Dodaj do ulubionych

Ruja po sterylizacji-problem

20.08.04, 20:12
Moja kotka miała sterylizację w kwietniu tego roku.Operacja odbyła się bez
komplikacji,metodą tradycyjną nie oszczędzającą-szew miał ok.8 cm,usunięto
macicę i jajniki,pokazano mi to co wycięto.Do wczoraj było wszystko w
porządku.Wczoraj kotka zaczęła sie tarzać i pomrukiwać charakterystycznie no
a dzisiaj to już objawy rui w pełni.Pojechałam z nią do weterynarza który ją
operował wyjaśnić sprawę.Powiedział że u części kotek wysterylizowanych taka
ruja występuje niestety i czasem jest to jeden raz tylko a czasem parę razy w
nieregularnych odstępach.Zaaplikował kotce zastrzyk antykoncepcyjny i
powiedział że objawy powinny minąć.Kotka dostała ten zastrzyk ok.17,ale do
tej pory niestety nic się nie zmieniło.No ale może trzeba czasu żeby sytuacja
wróciła do normy.Ale dręczy mnie to czy ten weterynarz ma rację,czy to
normalne że są objawy rui i czy możliwe jest że kotka będzie miała ruje tak
jakby była niewysterylizowana.Wiem że nie może zajść w ciążę,ale nie tylko po
to ją sterylizowałam żeby nie mieć małych kotków.Ona się męczy a poza tym w
czasie rui obsikiwała mieszkanie niestety.Czy ktoś ma może podobny problem i
jak go ewentualnie rozwiązał?
Obserwuj wątek
    • Gość: lw Re: Ruja po sterylizacji-problem IP: *.crowley.pl 20.08.04, 21:31
      nazywano to tzw.syndromem trzeciego jajnika lub odprysków jajnikowych-część
      lekarzy twierdzi,ze to wina niedokladnego usunięcia jajników,le są też przypadki
      gdy otwarto sukę czy kotkępo raz drugi i w miejscu gdzie powinny być jakieś
      resztki jajnika nie było nic,tak więc przypuszczenie jest takie,że podobnie jak
      w endometriozie u kobiet,może być też tak,że istnieją podobnie jak w
      endometriozie ogniska śluzówki macicy poza macicą,tak i grupki komórek
      jajnikowych gdzieś w jamie brzusznej,i mogą to być tylko skupiska drobnych
      komórek odpowiedzialnych za produkcję hormonow,więc ich nie widać,bo nie ma
      typowych pęcherzyków jajnikowych,które są bardziej widoczne
      jeśli kotka była otyła to jest duże prawdopodobieństwo,że gdzieś w okolicy
      przwiązki,jaką podwiązano resztki naczynia dochodzące do jajnika,został też
      kawałek jajnika i jeśli ruje już nie pojawią się,to może być tak,że przewiązka
      jest gdzieś zaciśnięta na tym kawałku jajnika i po jakimsczasie on obumrze bez
      dopływu krwi,jeśli jednak ruje będa nadal-to właśnie można podawać hormony,w tym
      przypadku chyba najprościej w injekcji,ale właśnie na efekt,zresztą podobnie jak
      w przypadku przerywania rui tabletkami-potrzeba około 3 dni aby wyhamować ruję(w
      przypadku zastrzyku,który jest preparatem długodziałającym,a podany
      podskórnie,to jeszcze sam czas wchłaniania z miejsca injekcji może wydłużyć
      reakcje nawet do tygodnia,nie jest to oczywiście dobre rozwiązanie,bo jednak kot
      jest pod wpływem hormonów,na szczęście nie jest to częsty problem po sterylizacji
      kiedyś już odpisywałam komuś-trzeba też zwrocić uwagę(choć teraz już "po
      ptokach" bo koka i tak dostała zastrzyk,który może zależnie od metabolizmu kotki
      zatrzymać cykle rujowe na 4-24 miesięcy-co czasem się zdarza,u suk nawet 3
      lata)u kotek na wpływ na nie substancji typu fitoestrogeny,fitohormony-czyli
      substancji pochodzących z roślin,o budowie zbliżonej do zwierzęcych hormonów i
      feromonów-na przykład reakcja na kozłek lekarski(waleriana),a ja miałam
      pacjentkę,która zareagowała objawami jak w rui ale i wysypką na brzuchu
      jednocześnie-na wystawione przez właścicielke dla ozdoby chyba,ziele
      kozieradki-kotka się w nim tarzała a potem chodziła taka rozanielona i pobudzona
      po domu
      • zizi33 Re: Ruja po sterylizacji-problem 20.08.04, 21:43
        Dziękuję za fachową odpowiedź:)
        Kotka nie była otyła.Lekarz powiedział wprawdzie że ma trochę tłuszczu i żeby
        teraz uważać z jedzeniem ale też nie powiedział że jest otyła.No ale zawsze
        może być tak jak napisałaś,jakieś resztki mogły zostać zawsze.
        I tak się jeszcze zastanawiam z tą reakcją na różne zioła itp.Moja kotka
        zachowywała się właśnie jak w czasie rui kiedy znalazła w kieszeni mojej kurtki
        plastikową fiolkę z ziołowymi tabletkami uspokajającymi,oczywiście z
        walerianą.A wczoraj dostałam świeżą rybę,dopiero co złowioną i w zasadzie od
        kiedy ją poczuła(jak rybę patroszyłam) zaczęła się jej reakcja rujowa.Dosłownie
        była oniemiała i zaczęła się tarzać.No ale dzisiaj zaczęło się już wypinanie
        kuperka itp.więc pojechałam do lekarza.Lekarz wprawdzie powiedział że ta ruja
        po sterylizacji bierze się raczej z mózgu,bo on podwiązuje jajniki dość
        wysoko,no ale nie wiem czy to na pewno możliwe.
        W każdym bądź razie trochę się uspokoiłam.Dziękuję raz jeszcze:)
        • jul-kot Re: Ruja po sterylizacji-problem 23.08.04, 16:02
          Witaj!
          Być może jednak Twoja kotka nie ma rui, tylko ma taki charakter. Mam kotkę,
          która jest bardzo miła, grucha i przytula się jak w rui, ale to nie to samo.
          Tak zachowują się też koty, kiedy jest im przyjemnie, również wypinają kuperek
          przy głaskaniu, też zresztą i kocurki, tak samo jest z tarzaniem się. Niektóre
          koty bezdomne, sterylizowane i kastrowane tarzają się, kiedy przynoszę im
          jedzenie.
          Radziłbym Ci poczekać trochę z lekami i zastrzykami i obserwować kotkę. Może
          sama się uspokoi. Również ponowna operacja jest dyskusyjna, bo ruję, jeśli to
          jednak jest ruja, może wywoływać przez jakiś czas rozlana treść jajnika, parę
          komórek, których nikt nie zobaczy po otwarciu brzuszka.
          Pozdrawiam, Juliusz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka