod
                    rzad i jest spokoj. oczywiscie co jakis czas uszy po prostu czyszcze.
                    obawiam sie ze "płyn do czyszczenia o właściwościach leczniczych" moze nie
                    pomoc - jesli to ten plyn ktory rowniez mam w domu:))

                    moj pies jak widzi krople i wate to grzecznie sie kladzie, robi cierpiaca mine,
                    burczy strasznie ale ani nie drgnie. od malego pozwala robic przy sobie
                    wszystko.

                    maggie - przepraszam za ostry ton. po prostu.
                    • Gość: magggie Re: do Blueberry IP: *.energis.pl 02.06.04, 15:34
                      Nie ma sprawy :-)
                      Mój burek nie lubi czyszczenia uszu. A że jest sporych rozmiarów - ja nie umiem
                      nad nim zapanować akurat w tej kwestii. Mimo swojej wielkości spryciarz nawet
                      między nogami potrafi się przecisnąć, żeby tylko opóźnić czyszczenie.
            • gapka Re: chorujące psie uszy 02.06.04, 13:26
              ja tylko wiem ze sterydy (na alergie) niestety sa szkodliwe dla psa.
              • Gość: lw Re: chorujące psie uszy IP: *.crowley.pl 02.06.04, 15:47
                ja do tych rozważań,bo to tylko rozważania-leczenie powinien przeprowadzić po
                rozpoznaniu-lekarz-muszę dodać,że alergia sama w sobie jest szkodliwa i jej
                nieleczenie kończy się albo samouszkodzeniami przez organizm samego siebie albo
                wskutek uszkodzeń rozwijają się wtórne infekcje-bo reakcja alergiczne prowokuje
                odczyn zapalny-zapalenie-calor,rubor,dolor,functio laesa,tumor-wytwarzanie ciał
                gorączkotwórczych=podwyższenie temperatury,zaczerwienienie-będace m.in wynikiem
                zaburzenia przepływu krwi-a wiec i odnowy i odżywiania zmienionego
                organu,ból,oraz upośledzenie funkcji i obrzęk(wiąże się z upośledzeniem krążenia
                krwi)-wynikiem zaburzenia krążenia krwi,zaburzenia reakcji odpornościowych oraz
                powstającego ze złego krążenia krwi-wysięku(płynnej części krwi-bogatej np.w
                białko) są wtórne infekcje drobnoustrojami saprofitycznymi,oportunistycznymi,
                które normalnie żyją sobie wokół nas i dostają swobodnie do ciała(jak chociażby
                drożdżaki-choć niektórzy naukowcy rozpatrują to spornie,to jednak przeważa
                pogląd,że Malassezia np.to stały element flory organizmu.jak np.Candida u ludzi
                na błonach śluzowych lub Pityrosporum na owłosionej skórze-i dopiero sprzyjające
                warunki i okoliczności=spadek odporności prowadza do rozwoju choroby wskutek
                nadmiernego namnożenia sie zarazka,także gronkowiec występuje na skórze zdrowych
                ludzi i zwierząt,ale u chorych namnaża się już w uszkodzonych tkankach-i wtedy
                trzeba zastosować lek na gronkowca,a wykrycie go w próbce ze skóry nie jest
                jednoznaczne-co innego jeśli wykrywa się go np.w wymazie robionym podczas
                zabiegu na kościach-gdzie powinno byc sterylnie,albo np.w płynie stawowym,krwi)

