loka
25.03.02, 13:51
Witam wszystkich,
Mam 11-to miesięcznego owczarka niemieckiego,
suczkę. Kilka dni temu robiłam prześwietlenie na dysplazję, które
wykazało dysplazję tylnej prawej łapy (C3). Lewa łapa nie ma zmian
chorobowych. Pies nie odczuwa bólu, nie kuleje, nie ma trudności ze
wstawaniem, siadaniem, wchodzeniem po schodach, górach itd. Uwielbia
biegać i nie oszczędza przy tym prawej łapy. Sunia jest szczupła, od
małego dostawała dobre karmy, miała kontrolowany kościec i biodra (w
5m-cu prześwietlenie nie wykazało dysplazji).
Czy ktoś może poradzić jakie rozwiązanie w tej sytuacji byłoby najlepsze.
Czy trzeba uciekać się do zabiegu/operacji? Nie chciałabym decydować się
na potrójną osteotomię ani wstawienie sztucznego stawu. Za bardzo boję
się ryzyka związanego z tymi operacjami. Może pectinectomia? Chociaż ona
podobno nie daje trwałego efektu. Czy nie lepiej poczekać, aż pies
zacznie wykazywać oznaki bólu i wtedy myśleć o operacji? Czy na którąś z
ww. operacji będzie za późno po 2 roku życia?
Jeśli mieliście lub macie podobne problemy ze swoimi psami, chętnie usłyszę Wasze opinie.
Dziękuję i serdecznie pozdrawiam.