prawda1
28.10.04, 19:23
Za czasów obecnej dyrektorki na paluchu dzieje się TRAGICZNIE!Zwierzęta są
wygłodzone, chude. Starsze psy leża w leżankach z własnymi odchodami, są
brudne, łyse, opuchnięte, zakrwawione i zaropiałe.
Bez przerwy dochodzi do śmiertlelnych zagryzień i okropnych pogryzień,
sama byłam świadkiem gdy psy z boksu rozszarpały tak psa, że prawie stracił
głowę.
Psy na łańcuchach bardzo rzedko sa wyprowadzane, a niektóre wcale. Niektóre
siedza na metrowych łańcuchach z bardzo mocno zawiązanymi obrożami, tak że
się duszą i mają rany wokół szyi. Chcę dodać że dyrektorka obiecywała że
wybuduje im boksy, owszem - wybudowała, ale nie dla nich, bo to sa zwykłe
kundle.
Poza tym dyrektorka wydaje psy specjalnie do rozpłodu lub jako reproduktory,
mało to juz nieszcęśc i rasowych w schroniskach??! A jaki jest jej cel..?
Jak tez można wyjasnić, że nie wydała pewnego rasowego psa nikomu, tylko
pewnym ludziom - "znajomym", a później po tej suce nie było ani śladu w
kartotece,....?Money,money,money...
Psy siedzą na malutkich wybiegach, w starych dziurawych, zardzewiałych
klatkach z których wytają druty.
Codziennie na Paluchu pada min 5 kotów...
Poza tym od 2 miesiecy starałam sie o adopcję biednego staruszka - z nużycą,
zanikiem mięśni itp - a dyrektorka mi go nie dała do domu!!Jaki powód - "bo
NIE!"
tOI SIE NAZYWA MIŁOŚC DO ZWIERZĄT??a PIES WKOŃCU ZDECHŁ WE WŁASNYCH ODCHODACH!
tAK POZWALA SIE CIERPIEĆ ZWIERZĘTOM!
a TE ROZSZARPANE TO "NATURALNA SELEKCJA"!
Poza tym z oszczędności (a pieniędzy jak lodu!!) postawiła klatki o bardzo
niksim ogrodzeniu, w związku z czym już kilka psów powiesiło si,ę na
ogrodzeniach a nikogo to nie obchodzi!
Dyrektorka nie zezwala na zapłatę za pewne operacjie, konsultacje i
sterylizacje w prywatnych kilnikach - a potem oddaje chore, kalekie zwierzeta
i do rozpłodu!
jest to jawny brak chęci pomocy!
a psy co chwila odgryzające własne ogony?!
A teraz najciekawsze - dyrektorka gdy dowiedziała się ze swoim zastępcom,
ze "starszy" wolontariusze buntują się przeciw niegodnym warunkom stwarzanym
dla zwierząt - postanowiła wyrzucił wszystkich starych wolontariuszy, oprócz
2 wolontariuszek które ma "w kieszeni"!Ja - jako wolontariusz spedziłam na
paluchu 8 lat! A co z psami, którymi sie opiekuję?Teraz pozwoli sie im by
zdechły lub zostały rozszarpane, pozwoli im sie zdziczec w małych klatkach!
niektóre psy nawet przez kilka miesiecy nie widzą świtła bo siedzą w ciemnym
zamkniętym pomieszczeniu - ich nazwa "nocne" odzwierciedla stan tam
panujący...
Na kociarni grzyb - to sa remonty dyrektorki przygotowane specjalnie "pod
publiczkę"
Mam zdjęcia i filmy udowadniające że tam tak się dzieje!Jak ktos je chce to
prosze napisać, a chętnie przeslę!
To jest jawne bezprawie, praktyki Łukaszenki! Nie pozwólmy na to! Nie bądźmy
obojętni! Powiedzmy "NIE" I POMÓZMY WRESZCIE ZWIERZETOM, BO MOŻE BYĆ JUZ
CHYBA TYLKO LEPIEJ...cHOIC NIEKONIECZNIE - DYREKTORKA POTRAFI STWORZYĆ
PRAWDZIWE PIEKŁO O JAKIM NIKOMU SIĘ NIE ŚNIŁO..
pRAGNĘ DODAĆ, ZE OSOBA JUZ CAŁKOWICIE BEZ SKRUPUŁÓW JEST TEZ JEJ ZASTĘPCA
KTÓRY az się cieszy widząc cierpienie zwierząt.