Dodaj do ulubionych

Przerażający widok w schronisku Violetty Villas

IP: 62.89.124.* 05.08.04, 11:50
info.onet.pl/960164,11,item.html
Obserwuj wątek
    • fritzek Re: Przerażający widok w schronisku Violetty Vill 05.08.04, 13:45
      schronisko?!
      wg mojego skromnego zdania to jest zbiorowisko
      brudnych,zaniedbanych,nieszczęśliwych zwierzaków autoramentu wszelkiego.kiedyś
      widziałam zdjęcia z tego 'schroniska'.to woła o pomstę do nieba!i niech nikt
      nie mówi,że ona ma dobre chęci itd. dobrymi chęciami to jest piekło
      wybrukowane.a siły mierzy się na zamiary a nie odwrotnie.

      btw/czy ona chciała dzięki tej zbieraninie zwierząt zasłużyć na przydomek
      polska BB?bo coś mi to tak wygląda...
      • Gość: rrrr Re: Przerażający widok w schronisku Violetty Vill IP: *.chello.pl 05.08.04, 18:37
        a mnie sie wydaje, ze ona chciala dobrze tylko za bardzo sie przeliczyla ze
        swomi mozliwosciami finansowymi i fizycznymi. mysle ze o wiele lepiej by
        zrobila gdyby zamiast 300 zwierzat miala powiedzmy gora 50 wtedy faktycznie
        usczesliwilaby te zwierzaki. bo niestety nie da sie dac milosci duzej ilosci
        zwierzat na raz.
        • fritzek Re: Przerażający widok w schronisku Violetty Vill 05.08.04, 19:20
          napisałam,że nie obchodzi mnie co ona chciała,tylko to co robi.w jakiejś
          kolorowej gazecie podobno są zdjęcia z tego 'schroniska'.wanna zawalona 20-
          stoma centymetrami kocich gówien.kubły wyładowane kaczymi łbami-pożywienie dla
          piesków.jakieś martwe zwierzęta.i pomiędzy tym święta violetta.
    • Gość: Agnes Re: Przerażający widok w schronisku Violetty Vill IP: *.g / *.g-net.pl 05.08.04, 19:27
      Ona to nazywa schroniskiem?! Schronisko ma za zadanie sterylizacje/kastracje i znalezienie nowego domu dla psa/adopcje, czy u niej to jest? Szczerze w to wątpię! Te biedne psy zaspakajają tylko jej durną pyche, kolekcjonuje sobie pieski i na co liczy?! Ludzie się nad nią użalają, bo myślą sobie, biedna dobra kobieta, a to g...o prawda! Już wielu ludzi się zawiodło, chcieli pomóc ale zostali wyrzuceni. A słyszeliście do czego posunęła się kiedyś? Żeby tylko psy nie zostały jej odebrane dużą ich część bestialsko otruła!!

      Więc zanim ocenicie kogoś czy jest rzeczywiście dobry, najpierw dowiedzcie się czegoś, bo nie każdy kto ma mnóstwo psów i niby się nimi opiekuje jest godny podziwu!!!
      Psy powinny jej zostać odebrane i to jak najszybciej.
      • Gość: rrrr Re: Przerażający widok w schronisku Violetty Vill IP: *.chello.pl 05.08.04, 20:51
        mowiac ze chciala dobrze w cale nie mialam na mysli ze nie robi nic zlego.
        bardziej chodzilo mi o to ze postepuje wedlug swojego mniemania dobrze. nie
        podziwiam tej kobietyponiewaz kiedys przejezdzalam kolo tego " schroniska" i
        faktycznie burdel (niestety nie da sie tego inaczej nazwac )niesamowity.
        dobrzy ludzie, ktorzy chcieli jej pomoc adoptujac zwierze byli wypedzani. ona
        uwazala, ze sa to jej zwierzeta wiec szczerze mowiac nie bardzo wiem z jakiego
        powodu ona chce pieniadze na ich utrzymanie. pomijajac fakt, ze nie wzielabym
        od niej zadnego zwierzaka poniewaz one raczej nie mialy zagwarantowanej zadnej
        opieki weterynajryjnej pewnie sa zdziczale (za duzo psow na jednym obszarze )
        szczerze mowiac nie bardzo rozumiem jak mozna tak mijac sie z tym co dobre a co
        zle. konieta na lamach prasy zali sie na ludzkie niezrozumienie a chyba to ona
        nie rozumie, ze postepuje parszywie w stosunku do tych zwierzakow. zastanawia
        mnie tylko co sie stanie z tymi zwierzetami. wydaje mi sie, chyba lepiej byloby
        je uspic przynajmniej duza ich czesc, bo z artykulu wynika, ze niewiele
        znalazlo tymczasowy "dom", z reszta koszty szczepien sterylizacji i pewnie
        leczenia niektorych beda ogromne. doskonale zdaje sobie sprawe, ze to co mowie
        jest dosc okrotne ale jakos niewyobrazam sobie tych okolicznych schronisk,
        ktore przyjma te zwierzeta.
        a wracajac do osoby pani villas to przeciez sluch o niej na dlugo zaginal i
        zaczely sie wywiady w brukowcach na temat jej "milosierdzia" moze to poprostuy
        pomysl na darmowa reklame?? strasznie drazni mnie jej zachowanie.
        • Gość: ewa Re: Przerażający widok w schronisku Violetty Vill IP: *.chem.uw.edu.pl 06.08.04, 13:51
          Oczywiscie zabrac, zabronic, ukarac i ...
          sorry ale ja kilka razy sama czytalam i sluchalam jej apeli by nie podrzucac jej
          juz wiecej zwierzat (mowila ze niema co rano ludzie przywiazuja zwierzaki do jej
          ogrodzenia i znikaja) bo sobie nie radzi. Wspominala tez ze chetnie kilka by
          oddala ale nie ma chetnych.
          e
    • Gość: se Re: Przerażający widok w schronisku Violetty Vill IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 10:05
      www.se.com.pl/se/index.jsp?place=subSpecial&news_cat_id=40&news_id=16027&scroll_article_id=16027&layout=1&f
      orum_id=27820&page=text&list_position=1
      • Gość: mkhj Re: Przerażający widok w schronisku Violetty Vill IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.04, 12:01
        Ciekawe, ze nikt dotad nie zauważył,ze Pani Villas to chory człowiek, którego
        nalezy leczyć. Cała jej działalność w Lewinie Kłodzkim i przedtem o tym
        świadcza. Moim zdaniem jej nalezy pomóc, nawet wbrew jej woli. Zabrac zwierzeta
        i choc to okrutne, większość poddac eutanazji. A ją skierować na przymusowe
        leczenie. Przeciez z jej wypowiedzi, zachowania wynika, że nie zdaję sobie ona
        sprawy z całokształtu zła jakie wyrządza i zwierzętom i ludziom, którzy na to
        patrzą. A jeżeli to ja się myle i jest to osoba zdrowa tylko ... np.
        wyrachowana (choc mój umysł nie ogarnia do czego to ma prowadzić/!)to chyba
        trzeba z tym tym bardziej zrobic porządek i wyciągnąć konsekwencje prawne.
        Przecież jeżeli ja bym chciała komuś pomóc i przeprowadziłabym na nim operację
        po której pacjent by zmarł (nie mam pojęcia o chirurgii) to nie byłoby
        okolicznościa łagodzącą to, że chciałam dobrze. Wsadzono by mnie do pudła i
        koniec. I byc może tu tez tak trzeba. Żadne okoliczności łagodzące - tylko
        suche fakty. Konsekwencje prawne znęcania się nad zwierzętami lub leczenie!

        Pozdrawiam
        mkhj
        • Gość: magggie Re: Przerażający widok w schronisku Violetty Vill IP: *.energis.pl 12.08.04, 12:50
          Zgadzam się z Tobą całkowicie. Uważam, że VV jest najzwyczajniej w świecie
          chora i niestety wymaga leczenia. A że nikt jej przez tyle lat nie zmusił do
          wizyty u specjalisty - choroba się pogłębia. Może i chciała dobrze, lecz na tym
          się nie kończy...
          • Gość: yoyo Re: Przerażający widok w schronisku Violetty Vill IP: 217.144.243.* 12.08.04, 13:06
            Takich ludzi jak VV jest znacznie wiecej.Nie jest dla mnie normalne,ze ktos
            otacza sie stadem zwierzakow akceptuje fetor i brud go otaczajacy.Nikt mi nie
            powie,ze to ich sprawa,bo z czasem zaczyna ona dotyczyc tez innych
            • Gość: magggie Re: Przerażający widok w schronisku Violetty Vill IP: *.energis.pl 12.08.04, 16:17
              Masz rację yoyo. Czasami nie wystarczy mieć dobre chęci i pstro w głowie -
              trzeba też umieć uzywać mózgownicy... I przewidywać co się stanie jeśli...
    • Gość: rrrr Re: Przerażający widok w schronisku Violetty Vill IP: *.chello.pl 12.08.04, 17:54
      Nie mnie oceniac zdrowie psychiczne tej kobiety ale delikatnie mowiac ona sie
      przeliczyla ze swoimi mozliwosciami. Tez bym chciala miec dom pelen zwierzakow
      ale zdrowy rozsadek przewazyl i mam nadzieje ze stworzylam trojce niechcianych
      zwierzat calkiem mily dom. W moim rozumowaniu nie jest wyczynem wziecie
      mnowstwa zwierzat ( nawet przy idealnych warunkach mieszkaniowych i
      finansowych ) tylko zapewnienie kazdemu z nich poczucie milosci i
      bezpieczenstwa. Mimo, ze kocham wszelkie stworzenia przez najblizsze kilka lat
      nie bedzie zadnego nowego zwierzaka, poniewaz doba ma tylko 24 godziny a ja
      chcialabym miec czas tez dla mojej rodziny dla siebie i czywiscie na prace.
      Razem z mezem staramy sie za to pomagac schronisku przez przetrzymywanie
      zwierzat w czasie leczenia i oczywiscie finansowo ( wydaje mi sie ze pomoc
      finansowa jest najprostrzym sposobem na pomoc ). Uwazam tez, ze lepiej by bylo
      gdyby te zwierzeta nigde nie trafily do tego miejsca a ona lepiej by zrobila
      przelewajac ta sume pieniedzy, ktora zekomo wydaje na swoje schronisko
      przelewala na konto jakiegos przytuliska. Szczegolnie w sytuacji kiedy podobno
      prawie setka zwierzat to sie urodzila juz u niej i przez jej nieuwage. Biorac
      miesieczny koszt utrzymania moich dwoch psow i jednego kota ( jest to okolo 600
      zl miesiecznie ) moglaby ona trwale zapobiec rozmnazania sie zwierzat bedacych
      pod jej opieka. wydaje mi sie rowniez, ze latwiej jest zapobiec ciazy (
      chociazby sterylizacja suczek ) niz wykarmic wszystkie te szczeniaki i znalesc
      im dom. Z reszta chyba juz mowilam jak mieszkala ona w magdalence moi znajomi
      chcieli wziac od niej psa to ich pogonila bo stwierdzila ze ona zadnego ze
      swoich psow nie odda a pozniej ma pretensje do calego swiata ze nie daje rady.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka