IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.04, 18:00
To nie jest prowokacja!!!
Mam pytanie - co o tym sadzicie? Pracuje w biurze podrozy i musze wam
powiedziec, ze mam ostatnio spore zainteresowanie ta forma wypoczynku. Moj
tata ma srutowke, ale nigdy nie udalo mi sie ustrzelic nawet glupiej
kuropatwy choc u mnie na dzialce jest ich mnostwo i kotka czesto przynosi do
domu po sztuce.
Obserwuj wątek
    • tamsin Re: Polowania 27.09.04, 18:03
      no to twoj tato ma niezly cel ;-))
      p.s.
      ogolnie to ja jestem przeciwko, chyba ze kot sam sobie radzi.
      • Gość: agga Re: Polowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 19:29
        Kot moj jest prawie samowystarczalny i poluje tez na kroliki, kaczki (kiedys
        malo sie nie utopila) i inne zwierzaki, ktore da rade zlapac. Szkoda tylko, ze
        zaraza konsumuje to w swojej misce, w domu. Juz nie wiem jak mam z nia walczyc
        w tej kwestii.
    • remislanc Re: Polowania 27.09.04, 18:05
      Może nie poluje strzelbą ale uwielbiam polowac na ryby. w tym roku mam m.in.
      11 sumów ( największy 19 kg). Łba mu nie moglem obciąć bo kregosłup gruby jak
      ręka. Opędzlowaliśmy go pieczonego na ognisku..................Łowię i ZABIJAM
      kilkaset ryb rocznie. Dla przyjemności i dla smaczku ( jest tyle sposobów
      przygotowania).A w Polsce kilka lat temu liczba wedkarzy przekroczyla 1 mln.
      I jest OK.
      • Gość: agga Re: Polowania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.04, 18:10
        uwielbiam wedzone wegorze - mniam, mniam... i lina w smietanie.
        A wiesz, ze nawet po odcieciu lba wegorz zawsze bedzie sie wil w strone wody? i
        ze jest bardzo zywotny i trudno go utluc?
        tak mi powiedzieli kiedys w Rucianem w centrali rybenj...
        • Gość: VIP-1 Re: Polowania IP: *.cwshs.com 27.09.04, 18:13
          albo losos wedzony
        • remislanc Re: Polowania 27.09.04, 18:20
          Na wegorza są dwa sposoby:
          1)natrzeć sola, obciąć leb i zostawić np. w wannie
          2)zostawić w siatce bez wody.krew wegorza jest trujaca po dostaniu sie do ranki.

          Są to najbardziej humanitarne sposoby uśmiercania węgorzy. Tak jak raki
          najlepiej żywe włożyć do gotującej wody.....A są luksusowe...
          • Gość: agga Re: Polowania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.04, 18:21
            a raki piszcza, czy krzycza jak sie je wrzuca do gara, nie? Tak slyszalam...
            • remislanc Re: Polowania 27.09.04, 18:24
              piszczą - czyli krzyczą.................:))
              ALE JAKOŚ TRZEBA JE ZJEŚĆ !!!!
              • Gość: agga Re: Polowania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.04, 18:26
                a jakie sa pycha! mmmmm... delicje!
                • remislanc Re: Polowania 27.09.04, 18:28
                  Malo jest tego mięska.Ale po spożyciu resztek szukam między zebami przez
                  tydzień........
            • Gość: VIP-1 Re: Polowania IP: *.cwshs.com 27.09.04, 18:24
              raki to tylko zapiszcza i koniec
              a probowalas gotowac takiego
              2 funtowego kraba?
              gnojek z gara wylezie jak
              przykrywki mocno trzymac nie bedziesz
              • Gość: agga Re: Polowania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.04, 18:28
                tylko gotowe spozywam - nie mam sily karpia utluc na wigilie, a ty mi z 2
                funtowym krabem wyjezdzasz;-))
                • Gość: VIP-1 Re: Polowania IP: *.cwshs.com 27.09.04, 18:34
                  eh tam, karpia to tylko w leb
                  czyms ciezkim trzepnac i do obrobki gotowy
                  ale z takim krabem to sie troche pomocowac trzeba
                  ale warto, bo i miesa wiecej niz w raku
          • mjot1 Węgorz 27.09.04, 18:54
            „Na wegorza są dwa sposoby:
            1)natrzeć sola, obciąć leb i zostawić np. w wannie
            2)zostawić w siatce bez wody.krew wegorza jest trujaca po dostaniu sie do ranki.
            Są to najbardziej humanitarne sposoby uśmiercania węgorzy. Tak jak raki
            najlepiej żywe włożyć do gotującej wody.....A są luksusowe...”

            Hmmm... Węgorz... Żywotna bestia okrutnie.
            Ile godzin tak trwasz w pozycji wyczekującej aż padnie?
            A jeśli np. masz kaprys by spożyć gościa z patelni? To jak ściągasz skórę z
            tego bez łba?
            Przeszkadza bestia w oprawianiu nieprawdaż? Wije się okropnie. Nie wiadomo czy
            żyje jeszcze czy to jedynie nerwy powodują te ruchy... niemiłe uczucie...
            A może by tak zanurzyć na chwilkę głowę tego biedaka w silnym roztworze wody z
            octem i zabić? Niż narażać na długie męki?
            To taka niezobowiązująca rada kolegi po kiju (byłego już niestety).

            Najniższe ukłony!
            Przypominający, że ryba jednak też ma układ nerwowy M.J.
            • Gość: agga Re: Węgorz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 19:25
              To chyba tylko najsta.rsi rybacy wiedza... O tej wodzie z ocetem. Dzieki za
              rade bo na Mazurach to mi przypada obrobka rybki, czesto wegorza rowniez i sie
              musze z nim meczyc naprawde dlugoooo.
            • remislanc Re: Węgorz 27.09.04, 19:53
              Staram się zabić jak najszybciej. Nie sprawia mi radochy patrzenie jak coś się
              męczy.Czy ktoś kto do zwierząt podchodzi z rozsadkiem od razu musi byc
              sadystą!!! A za sposób z octem - dzięki.Tej metody nie znałem.
    • Gość: VIP-1 Re: Polowania IP: *.cwshs.com 27.09.04, 18:12
      moj sasiad jest zapalonym mysliwym
      i bardzo sobie chwali takie wypady
      na polnoc, na losia lub misia
      ja niestety na to czasu nie mam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka