zizi33
20.08.04, 20:12
Moja kotka miała sterylizację w kwietniu tego roku.Operacja odbyła się bez
komplikacji,metodą tradycyjną nie oszczędzającą-szew miał ok.8 cm,usunięto
macicę i jajniki,pokazano mi to co wycięto.Do wczoraj było wszystko w
porządku.Wczoraj kotka zaczęła sie tarzać i pomrukiwać charakterystycznie no
a dzisiaj to już objawy rui w pełni.Pojechałam z nią do weterynarza który ją
operował wyjaśnić sprawę.Powiedział że u części kotek wysterylizowanych taka
ruja występuje niestety i czasem jest to jeden raz tylko a czasem parę razy w
nieregularnych odstępach.Zaaplikował kotce zastrzyk antykoncepcyjny i
powiedział że objawy powinny minąć.Kotka dostała ten zastrzyk ok.17,ale do
tej pory niestety nic się nie zmieniło.No ale może trzeba czasu żeby sytuacja
wróciła do normy.Ale dręczy mnie to czy ten weterynarz ma rację,czy to
normalne że są objawy rui i czy możliwe jest że kotka będzie miała ruje tak
jakby była niewysterylizowana.Wiem że nie może zajść w ciążę,ale nie tylko po
to ją sterylizowałam żeby nie mieć małych kotków.Ona się męczy a poza tym w
czasie rui obsikiwała mieszkanie niestety.Czy ktoś ma może podobny problem i
jak go ewentualnie rozwiązał?