IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.04, 20:14
witam i z góry dzięki za pomoc,rady i wskazówki:-) zastanawiam się czy nie
zaopiekowac się fretką...ale jest to dla mnie dość egzotyczne zwierzątko.
prosze powiedzcie jakie są Wasze doświadczenia związane z hodowaniem fretki?
jakie są jej wymagania?jaka jest różnica pomiędzy fretką a tchórzofretką.
dziękuję
Obserwuj wątek
    • Gość: VIP-1 Re: fretka?? IP: *.city.mississauga.on.ca 05.10.04, 23:49
      futro zapchlone, jak kazde inne
      dasz jej miche, wode,
      na smyczy na spacer wyprowadzisz i bedzie zadowolone
    • comma Re: fretka?? 06.10.04, 08:36
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=128&w=13749845&v=2&s=0
      Oto wątek o fretkach z tego forum
    • captroy Re: fretka?? 06.10.04, 19:06
      mam jedno niezapomniane doswiadczenie z tym sympatycznym zwierzakiem..Znajomi
      hodowali to zwierzatko.Sorry ,ale dla mnie ich mieszkanie smierdzialo.
      • Gość: VIP-1 Re: fretka?? IP: *.cwshs.com 06.10.04, 19:12
        widocznie gruczolow to sympatyczne
        zwierzatko nie mialo wycietych
        najwyrazniej jakiegos bubla kupili
        i futrzak smierdzial, hehehe
        • m_q Re: fretka?? 07.10.04, 19:04
          Gość portalu: VIP-1 napisał(a):

          > widocznie gruczolow to sympatyczne
          > zwierzatko nie mialo wycietych
          > najwyrazniej jakiegos bubla kupili
          > i futrzak smierdzial, hehehe

          Gruczołów się nie wycina. Należy się dowiedzieć zanim się bzdurę napisze.
          Gruczoły nie mają wpływu na zapach (chyba że piszesz o gruczołach płciowych).
    • marta_i_koty Re: fretka?? 06.10.04, 21:23
      To prawda - fretki urocze są, ale śmierdzą potwornie. Vip ma rację, trzeba
      wyciać gruczoły i wtedy jest pachnąco;-)
      • m_q Gruczołów się nie wycina!!! 07.10.04, 19:03
        marta_i_koty napisała:

        > To prawda - fretki urocze są, ale śmierdzą potwornie. Vip ma rację, trzeba
        > wyciać gruczoły i wtedy jest pachnąco;-)

        VIP nie ma racji. Wycinanie gruczołów jest operacją skomplikowaną, grożącą
        komplikacjami, zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt nielegalną (dręczenie) i
        nie mającą wpływu na zapach. Żaden właściciel fretki ani odpowiedzialny
        weterynarz nie zaleci usunięcia gruczołów (poza rzadkimi wypadkami wskazań
        medycznych).

        Zapach niweluje kastracja i tylko kastracja.

        Zapraszam: www.fretki.org.pl
        • Gość: antypojeb Re: Gruczołów się nie wycina!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 19:04
          A kastracja to już nie jest dręczenie. Debilna logika.
          • m_q Re: Gruczołów się nie wycina!!! 07.10.04, 19:09
            Gość portalu: antypojeb napisał(a):

            > A kastracja to już nie jest dręczenie. Debilna logika.

            A czy wiesz coś o fretkach? Jak męczy się agresywny samiec w rujce bez samicy?
            Czym jest ruja pernamentna i anemia spastyczna u samic?

            Tu nie wystarczy być mocnym w pysku. Trzeba jeszcze trochę wiedzieć na temat
            zwierząt.
            • Gość: antypojeb [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 19:16
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: VIP-1 skoro juz radzisz czytanie, to tez poczytaj IP: *.cwshs.com 07.10.04, 19:28
          www.cypresskeep.com/Ferretfiles/Odor-FUSA.htm
          TO DESCENT OR NOT TO DESCENT?

          In the United States, most pet-store ferrets are routinely
          descented at the same time they are altered.
          In many European countries, descenting is illegal
          and is considered mutilation.


          zapewniam cie, ze "descenting" to nie jest kastracja
          • mysiam1 Re: skoro juz radzisz czytanie, to tez poczytaj 07.10.04, 19:48
            O, przyznam VIPowi rację. Sama czytałam na jakimś "fretkowym" forum o usuwaniu
            gruczołów.
            • m_q A co takiego czytałaś? 08.10.04, 08:33
              mysiam1 napisała:

              > O, przyznam VIPowi rację. Sama czytałam na jakimś "fretkowym" forum o
              > usuwaniu gruczołów.

              Argument "powalający" A co czytałaś? Bo o ile wiem, to wszyste fora dyskusyjne
              są przeciw temu zabiegowi. Wiesz, że dzwoni a nie wiesz w którym kościele.

              Tu masz wyjaśnienie: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
              f=128&w=16421340&a=16498709


              • mysiam1 Re: A co takiego czytałaś? 08.10.04, 08:46
                m_q napisał:

                > mysiam1 napisała:
                >
                > > O, przyznam VIPowi rację. Sama czytałam na jakimś "fretkowym" forum o
                > > usuwaniu gruczołów.
                >
                > Argument "powalający" A co czytałaś? Bo o ile wiem, to wszyste fora
                dyskusyjne
                > są przeciw temu zabiegowi. Wiesz, że dzwoni a nie wiesz w którym kościele.

                Hm...ja nie napisałam, że KAŻDEJ fretce usuwa się te gruczoły, a jedynie że
                słyszałam o takim zabiegu. I bardzo proszę bez takiego tonu. Nie interesuję się
                specjalnie fretkami, więc nie muszę wiedzieć, czy to dobre, czy nie. Poza tym
                tak się składa, że czytałam o tym na stronie angielskojęzycznej, a tam ten
                zabieg nie ma aż tak wielu przeciwników.

                • m_q Re: A co takiego czytałaś? 08.10.04, 08:51
                  mysiam1 napisała:

                  > m_q napisał:
                  >
                  > > mysiam1 napisała:
                  > >
                  > > > O, przyznam VIPowi rację. Sama czytałam na jakimś "fretkowym" forum
                  > o
                  > > > usuwaniu gruczołów.
                  > >
                  > > Argument "powalający" A co czytałaś? Bo o ile wiem, to wszyste fora
                  > dyskusyjne
                  > > są przeciw temu zabiegowi. Wiesz, że dzwoni a nie wiesz w którym kościele
                  > .
                  >
                  > Hm...ja nie napisałam, że KAŻDEJ fretce usuwa się te gruczoły, a jedynie że
                  > słyszałam o takim zabiegu. I bardzo proszę bez takiego tonu. Nie interesuję
                  się
                  >
                  > specjalnie fretkami, więc nie muszę wiedzieć, czy to dobre, czy nie. Poza tym
                  > tak się składa, że czytałam o tym na stronie angielskojęzycznej, a tam ten
                  > zabieg nie ma aż tak wielu przeciwników.
                  >

                  czyli "coś czytałaś" ale posłużyło Ci to do poparcia VIP-a. czy jeśli
                  przeczytasz o kretynach piłujących fretkom kły (to się niestety zdarza) to też
                  poprzesz argument, że fretki bez kłów nie gryzą? (akurat gryzą - znajomy
                  adoptował fretkę zabraną takim kretynom - gryzie do krwi).
                  • mysiam1 Re: A co takiego czytałaś? 08.10.04, 09:06
                    m_q napisał:

                    > mysiam1 napisała:
                    >
                    > > m_q napisał:
                    > >
                    > > > mysiam1 napisała:
                    > > >
                    > > > > O, przyznam VIPowi rację. Sama czytałam na jakimś "fretkowym"
                    > forum
                    > > o
                    > > > > usuwaniu gruczołów.
                    > > >
                    > > > Argument "powalający" A co czytałaś? Bo o ile wiem, to wszyste fora
                    >
                    > > dyskusyjne
                    > > > są przeciw temu zabiegowi. Wiesz, że dzwoni a nie wiesz w którym ko
                    > ściele
                    > > .
                    > >
                    > > Hm...ja nie napisałam, że KAŻDEJ fretce usuwa się te gruczoły, a jedynie
                    > że
                    > > słyszałam o takim zabiegu. I bardzo proszę bez takiego tonu. Nie interesu
                    > ję
                    > się
                    > >
                    > > specjalnie fretkami, więc nie muszę wiedzieć, czy to dobre, czy nie. Poza
                    > tym
                    > > tak się składa, że czytałam o tym na stronie angielskojęzycznej, a tam te
                    > n
                    > > zabieg nie ma aż tak wielu przeciwników.
                    > >
                    >
                    > czyli "coś czytałaś" ale posłużyło Ci to do poparcia VIP-a. czy jeśli
                    > przeczytasz o kretynach piłujących fretkom kły (to się niestety zdarza) to
                    też
                    > poprzesz argument, że fretki bez kłów nie gryzą? (akurat gryzą - znajomy
                    > adoptował fretkę zabraną takim kretynom - gryzie do krwi).
                    Niektórzy piszą i obcinaniu pazurów kotom, żeby nie drapały kanap, a ja jestem
                    tego przeciwniczką. Jednak jeśli ktoś napisze, że o tym słyszał, nie wyzwę go
                    od ignorantów, tylko wytumaczę, dlaczego to nie jest moim zdaniem dobry pomysł.
                    A ponieważ bardzo cenię sobie moją niezależność, pozwól że sama będę wybierała,
                    kogo popieram w danej chwili, dobrze?
                    • m_q O odpowiedzialności za słowo 08.10.04, 09:28
                      mysiam1 napisała:


                      > Jednak jeśli ktoś napisze, że o tym słyszał, nie wyzwę go
                      > od ignorantów, tylko wytumaczę, dlaczego to nie jest moim zdaniem dobry
                      pomysł.
                      > A ponieważ bardzo cenię sobie moją niezależność, pozwól że sama będę
                      wybierała,
                      >
                      > kogo popieram w danej chwili, dobrze?


                      Ja się nie bawię w forumowe koterie i sympatie. Pisze o faktach, żeby
                      nieświadomy właściciel nie zrobił krzywdy zwierzakowi.

                      VIP-1 napisał, że zwierzak śmierdział, bo nie miał wyciętych gruczołów. Poparł
                      go antypojeb. Ja napisałem wyjaśnienie. Potem Ty poparłaś VIPa. A skoro nie
                      sprawdziłaś (choć moje wyjaśnienie było już w wątku) tylko poparłaś VIPa, to
                      czyje zachowanie jest nieodpowiedzialne?

                      Sorry, możesz się kochać w kim chcesz, ale nie pisz bzdur.
                      • mysiam1 Re: O odpowiedzialności za słowo 08.10.04, 09:33
                        Poparłam VIPa w tym, że tak, jak on, czytałam o usuwaniu gruczołów. I myślę, że
                        bezkrytyczne słuchanie głosów na forum świadczyłoby o głupocie słuchającego, bo
                        tu można skonfrontować doświadczenia czy wymienić poglądy, a po konkretną
                        poradę należy się zwrócić albo do weterynarza, albo do hodowcy danego zwierzaka.
                        • m_q Re: O odpowiedzialności za słowo 08.10.04, 09:44
                          mysiam1 napisała:

                          > Poparłam VIPa w tym, że tak, jak on, czytałam o usuwaniu gruczołów.

                          VIP-1 napisał:
                          "widocznie gruczolow to sympatyczne
                          zwierzatko nie mialo wycietych
                          najwyrazniej jakiegos bubla kupili
                          i futrzak smierdzial"

                          Ty napisałaś:
                          "O, przyznam VIPowi rację. Sama czytałam na jakimś "fretkowym" forum o usuwaniu
                          gruczołów."

                          To nie jest poparcie tego, że się słyszało o usuwaniu. To jest poparcie tezy,
                          że usuwanie gruczołów niweluje zapach.

                          > I myślę, że
                          > bezkrytyczne słuchanie głosów na forum świadczyłoby o głupocie słuchającego.

                          Zobacz na początek wątku. Ludzie tu piszą z prośbą o radę. Ja odsyłam ich na
                          KOMPETENTNE forum a paru frustratów, którym internet zastępuje prawdziwe życie
                          pisze kategorycznym tonem bzdury. To nie jest w porządku.
                          • mysiam1 O matko..... 08.10.04, 10:02
                            ....naprawdę tylko w ten sposób można na tym forum zwiększać liczbę postów?
                            Jak na razie nikt nie napisał w odpowiedzi na Twój post, że to nieprawda i
                            fretkom wycina się z powodzeniem te gruczoły. Zauważyłeś? Nikt. W tej chwili
                            jest to akademicka dyskusja o tym, kto jest głupi na forum i jakie to
                            szczęście, że są tu także mądrzy ludzie znający się na rzeczy.
                            Doczytałam wątek przez Ciebie podany o rozumiem już, na czym polega szkodliwość
                            usuwania gruczołów, ale na litość boską przestańmy wałkować ten temat.
                            Analogicznie ktoś może napisać o zastrzykach hormonalnych dla kotek czy suczek
                            nie mając pojęcia o tym, że są b.szkodliwe; znajdą się osoby, które
                            wytłumaczą,dlaczego lepsza w tym wypadku jest sterylizacja i na tym wątek się
                            zakończy. Czy uważasz, że należy dalej o tym pisać? Być może VIP także nie
                            wiedział o szkodliwości wycinania gruczołów podobnie jak ktoś może nie wiedzieć
                            o szkodliwości podawania kotkom Provery - bo o tym się głośno nie mówi.
                  • lena_zienkiewicz Re:m_q 08.10.04, 09:30
                    do niektórych nie dociera prawda, ciężko jest się pogodzić z własną niewiedzą :
                    ( Na forum utworzyły się "grupki", w których jeden w obronie drugiego oczy
                    trzeciemy by wydrapał.
                    • m_q Re:m_q 08.10.04, 09:37
                      Wiem, są ludzie, dla których internet jest namiastką "prawdziwego" życia.

                      Wkurza mnie tylko to, że piszą o sprawach, o których nie mają pojęcia.
                      Zajrzy tu nieletnia panienka, kupi fretke (zwierzę ostatnio modne) i pobiegnie
                      do weterynarza, żeby usunął gruczoły. Jak weterynarzowi bardziej zależy na
                      kasie niż prawie i etyce to zrobi operację. Potem okaże się, że fretka jednak
                      śmierdzi i pannica wypuści go do lasu, gdzie zwierzak marnie zginie lub w
                      najlepszym razie odda go do schroniska.
          • m_q Wyjaśniam zainteresowanym i frustratom 08.10.04, 08:29
            Gość portalu: VIP-1 napisał(a):

            > In the United States, most pet-store ferrets are routinely
            > descented at the same time they are altered.
            > In many European countries, descenting is illegal
            > and is considered mutilation.
            >
            >
            > zapewniam cie, ze "descenting" to nie jest kastracja

            Zapewniam Cię, że wiem czym jest "descenting" i "neutering". Zwłaszcza "early
            neutering". Sa też inne kretyńskie operacje jak "declawing" i "defanging".

            W przeciwieństwie do Ciebie i większości frustratów-teoretyków tu się
            wypowiadających jestem też właścicielem fretki i wiem co nieco o tych
            zwierzakach.

            Fretki w USA pozbawia się gruczołów na masową skalę w "fabrykach" fretek takich
            jak Marshall Farm. Jest to połączone z kastracją i odbywa się przed otwarciem
            przez zwierzaka oczu (4 tydzień życia). Zwierzak zbyt wcześnie wykastrowanymoże
            mieć potem kłopoty zdrowotbne (głównie nadnercza) i żyje około dwóch lat
            dkrócej (średnia dla USA 5 lat średnia dla Europy 7-8 lat). W USA istnieją też
            prywatne hodowle na małą skalę, które nie kastrują niedojrzałych fretek
            (podpisują umowę zobowiązującą właściciela do kastracji) i nie usuwają
            gruczołów.

            Gruczoły doodbytnicze są takie same jak u psa lub kota. Jedyną różnicą jest to,
            że fretka od czasu do czasu "puszcza bąka" czyszcząc gruczoły. Zapach jest
            okropny ale ulatnia się po otwarciu okiem w pare minut. Wtedy też śmierdzi pupa
            zwierzaka, która wystarczy umyć. W sytuacji skrajnego zagrożenia fretka może
            użyć gruczołów ja tchórz - wystrzykuje w napastnika wydzielinę, która ma
            trwały zapach, ale są to sytuacje ekstremalne (np. atak psa bez smyczy na
            spacerze).

            Naturalny zapach fretki (silnie piżmowy) pochodzi nie z gruczołów
            doodpytniczycha z gruczołów na całym ciele, więc usunięcie gruczołów nic nie
            zmienia, chyba że obedrzesz całego zwierzaka ze skóry.

            Zabieg usunięcia gruczołów jest skomplikowany a rehabiklitacja długa i bolesna
            (zwierze ma rany wokół odbytu a s...ć musi). Jak weterynarz sp... operację (o
            co nie trudno) to uszkodzi zwieracze i fretka robi kupy w sposób "ciągły".
            Polecam wtedy powąchanie.

            Fretka samiec zaczyna intensywnie śmierdzieć po osiągnięciu dojrzałości
            płciowej. Wtedy też zaczyna znaczyć teren i być agresywny. Jak ktoś nie ma
            zamiaru mieć fretki - reproduktora i nie może znieść moczu na wszystkim co
            wystaje ponad ziemię to zalecanym rozwiązaniem jest kastracja. Wtedy zapach
            wraca do poziomu zapachu szczeniaka.

            Fretka samica intensywnie śmierdzi w rui. Samiczki się kastruje bo jeśli nie
            zostaną zapłodnione, to wpadają w tzw. ruję pernamentna i schodzą na anemię.
            Zabieg kastracji ratuje im życie.

            Wszystkie RZETELNE informacje o fretkach sa na stronie www.fretki.org.pl
            i w trzech wydanych po polsku książkach o fretkach.

            Frustratów - teoretyków: Martę i Koty, antypojeba i VIP-1 proszę, żeby nie
            wypowiadali się o sprawach, o których nie mają pojęcia.
            • albert.flasz Re: Wyjaśniam zainteresowanym i frustratom 08.10.04, 08:32
              m_q napisał:

              > Frustratów - teoretyków: Martę i Koty, antypojeba i VIP-1 proszę, żeby nie
              > wypowiadali się o sprawach, o których nie mają pojęcia.

              Wołanie na puszczy... Nie przejmuj się!
            • m_q Udowadniam głupotę argumentu VIP-1 08.10.04, 08:47
              VIP-1 wyżej podał linka do strony i zdanie mówiące TYLKO o tym, że większość
              fretek w sklepach w USA ma usunięte gruczoły a w Europie jest to zakazane.

              Zajrzałem na stronę, którą polecasz i co widzę?
              "Ferrets are born with anal scent sacs. They also have musk glands concentrated
              around their face and lightly spread throughout the rest of the body. The anal
              scent sacs do not contribute significantly to the smell of the ferret. The
              natural ferret odor comes from the other musk glands in the skin.
              (...)
              The strongest contributor to ferret odor is not the scent sacs or glands, but
              the hormones. A whole (unfixed) ferret will have a much stronger odor than
              spayed or neutered ferrets. When whole males (hobs) come into breeding season,
              they can be positively stinky. Not only do they produce more musk during this
              time, but they will also groom themselves with urine to make them smell
              more "attractive" to ferret females.The best way to reduce odor is to spay or
              neuter your ferret. "Altering" your ferret will take care of 90% of ferret
              odor."

              Czyli dokłądnie to, co napisałem powyżej.


    • marta_i_koty Re: fretka?? 07.10.04, 23:33
      Kastracja nie usuwa zapachu ( a raczej smrodu ) - likwiduje go tylko usunięcie
      gruczołów.
      • m_q Do marty_i_kotów 08.10.04, 08:31
        marta_i_koty napisała:

        > Kastracja nie usuwa zapachu ( a raczej smrodu ) - likwiduje go tylko
        > usunięcie gruczołów.

        Piszesz stanowczym tonem bzdury. Tu masz wyjaśnienie:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=128&w=16421340&a=16498709
        A jak ktoś nie lubi zapachu fretki to nie musi jej mieć. Są inne zwierzaki o
        mniej intensywnym zapachu. Np. koty.
        • pierozek_monika Re: Do m_q 08.10.04, 08:44
          dobrze, że wypowiadają się m_q jeszcze takie osoby jak Ty.
          Pozdrawiam
    • Gość: VIP-1 m_q, ty ekspercie od siedmiu bolesci, hehehe IP: *.cwshs.com 08.10.04, 12:51
      czytac tumanie nie umiesz
      a takie pierdolki wypisujesz
      ze az sie plakac chce


      m_q napisal:

      > Gruczolów sie nie wycina. Nalezy sie dowiedziec zanim sie bzdure napisze.
      dokladnie! POCZYTAJ, a potem bzdur moze nie bedziesz pisal
      gruczoly sie wycina
      nigdzie nie napisalem, ze wszedzie i kazdej fretce
      tak samo jak z kastracja, tlumoku jeden
      jedni kastruja, inni nie, kapisz?

      > Gruczoly nie maja wplywu na zapach (chyba ze piszesz o gruczolach plciowych).
      gowno prawda

      The best way to reduce odor is to spay or neuter your ferret.
      "Altering" your ferret will take care of 90% of ferret odor.
      100% - 90% = 10%
      umiesz odejmowac?

      m_q napisal:

      > VIP nie ma racji. Wycinanie gruczolów jest operacja skomplikowana, grozaca
      > komplikacjami, zgodnie z ustawa o ochronie zwierzat nielegalna (dreczenie) i
      ekspert kuzwa od legalnosci sie znalazl, hehehe
      ponownie, moja rada, poczytaj troche

      > nie majaca wplywu na zapach. Zaden wlasciciel fretki ani odpowiedzialny
      > weterynarz nie zaleci usuniecia gruczolów (poza rzadkimi wypadkami wskazan
      > medycznych).
      i znow pierdzielisz glupoty
      zaden wlasciciel?
      odpowiedzialny weterynarz?
      rzygac mi sie chce czytajac te twoje
      "fachowe", stanowcze wypowiedzi

      >
      > Zapach niweluje kastracja i tylko kastracja.
      >
      i znowu ta stanowczosc, hehehe
      TYLKO kastracja
      walnij lbem o sciane miejskiego szaletu
      to moze troche ci sie na polkach pouklada
      90% matematyku, tylko 90%

      a tu jeszcze troche sobie poczytaj
      bo z tego co piszesz to wydaje mi sie, ze link "po lebkach" przeczytales

      Undescented ferret kits may poof while at play or when waking up.
      Some "leak" while asleep and dreaming.
      Others may seem to poof for no reason at all.
      Generally, this behavior subsides by one year of age.
      There are two reasons that you may elect to have a ferret descented.
      The first is medical, and the second is behavioral.
      Undescented ferrets may have a problem with impacted anal glands
      or recurring anal gland infections. In these cases,
      the anal sacs must be removed. There are also some ferrets
      who blow bombs constantly or seem to have no control
      over their anal sacs, even when they are mature and fixed.
      If your ferret is unbearable to live with because of this behavior,
      you may need to descent your ferret.

      • m_q VIP-1 - ostatnia odpowiedź dla frustrata 08.10.04, 13:28
        Gość portalu: VIP-1 napisał(a):

        > gruczoly sie wycina
        > nigdzie nie napisalem, ze wszedzie i kazdej fretce
        > tak samo jak z kastracja, tlumoku jeden
        > jedni kastruja, inni nie, kapisz?

        Napisałeś:"widocznie gruczolow to sympatyczne
        zwierzatko nie mialo wycietych
        najwyrazniej jakiegos bubla kupili
        i futrzak smierdzial, hehehe"

        Czyli napisałeś, że zwierzak śmierdział, bo nie miał gruczołów wyciętych i że
        zwierzak bez gruczołów wyciętych to bubel.

        Zaleciłeś (bez żadnych podstaw) zabieg sprzeczny z prawem i do tego
        nieskuteczny. Zgodnie z Twoim poniższym wyliczeniem i stroną o którą się
        opierasz nieskuteczny w ponad 95%. Bo fretka bez gruczołów śmierdzi dalej jak
        ponad 95% fretki z gruczołami.

        > > Gruczoly nie maja wplywu na zapach (chyba ze piszesz o gruczolach plciowy
        > ch).
        > gowno prawda
        >
        > The best way to reduce odor is to spay or neuter your ferret.
        > "Altering" your ferret will take care of 90% of ferret odor.
        > 100% - 90% = 10%
        > umiesz odejmowac?

        Czyli 90% zapachu to gruczoły płciowe, a tylko 10% tu gruczoły zapachowe, z
        czego większość jest na skórze a nie w d... .

        A "altering (spaying or neutering)" to właśnie kastracja a nie usuwanie
        gruczołów doodbytniczych.

        > ekspert kuzwa od legalnosci sie znalazl, hehehe
        > ponownie, moja rada, poczytaj troche (...)
        > i znow pierdzielisz glupoty
        > zaden wlasciciel?
        > odpowiedzialny weterynarz?
        > rzygac mi sie chce czytajac te twoje
        > "fachowe", stanowcze wypowiedzi

        Poczytałem, na przykład na stronie weterynarza:
        "Dostaję sporo maili z pytaniem o zapach wydzielany przez gruczoły
        okołoodbytowe i możliwość ich chirurgicznego usunięcia.
        Otóż rzadko się zdarza że przestraszona fretka opryska nas zawartością
        gruczołów. Usunięcie gruczołów według ustawy o ochronie zwierząt jest
        przestępstwem związanym z dręczeniem zwierzęcia i nie wykonuje się tego"
        www.vetmozga.com/artykuly/fretki.php
        USTAWA
        z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt.
        Rozdział 8
        Zabiegi na zwierzętach
        Art. 27.
        1. Zabiegi lekarsko-weterynaryjne na zwierzętach są dopuszczalne dla ratowania
        ich życia lub zdrowia oraz dla koniecznego ograniczenia populacji i mogą być
        przeprowadzane wyłącznie przez osoby uprawnione.
        tttp://www.sejm.gov.pl

        Jakieś pytania?

        Widzisz, ja w przeciwieństwie do Ciebie nie frustruję się za wielką wodą i nie
        muszę się wyżywać przez internet. Mam za to fretkę i sporo wiem i o tych
        zwierzakach i o prawie...

        > > Zapach niweluje kastracja i tylko kastracja.
        > >
        > i znowu ta stanowczosc, hehehe
        > TYLKO kastracja
        > walnij lbem o sciane miejskiego szaletu
        > to moze troche ci sie na polkach pouklada
        > 90% matematyku, tylko 90%

        A usunięcie gruczołów TYLKO mniejszą część z 10%. Czyli poniżej 5%. Chyba że
        wsadzisz fretce nos do d... (wtedy masz 100%) frustracie zza wielkiej wody.
        Żałosny jesteś z tymi procentami...

        > Undescented ferret kits may poof while at play or when waking up.
        > Some "leak" while asleep and dreaming.
        > Others may seem to poof for no reason at all.
        > Generally, this behavior subsides by one year of age.
        > There are two reasons that you may elect to have a ferret descented.
        > The first is medical, and the second is behavioral.
        > Undescented ferrets may have a problem with impacted anal glands
        > or recurring anal gland infections. In these cases,
        > the anal sacs must be removed. There are also some ferrets
        > who blow bombs constantly or seem to have no control
        > over their anal sacs, even when they are mature and fixed.
        > If your ferret is unbearable to live with because of this behavior,
        > you may need to descent your ferret.

        Czyli przy wskazaniach medycznych (zapalenie) lub kiedy fretka "bączy" bez
        przerwy. Generalnie - w rzadkichh i medycznie uzasadnionych przypadkach. "May
        poof" "may have" i "may need".

        EOT
        • Gość: VIP-1 uparty jak dziecko jestes IP: *.cwshs.com 08.10.04, 13:51
          buraku kolchozniany
          "ja mam fretke"
          "ja duzo o fretkach wiem"
          "ja przypysy znam"
          hehehehehe
          pisz sobie co chcesz
          nie zmienia to faktu
          ze tutaj fretkom wycinaja gruczoly
          i ze jest to legalne
          wiec nie uogolniaj tych swoich bzdetow
          tylko pisz ze w PL sie tego nie robi
          ze w PL jest to zabronione

          i to co napisalem na poczatku
          ze od futrzaka wanialo
          bo nie mial gruczolow wycietych
          to jest prawda, jak rowniez
          ze moim zdaniem jest to bubel

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka