Dodaj do ulubionych

eLABRADORKI:)

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.04, 20:26
Witajcie kochani!!! Postanowilam zalozyc watek dla wlascicieli labradorkow.
Ja obecnie mam przy sobie przytulonego rocznego szalenca, ktorego bardzo
kocham i nie wyobrazam sobie zycia bez Niego. Wpisujcie sie...Buziaki, my
Obserwuj wątek
    • Gość: Piotr Re: eLABRADORKI:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.04, 20:30
      super pomysl....dopisujemy sie i my: Piotr i wierna BRANDY:) ciekawe ilu nas
      jest.
      • Gość: Lukassssss Re: eLABRADORKI:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.04, 21:31
        No to przylaczamy sie i my:) wariaLukasz z Ozzym ( szalonym tem mym). Moze jest
        tu ktos z Olsztyna, moglibysmy umowic sie na wspolny spacer?:)
        pozdrawiamy
    • heluu Re: eLABRADORKI:) 17.08.04, 20:43
      hehe ja tez mam labradora ale nikt na tym forum go nie lubi bo wzielam go do
      domu z ogrodem gdzie rzekomo nie ma warunkow do egzystencji. poza tym nie
      puszczam go tam gdzie sa ludzie ale co poniektorzy posadzaje mnie ze napada on
      na dzieci. nie moze on wejsc na plaze bo ja zanieczysci swoimi odchodami
      podczas gdy jamniki moga wchodzic i zanieczyszczac o lejacych dziciach nie
      wspominajac. poza tym wszystko jest ok :)
      • Gość: an Re: eLABRADORKI:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.04, 21:43
        Mh:) My dajemy rade w kamienicy. A co do plaz, to szlal nie tak dawno po
        polwyspie helskim, jednak woli zaciszne jeziora:)Trzymajcie sie dzielnie:)an i
        bien
      • Gość: magggie Re: eLABRADORKI:) IP: *.energis.pl 18.08.04, 12:43
        Ja lubię Twojego labradorka :-)
    • urbanchaos Re: eLABRADORKI:) 17.08.04, 22:08
      a ja mam 4m-ną czekoladkę w bloku,wychodzimy po 5 razy dziennie i niech mi nikt
      nie mówi,ze męcze psa,bo znam ludzi,którzy mając dom i kawałek trawnika nigdy
      psa nie wyprowadzają !
    • Gość: wawanka1 Re: eLABRADORKI:) IP: 195.205.42.* 18.08.04, 08:56
      Brawo! Calujemy z blokowiska! Ja i szalony 6-cio miesieczny Tytus :-)
    • Gość: Małgosia Re: eLABRADORKI:) IP: *.mi.gov.pl 18.08.04, 09:29
      Hej, Cześć! My też mieszkamy w bloku ale staramy się zapewniać naszemu labkowi
      dużo ruchu. A to działka w lesie a to czasem wypad nad jezioro a na codzień
      pole za naszym osiedlem. Niestety ostatnio musieliśmy ograniczyć pole i
      szleństwa z watachą innych psów, bo nasz "biały diabeł" miał problemy z uchem i
      wet tak zaleciła.
      Pozdrawiam, Małgosia i 9 miesięczny biszkoptowy Arbor.
      P.S. A tu możecie obejrzeć naszego zwierza botanik.pl/psy/nowi.htm -
      zdjęcie nr 3 i 4. Ma na nich ok.4-5 m-cy. Pozdr.
      • momikak Re: eLABRADORKI:) 18.08.04, 10:07
        To witamy w klubie, my zarezerwowalismy juz mala labke ztej samej hodowli.
        Odbior we wrzesniu!
        Czeka nas zapewne niezla zabawa:)
        Pozdrawiamy.
        • Gość: Małgosia Re: eLABRADORKI:) IP: *.mi.gov.pl 20.08.04, 09:59
          Uh, to super! Psiaki z tej hodowli są naprawdę fajoskie. A i hodowcy wkładają
          dużo serca w to co robią. A można wiedzieć, którą dziewczynkę zarezerwowaliście?

          W poprzednim miocie było odwrotnie 2 babeczki reszta chopy :-).
          To prawda jest trochę "zabawy" z małym labem ale poprostu ręce ci opadają jakie
          on wyczynia sztuczki, robi miny, itp.
          Pozdr. Małgosia
          • momikak Re: eLABRADORKI:) 20.08.04, 13:29
            Właśnie miałam Cię poszukiwać:)Zdecydowalismy na tę drugą od końca:)
            Mam w takim razie pytanie, czy zostawiasz swojego labka samego w domu i na ile
            godzin? Czy nie ma kłopotów ze zdrowiem?
            Mnie też bardzo spodobali sie właściciele. Wydaja się ludźmi na poziomie...
            Pozdrawiamy:)
            • Gość: Małgosia Re: eLABRADORKI:) IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.04, 23:29
              Jak na razie poważniejszych problemów ze zdrowiem nie ma nasz Arbor nie licząc
              lekkich problemów z uchem i faktu zjedzenia kawałka rozszarpanej piłki do nogi
              dzięki której było z nim kruchutko, oj kruchutko.Tak więc teraz wychodzi w
              kagańcu na co bardzo się obraża ;-)
              W domu zostawiamy go w kojcu. Wbrew pozorom on bardzo lubi tam sobie spać a my
              mamy zdemolowanego mieszkania.
              • momikak Re: eLABRADORKI:) 22.08.04, 11:00
                Czyli nie muszę jej nigdzie zamykać (ktoś napisał, że trzyma szczeniaka w
                klatce, jak wychodzi...). A jak było z siusianiem w domu? Czy szybko nauczył
                sie robić "to" na zewnątrz? I czy zabezpieczaliscie jakoś mieszkanie- folia,
                gazety, etc.?
                Niezły z niego aparat, to a propos piłki!;-)
                Jak przywiźliscie pieska? Bo jak widzę nie jestes z okolic Warszawy.
                Jeżeli jest taka mozliwość, to można pisać na mój adres mailowy
                (momikak@gazeta.pl).
                Pozdrawiam serdecznie.
      • Gość: an Re: eLABRADORKI:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.04, 10:39
        Małgosiu...
        Przecudne Te Twoje Cudo:) My wlasnie jedziemy z Bienem nad jezioro, a to jest
        to, co moja demolka lubi najbardziej
    • Gość: moni Re: eLABRADORKI:) IP: *.is.net.pl / *.is.net.pl 18.08.04, 19:08
      Kochani, zastanawiamy sie nad zakupem labradora. Czy jednak mozna psa zostawiac
      w domu samego na kilka godzin, tak do 5. Nie codziennie. Na spacery mamy gdzie
      chodzi, jezdzimy czesto na wyprawy poza miasto. Mieszkamy w bloku, w niewielkim
      mieszkaniu. Pies to nasze i naszego dziecka marzenie, ale czy podolamy? Czy nie
      jest to jednak rezygnacja z wyjsc, wyjazdow wakacyjnych, etc.
      Bardzo prosimy wlascicieli labradororw, z doswiadczeniem opieki nad labradorem,
      znajacych charakter i potrzeby tego psa, o pomoc....
      Od kiedy, jakiego wieku mozna pieska zostawic samego w domu?
      • Gość: an Re: eLABRADORKI:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.04, 21:39
        Czesc Moni!!
        Sprawa wyglada tak, ze labrador wymaga wiele pracy i poswiecenia. Jednak ja
        robiac obecnie dwa kierunki studiow dziennie, daje rade. Maksymalny czas na
        ktory moge Go zostawic to okolo 6 godzin. Po tym czasie (w ktorym w glownej
        mierze spi), wychodzimy na mega dlugii spacer, a latem plywamy. Moj od samego
        poczatku, byl przyzwyczajany zostawac sam w domu, wiec nie ma teraz problemu.
        Jak nikogo nie ma w domu, to spi i nie zdarza mu sie, czegos zmajstrowac. Jesli
        chodzi o zostawienie na dluzej, to moze byc problem, ja zostawilam Go np. na
        tydzien u rodzicow jadac na narty i moj maly uszatek byl bardzo pozniej na mnie
        obrazony:)))No nic dwie godziny biegania (conajmniej)+ krotkie spacery na
        toalete to podstawa. Jesli nie uda Wam sie wygospodarowac choc tyle, to z
        przykroscia odradzam...
        Pozdrawiamy, Ania i Bien:)
      • Gość: muuu Re: eLABRADORKI:) IP: 195.94.216.* 19.08.04, 11:30
        cze
        Mój psiak ma dwa lata i trudno jest mi sobie przypomniec czy kiedykolwiek
        został w domu sam na dłużej niz 3 godz. Jednak wiem, że jeżeli sie od małego
        przyzwyczai że zostaje sam to będzie zostawał.Psiak znajomych zostaje nawet do
        ośmiu godz. (jednak nie liczą juz zjedzonych butów itp.). U nas największym
        problemem jest to ze w sezonie wyjeżdżamy dośc często za granice, są to wyjazdy
        4-7 dniowe ale są, kiedyś zostawialismy psa u rodziców, jednak potem tydzień
        trzeba było sie z nim godzić, do tego rozpieszczanie przez rodziców nie
        wychodziło mu na dobre. Nauczył sie cwaniaczek, ze jak tylko wyciagamy torby
        podrózne on już przy nich siedzi, jakby mógł to by sie do niech schował i robi
        takie oczy, że wymiękam. Teraz pies wyjeżdża z nami jest bardzo zadowolony,
        uwielbia jeździć autem (chyba jak każdy lab), no i my szczęśliwi , że jest
        znami. Czekam na paszporty dla zwierząt bo to załatwianie papierów przed kazdym
        wyjazdem mnie męczy.

        PS: Mieszkamy w kamienicy, w 2-pokojowym mieszkanku, pies absolutnie sie nie
        męczy...ma wszystko co mu do szczęscia potrzebne...liczą sie jaknajwydajniejsze
        spacery. Na dworze jest szalony, wszędzie go pełno, aż ludzie nie wierzą, że on
        w domu spokojnie siedzi, a właśnie tak jest, spokojnie - z główka na
        kapciach "mamusi"
      • Gość: MANIA Re: eLABRADORKI:) IP: *.w3cache.pl / *.pl 20.08.04, 11:50
        możecie, nasza Hera 2 września kończy roczek .do samotnego zostawania w domu
        przyzwyczajaliśmy od początku i nigdy nie było problemów.Radzimy tylko zostawić
        jej/mu coś do gryzienia bo możecie zastać coś zniszczonego. to przecież
        naturalna potrzeba szczeniaka. Poza tym jest kochana, szalejemy za nią
        wszyscy.Szczególnie moje dziecko /12 lat/.Ta rasa nie zna agresji, praktycznie
        nie szczeka / chyba że przy zabawie/.Mamy mieszkanie 40 m2 na obrzeżach
        Warszawy, ale hera spaceruje obecnie 4 razy dziennie po pół godziny, więc nie
        ma poczucia braku przestrzeni.
        W tym roku była z nami pierwszy raz na wakacjach.Nikomu nie przeszkadzała.
    • lahliq Re: eLABRADORKI:) 19.08.04, 14:20
      Jestem 'matką chrzestną' 4,5 miesięcznego biszkopcika. Właśnie wróciłam z
      dwutygodniowych wakacji razem z nim nad Bałtykiem. Fakt, wszystkie buty i
      kapcie musiały byc chowane, bo jak nie to rano były już tylko strzępki. ;)
      Właścicielka się trochę martwi, że nie ejst do niej zbyt przywiazany, każdego
      wita z radością, pójdzie za każdym kto go zawoła i spał w róznych łóżkach, z
      nia najwięcej, ale korzystał jednak i z innych, w tym ze swojego. ;)
      Fakt, te jego oczy mogą złamać niejedno serce... ;)
      Co do przywiązania - nic chyba nie pobije rocznej buldożki angielskiej, która
      była z nami. Wciąż trzyma się tylko swojej pani i niekomu innemu nie pozwoli
      się wyprowadzić na spacer. Zapiera się i już. A że wygląda jak steryd, to nikt
      z nią siłowac się nie chce. W dodatku mimo swego wygladu jest miłą przytulanką.
      Uwielbia siedzieć u swojej pani na kolanach i się wtulać w nią, niczym małpka.
      Nigdy nie posądzałabym takiej 'paskudy' o tyle czułości. ;)
      • Gość: an Re: eLABRADORKI:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.04, 16:03

        Doskonale to znamy...radosc na kazdego i za najmniejszy drobiazg do jedzienie
        pies jest sprzedany:) To samo tyczy sie rozpieszczania przez rodzicow. No coz
        taka rasa:))) Ja jednak wieze uparcie, ze One wiedza, kto jest ich panem
        doskonale, sa jednak sprytne i usmiechniete na swiat, a swoim optymizmem
        potrafia zarazic najwiekszego gbura. No bo jak sie do Tego ryjka nie
        usmiechnac...
        Pozdrawiamy cieplo,
        an&bien
        • lahliq Re: eLABRADORKI:) 20.08.04, 14:08
          Pytanie. :)
          Na razie do wody wbiega tylko by wyłowić rzucony mu patyk. Sam z sibie nie
          pływa. Pytanie: jak go nauczyć by oddawał ten patyk? :)
          • Gość: Małgosia Re: eLABRADORKI:) IP: 217.11.136.* 24.08.04, 09:06
            To i my dołączamy :)
            W następny piątek zabieramy naszego biszkoptowego pieska z hodowli :)
            Deyna i Małgosia z wawy witają :)))

            • Gość: an Re: eLABRADORKI:) IP: *.magma / *.magma-net.pl 24.08.04, 12:05
              Mala dygresja z dzisiejszego spaceru:)
              Jestesmy w parku i podchodzi do nas starsza pani i pyta:
              "Przepraszam, czy to jest ten, jak mu tam...no... Gladiator?
              -mh, O Labradora Retrivera Pani chodzi, pytam uprzejmie...
              -no ten, co ta Otylia dostala od ukochanego?
              -tak to ten, odpowiadam.
              (Pani)-fajnie tej Otylii, powiedziala Pani i poszla...
              :)pozdrwaiamy wszystkie Gladiatory,
              ania i bien:)))
              • lahliq Ponawiam pytanie 24.08.04, 12:41
                To powyższe jakoś sama skomplikowałam. ;)
                Jak nauczyć 'gladiator" aportowania (tak się to chyba nazywa...)? Przynosi
                rzucone rzeczy, ale ich nie oddaje, trzeba się z nim podroczyć, by puścił. :)
                Na razie również nie chce sam z siebie pływać, wchodzi do wody tylko by
                przynieść rzucony patyk (i j.w. - nie oddaje ;)).
                • Gość: an Re: Ponawiam pytanie IP: *.magma / *.magma-net.pl 31.08.04, 20:13
                  Sposob jest bardzo latwy:) Miej przy sobie choc ziarenko karmy, banana (cos nie
                  kalorycznego) i napewno, jesli zorientuje sie, ze to jest nagroda, odda bez
                  problemu aportowana zdobycz. A co do wody, to moj milaczek:)uwielbia plywac
                  kolo mnie, ostatnio wskoczyl nawet na deske windsurfingowa!!! pozdrawiam i
                  zycze powodzenia,
                  an & bien
    • aga10.03 Re: eLABRADORKI:) 26.08.04, 12:38
      Witajcie! Dopisujemy się - ja i moja 3-miesięczna suczka Aza. To najsłodszy
      biszkopcik jakiego znam ale czasem też potrafi.... Jest ktoś z Krakowa? Może
      wspólny spacerek z pieskami?
    • Gość: hanka Re: eLABRADORKI:) IP: *.ichf.edu.pl 26.08.04, 14:00
      Ja skorzystam z okazji ze tu tylu miłosników tej rasy - moze mi pomozecie .
      Właśnie dostałam telefon od sasiadów działkowych z Mazur (wiedza ze jestem
      wariat na punkcie psow), ze przybłakał sie do nich na działke labrador -
      grzeczny, raczej młody , bez . Nie maja sumienia wyrzucić ( wcale sie zresztą
      nie daje ). Posluszny , pilnuje sie zeby go nie zostawili . Odrobaczyli ,
      odbchlili , chudy - widac ze chyba długo sam wędrował . Znajoma przeszla z nim
      po okolicy tak jak prowadził prawie 10 km popytała wszystkich na działkach w
      okolicy ale nikt go nie zna . Moze ktos pomoze , moze wśrod Waszych znajomych
      ktoś o wielkim sercu przygarnalby - popytajcie . Znajomi maja juz dwa psy - tez
      zresztą wyratowane z opresji - jego zostawić juz nie mogą . Ja mieszkam w
      Warszawie , działka w okolicach Działdowa , Nidzicy - mogę pomóc w
      transporcie . U mnie odpada nie wiem jak reagowałby w domu mój bulik
    • Gość: an Do Hani IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.04, 12:33
      HAniu,
      Prawda jest, ze w przypadku labradorow rzadkoscia jest ucieczka psa, byc moze
      podczas wakacji pies zaginal, nie odnalazl sie w nowym miejscu, badz zostal
      okrotnie porzucony. Proponuje wyslac ogloszenie do Gazety Wyborczej(sama kiedys
      takie wyslalam i znalazl sie wlasciciel, tak wiec z autopsji wiem, ze
      skutkuje). Jesli nie bedzie odzewu, obiecuje Tobie pomoc. TAk wiec informuj na
      forum o poczynaniach i jesli nie odnajdzie sie wlascicel, podam Tobie na siebie
      namiary. POzadrawiam cieplo,
      ania
    • kachazebra Re: eLABRADORKI:) 02.09.04, 09:13
      Do mojej rodziny wszedł w styczniu piękny czarny diabeł - Draco. Ma juz 10 m-
      cy. Kocha pływanie potrafi robic to 20 minut bez przerwy a ostatnio zrobił sie
      z niego przytulak. Zostaje w domu sam długo ale z krótkimi przerwami na
      potrzeby. Siedzenie w domu rekompensujemy mu o świcie, wieczorami i w
      weekendy i nie wygląda na nieszczęśliwego. Mieszkamy w bloku, ale pies ma
      więcej swobody niż większośc podwórkowców.
    • michust Re: eLABRADORKI:) 14.09.04, 22:05
      właśnie stałem się posiadaczem młodziutkiego laba mały terrorysta i prawie się nauczył załatwiać swoje potrzeby na podwórku pomimo swojego wieku ( 8 tygodni ), wszystko gryzie i rośnie w oczach :)
      • michust Re: eLABRADORKI:) 18.09.04, 16:31
        ale daje w kość 5 - 6 spacerów dziennie i te najlepsze o 2 w nocy wtedy jest taki spokój na osiedlu a noce coraz chlodniejsze :)
    • hariet Re: eLABRADORKI:) 15.09.04, 14:19
      A to moja mała cholerka :) Najukochańsza zazdrośnica i diablica :)
      Niedawno skończyła 4 miesiąc i pierwsze pływanie :) Mimo, że widziała taaką
      dużą wodę po raz pierwszy to jednak instynkt się obudził i po chwili już dała
      nura w szuwary :) W domciu przebywa z młdoszą "siostrą" golednką :)
      pozdrawiam wszystkich maniaków labradorów :)
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=15259186
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka