zrozzpaczona
11.06.04, 00:24
Moj wilczur prawie 2letni, wyciagnal sobie papier z miesa (bo pewnie go
skusil mocny zapach). Poszedl pod stol (jego miejsc).
Moj 72letni tata ( mowilam mu wiele raz by tego nie robil). POszedl pod stol
i probowal uparcie mu odebrac ten papier. (Tata sie bal ze plastyk mu
zaszkodzi). Pies rzucil sie na niego i pogryzl. Tata ma rany na rekach.
(Skrzyczelismy psa)
Tata sie obrazil na psa. Nawet ma lzy w oczach. Zal mi go. Ale tata wie ze
nie powinien byl mu zabeirac zdobycznego.
Pies sie czuje nieswojo i strasznie mi go zal.Pies nie rozumie co sie stalo .
A NAJBARDZIEJ to sie boje ze tata sie na psa obrazil. Ze sie od niego
odwroci.Zal mi psa bo pies dzialal pod wplywem instynktu. On nie rozumie o co
chodzi. Przeciez psa tez trzeba szanowac. A tyle razy mu mowilam by pozwolil
psu miec tez swoje terytorium.
STRASZNIE sie boje, ze tata od psa sie odwroci.A pies jest naprawde kochany
(poza tym incydentem). Nie jest agresywny.
Strasznie przykra sytuacja :-(((((((((((