fritzek
17.08.04, 18:53
Przyszła do mnie sąsiadka poinformować,że ktoś wywalił mi okienko do
piwnicy.Podobno właziły tam koty.Jakby piorum we mnie trafił.Chodzi u mnie po
podwórku i najbliższej okolicy stara baba,która cały rok na okrętkę dokarmia
koty,wpuszcza je do klatek,piwnic.Oczywiście sama kota w domu nie
ma.Jest 'dobra'.
Poszłam dzisiaj do piwnicy.Okno wkopane do środka,smród,brud i...pchły.
Dzięki miłośniczce podwórkowych 'tyfusów' czeka mnie odpchlanie piwnicy
odpchlanie własnych kotów i mieszkania(prawie pewne,że coś wniosłam do domu
na sobie).
Pewnie zaraz przeczytam ,ze jestem potworem,nie ma zdolności empatii itd.Nie
cierpię podwórkowych 'tyfusów'.