                dane mówią,że ok.30 % alergii u psów może przejawiać się tylko zapaleniem
                alergicznym uszu-tak więc jeśli choroba występuje sezonowo albo pies ma inne
                objawy alergii(świąd skóry,problemy żoładkowo-jelitowe po pewnych pokarmach
                białkowych,reakcje na szampony lub inne srodki chemiczne-legowisko po wypraniu w
                proszku itd.)to można postawić wstępne rozpoznanie wtórnej infekcji-i aby im
                zapobiegać należy leczyć alergię-także sterydami jeśli to konieczne),bo inaczej
                objawy powracają,dbać aby te wtórne zmiany-jak wysięk=pożywka dla bakterii-był
                usuwany z ucha także woda z szamponem po kąpieli lub woda z zbiornika
                naturalnego-np.z resztkami chemikaliów,mydeł,opalaczy itp.używanych przez ludzi
                kąpiących się tam,pyłków z roślin itd.-a więc czyszczenie uszu u psa z taką
                przypadłoscią też jest bardzo ważne-ale tu musi być juz dobrze dobrany preparat
                do czyszczenia-bo na pewne składniki pies też może mieć uczulenie(nie da się z
                góry powiedzieć na które-więc jak widać,że pies ma jeszcze bardziej czerwone
                uszy to trzeba preparat zmienić)
                alergię można potwierdzić jeszcze-poza rozpoznaniem po okresowym pojawianiu się
                lub wystąpieniu jednoznacznych objawów lub reakcją na leczenie
                przeciwalergiczne-testami alergicznymi,gdy rozpoznanie zwykłym badaniem nie jest
                pewne
                zasada leczenia wtórnych do alergii infekcji to najpierw wyleczenie wtórnej
                infekcji najlepiej lekami dobranymi do wyników posiewu,a jeśli stan zapalny
                przeważa nad spadkiem odporności w chorym miejscu-to od razu trzeba dołączyć
                leki przeciwuczuleniowe-to jest bardzo delikatna sprawa(i czesto trzeba dodac
                np.drugi lek ze sterydem albo właśnie odstawic na pewien czas steryd)-bo sterydy
                mogą osłabić odnowę i odporność tego miejsca i bardzo wydłużyć leczenie,a
                jednocześnie jeśli nie poda się ich w odpowiednim czasie to proces zapalny,ból i
                ciągły wysięk i niszczenie tkanki będą powodować ciągłe namnażanie zarazków mimo
                stosowania antybiotyków-czasem,jak tkanki ucha są bardzo zmienione,głęboko-to
                nie wystarczy lek do ucha i trzeba podawać antybiotyki od środka, np.doustnie,
                podobnie z ogólną reakcją alergiczną-leki przeciwuczuleniowe ale tez i unikanie
                tego co powoduje alergię,zmiana diety itp.

                leczenie takiego stanu nie jest łatwe i wymaga cierpliwości i systematycznego
                stosowania leków czasem długo-przez właściciela,i częstszych kontroli przez
                lekarza(lekazr może także nauczyć właściciela jeśli już opanuje i pozna dynamikę
                problemu-reagowania na pierwsze objawy i stosowania np.jednego z dwu leków-albo
                ze sterydem,albo bez i kiedy na który zmienić)

                proste zakażenia,nie wikłane chorobami alergicznymi,np.po przeziębieniu ucha
                jazdą w samochodzie z głową za oknem albo wpadnięciem do brudnej wody-leczą sie
                łatwo,szybko-4-10 dni-zależnie jak szybko właściciel zauważy i zacznie
                leczenie,i nie nawracają(no chyba,że znów pies pojedzie samochodem lub wykąpie
                się w brudnej wodzie-ale to nie nawrót tylko nowe zachorowanie)
                jeśli leczenie jest nieskuteczne,problem wraca,to choroba musi być złożona,musi
                być jakiś problem dodatkowy-zaburzenia w wydzielaniu woskowiny(tzw.woszczynowe
                zapalenie ucha)-i za rzadkie jej czyszczenie u danego psa,alergia,ciągłe
                moczenie w wodzie a potem nie wysuszenie(np.u pływaków zapalenia uszu to
                "choroba zawodowa",częściej mają problemy z rozmoczoną skórą-muszą o nią
                odpowiednio dbać,natłuszczać a nawet profilaktycznie stosować preparaty
                przeciwgrzybicze)
                • Gość: magggie Re: chorujące psie uszy IP: *.energis.pl 02.06.04, 16:12
                  :-() czy lw to skrót od lekarza weterynarii? bo tak sobie myślę, że chyba zbyt
                  mądrze mówisz jak na "zwykłego" psiarza...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka