Dodaj do ulubionych

Wolontariusze

IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 26.06.04, 21:24
Baaaaaaaaaaaaardzo potrzebni do pomocy w Azylu w Konstancinie (10 min
miejskim autobusem z Wilanowa)Moze ktos lubi koty, a nie moze miec wlasnego,
niech przyjedzie do azylu i ukoi ból zwierzaczka po stracie opiekuna. Kotów
jest tak duzo, ze nie sposób pochylic sie nad kazdym biedakiem, który stracil
dom - wiele z nich zabija stres.
kontakt: azyl_konstancin@op.pl lub GG 2659359
Obserwuj wątek
    • Gość: m.pw Pejsaty, prosze nie wycinaj IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 27.06.04, 21:47
      W azylu jest deficyt rak do pracy, forum na ogól czytaja dobrzy ludzie no moze
      z malymi wyjatkami moze na zasadzie jedna pani(pan) powie drugiej pani (panu)i
      ktos sie zmiluje nad zwierzakami i pnia która ten przybytek prpwadzi



      Pilne potrzeby Azylu dla zwierząt w Konstancinie
      aktualizacja czerwiec/lipiec 2004


      1. Natychmiast potrzebni są wolontariusze do REGULARNEJ pomocy w
      przytulisku.
      - osoby zmotoryzowane, które mogą zawieźć kota do lekarza, lub przywieźć dary
      oraz do pracy w Azylu – sprzątanie, karmienie lub głaskanie zwierzaków czyli
      dawanie namiastki rodzinnego domu, którego zostały pozbawione przez
      nieodpowiedzialnych opiekunów – stres zabija nie tylko ludzi ale i zwierzęta!

      2. Bardzo poszukiwani są: Pan Złota-Rączka Koordynator robót i
      jego Dzielni Pomocnicy w liczbie minimum dwóch - umiejący spawać, praca na
      jeden weekend - wybudowanie następnego osiatkowanego wybiegu dla kotów, na
      tarasach łączących dwa azylowe budynki. Wszelkie materiały i sprzęt (spawarka)
      są, nie ma wykonawców (do Azylu dojeżdża się miejskim autobusem - 10 min z
      Wilanowa)

      3. Prosimy, aby zgłosiły się osoby, które mogłyby zaopiekować się
      tablicami ogłoszeń
      w konkretnych lecznicach tak, by znajdowały się tam na bieżąco informacje o
      zwierzętach do adopcji i potrzebach Azylu, na przykład: tablicą w Kot-Wecie
      opiekuje się Jurek Kowalski – do Jurka Azyl wysyła mailem informację, on
      drukuje i natychmiast wywiesza.

      4. Jeżeli ktoś z Państwa ma kontakt z mediami, prosimy do nas napisać.
      Chcemy ogłaszać zwierzaki do adopcji w prasie (szczególnie tej która jest
      rozdawana za darmo) lub w telewizyjnym kurierze itp.

      5. Apel do osób, które wzięły z Azylu psa lub kota o przesłanie aktualnego
      zdjęcia zwierzątka – wraz z jego historią, aby pokazać ludziom którzy
      rozważają adopcję, że kot (pies) z Azylu nie musi być ani chory, ani parszywy

      Kontakt: azyl@azyl.org.pl; azyl_konstancin@op.pl albo GG 2659359
    • polly Re: Wolontariusze 27.06.04, 23:04
      Ja jestem baaardzo chętna do pomocy... wszystkim możliwym zwierzakom...
      Byłam raz w schronosku w mojej miejscowości jednak pani tam pracująca nie była
      zbyt miła i wogóle nastawiona na "nie" (traktowała mnie jak kretynka która nie
      ma o niczym pojęcia i chce sie pobawić 2 dni z pieskami a później dać sobie
      spokój)...
      Jednak tamto schronisko najwidoczniej nie potrzebowało wolontariuszy (może bali
      się żeby ich nikt nie "wygryzł" ze stanowiska)
      Nie spotkałam się jeszcze z apelem (schronisk w mojej okolicy) o wolontariuszy.
      Mieszkam w Zabrzu w woj. Śląskim (okolice katowic)
      Jeśli ktoś słyszał, że gdzieś tu potrzebna jest pomoc - proszę dać znać.
      Naprawde chciałabym pomóc zwierzakom...
      • Gość: m.pw Re: Wolontariusze IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 29.06.04, 09:33
        strasznie zaluje ze tak daleko mieszkasz. Mysle ze wiem dlaczego nie lubia w
        roznych przybytkach wolontariuszy - dlatego ze wlontariusze patrza i widza.
        Kiedys byla znakomicie rozwiniety wolontariat w jednym z w-wskich szpitali dla
        dzieci, pojakims czasie zlikwidowano pod pozorem ze jak sie wolontariusz zarazi
        od dziecka (oddzial byl czysty- nefrologia) yto bedzie szpital ciagal po
        sadach. Dziewczyny czytaly dzieciom bajki, bawily sie, ale pielegniarki,
        lekarze musieli przychodzic gdy dziecko wolalo - nie wypadalo siedziec na d...
        i pic kawy
        • polly Re: Wolontariusze 29.06.04, 20:14
          mozliwe...
          z tym ze to schronisko (najblizsze mojego domu) wogole jest jakies dziwne...
          Bylam tam kiedys oddac golebia - bo znalazlam malego ktory wypadl z gniazda,
          jeszcze nie bardzo latal a byla juz prawie zima - taki wybryk natury - za pozno
          przyszedl na swiat i nie przezylby zimy. Zanioslam do weterynarza i powiedzial
          ze trzeba go przezimowac, bo nie ma szans teraz przezyc - nie bedzie mial
          chociazby czasu zdpbyc doswiadczenia w znajdywaniu pokarmu, zanim pokarmu zrobi
          sie bardzo malo w zimie i sobie nie poradzi...
          Nie mam w domu warunkow do trzymania golebia, nawet klatki porzadnej nie mialam
          i moglby jedynie latac po mieszkaniu (goniony przez psa :P)
          Oddalam wiec do schroniska - kupilam spory zapas jedzenia dla niego, wplacilam
          datek na schronisko 50zl i powiedzialam ze za wiosne moga go wypuscic...
          Traktowali mnie jakbym byla jakas katowniczka zwierzat - na nic nie zdaly sie
          tlumaczenia ze go uratowalam bo zginalby nie potrafiac latac juz pierwszej nocy
          bo koty by go zjadly na ziemi...
          nie wiem... czulam sie naprawde glupio...
          niby moga tak traktowac kogos komu sie piesek znudzil bo juz nie jest
          szczeniaczkiem i dlatego oddaja go do schroniska... ale moj przypadek byl
          troche inny...

          a wracajac do tematu - tez bardzo zaluje ze blizej nie mieszkam bo pomaganie w
          opiece sprawialoby mi przyjemnosc (karmienie, sprzatanie klatek) ale dodatkowo
          jeszcze glaskanie :D
          fajnie pomagac zwierzetom glaskajac i sie z nimi bawiac :D
          nie ma dla mnie nic lepszego :D
          • polly Re: Wolontariusze 29.06.04, 20:17
            aha, jescze jedno - jakbym sie kiedys wybierala do warszawy (a moze pojade w te
            wakacje na jakies 2-3 dni) to napewno zajrze do was :D
            jakbym mogla to bym co wekend jezdzila pomagac (bo mam ok 3h expresem do
            warszwawy), tylko ze nawet sama oplata za expres to juz nie byle co... chyba
            wiecej bym pomogla wplacajac takie pieniazki na rzecz schoniska...
            • Gość: m.pw Re: Wolontariusze IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 29.06.04, 21:52
              zapraszam, zadzwon tylko przed przyjazdem to ja wpadne i Cie oprowadze, napisz
              na m.pw@wp.pl, to podam ci namiar, na forum nie moge bo ludzie wrzucaja przez
              plot psy lub koty - w poczuciu dobrze spelnionego obowiazku - uwazaja ze
              wyjezdzajac na wakacje zapewniaja w ten sposób swojemu pupilowi miejsce, a po
              wakacjach wezma sobie innego zwierzaka
            • Gość: Anka Re: Wolontariusze IP: *.za.digi.pl 04.07.04, 20:51
              Olly witaj ja także jestem z Zabrza i bywam czasem w 'naszym' schronisku wiem
              jak są tam ludzie nastawieni, ale tak jest w większosci schroniskach... uwiez :
              ( jestem tam zadko bo nie mam za bardzo z kim jezdzić i z kim walczyć samej to
              naprawde przegrane :/ prosze odezwij się do mnie na maila anka145@op.pl lub na
              GG 2247338
              • Gość: m.pw Re: Wolontariusze IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 04.07.04, 21:48
                wszystko to jest strasznie przykre, ja staram sie wprowadzic w naszym azylu
                wolontariat, ale tez zauwazam ze niektóre baby sa czasem niechetne, moze widza
                w wolontariuszach konkuerencje, ale przeciez roboty jest dla calej gromady
                ludzi, a nawet jak wszystko pomyte i koty nakarmione, to trzeba tym biednym
                stworzeniom dac troche czulosci, której inni okrutni ludzie ich pozbawili.
                Mysle ze jak sie we dwie zbierzecie to zdolacie jakos przekonac osoby w Waszym
                schronisku.
                • Gość: Ania Re: Wolontariusze IP: *.za.digi.pl 09.07.04, 08:54
                  Wolontariat w Zabrzu jest i to stały, z tego co zaówarzyłam do świetnie
                  dogaduje sie z dyrekcją...
                  Polly proszę odezwij się ..
                  • Gość: Gosia Wolontariusze IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.04, 16:08
                    HEJ!!!!
                    Też chciałabym pracować jako wolontariusz, najlepiej w jakimś schronisku dla
                    zwierząt ale niekoniecznie. Mieszkam w okolicach Jastrzębia i Rybnika. Może
                    wiecie coś na temat okolicznych instytucji potrzebujących ludzi do pomocy.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka